Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty

Kiełki pieprzycy - czyli rzeżucha :)

Ostatnio posiałam rzeżuchę :) Wiem, że do Świąt jeszcze trochę, ale naczytałam się o niej tyyyyle pozytywów, że postanowiłam dodać ją do menu na stałe. Dzisiaj dzień żniw - wyjadłam połowę korytka. Trzeba posadzić kolejne nasionka! Tymczasem poopowiadam Wam troszkę o tej roślinie :)


Pieprzyca siewna (Lepidium sativum) znana jest również jako rzeżucha siewna lub rzeżucha ogrodowa. W Polsce sieje się ją głównie w okresie wielkanocnym, ale ze względu na swoje właściwości powinniśmy sięgać po nią częściej. Spożywanie kiełków pieprzycy ma korzystny wpływ na wygląd włosów, cery i paznokci, pobudza przemianę materii, wydzielanie soku żołądkowego. Rzeżucha działa moczo- i żółciopędnie oraz krwiotwórczo. W starożytnej Europie roślina ta wykorzystywana była do celów leczniczych jako środek pobudzający, poprawiający urodę i regulujący zaburzenia tarczycy.


Rzeżucha to prawdziwa bomba energetyczna, świetna na wiosnę, gdy wiele osób odczuwa niedobór witamin i minerałów. Zasila organizm, buduje jego odporność. Jest bogata w łatwo przyswajany jod, który łagodzi dolegliwości reumatyczne i jest przydatny w profilaktyce chorób tarczycy. Ponadto zawiera pewne ilości witamin: A, B1, B2, E, PP oraz siarkę, chrom, potas, mangan, magnez i wapń - pod względem wartości odżywczej przewyższa wiele warzyw.
Jedzenie pieprzycy zaleca się osobom cierpiącym na cukrzycę (obniża poziom cukru we krwi, natomiast zawarty w niej chrom wspomaga prawidłową pracę trzustki), osteoporozę (ze względu na wapń i mangan), anemię, dolegliwości tarczycy, chorobę wieńcową, reumatyzm, mających kłopoty z krążeniem, z problemami skórnymi i z paznokciami. 
Roślina ta ma właściwości oczyszczające organizm, poprawia apetyt i wspomaga trawienie. Działa dezynfekująco na jamę ustną i układ pokarmowy. 
Kiełki rzeżuchy są też świetnym kosmetykiem, poprawiają wygląd skóry i paznokci, znikają wysypki i egzema. Roślina leczy trądzik i łojotok. Świeżym sokiem można przemywać twarz, by rozjaśnić plamy, piegi i przebarwienia. 
Rzeżucha a włosy? 
Poprzez zawartą w niej siarkę, krew nasycona tym pierwiastkiem pobudza skórę i cebulki włosowe do energicznej produkcji. Tak samo pobudzi włosy do wzrostu sok z rzeżuchy wcierany we włosy!


Roślina ta jest doskonałym dodatkiem do różnych potraw. Nadaje się nie tylko do kanapek, ale także do różnego rodzaju, sałatek, surówek, zup, sosów czy masła.
Osoby, które systematycznie ją jadają (nie tylko wiosną, ale przez cały rok), rzadziej się przeziębiają i generalnie lepiej się czują.

Nie powinniśmy jednak przesadzać z ilością! Rzeżucha działa moczopędne i może wywołać zapalenie pęcherza - dlatego nie powinno się jeść jej więcej niż 3 łyżki dziennie.

Rzeżuchę bardzo łatwo można hodować. Wysiewamy nasionka na delikatnie mokrą bibułkę, watę lub ligninę. Korytko z rzeżuchą powinno stać w jasnym i ciepłym miejscu. Codziennie od dnia posadzenia należy podlewać nasiona. Pierwsze kiełki rzeżuchy powinny się pojawić już drugiego lub trzeciego dnia. Niektórzy preferują jedzenie rzeżuchy we wczesnym stadium rozwoju tj. około 3-6 dnia od posadzenia. Po 10 dniach rzeżucha osiąga swoją finalną postać. 
Należy dbać by nie zakwitła bo wtedy nabiera ostrego i gorzkiego smaku.

Czym jest piękno?


Gracie Hagen w swojej serii zdjęć pod tytułem "Iluzje ciała" przedstawia dwie różne pozycje człowieka. Na jednej pozujący ustawiani są w typowych pozach znanych z kolorowych magazynów. Druga zdecydowanie odbiega od "kanonu piękna". Zdjęcia pokazują, że piękno faktycznie zależy tylko od odpowiedniego ustawienia, światła oraz miny. Przecież to wciąż te same osoby a fotografie nie były przerabiane w programach graficznych.... Większość zdaje sobie sprawę, jak media manipulują przedstawieniem ludzkiego ciała i pokazują tylko najpiękniejsze, wyretuszowane zdjęcia. Jednak nadal porównujemy swoje ciała do tych perfekcyjnych obrazów. Kontrast dwóch zdjęć, na których ta sama osoba wygląda raz doskonale a raz niekorzystnie, może pomóc nam uświadomić sobie problem z obrazowaniem ciała, obecny w naszej kulturze.












Czym w takim razie jest piękno? Czy uroda może się pojawić nagle, wtedy kiedy się uśmiechniemy, wyprostujemy?Warto się nad tym zastanowić. Zdjęcia szokują, pokazują że czasem niewiele trzeba :)
Co o tym sądzicie?

Miąższ aloesowy - bądź piękna, działając od wewnątrz

Aloes ma wszechstronne zastosowanie. Podnosi odporność, reguluje przemianę materii, poprawia trawienie, przeciwdziała zaparciom, a stosowany zewnętrznie – przyspiesza gojenie i procesy regeneracji skóry. Aloes jest dobry dla urody, dla zdrowia i dla naszej życiowej energii. Dziś chciałam przedstawić Wam zalety jakie niesie ze sobą picie miąższu aloesowego :) Słyszałyście o tym? Ja od jakiegoś czasu bardzo lubię napoje z dodatkiem aloesu...


Miąższ aloesowy jest pozyskiwany z wnętrza liścia i jest pozbawiony przeczyszczających substancji znajdujących się w skórce – (aloiny i emodyny). Nie jest konserwowany, ale tylko stabilizowany (żeby zapobiec utlenianiu – naturalną witaminą C pozyskaną z górskich jagód) Miąższ aloesu jest pełny naturalnych pożytecznych substancji. Zawiera aminokwasy, substancje mineralne, w tym wapń, magnez, cynk, witaminy A, B12, C i E, nienasycone kwasy tłuszczowe, enzymy. Aloes poprawia krążenie krwi, łagodzi dolegliwości trawienne, zapobiega chorobie wieńcowej serca, ma cechy przeciwutleniające, poprawia funkcjonowanie nerek i wątroby, wspomaga układ immunologiczny.

