Pozwólcie, że się pochwalę... Jakiś czas temu udało mi się wygrać konkurs organizowany przez firmę Elfa Pharm :) Nagrodą były kosmetyki, z nowej arganowej linii :)
------------------------------------------------------------------
Seria kosmetyków Green Pharmacy rozszerzyła swoją ofertę o nowy szampon i balsam do włosów suchych Olej Arganowy i Granat oraz odbudowujący olejek łopianowy do skóry głowy z olejkiem arganowym. Od wieków naturalny olej arganowy, marokańskie złoto, przywraca włosom blask, regeneruje, wygładza, ułatwia czesanie i stylizację, nadaje miękkość, elastyczność, chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Wzmacnia i odżywia skórę głowy. Ekstrakt z granatu nawilża i regeneruje oraz odświeża kolor włosów.
-------------------------------------------------------------------
Postanowiłam, że na razie przetestuję olejek. Szampon i balsam zostawiam na lato - kiedy pewnie słońce przesuszy mi włosy i będę potrzebowała regeneracyjnej pomocy.
O olejku od producenta :
GREEN PHARMACY Olejek Łopianowy z Olejkiem Arganowym 100ml - regenerujący olejek do skóry głowy
Od wieków naturalny olej arganowy, marokańskie złoto, przywraca włosom blask, regeneruje, wygładza, ułatwia czesanie i stylizację, nadaje miękkość, elastyczność, chroni przed czynnikami zewnętrznymi.
Nowatorska kompozycja oleju arganowego i naturalnego oleju z korzenia łopianu:
- odbudowuje włosy, wzmacniając ich strukturę
- odżywia cebulki, pobudza wzrost włosów
- zmniejsza łojotok, działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo
- nawilża, przywraca blask, wygładza i ułatwia rozczesywanie i stylizację
- nadaje miękkość i elastyczność.
- wzmacnia i chroni.
- zapobiega puszeniu
Włosy stają się mocniejsze, lśniące i pełne życia
Skład : Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, SC-CO2 - extract Arctium Lappa, BHT
To mój pierwszy olejek, który miałam okazję używać (oprócz rycynowego), także bardzo się ucieszyłam, kiedy paczka w końcu do mnie trafiła. Spodobało mi się "pierwsze otwarcie" buteleczki. Zabezpieczona była jak tradycyjny olej kuchenny. Opakowanie podgrzałam we wrzątku, wylałam ciepły płyn na rękę i zaczęłam wcierać w skórę głowy. Zapach olejku był ledwo wyczuwalny - ale przyjemny, kojarzy mi się z żywicą.
Siedziałam jak nakazano, pół godziny natarta olejkiem. Troszkę skapywało mi z włosów na twarz, wszystko dookoła mnie zatłuściłam tym kosmetykiem ;p. No ale czego nie robi się dla urody :)
Po ustalonym czasie, poszłam do łazienki umyć włosy. Dla pewności umyłam ją dwa razy szamponem.
Trochę zdziwiło mnie, że wyskoczył mi łupież. Miewam, ale bardzo rzadko - a tu dość duże płatki, do tego skóra swędziała mnie nieprzyjemnie i nawet lekko piekła. Jednak włosy jakby bardziej błyszczące, bardziej miękkie, i przyjemnie nawilżone. Chodziłam i masowałam piekący skalp - ale z wyglądu włosów byłam bardziej zadowolona.
Po tygodniu dałam olejkowi kolejną szansę. Przecież skóra mogła mnie piec od słońca, od szamponu, od czegokolwiek. Więc powtórzyłam "zabieg" niecierpliwa rezultatów.
Podejście numer dwa wyglądało podobnie - aczkolwiek łupieżu pojawiło się znacznie mniej no i skóra szczypała znacznie mniej. Po drugiej aplikacji w buteleczce została już połowa olejku.
Nie zniechęciło mnie to jednak, użyłam olejku po raz kolejny a w opakowaniu zostało kosmetyku na jeszcze jedno lub dwa użycia. Trochę szybko się zużywa - ale może nie umiem umiejętnie go nakładać (może nakładam zbyt wiele?)
Włosy po kuracji tym kosmetykiem dłużej zachowują świeżość, rzeczywiście są bardziej błyszczące i lepiej nawilżone. Są ładnie wygładzone i nie odstają - co u mnie niestety często się zdarza :D
Dużym minusem jest to, że zawsze później pali mnie skóra przez kilka godzin. To takie uczucie, jak po lekkim poparzeniu słonecznym. Skóra jest sucha i lekko piecze. Nigdy nie miałam czegoś takiego po żadnym kosmetyku - także jestem zdziwiona totalnie...
Polecam jednak wszystkim serdecznie, warto spróbować. Ja chyba się skuszę na łopian z papryką - również od Green Pharmacy :) Może taki moja skóra bardziej polubi ;P
------------------------------------------------
UWAGA! Pieczenie najprawdopodobniej pojawiło się, ponieważ jednorazowo użyłam zbyt dużej ilości olejku. Przy kolejnym myciu nałożę go bardziej umiejętnie - sprawdzę czy w tym tkwi szkopuł :P
------------------------------------------------
Tak właśnie było. Dziś użyłam olejku jak należy - zmniejszyłam ilość zużycia tak, że spokojnie starczy mi jeszcze na 4 x. Nie mam już nieprzyjemnego uczucia pieczenia. dziękuję za poradę
ELFA PHARM i
moim Czytelniczkom :*