Dzisiaj zapraszam Was na artykuł od Ann Dżi, która prowadzi bardzo ciekawego bloga Diety i ich sekrety. Wbrew pozorom nie jest to strona dla ludzi tylko i wyłącznie starających się zrzucić zbędne kilogramy, znajdziecie tam mnóstwo wskazówek odnośnie zdrowego odżywiania. Zapraszam serdecznie na Wpis Gościnny :)
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Chrupiemy jarmuż!
Sezon na jarmuż jeszcze trwa - jego liście je się dopiero po pierwszych przymrozkach, kiedy tracą gorzki smak. Zbiory warzywa rozpoczynają się późną jesienią i trwają przez całą zimę. Warto wykorzystać ten fakt i dołączyć jarmuż do codziennej diety.
Kolorowa sałatka z brokułami
Naszą ulubioną sałatką z brokułami jest niewątpliwie TA TUTAJ, ale czasami robimy troszkę inną, w bardziej urozmaiconej wersji. Jest idealna na przyjęcia - mniejsze i większe, ale często robimy ja tylko dla siebie :) Moi goście nie przejmują się czosnkowym sosem , bo sałatka jest tak pyszna, ze nie ma to żadnego znaczenia! Wam na pewno również będzie smakować... to co, robimy?
Cukier wanilinowy - co w składzie piszczy?
Wanilia kontra Wanilina
Cukier waniliowy jest składnikiem wielu deserów i wypieków. Niestety produkty kupowane jako „cukier waniliowy” często z prawdziwą wanilią nie mają wiele wspólnego. Tak naprawdę w nasze ręce wpada cukier waniliNowy - niewielka różnica nazwie, za to w składzie znaczna...
Słodki sok z kalarepy
Pisałam już na blogu o kalarepie, ale przypomnijmy krótko jej podstawowe właściwości :)
- poprawia funkcjonowania układu trawiennego
- przyspiesza wydzielanie żółci
- pomocna w leczeniu zaparć
- usuwa toksyny
- działa antynowotworowo
- neutralizuje wolne rodniki
- utrzymuje na stałym poziomie zawartość cukru we krwi
Kalarepa bogata jest w witaminy B, C, K, beta-karoten, wapń, magnez, żelazo, fosfor. Warzywo to zawiera luteinę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku. Korzystnie wpływa także na układ trawienny, dzięki zawartości włókien roślinnych reguluje perystaltykę jelit i jest wykorzystywane w leczeniu zaparć. W swoim składzie zawiera także cholagogę, która przyspiesza wydzielanie żółci i usprawnia trawienie.
Kalarepka zaliczana jest do warzyw nieuczulających, dlatego można ją
podawać dziecku od szóstego miesiąca życia. Wskazana jest także w
diecie cukrzyków, ponieważ należy do produktów bardzo wolno podnoszących
cukier we krwi, a jednocześnie nie jest kaloryczna.
100gram kalarepy to jedynie 27kcal!
Świeży sok z kalarepy dorównuje wartością witaminową sokom z pomarańczy i cytryn,
może być stosowany do płukania ust w silnych stanach zapalnych dziąseł. Jego regularne picie zapobiega natomiast uciążliwym krwotokom z nosa oraz zmniejsza i łagodzi skutki zatruć alkoholowych czy narkotykowych.
Jak przygotować sok z kalarepy?
Na sok wybieramy kalarepki młode i jędrne, stare lub przerośnięte są łykowate i niesmaczne. Odcinamy poplamione i więdnące liście, następnie myjemy warzywo pod bieżącą wodą. Dokładnie osuszoną kalarepę cienko obieramy, kroimy i wyciskamy w sokowirówce sok z warzywa i liści.
Najwięcej witamin znajduje się w młodych liściach i górnej części kalarepy. Soki, szczególnie w ciepłe dni, powinno się rozcieńczyć niedużą ilością wody.
A jeśli czysty sok nam się znudzi, zawsze można urozmaicić...
