Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

LIEBSTER BLOG i VERSATILE BLOG

Dziękuję za nominancję koleżance UNKOWN z bloga  unknownandother :) , Patrycji z bloga emerald-brush i Alexis93 z mojakosmetycznapasja



"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Pytaniaod UNKOWN

1 . Co cię skłoniło do założenia bloga ?

W październiku zaczęłam znów swoje WŁOSOMANIACTWO, które nachodzi mnie raz na jakiś czas. Przeglądałam wtedy różne blogi i spodobało mi się jak pisze Eve - http://blogeve-evel.blogspot.com/ . Pomyślałam wtedy, że też tak chcę :) też chciałam się dzielić swoimi poradami :)


2 . Ile już prowadzisz bloga ?
Od 12 listopada :) Mój pierwszy post - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2012/11/maseczka-do-wosow.html

3 . Do czego dążysz w pielęgnacji włosów ?

Chcę pozbyć się farby chemicznej z moich włosów - ale stopniowo, gdyż uwielbiam długie włosy i nie chcę ich teraz skracać. Zależy mi też na tym, żeby wypadały mniej. A tak, jestem z nich bardzo zadowolona, są miękkie, błyszczące i zdrowe.




4 . Masz zwierzęta ? Jakie ?

Od 2,5 roku mam kociaczka. Nie jest już taki mały i słodki jak na zdjęciu. Dużo je i dużo sra ;P Nie słucha się i niszczy co popadnie ;) Ale bardzo go kocham <3 Zrozumiałam, że bardzo ważną decyzją jest decyzja o posiadaniu zwierzaka. To duży obowiązek i nie można z niego od tak zrezygnować. Jeśli chcę gdzieś wyjechać na dłużej sama - mam problem. Nawet wypad na weekend nie wchodzi w grę bo zwierzę trzeba nakarmić i napoić. Pamiętajmy o tym decydując się na zwierzątko. Musimy mieć dla niego czas!




5 . Co Cię najbardziej wkurza ?

Dużo rzeczy, z natury jestem nerwus ;/

6 . Ulubiona piosenka ?
Mam ich wiele, dzisiaj może to?





7 . Jakie posty czytasz najchętniej ?

Jeśli chodzi o blogi kosmetyczne to... hmm... o tym co właśnie sama testuję, testowałam lub zamierzam w niedalekiej przyszłości. Lubię poznawać opinie innych na temat danego produktu. Podobają mi się jeszcze posty "zdjęciowe", gdzie nie trzeba czytać, można oglądać.

8 . Książka którą ostatnio przeczytałaś ?

Jestem w trakcie "Poradnika pozytywnego myślenia", dobra książka aczkolwiek taka smutna. Inna niż film. Bardzo można się wczuć w bohatera :) Próbowałam przebrnąć przez "50 twarzy Greya" ale się zablokowałam w połowie ;o

9 . Film który możesz oglądać 100 razy a i tak Ci się nie znudzi ?

  • Armageddon 
  • My Sassy Girl 
  • Pingwiny z Madagaskaru (to serial, wiem ;P) 
  • Królowa Potępionych 

I wiele wiele innych...

10 . Ulubiona pora roku ?

Jesień...

                           


11 . Co cienisz w ludziach ?

Bardzo lubię, kiedy ludzie potrafią zarażać pozytywną energią, potrafią uśmiechnąć się, kiedy Ci źle. Serdeczność obecnie najbardziej cenię w innych :)


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


PYTANIA OD PATRYCJI

1. Od kiedy prowadzisz bloga i dlaczego go założyłaś?

Bloga prowadzę już pół roku. Założyłam go, ponieważ lubię pisać:) Znam też wiele "ciekawostek" a lubię się nimi dzielić - blog to doskonała forma udzielania porad. 

2. Skąd się wzięła nazwa Twojego bloga? 

Dziesięć lat temu wymyśliłam sobie domenę (czy pseudonim) HERRBATA i tak zostało. Używam tego  jako nick niemalże na wszystkich portalach. A ponieważ udzielam porad, to stąd PORADY HERRBATY :)

3. Piosenka, którą najchętniej słuchasz w tym miesiącu?



4. Jaki jest Twój ulubiony cytat? 

Szekspir - Miłość choć ślepa i głucha, idzie gdzie zechce i czego chce słucha

5. Czy zdarza Ci się iść spać w makijażu? 

Teraz na szczęście są to na prawdę sporadyczne przypadki... ale jak byłam młodsza to wyczerpana po imprezie, lub zajechana po pracy, nie miałam w zwyczaju przejmować się co pozostało mi na twarzy.  Odkąd pilnuję siebie i pamiętam o demakijażu, nie mam już takich pryszczuff.

6. Czego nie lubisz jeść? 

Klusek, rolad, kopytek, bigosu, mięs i ryb w galaretach.

7. Ulubiony blog i vlog? 

Vlogów nie lubię :P
Ale jeśli chodzi o blogi, to jest ich sporo. Mam całą listę w swojej subskrypcji. Ale są to blogi kosmetyczne - o urodzie :)

8. Jaki aktualny trend w modzie uważasz za totalny obciach? 

W sumie każdy trend jest fajny, ale nie do każdego pasuje. Obciach jest wtedy, kiedy w ciuchach wyglądamy kiespko - są przyciasne, za duże, nie pasują kolorami

9. Jak dbasz o figurę? 

Figura na razie musi dbać sama o siebie. Jestem trochę zabiegana i brakuje mi czasu na gimnastykę. Odgrzebałam skakankę i raz na jakiś czas skaczę - ale to mało. Staram się zdrowo odżywiać ale lubię fast foody i nie umiem z nich zrezygnować P;

10. Reklama telewizyjna,która działa Ci na nerwy?

Większość reklam jest durnych i całkowicie bezsensu. Mało oglądam telewizji, ostatnio drażniły mnie reklamy Play'a

 11. Co najbardziej lubisz czytać na innych blogach?

Recenzje kosmetyków, których używam lub zamierzam :) Lubię także czytać o zdrowiu, poradach  włosowych i oglądać zdjęcia stylizacji :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 PYTANIA OD ALEXIS93


1. Dlaczego założyłaś bloga ?
 Wyprowadziłam się na Śląsk, zostawiając nad morzem przyjaciół, towarzystwo i rodzinę. Myślę, że głównym powodem założenia bloga była potrzeba kontaktu z innymi a także chęć podzielenia się moją wiedzą z innymi dziewczynami :)
 
2. Co daje ci prowadzenie bloga ?
 Poznałam mnóóóóóóóstwo zajebiaszczych dziewczyn, z którymi chętnie wypiłabym niejedno piwo ;P Mam także poczucie radości, kiedy okazuje się, że swoimi notkami pomagam innym dziewuszkom :)
 
3. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie codziennego makijażu ? (jeden)
 Tusz do rzęs.
 
4. Makijaż oczu czy ust ?
 OCZY!
 
5. Jeżeli wakacje to aktywnie czy raczej leniuchowanie na plaży ?
 Wakacje, czy jakikolwiek inny wolny czas wolę spędzać na leniuchowaniu - już tak mam. TV, trawnik, dobra książka, miłe towarzystwo - tego potrzebuję do wypoczynku.
 