Miąższ aloesowy zawiera miedzy innymi:
  • Substancje mineralne: wapń, magnez, fosfor, sód, cynk, żelazo, mangan, potas, chrom, miedź 
  • Witaminy: wszystkie z grupy B (w tym B12 – ewenement w świecie roślin), witamina C, beta-karoten, cholina i kwas foliowy 
  • Aminokwasy: dziewięć z dziesięciu podstawowych aminokwasów dietetycznych, alanina, cystyna, kwas glutaminowy, prolina, hydroksyprolina, seryna, tyrozyna 
  • Nienasycone kwasy tłuszczowe: linolowy, linolenowy, myristylowy, kaprylowy, palmitynowy, stearynowy 
  • Substancje przeciwbólowe: lupeol (naturalny kwas salicylowy), mleczan magnezowy 
  • Substancje przeciwzapalne: bradykinaza, beta-sitosterol, kampesterol 
  • Substancje przeciwbakteryjne: kwas cynamonowy, lupeol, fenole, związki siarkowe 
  • Pochodne antrachinonowe: aloina, emodyna (obie w skórce, o niekorzystym działaniu) barbaloina, izobarbaloina, antracen, antranol, kwas aloetynowy, estry kwasu cynamonowego, kwas chryzopranowy, niektóre olejki eteryczne, rezistannol 
  • Enzymy: peroksydaza, alliaza, katalaza, lipaza, cellulaza, karboksypeptydaza, amylaza, zasadowa fosfataza i inne 
  • Bio-stymulatory: dość tajemnicze związki obecne w śladowych ilościach (prawdopodobnie kompleksy niektórych witamin z metalami). Mają działanie katalityczne i nie dają się wyizolować z aloesu. Działaniem bio-stymulatorów zajmował się ukraiński badacz Fiłatow. 
  • Ligniny: substancje, których podstawowym składnikiem jest celuloza. Ich działanie wiąże się ze znakomitymi zdolnościami penetracyjnymi aloesu w głąb ludzkiej skóry. 
  • Saponiny: związki z grupy glikozydów, miąższ zawiera ich około 3%. mają działanie ściągające, lekko odkażające i myjące 
  • Cukry: monosacharydy (glukoza i fruktoza), polisacharydy (polimannozy i glukomannozy), acetylowane pochodne cukrów oraz liczna grupa tak zwanych mukopolisacharydów

Skład aloesu jest bardzo bogaty, ale ilość makroelementów i witamin, zawartych w liściu aloesowym jest zbyt mała aby uzupełnić duże niedobory w organizmie. Jednak wprowadzanie ich dodatkowo do organizmu w towarzystwie miąższu aloesowego zdecydowanie ułatwia przyswajanie większych ilości tych substancji. Składniki miąższu otwierają drogę, pomagają w przyswajaniu wszystkich dodatkowo spożywanych substancji. Dlatego warto miąższem aloesowym popijać suplementy dietetyczne dla lepszego ich wchłaniania.
Mukopolisacharydy – tajna broń aloesu 
Mukopolisacharydy to naturalne wielocukry o długim łańcuchu węglowym, i według niektórych badaczy, te substancje to aloesowe „coś” co powoduje niezwykłe działanie tej rośliny.
Organizm ludzki potrafi sam wytwarzać większość niezbędnych mukopolisacharydów, ale tylko do czasu zakończenia wzrostu. Po okresie dojrzewania ciało jest uzależnione od dostaw związków wielocukrowych wraz z pożywieniem. Wielu z nas cierpi z powodu ich niedoborów: częste infekcje wirusowe, problemy ze stawami, dokuczające korzonki, obrzęki limfatyczne, niedotlenienie, toksykacja, złe trawienie i wchłanianie pokarmów. Warto w takich przypadkach zacząć od picia aloesu, który jest najbogatszym roślinnym źródłem mukopolisacharydów.
Mukopolisacharydy są niezbędnymi, aktywnymi składnikami każdej żywej komórki i do ich licznych funkcji należą:
  •  tworzenie błoniastej warstwy ochronnej wewnątrz jelit, która zapobiega absorpcji toksyn do krwiobiegu 
  •  tworzenie szczelnych barier w ściankach komórkowych ( ważne dla obrony przed przenikaniem wirusów) 
  •  nawilżanie tkanki chrzęstnej 
  •  wspomaganie przepływu płynów ustrojowych (przez regulowanie ich równowagi ilościowej) 
  •  zapewnianie prawidłowej wymiany gazowej w pęcherzykach płucnych 
  •  ułatwianie absorpcji wody, elektrolitów i substancji odżywczych w przewodzie pokarmowym 


Działanie aloesu w przewodzie pokarmowym :
  • poprawa funkcji trawiennych
    ulga przy zgadze i niestrawności 
  • ulga przy wzdęciach i skurczach jelitowych 
  • regulacja i wypróżnianie 
  • regulacja nawracających biegunek 
  • wspomaga odchudzanie
  • poprawa samopoczucia
  • wzrost energii

Aloes w żołądku i dwunastnicy
Miąższ aloesowy wspomaga ochronną akcję śluzu żołądkowego (głównym składnikiem śluzu są wielocukry, które chronią przed samotrawieniem ścian żołądka) przeciwko drażniącym działaniom pepsyny (enzym trawiący białka). Sam aloes tez działa łagodząco, ponieważ w jego skład wchodzi wiele śluzo-wielocukrów, bardzo zbliżonych chemicznie do tych, które w celach ochronnych produkuje śluzówka żołądka. Miąższ aloesowy hamuje nadmierne wydzielanie kwasu solnego przez błonę śluzową żołądka. Aloes nie neutralizuje kwasu, lecz sięga do przyczyn nadprodukcji kwasu żołądkowego. Aloes działa też na niedokwaśność żołądkową.
Miąższ aloesowy działa bakteriostatycznie i w pewnym stopniu zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnej za powstawianie wrzodów żołądka Helicobacter pylori. Wobec uporczywości i skłonności tej bakterii do nawrotów, picie aloesu powinno wspomagać leczenie farmakologiczne i pomagać w dojściu do równowagi po przebytej kuracji antybiotykowej.

Aloes w jelitach
Regularne picie aloesu poprawia trawienie i przyswajanie białek w jelicie cienkim, co w związku z tym zmniejsza aktywność bakterii gnilnych w jelicie grubym. Stolec zostaje lepiej nawodniony, co usprawnia jego transport przez jelito grube i w efekcie wydalanie. Nawodnienie ma też istotne znaczenie dla prawidłowego wchłaniania soli mineralnych w okrężnicy. Mimo że część mikro- i makroelementów mineralnych wchłania się w jelicie cienkim, w okrężnicy odbywa się tzw. reabsorbcja soli mineralnych z bardzo bogatych w nie treści jelitowych. W tym miejscu rodzi się większość kłopotów z niedoborami mineralnymi u żyjących współcześnie ludzi. Żywność zawiera zbyt mało mikro- i makroelementów i dodatkowo mamy kłopoty z ich prawidłowym przyswajaniem.
Aloes może tu nam pomoc na dwa rożne sposoby:
1. pomiary zmian odczynu pH w środowisku żołądkowo-jelitowym wykazały, że aloes we wszystkich przypadkach zadziałał jak czynnik alkalizujący. U wszystkich badanych odczyn treści jelitowej zbliżył się do wartości optymalnej w tym organie (pH około 5)
2. badania mikrobiologiczne stolca wykazały o wiele mniejsza zawartość przede wszystkim drożdżaków. Stwierdzono natomiast wzrost stężenia bakterii symbiotycznych. Aloes stwarza przyjaznym szczepom bakteryjnym znakomite środowisko do rozwoju. A są one ważne ponieważ produkują niezbędne enzymy, niektóre witaminy an nawet ciała odpornościowe.
Picie aloesu poprawia częstotliwość wypróżnień w wyraźnym skróceniem czasu przejść mas jelitowych
przez jelito grube. Fakt ten wskazuje na tonizujące i regulujące działanie miąższu w jelitach, bez powodowania biegunki i innych działań ubocznych.