Sok z kalarepy i ogórka
- średnia kalarepka
- 2 świeże ogórki
- siekany mały ząbek czosnku
- posiekany świeży koperek
- siekana świeża natka selera korzeniowego
- woda
Sok z kalarepy i jabłka
- średnia kalarepka
- 2 jabłka
- łyżka soku z cytryny
- siekana świeża natka selera korzeniowego
- woda
Sok pomidorowo-kalarepkowy
- 125 ml soku pomidorowy (ja dodaję z kartonika)
- średnia kalarepka
- 2 łyżki soku z cytryny
- świeży siekany koperek
- woda
Napój z kalarepy i czerwonych porzeczek
- średnia kalarepka
- 35 dag porzeczki czerwonej
- 1,5 szklanki wody przegotowanej
- 2 łyzki miodu
- szczypta soli i szczypta pieprzu
Kto powinien unikać kalarepy?
Ze względu na obecność szczawianów, kalarepy nie powinny jeść osoby z kamicą nerkową. Warzywo to wykazuje również działanie podrażniające, dlatego należy z niego zrezygnować w przypadku chorób wrzodowych i schorzeń przewodu pokarmowego np. zapalenia błony śluzowej żołądka.
Kochani, smacznego!
Apteczka z ogródka
Warzywa i owoce to najlepsze lekarstwa, które ochronią nas przed chorobami i poprawią kondycję. Jedzenie ich może być nie tylko podstawą zdrowej diety, ale także panaceum na wiele groźnych chorób cywilizacyjnych. A co najlepsze, receptę na te "leki" możesz zrealizować we własnym ogródku!
POMIDORY
Nazywane są często "jabłkami miłości". Zawierają dużo potasu, wpływa on na pracę serca. W pomidorach jest tez sporo witaminy C, która uszczelni żyły, oraz witaminy K, która jest odpowiedzialna za krzepniecie krwi. Są dobrym źródłem przeciwutleniaczy, który chroni nas na przykład przed oparzeniami słonecznymi.
FASOLA
To bardzo dobre źródło białka. Potrawy z fasolą są idealne dla ludzi z podwyższonym poziomem cholesterolu, juz po miesiącu diety "fasolowej" widać poprawy w wynikach. W ziarenkach roślin strączkowych znajdziemy duzo błonnika, który pomaga regulować poziom cukru we krwi. Oprócz fasoli polecam cieciorkę, groch, soczewicę i soję.
ŚLIWKI
Nie tylko nabiał może wzmocnić nasze kości... mogą pomóc w tym również śliwki. Zarówno świeże jak i suszone poprawiają gęstość kości, polecane kobietom po menopauzie.
MARCHEWKA
Zawiera bardzo duże ilości beta-karotenu, który zamieniany jest w wątrobie na retinol. Ten silny przeciwutleniacz pomaga niszczyć wolne rodniki. Marchewki potrzebują nasze oczy, dzięki temu warzywu wzmocnimy je, poprawimy jakość widzenia - zwłaszcza nocą. Marchewka powinna się znaleźć w diecie każdego, kto spędza dużo czasu przy komputerze.
BURACZKI
Zawierają betainę, związek o właściwościach przeciwzapalnych, wspomagający pracę układu krążenia. Zawarte w burakach bio flawonoidy wzmacniają naczynia krwionośne, poprawiając krążenie.
MORELE
Zawierają sporo żelaza, dlatego polecane są dla kobiet przed miesiączką, aby obniżyć PMS. Żelazo bierze udział w procesach tworzenia serotoniny, więc może pomóc przy huśtawce nastrojów. Bogate w wapń, potas, fosfor i witaminę A, wpływają również na prawidłowy rozwój kośćca. Korzystnie działają przy nadkwasocie.
KAPUSTA
Zawiera izotiocyjaniany, czyli związki o działaniu przeciwzapalnym. Pomaga przy owrzodzeniach żołądka i dwunastnicy, stanach zapalnych jelit i żylakach odbytu. Warto sięgać po kapustę, żeby utrzymać serce w dobrej formie. Zawiera duże ilości witaminy C.
SELER
Pomaga usuwać zanieczyszczenia z organizmu. Pobudza pracę wątroby, która szybciej usuwa toksyny z organizmu.
JABŁKA
Zawierają flawonoidy, które chronią przed zakrzepami i pomagają utrzymać ciśnienie krwi na zdrowym poziomie. Wzmacniają układ krwionośny i chronią przed miażdżycą.