6. Lato czy zima ?
 Lato ;P
 
7. Twój kosmetyczny ulubieniec ?
 Błyszczyk do ust CARMEXa mietówkowy
 
8. Ulubiona firma kosmetyczna to ?
 GREEN PHARMACY
 
9. Bez czego nie wyobrażasz sobie życia ?
 Bez miłości!!!!!Bez R.g. <3
 
10. Co lubisz robić w wolnych chwilach ?
 Oglądać seriale, leżeć, spać, pisać (bloga, wiersze), grać (AION, Lineage II)
 
11. Ulubiony serial ?
Gotowe na Wszystko, ale się już skończył niestety ;(---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Została jeszcze KANA z http://www.dbaj-o-wlosy.com/ , która nominowała mnie do






Szczegółowe zasady zabawy/wyróżnienia są następujące: każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.  


Więc 7 faktów o mnie tutaj i zaraz :)

Fakt 1
Skończyłam Technikum Hotelarsko Gastronomiczne :) Dzięki temu moja wiedza na temat zdrowego odżywiania jest na prawdę na poziomie ;p

Fakt 2
Mam 28 lat, ale wyglądam i czuję się na jakieś 24 xD

Fakt 3
Lubię spać do 10tej a nawet do 11tej, nawet jak położę się wcześnie. Może jestem leń, może mam większe potrzeby od innych - ale prawda jest taka, że ja kocham spać!

Fakt 4
Lubię jeść i  czasami jem więcej niż mój chłopak ;o Ale waga stoi mi w miejscu. Chciałabym schudnąć, tak z 5 kilo...

Fakt 5
Marzy mi się "BLOGOWA SŁAWA" :D
Chciałabym mieć stałe czytelniczki, dziewczyny które będą korzystać z tego co piszę. Powoli zaczyna się to dziać... także wszystko przede mną!

Fakt 6
Moim marzeniem jest napisać książkę :) A dokładniej jakiś tomik bajek dla dzieci.

Fakt 7
Od roku mieszkam na Śląsku i bardzo tęsknię za Morzem.......




Jakiś czas temu nominowałam ukochane blogi, więc tym razem sobie odpuszczę :P


Ale dziękuję za wyróżnienie. To mi przypomina "ZŁOTE MYŚLI" z dzieciństwa, kiedy w zeszycie odpowiadało się na pytania koleżanek ;p Miałyście coś takiego? Pozdrawiam gorąco :)

Czy szampony dla dzieci są dobre również dla dorosłych?

Chwilkę temu pisałam o szamponach - jak go najlepiej dobrać, na co zwracać uwagę.Ponieważ w "blogosferze" panuje moda na stosowanie szamponów dla dzieci, chciałam napisać parę zdań w tym temacie. To jest moja własna opinia :) Wiem, że wielu dziewczynom takie szampony służą... ale czasami się zastanówmy, czy to na pewno dobry kosmetyk dla dorosłej kobiety. Spotkałam się z różnymi opiniami dermatologów, jak i samych korzystających... 

Czy dorosły człowiek może myć włosy szamponami dla dzieci? 
Skóra dorosłego człowieka ma zupełnie inną strukturę niż skóra dziecka. Dlatego stosowanie tzw. dziecięcych kosmetyków rzadko ma uzasadnienie. Szampony dziecięce często pozbawione są też składników odżywczych [proteiny, ekstrakty itp.], które potrzebne są w pielęgnacji włosów, wystawionych na niszczące działanie różnych czynników zewnętrznych. "Potrzeby" dziecięcej czupryny są zupełnie odmienne od włosów dorosłej osoby.  Pamiętajmy również, że dziecięce kosmetyki też mogą podrażniać naszą skórę! Nie można z góry twierdzić, że są delikatniejsze i lepsze od tych, których używamy zazwyczaj do codziennej pielęgnacji. Każda mama małego dziecka z pewnością chociaż raz użyła dziecięcej oliwki, szamponu czy mydełka. Niektóre z nich twierdzą, że takie produkty są lepsze, bo nie zawierają wielu szkodliwych składników które są w “dorosłych” kosmetykach, np. spieniaczy, a zarazem wysuszaczy, oraz wielu konserwantów.

Masz skórę wrażliwą lub suchą? Sięgnij po apteczne kosmetyki stworzone specjalnie dla dorosłych. Na rynku jest wiele delikatnych środków do mycia włosów, także dla dorosłych. Zawierają dodatkowo składniki niezbędne dla „dorosłej” skóry, których nie znajdziesz w kosmetykach dla dzieci, m.in. filtry, witaminę C i E. Środki te w dużo lepszy sposób oczyszczą skórę głowy z zanieczyszczeń, środków do stylizacji i dostarczą włosom potrzebnych substancji pielęgnacyjnych, czego nie otrzymamy po szamponie dla dzieci. 

Sporadyczne stosowanie szamponu dla dzieci nie jest złe. Jeśli raz na kiedyś, dla odmiany, umyjemy włosiaki szamponem dla dzieci - nic się nie stanie. Może to mieć nawet fajny wpływ na włosy. Są osoby, którym mycie kosmetykami dla dzieci przynosi na prawdę same korzyści. Ale zanim zdecydujemy za nasze włosy - może skonsultujmy się z dermatologiem, on najlepiej doradzi nam czy takiego szamponu powinnyśmy używać, czy też nie.



Szampony - na co zwracać uwagę przy jego wyborze?


Hmm ciekawe czy Samara długo się zastanawiała nad wyborem szamponu :)



A tak właściwie, po co nam szampon?
Szampon usuwa kurz, nadmiar łoju, resztki kosmetyków po stylizacji i odżywia włosy. Dzięki temu skóra głowy i włosy lepiej oddychają i mogą łatwiej wchłaniać substancje odżywcze.
Ale jaki szampon wybrać, skoro na rynku jest tyle różnych rodzai? Skąd mamy wiedzieć, który nam będzie dobrze służył?
Przede wszystkim kondycja naszej skóry jest wyznacznikiem decydującym o wyborze właściwego szamponu, drugorzędne znaczenie ma cena i marka producenta.
Cena szamponu nie zawsze jest równoznaczna z jego jakością. Warto pamiętać, że wiąże się to zwykle z reklamą, jak i renomą danej marki. Dlatego czytajmy etykiety. No i oczywiście na samym początku musimy rozpoznać strukturę naszych włosów i ich potrzeby, aby ustalić, jaki szampon sprawdzi się do naszej czuprynki.


Rodzaje włosów i ich "szamponowe" potrzeby - czyli jak dobrać szampon do naszych potrzeb?


Włosy suche i łamliwe
Takim włosom potrzebne są kosmetyki natłuszczające i odżywcze, przede wszystkim proteiny i lipidy, które zatrzymują wilgoć w głębi włosa. Przeważnie do takich szamponów dodaje się silikon, aby dodać włosom blasku.
Znajdziemy je w takich szamponach jak np. Gliss Kur Nutri-Protect, Herbal Essences, Elseve re-Nutrition, Pantene Pro-vi.

Włosy farbowane
Wybierajmy szampony z substancjami nawilżającymi, wygładzającymi, utrwalającymi kolor i odbudowującymi strukturę włosa. Szamponów do włosów farbowanych jest wiele - polecam Brilliant Colour (Nivea)


Włosy przetłuszczające się
W szamponach do włosów przetłuszczających się zawarte są substancje hamujące zbyt intensywną pracę gruczołów łojowych, a jednocześnie nawilżające. Mają one dość dużo substancji myjących SLS, bądź SLES, a bardzo mało substancji natłuszczających.
Możemy sięgać po takie szampony jak : Rzepa (Joanna), Z Apteczki Babuni (Joanna), Seboradin.