Aloes – przeciwko alergiom pokarmowym
Pod wpływem aloesu procesy gnilne w jelicie grubym ulegają znacznemu zmniejszeniu. (wynik – redukcja stężenia indykanu, który jest produktem bakteryjnego przetwarzania tryptofany w procesach gnilnych). Oznacza to że białka w procesie trawienia zostały lepiej przyswojone w jelicie cienkim, przez co automatycznie stały się mniej dostępne dla bakteryjnej flory jelitowej. Picie aloesu może okazać się pomocne w walce z objawami alergii pokarmowych. Niecałkowicie rozłożone i strawione białko takie jak gluten ze zbóż czy kazeina z mleka może przedostawać się przez nieszczelną barierę błony śluzowej jelita i może trafić do krwiobiegu, gdzie zostaje przez układ odpornościowy uznany jako substancja obca dla ustroju. Wytwarzane są antygeny, gdzie są wychwytywane przez wątrobę. Czasem jednak trafiają do obszaru stawów, gdzie wyzwalają objawy obrzęku, bólu i stanu zapalnego, który nazywamy reumatoidalnym zapaleniem stawów. Aloes wspomaga trawinie białek, co może mieć niemałe znaczenie w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów oraz innych chorób związanych z zespołami złego wchłaniania. Działanie aloesu polega tez na zmniejszaniu liczby antygenów, które stykając się ze ściankami jelita powodują stany zapalne, a gdy przedostają się do krwiobiegu – stany alergiczne. Może wspomagać leczenie stanów zapalnych jelit, colitis, choroby o podłożu autoimmunologicznym, zespól złego wchłaniania, jak celiakia, czy nietolerancja mleka krowiego.

Aloes w wątrobie – działanie oczyszczające i osłonowe
Wątroba jest pierwszym organem naszego ciała, do którego trafiają składniki miąższu aloesowego po przedostaniu się do krwiobiegu z jelita cienkiego. A wątroba jest narządem najbardziej obciążonym cywilizacyjnymi śmieciami jak: konserwanty, pestycydy, dodatki smakowe i koloryzujące, spulchniacze, leki pochodzenia syntetycznego. Oprócz funkcji odtruwającej wątroba spełnia inne życiowe zadania jak: umożliwienie przyswajania białek, węglowodanów i tłuszczy, wytwarzanie substancji odpowiedzialnych za prawidłowe krzepnięcie krwi, udział w mechanizmach odpornościowych. Wątroba także bierze udział w usuwaniu produktów przemiany materii. Badania przeprowadzone na myszach w 2000 roku pokazały, że Aloe Vera może służyć jako czynnik wydatnie wspomagający usuwanie z organizmu reaktywnych metabolitów, włączając w to chemiczne czynniki rakotwórcze oraz leki. Inne badania na zwierzętach zwróciły uwagę na osłonowe działanie aloesu na wątrobę, na ochronę przed chemiczną genezą powstawania raka wątroby i na hamowanie rozrostu tkanki nowotworowej w wątrobie. Pijąc regularnie aloes można zapobiec powstawaniu kamieni żółciowych. Jeżeli ktoś jednak cierpi na kamienie żółciowe lub nerkowe, należy zacząć pić aloes od bardzo małych dawek (łyżeczka), zwiększając ją stopniowo zgodnie z własnym samopoczuciem.

Aloes przeciwko cukrzycy
Cukrzyca jest zespołem różnych genetycznie uwarunkowanych i różnych nabytych zaburzeń metabolicznych, których wspólną cechą jest nieprawidłowa tolerancja glukozy w organizmie. Wstęp do przyszłej cukrzycy bardzo często stanowią początkowe stany nieprawidłowej tolerancji glukozy. Po wielu badaniach przeprowadzonych na zwierzętach i na chorych ludziach stwierdzono, że aloes zawiera
czynniki hipoglikemiczne, które obniżają poziom cukru we krwi zarówno przy cukrzycach insulinozależnej jak i insulinoniezależnej. Działanie hipoglikemiczne wykazują głównie polisacharydy o małym ciężarze cząsteczkowym. Aloes jednak nie obniża poziomu cukru u osób zdrowych. Miąższ aloesowy działa regulująco na metabolizm cukrów, działanie to odbywa się zarówno prze stymulację trzustki do wydzielania insuliny, jak i na poziomie metabolizmu komórki. Reguluje tez niektóre funkcje wątroby. Aloes nie powoduje obniżenia cukrów u zdrowych osób. U chorych na cukrzyce, aloes spożywany regularnie powoduje stopniowe obniżenie poziomu cukrów we krwi. Spożywanie aloesu poprawia także inne parametry (np. poziom trójglicerydów we krwi) które cukrzyca mocno narusza. Aloes reguluje łagodne przypadki złej tolerancji glukozy, co może zapobiegać cukrzycy.

Wspomaganie odchudzania aloesem
Zaburzony metabolizm cukrów może też doprowadzić do nadmiernej skłonności do tycia. 80% mieszkańców krajów wysoko rozwiniętych marzy o zrzuceniu paru kilogramów, a połowa z nich stale robi coś w tym kierunku. Jedną z najczęstszych przyczyn porażek w odchudzaniu, jest niemożność zrezygnowania ze słodyczy. Często spotykany objaw rozchwianego metabolizmu cukrów jest tak zwana hipoglikemia po posiłkowa. Receptory glukozy nie reagują prawidłowo na wzrastające po posiłku stężenie cukru we krwi. Prowadzi to do nadmiernego zaniżenia poziomu cukru w ok. 2-4 godzin po posiłku. Organizm daje wtedy sygnał że trzeba koniecznie coś wtedy zjeść, najlepiej słodkiego. Tak właśnie rodzi się największy wróg odchudzania – podjadanie. Aloes, który obniża cukier u cukrzyków, nie powoduje jeszcze większych dołków cukrowych w przypadku ukrytej, po posiłkowej hipoglikemii u "niecukrzyków". Wręcz przeciwnie – używany regularnie wyraźnie łagodzi jej objawy. Aloes, nazywany „katalizatorem przemiany materii”, jest coraz częściej polecany w tzw, klinikach zdrowego odchudzania.

Aloes przeciwko miażdżycy
Patologiczne zmiany w naczyniach krwionośnych zwane miażdżycą często postępują w ślad za cukrzycą. Zaburzenia tolerancji glukozy, wiążą się zazwyczaj z podwyższonymi poziomami trójglicerydów i cholesterolu we krwi, co przyspiesza zmiany miażdżycowe. Badania na pacjentach wykazały, że po około dwóch tygodniach większość zgłosiła polepszenie samopoczucia. Poziom trójglicerydów we krwi zaczął się zmniejszać po około trzech miesiącach a dobry HDL cholesterol wzrósł o 25%.
Aloes działa przeciwmiażdżycowo i co najważniejsze działa kompleksowo, działanie składników aloesu odbywa się u źródeł miażdżycy – tam gdzie rodzi się ona w zaburzeniach przemiany materii. Ważne jest to że aloes nie ma żadnych działań ubocznych.