JARMUŻ
Bliski kuzyn kapusty zawiera dwukrotnie więcej witaminy C niż cytryna, a także duże ilości beta-karotenu, który jest lepiej przyswajalny niż ten z marchewki. Jarmuż zawiera także sporo żelaza i wapnia oraz siarki. Jest delikatny w smaku i lekko strawny.
CZARNA PORZECZKA
Bogactwo witaminy C stawia ją w rzędzie najwartościowszych owoców. Jest skutecznym lekiem przy przeziębieniu, nieżytach gardła i katarze. Chroni i uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiegając zawałom i darom mózgu.
POMIDORY
Nazywane są często "jabłkami miłości". Zawierają dużo potasu, wpływa on na pracę serca. W pomidorach jest tez sporo witaminy C, która uszczelni żyły, oraz witaminy K, która jest odpowiedzialna za krzepniecie krwi. Są dobrym źródłem przeciwutleniaczy, który chroni nas na przykład przed oparzeniami słonecznymi.
FASOLA
To bardzo dobre źródło białka. Potrawy z fasolą są idealne dla ludzi z podwyższonym poziomem cholesterolu, juz po miesiącu diety "fasolowej" widać poprawy w wynikach. W ziarenkach roślin strączkowych znajdziemy duzo błonnika, który pomaga regulować poziom cukru we krwi. Oprócz fasoli polecam cieciorkę, groch, soczewicę i soję.
ŚLIWKI
Nie tylko nabiał może wzmocnić nasze kości... mogą pomóc w tym również śliwki. Zarówno świeże jak i suszone poprawiają gęstość kości, polecane kobietom po menopauzie.
MARCHEWKA
Zawiera bardzo duże ilości beta-karotenu, który zamieniany jest w wątrobie na retinol. Ten silny przeciwutleniacz pomaga niszczyć wolne rodniki. Marchewki potrzebują nasze oczy, dzięki temu warzywu wzmocnimy je, poprawimy jakość widzenia - zwłaszcza nocą. Marchewka powinna się znaleźć w diecie każdego, kto spędza dużo czasu przy komputerze.
BURACZKI
Zawierają betainę, związek o właściwościach przeciwzapalnych, wspomagający pracę układu krążenia. Zawarte w burakach bio flawonoidy wzmacniają naczynia krwionośne, poprawiając krążenie.
MORELE
Zawierają sporo żelaza, dlatego polecane są dla kobiet przed miesiączką, aby obniżyć PMS. Żelazo bierze udział w procesach tworzenia serotoniny, więc może pomóc przy huśtawce nastrojów. Bogate w wapń, potas, fosfor i witaminę A, wpływają również na prawidłowy rozwój kośćca. Korzystnie działają przy nadkwasocie.
KAPUSTA
Zawiera izotiocyjaniany, czyli związki o działaniu przeciwzapalnym. Pomaga przy owrzodzeniach żołądka i dwunastnicy, stanach zapalnych jelit i żylakach odbytu. Warto sięgać po kapustę, żeby utrzymać serce w dobrej formie. Zawiera duże ilości witaminy C.
SELER
Pomaga usuwać zanieczyszczenia z organizmu. Pobudza pracę wątroby, która szybciej usuwa toksyny z organizmu.
JABŁKA
Zawierają flawonoidy, które chronią przed zakrzepami i pomagają utrzymać ciśnienie krwi na zdrowym poziomie. Wzmacniają układ krwionośny i chronią przed miażdżycą.
JARMUŻ
Bliski kuzyn kapusty zawiera dwukrotnie więcej witaminy C niż cytryna, a także duże ilości beta-karotenu, który jest lepiej przyswajalny niż ten z marchewki. Jarmuż zawiera także sporo żelaza i wapnia oraz siarki. Jest delikatny w smaku i lekko strawny.
CZARNA PORZECZKA
Bogactwo witaminy C stawia ją w rzędzie najwartościowszych owoców. Jest skutecznym lekiem przy przeziębieniu, nieżytach gardła i katarze. Chroni i uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiegając zawałom i darom mózgu.