Włosy z łupieżem
Szampony przeciwłupieżowe przede wszystkim mają za zadanie hamować, a przy tym obniżać działanie mikroorganizmów. Powinny  zapobiegać nieprawidłowemu rogowaceniu i złuszczaniu naskórka. Taki szampon powinien jednocześnie pielęgnować i leczyć. Szampony przeciwłupieżowe powinny też zawierać substancje łagodzące podrażnienia skóry głowy, redukujące wypadanie włosów i odbudowujące. W skład szamponów przeciwłupieżowych wchodzą takie substancje jak: pirytonian magnezu, ostopirox, pirytonian cynku, climbazol, jak i kwas salicylowy.
Polecam szampony: Head&Shoulders, Seboradin, Dercos (Vichy).

Włosy słabe i wypadające
Szampony dla takich włosów powinny zawierać substancje wzmacniające, poprawiające odżywienie cebulek. Zarazem powinny być łagodne i zawierać z ekstrakty roślinne i witaminy. Dobrym szamponem (jaki sama stosuję) jest szampon z rzepą (Joanny)


Dla alergików poleca się stosowanie szamponów hipoalergicznych lub delikatnych środków pielęgnujących, przeznaczonych dla dzieci, które nie zawierają sztucznych barwników, alergenów oraz wywołujących uczulenie ekstraktów roślinnych.


Na rynku dostępne są również szampony do włosów cienkich, normalnych, kręconych, prostych, blond, ciemnych, zniszczonych, powiększające objętość, opóźniające proces starzenia się włosów i mnóstwo innych, spośród których każdy jest w stanie znaleźć idealny produkt dla siebie.



Warto zwrócić uwagę, czy szampony zawierają składniki działające na mieszki włosowe, strukturę włosa i skórę.

Ceramidy - wzmacniają spoistość komórek włosa, zmienia właściwości jego powierzchni, czyniąc ją bardziej hydrofobową, zmniejsza straty białka podczas mycia, a także zwiększa odporność na szkodliwe działanie promieni UV, chronią przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i przed wysuszeniem.

Olejki roślinne - mają działanie nawilżające, uelastyczniają włosy, chronią przed promieniami słonecznymi, nabłyszczają, ułatwiają rozczesywanie. Witaminy A i E - regenerują, chronią prze wolnymi rodnikami i promieniami i UV.

Kolagen i elastyna - wspomagają wzrost włosów, zapobiegają utracie wilgoci.

Pantenol - łagodzi objawy zapalne skóry, przyśpiesza wzrost i regeneracje włosów.

Wyciągi z ziół - regulują wydzielane łoju, mają działanie kojące i lecznicze na skórę głowy.


SZAMPONY Z "SLS" - co to?
Sodium Lauryl Sulfate – SLS, Sodium Laureth Sulfate – SLES


SLS i SLES to tanie detergenty syntetyczne stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń.

Stosowane regularnie:
• przesuszają i podrażniają skórę
• zaburzają wydzielanie łoju i potu
• wywołują świąd i wypryski
• przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym także prosaków)
• szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych u dzieci i dorosłych

Istnieją takie składniki, jak m.in. niektóre silikony czy pozostałości po środkach stylizujących, które da się usunąć z powierzchni włosa tylko silniejszym, anionowym detergentem (np "SLSy"). Z jednej strony nieusuwana warstwa nadbudowuje się przez co włosy stają się ciężkie i nieświeże - z drugiej strony szampony z silniejszymi detergentami odzierają włosy i skórę z warstwy lipidowej, co może nie być dobre. Dlatego uważam, że nie powinno się rezygnować całkowicie z szamponów z SLSami, ale na pewno ograniczyć ich stosowanie.
Czy kupować szampony z SLSami w składzie powinniśmy ocenić sami, indywidualnie.
Jeśli codziennie, podczas stylizacji, nakładamy dużą ilość chemii na włosy - trzeba ją zmyć. Zwykły, łagodny szampon nie podoła temu zadaniu. Tu musi wkroczyć mocniejszy szampon, który dobrze zmyje resztki kosmetyków.
Jeśli nie używamy kosmetyków z silikonami ani produktów do stylizacji - wystarczy raz na tydzień umyć włosy silniejszym szamponem a na co dzień stosować łagodne.

Silikony w szamponach - bać się?
Silikony to substancje, których zadaniem jest pogrubienie i wygładzenie włosów. Oblepiają one strukturę włosa, tworząc iluzję zdrowego blasku. Jednak silikonowa bariera utrudnia składnikom pielęgnacyjnym dotarcie do wnętrza włosa. W efekcie fryzura może sprawiać wrażenie sztucznie obciążonej. Silikon silikonowi nie równy - umownie możemy podzielić silikony na te "gorsze" i "lepsze". Do tzw. „bardziej przyjaznych” silikonów możemy zaliczyć np. łatwy do usunięcia, rozpuszczalny w wodziedimethicone copolyol lub silikony, które posiadają PEG/PPG w nazwie. Istnieją również silikony nierozpuszczalne w wodzie, jednak dające się łatwo usunąć przy pomocy łagodnego szamponu, są to np. dimethicone lub dimethiconol. Natomiast chcąc pozbyć się tzw. silikonów „trudnych” jak np. simethicone, trimethicone lubcyclomethicone, musimy zastosować specjalistyczne szampony intensywnie oczyszczające z silnymi detergentami.
Obciążone silikonami włosy staną się mocno przyklapnięte i trudne do ułożenia, a składniki nawilżające i odżywcze nie będą miały szansy przedostać się w ich strukturę.
Silikony mają także swoje dobre strony, np. chronią przed szkodliwymi czynnikami mechanicznymi, jak codzienne suszenie włosów. Silikony stosujemy również do włosów porowatych, czyli włosów o nieregularnej strukturze. Wnikają wówczas do wnętrza włosa i go odbudowują. Dobry kosmetyk, który poradzi sobie z tą sytuacją powinien zawierać składniki nawilżające, odbudowujące i „pozytywne” silikony.

------------------------------------------------------------------------------------------------------


A to moja kolekcja szamponów :) Staram się "wyjść z nałogu" i nie kupować kolejnych :) W moim zestawie znajdziemy szampony dla brunetek, nawilżające, oczyszczające, dla przetłuszczających się włosiaków i zwiększające objętość. Brakuje tylko przeciwłupieżowego - ale nie narzekam na ten problem na szczęście ;)


Twister - wypełniacz do koka

Jeszcze do niedawna myślałam, że szczyt moich fryzurowych możliwości to loki nakręcone przez papiloty lub dwa zwykłe warkocze. Mam długie włosy i straszliwy problem z tym, żeby zrobić na głowie "coś szałowego". Cieszę się, że przypomniał mi się włosowy gadżet z dzieciństwa, którego bez problemu użyję sama :)





Twister, znany również jako wypełniacz do koka jest kawałkiem materiału z drucikiem w środku. Dzięki temu wygina się w każdą stronę i jeśli ma się fantazję, można na prawdę fajne fryzurki stworzyć w kilka minut. Mój ulubiony to ten, który na zdjęciu leży po środku. Najszerszą ma dziurkę i najłatwiej nim zrobić koczki :)
Oto moje propozycje :


Optyczne  skrócenie włosów :) :


Inspiracji można zaczerpnąć i z opakowania i z sieci - chociaż nie trzeba dużej wyobraźni, żeby samemu coś ciekawego stworzyć.




