Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Kosmetyczne właściwości miodu

„Jeśli z Ziemi zniknie pszczoła, człowiekowi pozostaną tylko cztery lata życia; nie ma więcej pszczół, nie ma więcej zapylania, nie ma więcej roślin, nie ma więcej zwierząt, nie ma więcej ludzi”.

Dzisiaj środa, więc zapraszam na kolejny wpis o miodku - niestety ostatni. Mam nadzieję, że troszkę zachęciłam Was do spożywania miodu, a dziś przekonam do korzystania z jego właściwości przy pielęgnacji urody. Polecam zrobić sobie herbatkę (z miodem) i zasiąść do tekstu :)



Miód bije rekordy popularności również jako składnik kosmetyków. O jego wpływie na wygląd doskonale wiedziała już Kleopatra, często stosując kąpiele z dodatkiem miodu. Jeśli przejrzymy szczegółowy skład większości kosmetyków, sami zauważymy, że miód jest jednym z najczęściej stosowanych dodatków w ich produkcji.
Miód ma działanie złuszczające, oczyszczające, a także napina skórę i ją ujędrnia. Sami możemy go również stosować jako peeling. Nie tylko oczyszcza naskórek z obumarłych komórek, ale również zamyka pory. Dodając do miodu otrąb lub płatków owsianych możemy stworzyć delikatny naturalny peeling.



Łatwym i szybkim przepisem na utratę cellulitu, jest robienie raz w tygodniu peelingu całego ciała. Możemy do tego wykorzystać miód i kawę, robiąc mieszankę, tj. 5 łyżek kawy niemielonej łączymy z 3 łyżeczkami miodu i zalewamy połową szklanki gorącej wody. Po 10 minutach wsmarowujemy taką maść w skórę nóg i pośladków, po czym dokładnie spłukujemy.

Miód wygładza skórę, regeneruje ją, odżywia i łagodzi stany zapalne. Miód ma właściwości antybakteryjne, dlatego dużo osób ze skórą wrażliwą stosuje go... do golenia :) Zamiast pianki do golenia czy żelu - smaruje swoją skórę miodkiem. Nie próbowałam tej metody - ale jest bardzo kusząca. Zwłaszcza jeśli chodzi o okolice bikini - bo zapewne nie jedna ma po takim zabiegu golenia krostki i podrażnienie ;/

Nawilżające właściwości miodu możemy wykorzystać nakładając go bezpośrednio na spierzchnięta usta, wysuszone łokcie czy szorstką skórę kolan. Maski z miodu mogą też pomóc przesuszonym włosom. Mieszankę z kilku łyżek miodu, oliwy z oliwek oraz soku z cytryny nakładamy na włosy, owijamy folią a następnie ręcznikiem i w takiej formie pozostawiamy maskę na około pół godziny. Nie zapomnijmy, że mikstury nie wystarczy zmyć samą tylko wodą, ale należy usunąć delikatnym szamponem. Częstotliwość stosowania maseczki ustalamy zależnie od stopnia przesuszenia włosów i stanu skóry głowy.


Jeśli nasza skóra cierpi z powodu braku odpowiedniego nawilżenia, to przyda nam się maseczka z dodatkiem miodu. Taki, w pełni naturalny specyfik możemy bez problemu przyrządzić w domu. Wystarczy wymieszać kilka łyżek miodu z proporcjonalną ilością śmietany, dodać żółtko i dobrze utrzeć. Śmietanę możemy zastąpić pełnotłustym mlekiem a jeśli nie mamy pod ręką jajka, możemy wymieszać tylko dwa pierwsze składniki a właściwości nawilżające i wygładzające takiej mikstury nadal będą wysokie.

Dobrym pomysłem jest też mieszanka sporządzona z łyżki miodu i jednego jabłka. Pamiętajmy jednak aby zużyć mieszankę tuż po jej sporządzeniu. Jej w pełni naturalny skład sprawia, że bije na głowę wszelkie chemiczne kosmetyki drogeryjne, ale w przeciwieństwie do nich bardzo szybko się psuje a wtedy może narobić więcej szkody niż pożytku. Nie zapominajmy aby przed nałożeniem maseczki upewnić się czy nie uczuli, bądź nie podrażni naszej skóry. W tym celu warto na kilkanaście minut niewielką jej ilość nałożyć w mało widocznej części twarzy.



A ja czekam na swoje zamówienie z beeyes.pl :) Kosmetyki BeeYes są stworzone na bazie produktów pszczelich, kierowane dla klientów, którzy interesują się zdrowym trybem życia, chcący korzystać z darów natury. Zawierają jad pszczeli, propolis, mleczko pszczele, oraz pyłek kwiatowy. Linia Bee Pure wyróżnia się dodatkiem nowozelandzkiego miodu Manuka UMF 20+ i jadu pszczelego. Jad pszczeli, w maksymalnej dopuszczalnej dawce, powoduje mikroobrzęki, które natychmiast wygładzają skórę oraz stymulują produkcję kolagenu i elastyny dla utrzymania długotrwałego efektu odmłodzenia i odbudowy - przeciwzmarszczkowy efekt Anti-Aging. Miód Manuka o najwyższym faktorze UMF 20+ łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry.
Kosmetyki z linii Propolia to najwyższa jakość z południowej Francji. W swym bogatym naturalnym składzie wykorzystują zalety wielu ziół oraz produktów pszczelich: propolis, mleczko pszczele, miód, wosk pszczeli. Certyfikaty BIO i ECO CERT potwierdzają, ze kosmetyki te posiadają w swoim składzie elementy uzyskane wyłącznie z upraw ekologicznych. Miał ktoś z Was te kosmetyki może? Na pewno się z Wami podzielę swoją opinią! Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. Świetny post i ciekawe informacje;))

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie miód świetnie sprawdza się jako jeden ze składników peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam miód na usta :) Świetnie nawilża i wygładza, a do tego zlizywanie słodkich resztek z ust (niekoniecznie moich hehe) sprawia przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo tak. Miód jest idealny na maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miód mam zawsze w kuchni. Lubię nim słodzić herbatę, czasem położę na włosy. Wypijam przynajmniej jedną herbatę dziennie i zawsze z łyżeczką miodu. Zimą to kilka kubków na dzień, latem jeden do dwóch. Od podstawówki nie chorowałam, polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.