Borelioza i kleszcze
Jesień to czas, kiedy chętnie udajemy się na spacery do lasu. Przyciągają nas nie tylko grzyby, ale i piękne kolory liści drzew. Nie zapominajmy jednak o odpowiednim ubraniu! Chociaż jest ciepło, załóżmy czapkę lub kaptur, golf i długie spodnie. Powinniśmy także spryskać ciało repelentem odstraszającym kleszcze, a ubranie środkiem, który lekarze weterynarii przepisują psom i kotom. Po każdym leśnym spacerze, trzeba obejrzeć uważnie ciało. Sprawdźmy dokładnie, czy nie złapał nas kleszcz. Jeśli już go znajdziemy, należy jak najszybciej udać się do chirurga, lekarz usunie pasożyta, zdezynfekuje ranę i poda leki przeciwtężcowe. Nieumiejętne usuwanie kleszcza tzw. domowymi sposobami (np. palcami, kleszczykami do paznokci, igłą itd.) może spowodować oderwanie tylko odwłoku i w skórze pozostanie główka i tułów kleszcza. Może to przynieść więcej szkody niż kilkudziesięciominutowa zwłoka związana z dojazdem do najbliższego gabinetu lekarskiego. Lekarz wyrywa kleszcza z ciała jednym zdecydowanym ruchem. Ważne jest, żeby nie zaciskać pęsety na ciele kleszcza, gdyż może to spowodować, że kleszcz "zwymiotuje" i wprowadzi swoją zawartość pod skórę. Wizytę u lekarza chirurga można umówić tutaj - KLIK!
Kleszcze, mimo że są niewielkie, są bardzo niebezpieczne. Przez to, że są małe i niewidoczne, ciężko zauważyć, kiedy wkłują się w naszą skórę. Działają jak strzykawki: ssąc i tłocząc. Kleszcza można spotkać nie tylko w lesie. Zamieszkał również w parkach i na łąkach, gdzie czyha na swoje ofiary. Ekolodzy twierdzą, że to z powodu zmniejszenia się populacji wróbli, które żywią się tymi pasożytami. Ubytek krwi, którą wypijają kleszcze, nie jest dla ofiary niebezpieczny. Prawdziwe zagrożenie stanowią drobnoustroje, które wędrują do żywiciela z wydzieliną kleszcza, razem z substancjami znieczulającymi i hamującymi krzepnięcie krwi. Zanim kleszcz stanie się zauważalny, (2 dni później, w miejscu wkłucia, pojawiają się swędzące lub piekące zaczerwienia), ofiara może otrzymać już spory ładunek różnorodnych drobnoustrojów, wystarczający by spowodować kilka różnych chorób. Człowiek zarażony krętkiem, może zapaść na boreliozę, która z roku na rok zbiera coraz obfitsze żniwo. Wszystkiemu winien jest kleszcz zakażony bakterią typu Borrelia. Jest ich 11-17 proc. w całej masie tych mnożących się pasożytów.
Czym dokładnie jest ta choroba?
Borelioza - zwana również chorobą z Lyme lub krętkowicą kleszczową jest przewlekłą zakaźną infekcją bakteryjną, która może zaatakować wiele narządów i układów wewnętrznych, jak również skórę. Chorobę tą trudno rozpoznać. Jeśli nie wystąpi charakterystyczny rumień po ugryzieniu kleszcza, można latami nie wiedzieć, że jest się chorym na boreliozę.
W zaawansowanym stadium może powodować nawet niedowład, postępujące zapalenie mózgu, zaburzenia czucia, koncentracji, pamięci, nastroju, drażliwość, zmiany osobowości. Nieleczona prowokuje reumatoidalne zapalenie stawów, atakuje układ nerwowy, skórę, serce, a nawet daje objawy choroby psychicznej.
Podstawowym i typowym objawem tej choroby jest rumień w miejscu ugryzienia przez kleszcza, z sinawą kropeczką w środku. Ona z biegiem czasu jaśnieje, by stać się białą plamką. Jeśli taki rumień się pojawi to sygnał, że trzeba iść do lekarza i wziąć antybiotyk. Problem w tym, że ten objaw występuje tylko u części osób zakażonych boreliozą. Inni mają tylko nieznaczne objawy grypopodobne. U wielu osób nie występują żadne objawy.
Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami dotyczącymi rozpoznania i leczenia boreliozy, decyzjom klinicznym towarzyszyć muszą badania laboratoryjne. Do laboratorium wysyła się kleszcza, by zbadać czy jest nosicielem bakterii wywołującej boreliozę. Badania laboratoryjne w placówkach sieci DIAGNOSTYKA możecie wykonać tutaj: KLIK!.