Twister, tak jak kokóweczka, (o której tutaj -> KLIK!) to jest mój ukochany przedmiot do stylizacji włosów. Można się uczesać szybko, fajnie i nie gimnastykując się zbytnio :) A Wy jakie fryzury najczęściej nosicie?

Syoss Anty-Grease -> suchy szampon

Dobre pół roku temu usłyszałam o super nowości - suchym szamponie. Pomyślałam, że jest to idealny kosmetyk dla mnie. Czasem włosy wyglądały nieświeżo po jednym dniu od mycia - a ja nie zawsze miałam czas, żeby umyć głowę. Dlatego długo się nie zastanawiałam i nabyłam suchy szampon firmy Syoss, wersję zieloną, Anty-Grease.
Firma Syoss reklamuje się jako "profesjonalne kosmetyki w zasięgu każdej ręki". Po zużyciu dwóch butelek szamponu i jednej odżywki, nie odczułam specjalnej różnicy od tego, co zawsze oferował polski rynek. Produkty spełniały swoją funkcję, ale nie szokowały, nie zachwycały. Sięgnęłam jednak po ich suchy szampon - ponieważ akurat on jako pierwszy rzucił mi się w oczy :)

Producent pisze:
Suchy szampon do szybko przetłuszczających się włosów. Daje 1 dodatkowy dzień świeżości i zapobiega przetłuszczaniu się włosów bez konieczności ich mycia.
Sposób użycia:
Połóż ręcznik na ramionach i dobrze rozczesz włosy. Przed użyciem wstrząśnij dobrze pojemnik i rozpylaj krótkimi seriami z odległości ok. 20 cm. Masuj ręcznik głowę, a następnie wyczesz włosy. Usuń resztki szamponu, jakie mogły pozostać, strumieniem powietrza z suszarki. Zamknij korek po użyciu i przechowuj produkt w suchym miejscu.

Skład: Isobutane, Oryza Sativa Starch, Alcohol denat., Butane, Propane, Parfum, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Citral, Geraniol.

Cena: 13zł / 200ml

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo mile zaskoczył mnie zapach produktu - taki trawiasty, przyjemny. Niczym perfumy! Ale na tym się skończyło. To był jedyny plus jaki wychwyciłam stosując Syoss Anty-Grease. Włosy straciły swój blask i wyglądały jak pokryte kurzem - takie zmatowiałe. Może coś zrobiłam źle... Może za mało pocierałam ręcznikiem?
Na włosach, w niektórych miejscach, produkt osadził się za grubo. Biały proszek ciężko było usunąć grzebieniem, ręcznikiem a nawet wodą. Włosy nabrały trochę świeżości, ale nie wyglądały zbyt estetycznie jak się tego spodziewałam. Dałam drugą szansę szamponowi i użyłam go jeszcze parę razy - ale za każdym razem to samo. Zawsze zostawia ślad na moich włosach. Może blondynkom lepiej służy?
To mój pierwszy suchy szampon, który bardzo negatywnie mnie nastawił do tego rodzaju produktów. A wy miałyście z nim do czynienia? A może używałyście innych?
Osobiście polecam tradycyjne mycie tylko i wyłącznie - a jeśli coś nam wypadnie, najlepiej zaczesać włosy w koczek, skamuflować nieświeżość jakość fryzurą.




bloSilesia - spotkanie śląskiej blogosfery :)



Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu blogowym, które odbyło się w Katowicach, w klimatycznym pubie Biała Małpa :)
W spotkaniu wzięło udział wielu blogerów ze śląska, a także osób, które przygodę z blogiem chcą dopiero zacząć.



Chwyciłam więc pyszne piwo w dłoń :D (miało kawowy posmak, mmmm) i słuchałam o tym, jaką najlepiej obrać strategię, jak zdobyć czytelniczki, jak zarabiać na blogu itp, itd

Na szkoleniu wystąpili :

Tomasz Lach
Bloguje od 2006 roku. Autor jednego z najpopularniejszych polskich blogów kulinarnych. Zawodowo prototypuje, optymalizuje i projektuje na potrzeby internetu.

Mateusz Ochman
Autor bloga Bóg, honor & rock’n'roll!. Mówią, że Hołownia Internetu, choć woli określenie von Hildebrand Blogosfery, ale to wymyślił sobie sam, więc się nie liczy. Współprowadzący Bez Imprimatur oraz skryba w Polecam poczytać Ratzingera. Krzewiciel idei katolicyzmu jako lifestylu doskonałego. Pogodnie usposobiony, ale kiedyś się doigra.

Kuba Nagórski
Trainer, speaker, PR &SM specialist, CEO- agencja kreatywna kręeci sięe! Specjalista od marketingu zintegrowanego, miłośnik social media, szkoleniowiec i mówca w wolnych chwilach,zaangażowany również w trzeci sektor. Od marca 2013 roku koordynator i inicjator Katowickich Czwartków Social Media. Wraz z Adrianem Wawrzyczkiem współtwórca śląskiej społeczności Instagramers Silesia.







Na koniec spotkania każdy uczestnik otrzymał upominek od firmy FRUGO :)






Bardzo ciekawe i fajne spotkanie. Szkoda, że trwało tak króciutko i że zabrakło czasu na zapoznanie się z innymi blogerami - ale na prawdę warto było przejechać się do Katowic.
Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wybyć na spotkanie blogerek, takie mniej oficjalne ;) Ale niestety, kiedy jest organizowane w moim rejonie - to zawsze pracuję ;(

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Pozdrawiam i zapraszam do polubienia fanpage bloSilesii :) -> https://www.facebook.com/blosilesia?fref=ts

ASYSTOR HAIR - dwa miesiące w pigułce

PRODUCENT O ASYSTOR HAIR :

Asystor Hair to suplement diety, który dzięki dwufazowemu działaniu wzmacnia nie tylko włosy ale i też cebulki. Jest to jedyny taki produkt, który w pierwszym etapie wzmacnia cebulkę, a dopiero potem odżywia i chroni włosy. 

Skład: 
I faza: Wyciąg z pokrzywy 100mg, Wyciąg z zielonej herbaty 100mg, Tauryna 150mg, L-metionina 12mg, L-cysteina 12mg, Selen 22,5mcg, Cynk 5mg, Kompleks wyciągu z alg brunatnych Ascophyllum nodosum oraz wyciągu z pestek winogron Vitis vinifera 15mg 
II faza: wyciąg ze skrzypu polnego 240mg, Spirulina 10mg, Hydrolizat białek kolagenowych 40mg, Witamina A 470mcg, Tiamina 0,8mg, Ryboflawina 1mg, Witamina B6 1,1mg, Witamina B12 0,6mcg, Witamina C 30mg, Witamina E 12mg Niacyna 16mg, Biotyna 77mcg, Kwas pantotenowy 5,1mg, Kwas foliowy 200mcg, Cynk 7,3mg, Selen 55mcg, Jod 73mcg, Żelazo 6,9mg 
Wskazania: Asystor Hair to suplement diety, który dzięki dwufazowemu działaniu wzmacnia nie tylko włosy ale i też cebulki. Jest to jedyny taki produkt, który w pierwszym etapie wzmacnia cebulkę, a dopiero potem odżywia i chroni włosy. Zażywane w odpowiedniej kolejności tabletki zapewniają kontrolowaną, podwójną regenerację włosów Działanie: Asystor Hair składa się z dwóch rodzajów tabletek. Fazę 1 stanowią tabletki o kolorze fioletowym, które zawieraj ą substancje naturalne wzmacniające cebulkę, poprawiające mikrokrążenie skóry głowy, dostarczające substancji odżywczych i budulcowych, wspomagające syntezę keratyny, przytwierdzające włos do podłoża i utrzymujące naturalną gęstość włosów. Fazę 2 stanowią tabletki o kolorze zielonym, które odżywiają włosy, wspomagają regenerację struktury włosów, chronią przed uszkodzeniem m.in. przed zanieczyszczeniem i promieniami UV, pobudzają wzrost grubszych, silniejszych i gęstszych włosów. Dzięki naturalnym składnikom preparat jest dobrze tolerowany przez organizm.