Aloes w walce z wirusami
W walce z wirusami możemy liczyć tylko na możliwości odpornościowe naszego organizmu. Z zakażeniami bakteryjnymi możemy walczyć za pomocą antybiotyków. Wirusy potrafią wtargnąć do wnętrza komórki i korzystać z jej DNA dla własnego rozmnażania. Wirusy także zabierają komórkom organizmu wszystkie substancje odżywcze. Aby poradzić sobie z wirusami, niezbędny jest prawidłowo działający system odpornościowy, w tym limfocyty-T, których działanie polega na niszczeniu błon komórkowych zaatakowanych przez wirusa komórek. Acemannan, jeden ze składników miąższu alkoesu, występujący w dużych ilościach, wykazuje bezpośredni wpływ na układ odpornościowy, aktywując i stymulując makrofagi, monocyty, wytwarzania przeciwciał i funkcje limfocytów-T. Ten długocząsteczkowy cukier ułatwia nawiązywanie kontaktu makrofagów z białkiem antygenu (na przykład wirusa) stymulując tym samym proces fagocytozy (W drodze fagocytozy komórka pochłania duże cząstki pokarmowe np. bakterie). Polisacharydy zawarte w miąższu znacznie zwiększają ilość przeciwciał wirusa Coxsackie, który wywołuje zaburzenia odporności, doprowadzając do między innymi zniszczenia komórek wytwarzających insulinę w trzustce (u ludzi takich rozwija się cukrzyca typu I) Picie aloesu przez osoby z AIDS, powoduje przyrost energii, spadek gorączki, zmniejszenie potów nocnych, zelżenie objawów kaszlu lub biegunki, przyrost wagi ciała, zelżenia anemii
.
Aloes w walce z grzybicami
Grzyby, tak samo jak wirusy potrafią mutować, aby zmylić nasz układ odpornościowy. Grzyb Candida albicans, potrafi modyfikować swoje geny a także uodparnia się na kolejne stosowane przeciwko niemu farmaceutyki. Silny układ odpornościowy potrafi jednak poradzić sobie z wirusami jak i z grzybicami. Candida powoduje ogromne osłabienie organizmu, jeśli zagnieździ się w jelitach, niszcząc tam naturalną florę bakteryjną. Obecnie większość badaczy skłania się ku stwierdzeniu że ogólny spadek odporności w skali całego świata ma ścisły związek z zagrzybieniem ludzkich jelit, co następuje w wyniku złej diety, chemizacji pożywienia, oraz nadużywania antybiotyków. Pamiętajmy o piciu aloesu dla promowania prawidłowej flory bakteryjnej w jelitach, co buduje nam odporność organizmu. Aloes ma grzybobójcze właściwości, stosowany zarówno wewnętrznie jako miąższ do picia, jak i stosowany zewnętrznie.

Aloes na włosy :)
Buszując w internecie i szukając ciekawostek na temat aloesu, znalazłam sporo informacji na temat jego działania na włosy. Najchętniej polecane są olejki, także pewno niedługo w takowy się zaopatrzę :) chyba nie jest drogi - http://www.bliskonatury.pl/pl/p/Olej-aloesowy-macerat/488 . Miałyście kiedyś?


Wspomaga porost włosów
Aloes może być stosowany jako naturalny i bezpieczny sposób na zapobiegnięcie utraty włosów. Jest dobry zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, którzy doświadczają wypadania włosów czy ich znacznego przerzedzenia. Aloes stymuluje produkcję nowych cebulek, może nawet zmniejszyć skutki łysienia.
Odżywia
Aloes ma mnóstwo niezbędnych witamin i minerałów, które pomagają w przywróceniu włosom siły i piękna. Jeśli połączy się go z mleczkiem kokosowym i olejkiem, np. z kiełków pszenicy czy jojoby, można uzyskać rewitalizujący szampon, który nie tylko zapobiegnie utracie włosów, wspomagając dodatkowo ich porost. W połączeniu z ziołami, olejkami eterycznymi i wyciągami roślinnymi, odżywcze korzyści z aloesu tylko wzrastają.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat aloesu zapraszam do książki pani Elżbiety Olejnik ALOES NA CODZIEŃ, której cenne informacje pomogły mi stworzyć ten wpis :)
Dziękuję też Sylwii B z bloga aloe-vera-wlasciwosci.pl za miłe spotkanie i wprowadzenie mnie w Świat Aloesu i pokazanie jego wszechstronnego działania w pielegnacji zdrowia i urody :)



Właściwości miodu - płynne złoto o wszechstronnym zastosowaniu

Co to jest miód i skąd się bierze?

Miód, wg dyrektywy Unii Europejskiej 2001/110EC, jest naturalną słodką substancją wytworzoną przez pszczoły (Apis mellifera) z nektaru roślin lub wydzielin owadów wysysających soki z żywych części roślin, które pszczoły zbierają, przebierają przez łączenie ze specyficznymi substancjami własnymi, składają, odwadniają, gromadzą i pozostawiają do dojrzewania w plastrach. Produkt ten może być płynny, lepki, lub skrystalizowany.  Miód dzieli się na: nektarowy zwany dalej kwiatowym, oraz miód spadziowy.
Dzięki dużej zawartości cukru prostego glukozy, którą szybko wchłaniamy, miód jest znakomitym pokarmem dla sportowców i wspaniałą odżywką dla serca. Przy osłabieniu mięśnia sercowego zaleca się codzienne spożywanie miodu.



O dobrodziejstwie miodu można przeczytać w zachowanych zapiskach biblijnych i starożytnych notatkach. Miód jako źródło energii i rześkości cenili greccy atleci. Homer określał miód mianem „słodkiej potrawy bogów”, a patron lekarzy Hipokrates i jego uczniowie opracowali (ok. 360-370 lat p.n.e.) ponad 300 przepisów na stosowanie miodu jako lekarstwa. Wiedziano już wtedy, że miód obniża gorączkę i rozrzedza krew oraz wycisza i uspokaja człowieka. Starożytny filozof Demokryt pytany o to, jak w dobrym zdrowiu dożyć sędziwego wieku, odpowiadał krótko: „z zewnątrz olej, a do wewnątrz miód”.
Dojrzały miód, poza wrzosowym, wykręcony z zasklepionych plastrów, jest gęstym płynem. Lany z odkręconego słoika lub łyżki tworzy charakterystyczny stożek.
Dobry miód wrzosowy jest galaretowaty i już dwa dni od wirowania nie wylewa się z odkręconego słoika odwróconego do góry dnem.
Miód płynny nazywamy patoką, a po skrystalizowaniu krupcem. Dobry miód powinien się skrystalizować w ciągu 3-4 miesięcy. Nie dotyczy to miodów: akacjowego i spadziowego, które mogą pozostawać w stanie płynnym nawet 12 miesięcy. Oczywiście można i inne miody utrzymać w stanie płynnym przez poddanie procesowi dekrystalizacji. Dobrzy pszczelarze mają do tego specjalne szafy, w których miód trzymają w temperaturze do 40oC nie dłużej niż 48 godzin. W domu miód skrystalizowany można doprowadzić do stanu patoki, trzymając słoik z krupcem w wodzie o temperaturze do 40oC. Dekrystalizacja w wyższej temperaturze źle wpływa na wartość odżywczą i biotyczną miodu. Miód podgrzany do temperatury powyżej 40oC traci właściwości lecznicze i bakteriobójcze. Z tego też powodu herbatę, kawę, przegotowaną wodę czy mleko trzeba lekko ostudzić przed dodaniem miodu, inaczej zniszczymy jego cenne właściwości.
Słodzenie miodem ułatwiają dostępne w handlu dozowniki.



