Zanim wyjechałam do UK, zastanawiałam się nad różnicami, które mogą mnie tutaj spotkać. Wydawało mi się, że nie odczuję dużej zmiany w kwestii żywienia i że większość owoców i warzyw będę mogła kupić bez problemu. Znalazłam tutaj sporo egzotycznych owoców, które w Polsce są niedostępne lub przerażająco drogie. Jednak w kwestii warzyw mocno się zawiodłam.
Moją ulubioną zupą jest rosół i nie chwaląc się - robię najlepszy na świecie ;) Niestety odkąd mieszkam w Szkocji bardzo rzadko gości na moim stole. Ciężko jest dostać seler i korzeń pietruszki, natomiast w polskich sklepach cena tych warzyw jest dość wygórowana.
Kiedy ostatnio natrafiłam na białe korzenie podpisane PARSNIP nie zastanawiając się długo, załadowałam do siatki kilka sztuk. Kiedy jednak zaczęłam obierać warzywa, zdziwiłam się. Zamiast intensywnego zapachu pietruszki, poczułam słodki smak marchewki... No tak... "parsnip" to pasternak a "parsley" to pietruszka... Wyglądają niemalże identycznie, biały, długi, zwężający się ku dołowi korzeń. Bardzo łatwo o pomyłkę, dlatego chciałam Wam dziś krótko opisać jak odróżnić pasternak od pietruszki.
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Olejowy kompres ziołowy z pietruszki
Wybrane zioła zalewamy ciepłym olejem. Ciepły olej wcieramy w skórę głowy i pasma włosów. Następnie owijamy głowę folią, owijamy mokrym, gorącym ręcznikiem. Taki kompres trzymamy na głowie ok 30 min, następnie zmywamy łagodnym szamponem.
Ja postanowiłam sporządzić "Kompres Pietruszkowy"
Zmiksowałam dwa pęczki świeżej, zielonej pietruszki i dodałam do tego ciepłego olejku AMLA.
Zmiksowałam dwa pęczki świeżej, zielonej pietruszki i dodałam do tego ciepłego olejku AMLA.
Czemu pietruszka?
Natka pietruszki zawiera witaminy: B1, B2, B6, C, a do tego: magnez, żelazo, sód, potas, wapń, miedź, fosfor, fluor, chlor, b-karoten. Natka ułatwia przemianę materii, działa moczopędnie, regeneruje włosowate naczynia krwionośne, pomaga na wzdęcia, redukuje cellulit, i chroni nas przed wolnymi rodnikami. Korzystnie wpływa również na nasze włosy i paznokcie. Stosowana bezpośrednio na włosy przyspieszy ich wzrost, doda blasku, nawilży je i pomoże w walce z łupieżem.
Powiem Wam, że papkę było ciężko nałożyć i uciaprałam przy okazji pół łazienki :) Z wypłukaniem pietruszki też nie było łatwo, kiedy włosy wyschły po prostu ją wyczesałam. Jednak efekt końcowy okazał się świetny. Włosy błyszczały niesamowicie:) Moje włosy dłużej były świeże i myślę, że kompres może mi pomóc z problemem nadmiernego przetłuszczania się kosmyków. Następnym razem wybiorę jednak prostszy olej, np słonecznikowy. Amla nie pachnie zbyt przyjemnie :P Po drugim myciu włosów dalej ją czuć.
Mieszałyście może już zioła z olejami? Jakie są Wasze wrażenia? Pozdrawiam!
Do pomysłu na taki sposób olejowania tchnął mnie fragment książki WIELKA KSIĘGA ZIÓŁ Lesley Bremness ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