Stosowałam różne "włosowe suplementy" i kiedy zobaczyłam reklamę tabletek Asystor Hair, bardzo chciałam je wypróbować. Kupiłam więc dwa pudełeczka - jedno dla siebie, drugie dla chłopaka.
Wybraliśmy okres zimowy, ponieważ właśnie wtedy włosy wołają o pomoc i potrzebują największej pomocy.



W pudełeczku znajdują się fioletowe i zielone tabletki. Fioletowe to są te z fazy pierwszej, które bierzemy przez pierwsze 30 dni. 
Tabletki Asystor hair pierwszej fazy oddziałują na równowagę fizjologiczną skóry głowy i pobudzają włosy do wzrostu.

Tabletki pierwszej fazy:

  • regenerują komórki,
  • stymulują wzrost włosa,
  • pomagają zachować elastyczność naczyń,
  • poprawiają równowagę fizjologiczną skóry,
  • pomagają w prawidłowej produkcji kolagenu.


W drugim miesiącu zajadamy zielone pigułki :)
Tabletki Asystor hair drugiej fazy odżywiają włos, poprawiają jego strukturę i zapewniają ochronę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych.

Tabletki drugiej fazy:

  • wzmacniają  i pielęgnują włosy,
  • poprawiają ich strukturę,
  • przyczyniają się do zachowania zdrowych włosów,
  • chronią skórę przed promieniowaniem UV.

Dało się odczuć działanie tabletek. Już po trzech tygodniach zaczęłam dostrzegać zalety stosowania produktu.Włosy przede wszystkim były dobrze odżywione - lśniły naturalnym blaskiem. Stały się mocniejsze (wypadały znacznie mniej, o co tak na prawdę mi chodziło), szybciej rosły. Zauważyłam także niesamowity wpływ tabletek na moje paznokcie - urosły twardsze i mocniejsze ;) Jest to jeden z lepszych suplementów jakie używałam. Na prawdę działa i warto wyłożyć na niego trochę kasy. Zwłaszcza, że zima jest straszna dla włosów - a moje nawet jej nie odczuły.

A Wy stosowałyście może Asystor Hair albo jakiś inny suplement? Możecie polecić?







COTY, Chanson d'eau - zapach mojej młodości :)


Dwa dni temu obchodziłam swoje 28 urodziny :) i z tej okazji mój ukochany kupił mi moje ulubione perfumy.
Chanson d'eau towarzyszy mi od wielu lat. Poznałam ten zapach jako nastolatka, kiedy przy jakiejś okazji dostałam dezodorant od siostry :D Strasznie mi się podobał i długo się utrzymywał na skórze i ciuchach. Perfumy można było jeszcze kupić w "niebieskiej odsłonie", ale niestety zostały wycofane ;/



Chanson d'eau pachnie cytrusowo i świeżo. Wyczuwam w nim zapach liści, łodyg i soku z roślin. Jest delikatny, wiosenny - idealny na ten czas :) Dodatkowo pachnie "moją młodością" co pozytywnie wpływa na mój nastrój :)
Zapach pozostaje długo na ciuchach i skórze, więc jakość perfum jest na prawdę dobra.


Polecam Wam ten zapach, mi od 14 lat się jeszcze nie znudził - uwielbiam go. Stosowałyście ten perfumy może? Jakie są Wasze wrażenia? A może macie inny, który polecacie?


..::Skakanka::..


Już od dłuższego czasu obiecywałam sobie, że zacznę uprawiać jakikolwiek sport... chociażby poranną gimnastykę :D Ciężko było zacząć, na prawdę... Dziś jednak postanowiłam wykorzystać piękną pogodę, wzięłam kota, tableta (żeby odpalić youtuba) i skakankę - po czym wyszłam na taras :D Połączyłam przyjemne z pożytecznym. Ruch na świezym powietrzu - mogłam przy okazji podpiec nosek :D



Okazało się, że moja kondycja nie jest w najgorszym stanie - ale pozostawia wieeeele do życzenia i po 5 minutach skakania, stałam się purpurowa jak buraczysko i mokra jak po deszczu :P Ale samopoczucie mam o niebo lepsze :D I jutro, jeśli pogoda dopisze, podejście numer dwa!


Parę słów o skakance...
Skakanka to nic innego jak prostej konstrukcji przyrząd gimnastyczny, sznurek wprawiany w ruch pozwala nam na swobodne przeskakiwanie. Pamiętamy ją jako zabawkę z dzieciństwa, dziś często, niesłusznie, lekceważymy. Dowiedz się, dlaczego warto wrócić do sznurka z uchwytami na końcu, co nam daje skakanie na skakance, a także na czym polega właściwa technika skakania.


Chcesz poprawić kondycję i zrzucić kilogramy? Skacz na skakance!
Skakanie dobrze wpływa na organizm. Dzięki systematycznemu treningowi na skakance znacznie poprawisz kondycję, spalisz zbędne kilogramy, polepszysz swoją sprawność fizyczną, poprawisz krążenie i przy tym wymodelujesz sylwetkę. 30-minutowe intensywne skakanie pozwala spalić nawet 300-400 kcal. Po kilku tygodniach treningu ciało staje się lekkie i bardziej sprężyste. Systematyczne skakanie rozwija, uelastycznia i wzmacnia nogi, w szczególności łydki i stawy skokowe. Jest to jeden ze sposobów na ćwiczenie mięśni pośladków, brzucha, rąk i ramion.



Systematyczny trening na skakance poprawia:
  • Gibkość
  • Szybkość
  • Koordynację
  • Skoczność
  • Zwinność 
  • Sprawność
  • Wytrzymałość
Kilkanaście minut dziennego treningu może poprawić naszą kondycję i figurę. Niektórym wydaje się, że skakanie na skakance to dziecinna lub babska aktywność. To nie jest typowo kobieca forma ruchu, swój trening o skakanie na skakance wzbogacają zapaśnicy i bokserzy.
Źródło: wladimirklitschko.info


Przeciwwskazania do używania skakanki
  • duża nadwaga
  • problemy ze stawami
  • słabe kości
  • problemy z układem krążenia
  • ostra niewydolność serca


Jaką skakankę kupić?
Jest wiele plusów przemawiających na korzyść tego prostego przyrządu sportowego. Skakanka jest banalnie prosta w użyciu, każdy z nas miał z nią styczność w dzieciństwie. Profesjonalną skakankę można kupić w każdym sklepie sportowym, a zwykłą w kiosku i sklepie z zabawkami. Małe wymiary i lekkość pozwalają zabrać ją gdziekolwiek chcemy. Warto zwrócić uwagę także na jej niewielki koszt. Inwestujemy niekiedy w drogi i zajmujący dużo miejsca sprzęt do treningów. Skakanka to koszt kilku złotych.