Pszczoły muszą zebrać nektar z kilku milionów kwiatów aby wytworzyć 1 kg miodu.  Miody wyprodukowane przez pszczoły z nektaru zebranego z kwiatów nazywamy nektarowymi, a te ze spadzi, wytwarzanej przez mszyce i czerwce, spadziowymi,
- nektar zbierany jest z nektarników kwiatów;
- spadź jest to wydzielina mszyc, które żerują na liściach drzew.
 Nektar i spadź zbierane przez pszczoły nazywamy pożytkiem. Robotnice przynoszą go do ula. Tam już pszczoły nielotne przenoszą kilkakrotnie podany nektar z języczka do wola miodowego, wzbogacając go przy tym o enzymy. Tak przygotowany nektar złożony zostaje w komórkach plastra. Następnie odparowywana jest woda do zawartości ok. 17%-20%. Zapobiegnie to w późniejszym okresie fermentacji miodu. Dojrzały miód jest zasklepiany przez pszczoły woskowymi wieczkami. Jeśli w okresie zbierania nektaru pszczoły przynoszą do ula także spadź pszczelarz uzyska ze swoich uli miody mieszane: nektarowo-spadziowe lub spadziowo-nektarowe. Miód zrobiony przez pszczoły w przewadze z nektaru jednej rośliny nazywamy miodem odmianowym. Jeżeli powstał z nektaru wielu roślin kwitnących w tym samym okresie nazywany jest wielokwiatowym.
Miód zawiera cukry proste (glukozę i fruktozę), białka, enzymy (inhibinę), kwasy organiczne, olejki eteryczne, witaminy i barwniki. W 100 g miodu znajduje się ok. 5 mg wapnia, 16 mg fosforu, 0.9 mg żelaza, 5 mg magnezu oraz wanad, molibden, nikiel, fluor, bor, kobalt, bar, pallad, wolfram, glin, cynk, cynę i inne mikroelementy. Miód zawiera witaminy: A, B2, C, PP oraz białko typu globulin i albumin. O smaku miodu decydują głównie kwasy organiczne, o jego zapachu - olejki eteryczne, a o kolorze barwniki (flawony, antocjany, karotenoidy, chlorofil). Miody mają szeroką gamę kolorów, poczynając od białego przez kremowy, żółty aż do brązowego, a nawet zielonkawego. Miody jasne są delikatniejsze w smaku, smak ciemnych jest zazwyczaj ostry.