Najlepsze są skakanki lekkie, czyli te wykonane ze sztucznego tworzywa. Na takich skakankach można skakać szybciej niż na tych wykonanych z materiału czy skóry. Kupując skakankę, zwróć także uwagę na swój wzrost – stań stopami na skakance i sprawdź, dokąd sięgają uchwyty. Aby skakanka nie utrudniała nam skakania, końce powinny sięgać poniżej naszych pach. Na rynku dostępne są skakanki z możliwością regulacji sznurka, a także z wbudowanymi licznikami elektrycznymi umożliwiającymi precyzyjne kontrolowanie treningu. Liczniki umożliwiają liczenie czasu, odliczanie, spalanie kalorii, zliczanie obrotów, wskaźnik redukcji wagi w gramach, liczenie kilometrów - koszt skakanki z licznikiem – 10-50 zł (w zależności od ilości funkcji i marki).



Gdzie trenować?
Można trenować zarówno w domu jak i na świeżym powietrzu – na podwórku, w parku itp. Ważne jest podłoże, należy unikać skakania na bardzo twardych nawierzchniach, np. na betonie. Najlepsze jest podłoże stabilnie, płaskie i względnie miękkie.

Jeśli zdecydujesz się na trening w domu, wybierz duży pokój, uważaj na żyrandol i miej na uwadze ewentualnych sąsiadów. Najlepiej skakać na podłożu amortyzującym takim jak drewniana lub syntetyczna nawierzchnia. Jeśli chcesz ćwiczyć na dworze, pamiętaj o dobrym, sportowym i amortyzującym obuwiu! Trening najlepiej wykonywać trzy razy w tygodniu po pół godziny. Pamiętaj – systematyka jest podstawą sukcesu.


Prawidłowa technika skakania na skakance

Technika nie jest trudna, ale bardzo istotna. Należy pamiętać o:
  • wyprostowanej postawie
  • wciągnięciu brzucha
  • ugięciu łokci i trzymaniu ich blisko tułowia
  • odchyleniu dłoni na bok
  • cofnięciu barków
  • wykonywaniu obrotów linką nadgarstkami i dłońmi
  • unikaniu ruchów barkami
  • skakaniu na niewielką wysokość
  • skakaniu na palcach


Podczas treningu nie forsuj przesadnie organizmu. Tempo, czas i rodzaj skoków dostosuj do swoich indywidualnych predyspozycji. Nie śpiesz się zbytnio i pamiętaj, że ważniejsza od szybkości jest prawidłowa postawa. Skoki na skakance mogą być bardzo różne.

Nie przywiązuj się do jednego ćwiczenia, warto mieszać techniki. 
Źródło : http://www.namaksie.pl/sport/5-sport-dla-kazdego/113-skacz-na-skakance-modeluj-sylwetke-spalaj-tkanke-tluszczowa-i-popraw-kondycje


Rozgrzewka
Pamiętaj o rozgrzewce przed rozpoczęciem treningu na skakance! Rozgrzej stawy, nadgarstki ramiona, kostki, zrób kilkanaście skłonów. Dzięki temu unikniesz kontuzji stawów.


  

Na koniec ciekawostka - czy wiesz, jaki jest światowy rekord ilości oddanych skoków na skakance? 188 skoków w czasie 30 sekund!

Zacznij skakać na skakance i pobij własny rekord, modelując i wzmacniając przy tym ciało, poprawiając zdrowie i kondycję organizmu.

Przepis na deser truskawkowy!!!

Wielkimi krokami zbliża się do nas okres na truskawki! Już nie mogę się doczekać, ponieważ uwielbiam je świeżo zerwane, w pierogach, ciastach i innych deserach. Z cukrem czy bez - zawsze smakują wyśmienicie.

Jeśli uwielbiacie truskawki tak jak ja - to mam dla Was przepis na pyszny deser. Zawsze wyjdzie i smakuje doskonale, chociaż za każdym razem daję inne proporcje składników ;p Przy tym jest bardzo łatwy i na przygotowanie potrzebujemy mniej niż pół godziny.
Co do niego potrzeba?
  • Truskawki 800 g (mrożone nadają się również)
  • Sok malinowy
  • Śmietana 30% (mały kartonik)
  • Jogurt naturalny (mały kubek)
  • 500 g zmielonego twarogu
  • 1 serek homogenizowany wanilia lub naturalny
  • Tabliczka gorzkiej czekolady
  • Cukier puder
  • Cukier waniliowy
  • Cukier

Przepis na mus
Truskawki zmiksować blenderem, dodać cukier do smaku i syrop malinowy (sok do rozcieńczania, taki jak do piwa)


Przepis na biały obłoczek
Ubić bitą śmietanę mikserem, (może być 30%, śnieżka albo taka w sprayu) do niej dodać jogurt, serek homogenizowany (waniliowy lub naturalny), twaróg do sernika (lub zmiksować biały twaróg) i dodać cukier puder i waniliowy do smaku.Wymieszać drewnianą łyżką.
Produktów daję według uznania - co akurat mam w lodówce. Nie zawsze jest to komplet. Czasem tylko śmietana, jogurt i ser twarogowy. wszystko zależy od stanu portfela i nastroju ;P Ważne, żeby biała masa była lekka i słodka.


Teraz wystarczy jeszcze zetrzeć gorzką czekoladę i zaczynamy bawić się w rozkładanie deseru. Warstwy kładziemy naprzemiennie - czerwone, białe, cienka warstwa czekolady, znów białe, czerwone...wedle upodobań.



Pamiętajmy, żeby deser podać dobrze schłodzony, najlepiej drugiego dnia po przygotowaniu :) Wtedy smakuje fantastycznie!!!






Okulary Przeciwsłoneczne - chroń swoje oczy przed szkodliwym promieniowaniem

W końcu przyszła wiosna! Promienie słoneczne padają coraz intensywniej, a my coraz chętniej sięgamy po bluzeczki z krótkim rękawem i przyciemniane okulary.
Słoneczne oksy poprawiają komfort widzenia w takie dni, dodatkowo są fajnym gadżetem i odpowiednio dobrane potrafią dodać nam urody.

Ponieważ pracuję w salonie optycznym, postanowiłam szerzej przyjrzeć się okularom słonecznym i ich podstawowej funkcji. Ale na początek estetycznie...

Jak dobrać najlepsze szkła do kształtu naszej twarzy?





Okulary stały się gadżetem, czymś co dodaje nam oryginalności. Często zapominamy o ich podstawowej funkcji.

Przeważnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważną rolę odgrywają okulary , chroniąc nasze oko przed złośliwymi promieniami UV.

Noś okulary przeciwsłoneczne, ale tylko z odpowiednim filtrem UV.
Pamiętaj, że okulary przeciwsłoneczne bez odpowiedniego filtru UV szkodzą bardziej niż brak okularów. Powodują bowiem rozszerzenie źrenic, przez które do wnętrza oka dociera więcej promieni UV uszkadzających tkankę oka. Warto wybierać takie okulary, aby ich oprawki z boku były również zabudowane.

Szkodliwe promienie UV a nasze oczy

Promieniowanie ultrafioletowe dzielimy na trzy typy (w zależności od długości fali świetlnej):
- UV-A – odpowiedzialne za opalanie i przedwczesne starzenie skóry;
- UV-B – odpowiedzialne za poparzenia słoneczne, nowotwory skóry i uszkodzenia oczu;
- UV-C – pochłaniane przez atmosferę, praktycznie nie docierające do powierzchni ziemi.