Rodzaje miodu

Właściwości miodu zależą głównie od tego, z jakich roślin pszczoły zbierały nektar, spadź i pyłek kwiatowy. I tak:
Miód wielokwiatowy, zwany potocznie miodem tysiąca kwiatów, pszczoły wytwarzają z nektarów zebranych z wielu roślin miododajnych kwitnących na polach, w sadach, lasach i na łąkach w tym samym czasie. Miód z kwiatów wiosennych ma jasny kolor, przyjemny zapach i łagodny smak. Miód z nektaru kwiatów letnich jest znacznie ciemniejszy i ma bardziej zdecydowany smak oraz zapach. Dzięki łatwo przyswajalnym cukrom prostym wspomaga mięsień sercowy. Pomocny przy chorobach wątroby i pęcherzyka żółciowego. Osobom uczulonym na pyłki pomaga znosić i uodparniać się na alergie. Ze względu na łagodny smak, miód wielokwiatowy poleca się podawać dzieciom przy leczeniu grypy, przeziębień, chorób dolnych dróg oddechowych, a także zapobiegawczo.
Miód rzepakowy jest w stanie płynnym prawie bezbarwny lub ma barwę lekko słomkową i słaby zapach kwiatów rzepaku. Bardzo szybko krystalizuje, drobne kryształki mają smalcowatą konsystencję oraz białą lub kremową barwę. Dobrze rozpuszcza się w wodzie. Pomocny w leczeniu wątroby, trzustki, nerek, układu pokarmowego, wrzodów żołądka i dwunastnicy. Polecany jest przy leczeniu schorzeń układu krążenia, niewydolności mięśnia sercowego, dusznicy sercowej i miażdżycy. Obniża ciśnienie tętnicze krwi i wyrównuje niedobory potasu w organizmie. Skuteczny także przy przeziębieniach i stanach zapalnych dróg oddechowych. Przyspiesza gojenie ran. W przypadku oparzeń zapobiega tworzeniu się pęcherzy.
Miód spadziowy wytwarzają pszczoły z zebranej z drzew i roślin rolniczych wydzieliny produkowanej przez mszyce i czerwce. W sprzedaży spotykamy najczęściej miody ze spadzi iglastej i ze spadzi liściastej. Różnią się barwą, konsystencją, smakiem, aromatem i szybkością krystalizacji. Są to miody gęstsze od nektarowych i zawierają więcej związków mineralnych, szczególnie potasu, fosforu, chloru, siarki, wapnia, magnezu i żelaza. Charakteryzuje je wysoka aktywność antybiotyczna i bakteriobójcza. Działają antyseptycznie, przeciwzapalnie i wykrztuśnie, wspomagają system odpornościowy człowieka. Polecane są w schorzeniach dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, serca, układu krążenia, układu nerwowego, przy zaburzeniach trawienia. Zalecane są osobom pracującym dużo przy komputerze.
Miód lipowy w stanie płynnym ma kolor jasnożółty, czasem bursztynowy z zielonkawym odcieniem. Zapachem przypomina kwiaty lipy. W smaku jest pikantny, czasem z lekką goryczką. Działa antyseptycznie, przeciwskurczowo, napotnie, przeciwgorączkowo, wykrztuśnie, lekko nasennie i uspokajająco, obniża gorączkę. Pomaga w leczeniu grypy, przeziębienia, kaszlu, ostrych i przewlekłych chorobach przeziębieniowych, anginach, zapaleniach zatok obocznych nosa, dróg oddechowych. Zalecany jest przy chorobach dróg moczowych i nerwicach. Odznacza się wysoką aktywnością antybiotyczną.
Miód akacjowy w stanie płynnym jest jasny. Odznacza się niską aktywnością antybiotyczną. Pomocny w leczeniu wrzodów żołądka, dwunastnicy, zapalenia błony śluzowej oraz stanów kurczowych jelita cienkiego i grubego. Zalecany przy leczeniu nadkwasoty żołądka, zaburzeń przewodu pokarmowego i układu trawiennego. W chorobie wrzodowej przyspiesza regenerację tkanki, odnowę błony śluzowej, usuwanie nadżerek i owrzodzeń. Łagodnie wycisza niepokój wewnętrzny, ułatwia zasypianie, wzmacnia znużony, wyczerpany organizm. Zaleca się wypicie na 2 godziny przed snem szklanki naparu z melisy z łyżką miodu akacjowego. Ze względu na dużą zawartość fruktozy może być stosowany przy niektórych rodzajach cukrzycy.
Miód mniszkowy (z kwiatu mniszka lekarskiego, popularnego mleczu kwitnącego na przełomie kwietnia i maja) ma jasnożółty kolor, krystalizuje szybko, nierównomiernie. Ma wysoką aktywność biologiczną (czy biotyczną). Polecany jest przy chorobach żołądka, zaburzeniach trawienia, chorobach jelit, skurczach żołądka i jelit oraz chorobach wątroby i dróg żółciowych, a także przy niedokrwistości i schorzeniach reumatycznych. Pomocny w stanach wyczerpania psychicznego i fizycznego.
Miód wrzosowy należy do najlepszych miodów nektarowych. Ma barwę brunatno-czerwoną. Krystalizuje dość szybko, przybierając galaretowatą konsystencję w kolorze pomarańczowym lub ciemnobrunatnym. Nie jest zbyt słodki, ma przyjemny zapach wrzosu. Zalecany jest przy chorobach dróg moczowych, prostaty, kamicy nerkowej oraz przy zapaleniu jelit i biegunkach. Zwiększa odporność organizmu i chroni przed rozwojem zakażeń.
Miód gryczany jest najczęściej ciemno-herbaciany lub brunatny. Ma charakterystyczny zapach i ostry smak. Dzięki dużej zawartości rutyny, substancji oczyszczającej naczynia, polecany jest przy miażdżycy, chorobie wieńcowej i nadciśnieniu tętniczym. Sprzyja odbudowę komórek kostnych, wzmacnia układ odpornościowy. Przyspiesza gojenie ran i zrastanie kości. Stosowany jest w leczeniu i prewencji schorzeń układu krążenia powodowanych przede wszystkim występowaniem miażdżycy. Polecany również przy zapaleniach nerek i opłucnej, stanach osłabienia pamięci, leczeniu jaskry, osłabionego wzroku i słuchu.
Miód faceliowy jest jasnożółty, ma przyjemny, delikatny, lekko kwaśny smak. Po krystalizacji staje się jasnokremowy, prawie biały. Zalecany jest przy przeziębieniach i nieżycie żołądka.
Miód malinowy w stanie płynnym jest jasnożółty, a po skrystalizowaniu ma barwę żółtobiałą. Smak ma przyjemny i słodki, a zapachem przypomina owoce maliny. Działa napotnie, rozgrzewająco, antyseptycznie i przeciwgorączkowo. Stosuje się go w przeziębieniach, schorzeniach górnych dróg oddechowych, nieżycie żołądka, jelit, niedokrwistości oraz prewencyjnie przy miażdżycy. Wzmacnia układ odpornościowy i wspomaga pracę serca. Ze względu na doskonały smak i łagodność działania polecany jest szczególnie dzieciom.
Miód nostrzykowy o lekkim zapachu waniliowym ma jasny kolor, a po skrystalizowaniu staje się jeszcze jaśniejszy lub żółty. Zawiera kumarynę, która obniża ciśnienie tętnicze krwi. Miód działa uspokajająco i nasennie. Zalecany przy nerwicy serca oraz przy innych schorzeniach serca i naczyń krwionośnych. Zapobiega degeneracjom mięśnia sercowego na tle miażdżycy oraz zakrzepowemu zapaleniu żył. Ma wpływ na zmniejszenie krzepliwości krwi, obniża ciśnienia krwi oraz wykazuje działanie przeciwkrzepliwe. Zaleca się go jako środek przeciwskurczowy w chorobie wieńcowej serca i zakrzepicy naczyń wieńcowych. Można polecić także przy bezsenności, migrenie, nerwobólach i zespole klimakterycznym.
Miód nawłociowy pojawił się sprzedaży nie tak dawno. Ma charakterystyczny kwaśnosłodki smak, po skrystalizowaniu mętnieje i przybiera jaśniejszą barwę. Odznacza się wysoką aktywnością antybiotyczną. Polecany jest przy dolegliwościach i schorzeniach dróg moczowych, pęcherza, prostaty, kamicy nerkowej i zapaleniu jelit. Pomocny przy leczeniu grypy, kataru, przeziębień i biegunek. Jest lubiany przez dzieci.
Miód koniczynowy wytwarzają pszczoły z nektaru koniczyny białej i czerwonej. Jest aromatyczny, łagodny i ma kwaskowaty smak. W stanie płynnym ma słomkowo-żołtą lub łososiową barwę. Krystalizuje powoli, przyjmując gęstą, drobnoziarnistą konsystencję. Działa wykrztuśnie, napotnie, przeciwzapalnie i moczopędnie. Jest skuteczny przy zatrzymaniu moczu, w leczeniu biegunek, niedomagań przewodu pokarmowego, zapalenia oskrzeli i wyczerpania nerwowego. Dzięki dużej zawartości fruktozy polecany jest przy cukrzycy.
Miód leśny ma intensywny kolor i subtelny aromat charakterystyczny dla lasów. Zwykle jest to mieszanka zapachów lipy, dzikiej róży, głogu, maliny, kruszyny dziurawca, rumianku, borówki i wielu innych ziół. Różnorodność nektarów, z których pszczoły wytworzyły miód leśny, wzbogaca jego jakość. Miód leśny pomaga w przeziębieniach i schorzeniach na tle alergicznym, wzmacnia system nerwowy i poprawia samopoczucie.



Jak spożywać miód by nie tracił swych właściwości

Nauka odkrywa wciąż nowe, cenne właściwości terapeutyczne miodu. Na ich wykorzystanie ma wpływ też to, jak przechowujemy miód oraz sposób jego spożywania. Najlepiej jest pić miód rozpuszczony w letniej, wcześniej przegotowanej wodzie. Specjaliści od apiterapii zalecają picie tak rozpuszczonego miodu małymi łykami, przetrzymywanie w ustach przed połknięciem, aby już w jamie ustnej cenne jego składniki były wchłaniane przez śluzówkę do krwi Wzrasta wtedy korzystny wpływ miodu na nasze zdrowie. Doradzają też, aby pić miód codziennie: rano na czczo i wieczorem przed snem oraz zakup i trzymanie w spiżarce kilka odmian miodu z naszych pasiek. Przy przeziębieniach i zatokach zaleca się żucie kawałka miodowego plastra. W sklepach ze zdrową żywnością można kupić słoiki z plastrami zatopionymi w miodzie.

Jedna łyżka miodu (20 gramów) dostarcza 65 kcal. Dietetycy zalecają słodzenie napojów miodem, a nie cukrem, który jest bardziej kaloryczny: 100 gramów miodu to 325 kcal, a 100 gramów cukru to 405 kcal.
Najczęściej praktykuje się następujące dawkowanie miodu:
            l           dzieci od 1 tygodnia  5 g dziennie
            l           niemowlęta     7 g dziennie
            l           dzieci od 2 do 6 lat    10-20 g dziennie
            l           dzieci od 6 do 12 lat  30-50 g dziennie
            l           młodzież i dorośli       60-150 g dziennie.
 Płaska łyżka do herbaty to 5 gramów miodu.
Łyżka stołowa to 20 gramów miodu

Polecamy kupowanie miodu bezpośrednio od znajomego pszczelarza, najlepiej z pasieki, którą dobrze znamy. Kupując miód od przygodnego handlarza możemy trafić na produkt wątpliwej jakości.