Nasz organizm posiada zdolność regeneracji uszkodzonych komórek. Soczewka oka stanowi jednak wyjątek – jej komórki nigdy się nie regenerują. Dlatego, w wyniku postępującego uszkodzenia białek tworzących soczewkę, mogą wystąpić objawy takie jak zaćma. Uszkodzenie to zwykle spowodowane jest przez promieniowanie UV.
Nadmierna ekspozycja na działanie promieni UV w dzieciństwie jest szczególnie szkodliwa dla oczu. Jej skutki mogą ujawnić się jednak dopiero w późniejszym wieku. Promieniowanie UV może także prowadzić do związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej (centralnej części siatkówki). Nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne może również wywoływać raka skóry (czerniaka) na powiekach.

Promieniowanie UVB powoduje w oku wiele uszkodzeń, których pierwszymi i charakterystycznymi objawami są:
  • pieczenie, szczypanie oczu,
  • zaczerwienienie oczu,
  • uczucie suchości i piasku pod powiekami,
  • nadmierne, nieopanowane łzawienie
  • nadwrażliwość na światło.
Promieniowanie nadfioletowe powoduje, że oczy stają się suche, przekrwione, z wiekiem starzeje się ich powierzchnia, a także powieki. Ekspozycja na promienie UV zwiększa ryzyko chorób oczu, m.in. zwyrodnienie plamki żółtej
Aby osiągnąć możliwie najlepszą ochronę przed UV stosuj jednocześnie okulary przeciwsłoneczne oraz soczewki kontaktowe z dobrym filtrem UV, dietę bogatą w luteinę i noś kapelusz z szerokim rondem.

Dlaczego nie te z bazaru, czy drogerii?
Najgorsze, co możesz zrobić, to kupić okulary na bazarze, bez żadnej informacji, kto jest ich producentem.Wszystkie okulary, które w miejscu soczewek z filtrem mają zwykły plastik czy szkło, bardziej szkodzą oczom, niż gdyby nie zakładało się żadnych okularów przeciwsłonecznych. Gdy nakładamy jakiekolwiek ciemne okulary, zwalniamy nasze oczy z mrużenia się przed silnym światłem słonecznym, gdyż rozszerza się źrenica, a tym samym zwiększamy „furtkę”, przez którą do oczu dociera szkodliwe – niechronione odpowiednim filtrem – promieniowanie. Dlatego jest to bardziej szkodliwe niż mało wygodne mrużenie oczu na słońcu.
Dobre, skutecznie chroniące oczy okulary przeciwsłoneczne nie są tak tanie, jak się wydaje sprzedawcom w marketach i na bazarach. Jednak zakup w salonie optycznym procentuje zdrowiem.



Dbajmy o nasze oczy!!!

Alternatywa dla tradycyjnego kucyka




A dziś może upgradowany kucyk? ładny, prosty i efektowny :)

 

Gdyby fryzjerzy uważali na matematyce...


 Podcinać końcówki - święta rzecz, więc niechętnie, ale ruszyłam w końcu swój zadek do fryzjera. Od jakiegoś czasu mieszkam na Śląsku i daleko, na Pomorzu zostawiłam swój zaufany salon. Dlatego metodą prób i błędów, szukam pań, które od czasu do czasu ładnie zetną mi grzywkę i podetną minimalnie końcówki.

 Niestety...
Kolejny raz wychodzę od fryzjera niezadowolona. Grzywka zupełnie inna niż sobie to wyobrażałam, a podcięcie końcówek zamieniło się w skrócenie włosów o 5 cm ;/ A kiedy pani na koniec zaśpiewała "25 zł" pierwszy raz zrezygnowałam z zostawienia napiwku. Też tak macie?


Prawie nigdy nie wychodzę z zakładu fryzjerskiego zadowolona. Ale na prawdę nie rozumiem, dlaczego większość pań fryzjerek zamienia 1 cm na 5 lub więcej... Rozumiem, że jeśli włosy są zniszczone może być taka konieczność. Ale jeśli są w formie... to dlaczego ciachać aż tyle????

Macie jakieś "niefajne" przygody z fryzjerami?
A może jest jakaś Gliwiczanka, która doradzi mi dobry salon...

Krem przeciwzmarszczkowy - od kiedy powinno się zacząć go stosować?

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie 27 letnia koleżanka, z zapytaniem, czy stosuję krem przeciwzmarszczkowy. Kupiła sobie właśnie takowy, ale ma mieszane uczucia co do jego stosowania.
Istnieje przekonanie, że jeśli zbyt wcześnie sięgniemy po kremy - szczególnie te przeciwzmarszczkowe - to szybko nabawimy się zmarszczek i zaszkodzimy skórze. Skóra się rozleniwi i w wieku 40 lat już nic nam nie pomoże. Czy to prawda?


Nie kupiłam jeszcze pierwszego kremu na zmarszczki, ale powoli się przymierzam. Czytam opinie i staram się wybrać najlepszy dla mojej skóry. Uważam, że zdecydowanie łatwiej jest zapobiec zmarszczkom, niż walczyć z tymi, które już powstały. Kremy odmładzające nie istnieją! Dostępne są tylko takie, które mogą uchronić nas przed efektem przedwczesnego starzenia się skóry, czyli przeciwzmarszczkowe. Nie cofną jednak daleko posuniętych zmian w strukturze skóry. Dlatego właśnie pielęgnację przeciwstarzeniową należy rozpocząć ZANIM zajdą niepożądane zmiany, wynikające z upływu czasu i stylu życia.

Czy powinnaś już zacząć stosować krem przeciwzmarszczkowy?
Warto sięgnąć po pierwsze kremy o działaniu przeciwzmarszczkowym już w okolicach 25 roku życia, kiedy włókna kolagenowe i elastyna powoli tracą swoją rewelacyjną „formę”. Naskórek coraz gorzej radzi sobie z odnową i regeneracją, co w połączeniu ze szkodliwymi czynnikami, takimi jak słońce, stres, tytoń, niewłaściwa dieta i brak snu, a także niewystarczająca pielęgnacja, przyspiesza niepożądany efekt starzenia się skóry.