Jak rozpoznać miód fałszywy?

Bardzo trudno sprawdzić domowym sposobem czy miód jest prawdziwy. Nie można tego poznać ani po smaku, ani po kolorze z uwagi na szeroką paletę barw i smaków miodu uwarunkowanych źródłem pochodzenia zebranego przez pszczoły nektaru.
Miód występujący w formie płynnej, czyli tzw. patoki, przy przelewaniu go łyżeczką będzie tworzył na jego powierzchni wypukły lej. Prawdziwy miód powinien też po pewnym czasie skrystalizować, lecz jest to zależne od jego rodzaju.
Można przyjąć zasadę, że jeśli na etykiecie określono datę rozlewu np. lipiec 2007, to każdy miód z tego okresu (z wyłączeniem miodu akacjowego) powinien ulec krystalizacji do września-października. Zatem jeśli po 3 miesiącach od rozlewu miód jest w postaci płynnej, to nie powinniśmy go wstawiać do koszyka.
Jeśli chcemy kupić miód, który ma nam służyć jako lekarstwo, to zacznijmy od przeczytania wszystkiego, co znajduje się na etykiecie.
Miody z innej strefy klimatycznej mogą uczulać. Pamiętajmy, że pyłki kwiatowe eukaliptusa nie są pożądane przez osoby mieszkające w środkowej Europie.


Jak obchodzić się z miodem, żeby nie tracił swych właściwości?

Miód jest skarbnicą enzymów, witamin, mikroelementów, kwasów organicznych i węglowodanów pomocnych w leczeniu chorób. Mogą one jednak ulec częściowej utracie przy niewłaściwym przechowywaniu lub przygotowaniu miodu do spożycia.
Miód należy przechowywać w szczelnie zamkniętym naczyniu, aby nie chłonął wilgoci oraz obcych zapachów. Duża ilość światła wpływa także niekorzystnie na jakość miodu, dlatego najlepiej przechowywać go w dolnych szafkach kuchennych.
Wiele osób postrzega krystalizację (gęstnienie) miodu jako watę. Tymczasem jest to naturalna cecha miodów dojrzałych wysokiej jakości.
Pamiętać należy, że wymienione właściwości miodu giną po zbyt mocnym podgrzaniu, gotowaniu czy rozpuszczaniu w gorącej wodzie. Unieczynnia się wówczas enzymy zawarte w miodzie, dzięki którym wykazuje on tak fantastyczne właściwości. Najlepszym sposobem wykorzystania jego właściwości jest rozpuszczenie miodu w letniej wodzie i stosowanie go do picia, pędzlowania, smarowania czy płukania. Szczególnie korzystne i lecznicze dla zdrowia jest wypijanie rano na czczo pół szklanki letniej wody z jedną łyżką miodu. Napój jednak należy przygotować wieczorem, aby zawarte w miodzie biokatalizatory uaktywniły się. Wskazane jest dodanie jednej łyżeczki pyłku kwiatowego.


Pozostałe produkty pszczele

Pyłek kwiatowy jest bardzo wartościowym produktem roślinnym, zawierającym białka, aminokwasy, cukry proste i złożone, tłuszcze, flawonoidy, karotenoidy, witaminy i sole mineralne. W białku pyłku jest 20-25 aminokwasów, m.in. arginina, lizyna, kwas glutaminowy, proteina, kwas aspirynowy. Pyłek należy do ważnych składników pożywienia pszczół, stanowiąc źródło substancji odżywczych i mineralnych, niezbędnych pszczołom do produkcji mleczka pszczelego, będącego pokarmem dla wylegających się larw. Pszczoły zbierają z kwiatów pyłek, mieszają z odrobiną miodu, nektaru lub śliny i w postaci uformowanych kulek, obnóży przenoszą do ula w specjalnych koszyczkach znajdujących się na tylnych nogach. Pyłek w formie obnóży nazywamy pyłkiem pszczelim. Przyniesiony do ula pyłek przeznaczany jest na bieżące potrzeby pokarmowe. Pszczoły tworzą z niego także zapasy na okres jesienno-zimowy. Świeży pyłek złożony zostaje w komórkach, ubity, a następnie pokryty miodem. Podlega on fermentacji (zbliżony do fermentacji kiszonej kapusty). Tak zakonserwowany pyłek nazywamy pierzgą. Różnorodność związków aktywnie czynnych zawarta w pyłku korzystnie oddziaływuje na człowieka odżywczo i leczniczo. Działa antybakteryjnie, regeneracyjnie, uodparniająco i odtruwająco. Pomaga przy leczeniu stanów zapalnych gruczołu krokowego w uporczywych zaparciach i biegunkach. Polecany jest w leczeniu chorób wątroby, wykazuje działanie przeciwanemiczne, poprawia kondycję organizmu i wzmacnia odporność na przeziębienia, choroby przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Kuracja pyłkowa pobudza apetyt i normalizuje trawienie. Osoby o wrażliwym żołądku dobrze znoszą pyłek rozpuszczony w mleku.

Propolis jest balsamiczno-żywiczną substancją, której pszczoły używają do uszczelniania gniazda, a w mieszaninie z woskiem do polerowania komórek plastra przed zaczerwieniem. Tworzony jest w ulu z przynoszonych przez zbieraczki wydzielin pączków topoli, brzozy, wierzby, sosny, świerka, jodły, olchy, dębu, jesionu i innych drzew. Substancje te po wzbogaceniu przez pszczoły wydzieliną gruczołów gardzielowych i żuwaczkowych, a także niewielką ilością wosku i pyłku dają tzw. kit pszczeli. Jest w nim około 300 różnych składników, z których najważniejsze to: flawonoidy, kwasy aromatyczne, garbniki, w sumie 50% substancji żywicznych. Propolis działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybicznie, znieczulająco, regeneracyjnie, odtruwająco i przeciwzapalnie. Zaleca się go przy schorzeniach: układu krążenia, nadciśnienia, wrzodach żołądka i dwunastnicy, układu oddechowego, gardła, prostaty, hemoroidach, grzybicach i łuszczycy. Dziś propolis określa się „naturalnym antybiotykiem XXI wieku”. Przed kuracją pyłkiem i propolisem trzeba wykonać test przeciwuczuleniowy. Ukazały się dwie książki prof. Ryszarda Czarneckiego: „Pszczeli pyłek kwiatowy w Apiterapii” i „Propolis w Apiterapii”. ­Sprzedaż wysyłkową prowadzi Laboratorium Bio-Farmaceutyczne w Krakowie tel. (12) 637 97 50.