Warto rozważyć zakup takiego kremu jeśli :
  • Palisz papierosy. Ten zły nałóg bardzo negatywnie działa na naszą skórę i u palaczy najszybciej dostrzeżemy pierwsze oznaki starzenia skóry.
  • Większość dnia spędzasz w zamkniętych, często klimatyzowanych lub ogrzewanych pomieszczeniach.
  • Chodzisz na solarium.
  • Nie unikasz słońca i chętnie wystawiasz twarz, aby złapać choć trochę promieni. Promieniowanie UVA jest obecne przez cały rok, nawet w pochmurne dni, i stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do powierzchni ziemi. Promienie te przenikają przez chmury, szkło i naskórek. W przeciwieństwie do promieni UVB nie wywołują bolesności skóry, mogą wnikać w nią głęboko i dotrzeć do komórek skóry właściwej. Ponieważ są one przede wszystkim odpowiedzialne za tworzenie się wolnych rodników, w długim okresie mogą doprowadzić do zmian w komórkach oraz do fotostarzenia, (czyli zmiany ukierunkowania włókien elastyny ​​i kolagenu, co powoduje zwiotczenie skóry i utratę jędrności, a w konsekwencji pojawienie się zmarszczek)
  • Twoja waga często waha się- chudniesz i przybierasz kilka kilogramów.
  • Często odczuwasz silny stres.
  • U Twojej mamy i babci dość szybko pojawiły się zmarszczki.
Każda skóra jest inna i ma różne potrzeby, każda inaczej reaguje na czynniki zewnątrz i wewnątrzpochodne... Sama zdecyduj, czy już potrzebujesz intensywnie działającego kremu, czy nawilżająca Nivea wystarczy...
Czego szukać w kremach przed trzydziestką? 
Zaufajmy producentom i wybierajmy kremy dostosowane do naszych potrzeb czy wieku, czyli wybierać preparaty odpowiednio 25+, 30+, 40+ itd. Jeśli widzimy, że nasza skóra wygląda gorzej niż cera naszych rówieśniczek, można pokusić się o zakup kremu polecanego dla kolejnej grupy wiekowej. Drugim ważnym czynnikiem jest charakterystyka kosmetyku. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie produktów odżywczych, nawilżających, później regenerujących, a po 40 roku życia również napinających i liftingujących. Kremy przeznaczone do pielęgnacji 60+ zawierają koktajle niezwykle silnych substancji pomagających odbudować prawidłową strukturę skóry, która u młodych osób pozostaje jeszcze nienaruszona. Wiele osób sięga po takie kosmetyki w nadziei, że przyniosą one lepsze rezultaty. Ale tak nie jest... Szukajmy  w kremach przede wszystkim filtrów. Na szczęście powoli standardem staje się zawieranie w kremach na dzień co najmniej faktora SPF 15. Pamiętajmy, że żadna walka z upływającym czasem nie będzie skuteczna bez odpowiedniego zabezpieczenia przed promieniowaniem słonecznym. Kolejnym sprzymierzeńcem naszej skóry, którego wypatrujemy w kremach jest witamina C (Ascorbic Acid lub jej słabszej formy Ascorbyl Palmitate) – jest to bardzo silny antyoksydant, który stymuluje wytwarzanie kolagenu i fantastycznie rozjaśnia cerę. Pomocne będą również wszelkiego typu substancje nawilżające: kolagen, kwas hialuronowy, mocznik i naturalne oleje roślinne (np. z pestek moreli, brzoskwini).

Sam krem to nie wszystko :) Pamiętajmy, żeby w naszej diecie znalazło się duuużo warzyw...  i nie stresujmy się zbyt mocno.
Pamiętajmy o prawidłowym demakijażu!!!! i ochronie twarzy na słońcu!






A jakie jest Wasze zdanie?

Macie już kremy przeciwzmarszczkowe? Może jakieś mi doradzicie? A może w ogóle nie stosujecie?



..::Setny post::..

Hej Kochani :)

Skrobię właśnie setnego posta, natomiast jutro mój blog kończy 5 miesięcy a wejść ma już prawie 20 tysięcy :) Mam już 38 zdeklarowanych obserwatorów, w tym kilka Stałych Czytelniczek !!! Na prawdę się cieszę, że ktoś czyta moje wypocinki i korzysta z moich porad !!




Dzięki temu, że weszłam w "Świat Blogerek" poznałam mnóstwo fajnych dziewczyn, zajęłam się czymś fajnym w tę niekończącą się zimę i sama mogłam wypróbować przeróżne metody, o których wcześniej nie miałam pojęcia.

Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i będziecie dalej śledzić moje kosmetyczno - zdrowotne losy :P




JOHN FRIEDA - Brilliant Brunette, Multi-Tone Revealing Moisturizing Conditioner - recenzja odżywki

Zafascynowana szamponem JOHN FRIEDA  - Brilliant Brunette, Multi-Tone Revealing Moisturizing, (recenzja) kupiłam również odżywkę z tej serii. Chciałam sprawdzić, czy spisze się równie dobrze.


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behenamidopropyl, Dimethylamine, Dipropylene Glycol, Cetyl Esters, Stearyl Alcohol, Dimethicone, Lactid Acid, Parfum, Bis-Cetearyl, Amodimethicone, Caramel, Propylene Gycol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Diazolidnyl, Urea, Glycine, Stearalkonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Theobroma Cacao Seed Butter, Malic Acid, Pearl Powder, Glycerin, Stearoxypropyl Dimethylamine, C14-28 Isoalkyl Acid, C14-28 Alkyl Acid, Lecithin, Iodopropynyl, Butylcarbamate, Alcohol, Tocopheryl Acetate, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Retinyl, Palmitate, Butylphenyl, Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Coumarin
Cena: 35zł / 250ml
Opis producenta: Super nawilżająca formuła nawadnia suche, zniszczone, brązowe włosy, zapewniając łatwe układanie i blask. Dogłębnie nawilża włosy, przywracając im satynową gładkość, dzięki czemu odbijają światło i pięknie lśnią. Zawiera połyskujące ekstrakty ziarna kakaowca i masła shea.
Seria BRILLANT BRUNETTE Pozwala światłu uwydatnić wielowymiarowy połysk ciemnych włosów. Brunetki często skarżą się, że ich włosy wydają się szare i matowe. Dzieje się tak, ponieważ ciemne pigmenty będące we włosach mają tendencję do absorbowania światła. Jednocześnie częste stosowanie suszarki, prostownicy czy lokówki niszczy włosy, powodując szorstkość i porowatość struktury łusek. W rezultacie ciemne włosy mają tendencję do rozpraszania światła. To sprawia, że kolor wydaje się matowy, a włosy tracą gładkość i blask.
Nawilżająca formuła z drobinkami pereł i olejkiem ze słodkich migdałów nawilża włosy, wydobywa głębokie, wielowymiarowe odcienie ciemnych włosów, nadając im blask. NIE BARWI WŁOSÓW.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak już pisałam, głównym minusem kosmetyków John Frieda jest ich cena. Gdyby nie "promo" na allegro, na pewno nie kupiłabym tego produktu w regularnej cenie. Po prostu za te pieniądze można mieć kilka równie dobrych odżywek :)
Tak czy inaczej, marzyło mi się wypróbowanie tej odżywki i jak tylko dotarła do mnie, od razu ją wypróbowałam :)

Już od razu doznałam miłego wrażenia :) Zapach bardzo ujmujący, lekko słodki, niby kokos, niby migdały (Takie Rafaello ;p) a kolor odżywki przypomina apetyczne toffie :) Bardzo fajnie się rozprowadza i od razu czuć jak ładnie wygładza  pasma.
Oprócz pieszczenia zmysłów pod prysznicem, odżywka ma też i inne zalety. Zanim włosy wyschły zdążyłam zauważyć, jak ślicznie zostały wygładzone - za pewne zasługa silikonów. Nabrały blasku i pięknie pachniały. Poza tym były bardzo świeże i lekkie, żadnego obciążenia.









A więc podsumowując :

Plusy:
+ ułatwia rozczesywanie
+ przyjemny zapach migdałowo kokosowy, który się długo utrzymuje
+ wydajny
+  zdecydowanie poprowia blask włosów, pięknie po niej się błyszczą
+ fajna konsystencja
+ wygładza włosy
+ nie obciąża
+ według mnie nawilża :)



Minusem oczywiście jest cena no i cena cena i cena ;P Oczywiście skład też jest średniawy i na pewno wiele z nas zrezygnuje z tego kosmetyku własnie z tego powodu. Ja jednak nie mam problemów (póki co) z alkoholem :D i silikonami, dlatego chętnie sięgam po szampon i odżywkę Johna Friedy. Ten produkt niesamowicie działa na moje włosy!