Mleczko pszczele jest to galaretowata substancja o konsystencji gęstej śmietany, barwy białej z odcieniem perłowym i o cierpkim smaku. Mleczko produkowane jest w gruczołach gardzielowych przez młode pszczoły-robotnice. Mleczko służy do karmienia larw czerwiu trutowego i robotnic przez pierwsze trzy dni ich życia; oraz do karmienia larw, z których rozwijają się matki pszczele, do piątego dnia ich życia, a następnie (po wygryzieniu się z matecznika) - przez całe życie pszczoły królowej-matki pszczelej.
Mleczko pszczele pozyskuje się w okresie od połowy maja do końca lipca. Świeże mleczko zawiera wiele cennych składników: białka (zwłaszcza globuliny i albuminy), substancje lipidowe, węglowodany, kwasy organiczne, witaminy (szczególnie z grupy B), neurohormon (acetylocholina), biopierwiastki (potas, wapń, sód, magnez, żelazo, mangan).
Mleczko pszczele ma cenne właściwości odżywcze, stymuluje odnowę biologiczną tkanek. Zestaw biologicznie czynnych substancji w nim zawartych poprawia sprawność psychiczną i fizyczną. Usprawnia pracę mózgu, pamięć i funkcje myślenia oraz zdolność koncentracji. Wykazuje pozytywne działanie przy miażdżycy naczyń krwionośnych, w stanach zapalnych żył, po zawale serca, w chorobach krwi oraz niewydolności krążenia. Opóźnia procesy starzenia, a jako naturalny afrodyzjak przeciwdziała impotencji u mężczyzn. Mleczko pszczele zwiększa nasz potencjał fizyczny i intelektualny, przywraca optymizm i chęć do życia (ułatwia pokonanie stanów depresyjnych i bezsenności).

Jad pszczeli to wydzielina gruczołu jadowego pszczoły robotnicy i matki pszczelej. Trutnie są jej pozbawione. Jad powstaje w gruczołach jadowych mieszczących się w tylnej części odwłoka i gromadzony jest w zbiorniku jadowym. Zbiornik ten może zawierać ok. 80 mikrogramów jadu. Pszczoła-matka produkuje jad całe życie, natomiast pszczoła-robotnica od 2 do 20 dnia życia. Jad służy do obrony. Po użądleniu człowieka bądź zwierzęcia do skóry przedostaje się ok. 0,012 mg jadu. Od jednej pszczoły można uzyskać ok. 0,085 mg. Skład i ilość produkowanego jadu pszczelego zależy od wieku pszczoły (maksymalnie w 10-15 dniu życia). Jad pszczeli zawiera także feromony alarmowe, które uwalniane w chwili żądlenia przez jedną pszczołę mobilizują inne do żądlenia.
Jad jest substancją bezbarwną, wodnistą, o silnym działaniu biotycznym. Jad pszczeli, pod względem biotycznym, to koncentrat enzymatyczno-hormonalny. Jest on odporny na niską i wysoką temperaturę. Ogrzewanie w stanie ciekłym do temp. 100°C, a także zamrażanie nie wpływa na zmianę właściwości toksycznych.
Każdy ze składników jadu pszczelego ma silne działanie farmakologiczne. Medycyna ludowa traktowała zawsze jad pszczeli jako naturalny i skuteczny środek leczniczy szczególnie w różnych postaciach reumatyzmu.
Leczenie jadem pszczelim polega na żądleniu przez pszczoły w odpowiednich cyklach, a także podawanie jadu w zastrzykach. Leczenie daje świetne wyniki szczególnie w chorobach reumatycznych, ale trzeba je prowadzić pod kontrolą lekarza. Jad pszczeli jest produktem mocno uczulającym.



Za informację dziękuję Zbigniewowi Myrta, który jest członkiem Polskiego Związku Pszczelarskiego

Kosmetyczne właściwości miodu 
 Miód bije rekordy popularności również jako składnik kosmetyków. O jego wpływie na wygląd doskonale wiedziała już Kleopatra, często stosując kąpiele z dodatkiem miodu. Jeśli przejrzymy szczegółowy skład większości kosmetyków, sami zauważymy, że miód jest jednym z najczęściej stosowanych dodatków w ich produkcji. 
Miód ma działanie złuszczające, oczyszczające, a także napina skórę i ją ujędrnia. Sami możemy go również stosować jako peeling. Nie tylko oczyszcza naskórek z obumarłych komórek, ale również zamyka pory.  Dodając do miodu otrąb lub płatków owsianych możemy stworzyć delikatny naturalny peeling.



Łatwym i szybkim przepisem na utratę cellulitu, jest robienie raz w tygodniu peelingu całego ciała. Możemy do tego wykorzystać miód i kawę, robiąc mieszankę, tj. 5 łyżek kawy niemielonej łączymy z 3 łyżeczkami miodu i zalewamy połową szklanki gorącej wody. Po 10 minutach wsmarowujemy taką maść w skórę nóg i pośladków, po czym dokładnie spłukujemy. 

Miód wygładza skórę, regeneruje ją, odżywia i łagodzi stany zapalne. Miód ma właściwości antybakteryjne, dlatego dużo osób ze skórą wrażliwą stosuje go... do golenia :)  Zamiast pianki do golenia czy żelu - smaruje swoją skórę miodkiem. Nie próbowałam tej metody - ale jest bardzo kusząca. Zwłaszcza jeśli chodzi o okolice bikini - bo zapewne nie jedna ma po takim zabiegu golenia krostki i podrażnienie ;/


Nawilżające właściwości miodu możemy wykorzystać nakładając go bezpośrednio na spierzchnięta usta, wysuszone łokcie czy szorstką skórę kolan. Maski z miodu mogą też pomóc przesuszonym włosom. Mieszankę z kilku łyżek miodu, oliwy z oliwek oraz soku z cytryny nakładamy na włosy, owijamy folią a następnie ręcznikiem i w takiej formie pozostawiamy maskę na około pół godziny. Nie zapomnijmy, że mikstury nie wystarczy zmyć samą tylko wodą, ale należy usunąć delikatnym szamponem. Częstotliwość stosowania maseczki ustalamy zależnie od stopnia przesuszenia włosów i stanu skóry głowy. 



Jeśli nasza skóra cierpi z powodu braku odpowiedniego nawilżenia, to przyda nam się maseczka z dodatkiem miodu. Taki, w pełni naturalny specyfik możemy bez problemu przyrządzić w domu. Wystarczy wymieszać kilka łyżek miodu z proporcjonalną ilością śmietany, dodać żółtko i dobrze utrzeć. Śmietanę możemy zastąpić pełnotłustym mlekiem a jeśli nie mamy pod ręką jajka, możemy wymieszać tylko dwa pierwsze składniki a właściwości nawilżające i wygładzające takiej mikstury nadal będą wysokie.
Dobrym pomysłem jest też mieszanka sporządzona z łyżki miodu i jednego jabłka. Pamiętajmy jednak aby zużyć mieszankę tuż po jej sporządzeniu. Jej w pełni naturalny skład sprawia, że bije na głowę wszelkie chemiczne kosmetyki drogeryjne, ale w przeciwieństwie do nich bardzo szybko się psuje a wtedy może narobić więcej szkody niż pożytku. Nie zapominajmy aby przed nałożeniem maseczki upewnić się czy nie uczuli, bądź nie podrażni naszej skóry. W tym celu warto na kilkanaście minut niewielką jej ilość nałożyć w mało widocznej części twarzy.