Uważajcie na siebie! Kleszcz to nie jest zwyczajny robak! Lepiej zabezpieczać się niż potem męczyć się ze skutkami. Tymczasem korzystajmy z pogody - strasznie wysypało nam grzyby :)
Pozdrawiam!
Borelioza - zwana również chorobą z Lyme lub krętkowicą kleszczową jest przewlekłą zakaźną infekcją bakteryjną, która może zaatakować wiele narządów i układów wewnętrznych, jak również skórę. Chorobę tą trudno rozpoznać. Jeśli nie wystąpi charakterystyczny rumień po ugryzieniu kleszcza, można latami nie wiedzieć, że jest się chorym na boreliozę.
W zaawansowanym stadium może powodować nawet niedowład, postępujące zapalenie mózgu, zaburzenia czucia, koncentracji, pamięci, nastroju, drażliwość, zmiany osobowości. Nieleczona prowokuje reumatoidalne zapalenie stawów, atakuje układ nerwowy, skórę, serce, a nawet daje objawy choroby psychicznej.
Podstawowym i typowym objawem tej choroby jest rumień w miejscu ugryzienia przez kleszcza, z sinawą kropeczką w środku. Ona z biegiem czasu jaśnieje, by stać się białą plamką. Jeśli taki rumień się pojawi to sygnał, że trzeba iść do lekarza i wziąć antybiotyk. Problem w tym, że ten objaw występuje tylko u części osób zakażonych boreliozą. Inni mają tylko nieznaczne objawy grypopodobne. U wielu osób nie występują żadne objawy.
Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami dotyczącymi rozpoznania i leczenia boreliozy, decyzjom klinicznym towarzyszyć muszą badania laboratoryjne. Do laboratorium wysyła się kleszcza, by zbadać czy jest nosicielem bakterii wywołującej boreliozę. Badania laboratoryjne w placówkach sieci DIAGNOSTYKA możecie wykonać tutaj: KLIK!.
Uważajcie na siebie! Kleszcz to nie jest zwyczajny robak! Lepiej zabezpieczać się niż potem męczyć się ze skutkami. Tymczasem korzystajmy z pogody - strasznie wysypało nam grzyby :)
Pozdrawiam!
Kiełki rzodkiewki - pyszne i zdrowe!
Rośliny magazynują w swoich nasionkach zapasy witamin, minerałów, białka, by przekazać je następnemu pokoleniu. Jednak musimy je najpierw posadzić, ponieważ jedzenie nasion nie jest tym samym co jedzenie świeżych kiełków.
Dlaczego? Dopiero podczas kiełkowania uaktywniają się w nasionkach enzymy, które tak przetwarzają substancje odżywcze, że nasz organizm potrafi je łatwiej przyswoić.
Kiełki są skarbnicą witamin z grupy B, witaminy C (np. 1/2 szklanki kiełków lucerny zawiera jej tyle co 6 szklanek soku pomarańczowego), D, E, K, PP oraz żelaza, fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu, selenu. Dużo w nich beta-karotenu, wartościowego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3. Są bogate w błonnik (np. 3 łyżki stołowe kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego pieczywa pszennego). Na dodatek dostarczają niewiele kalorii i nie mają właściwości wzdymających. Kiełki chronią nas przed szkodliwym wpływem wolnych rodników, hamują tworzenie się ich w organizmie i unieszkodliwiają działanie tych, które wchłaniamy z otoczenia. Obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegają miażdżycy i nowotworom oraz regulują trawienie. Doskonale wpływają na cerę, włosy, paznokcie i zęby oraz wzmacniają kości. Regenerują i odmładzają organizm, poprawiają odporność, uzupełniają niedobór witamin i minerałów, jednym słowem – zapewniają dobre samopoczucie.
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić kiełki rzodkiewki :)
Od siostry otrzymałam paczuszkę nasionek :) i przepis, jak je "posadzić" nie będąc w posiadaniu kiełkownicy.
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić kiełki rzodkiewki :)
Od siostry otrzymałam paczuszkę nasionek :) i przepis, jak je "posadzić" nie będąc w posiadaniu kiełkownicy.
Smak: Kiełki rzodkiewki w smaku przypominają samą rzodkiewkę, smak mają ostry, pieprzny, zawdzięczają go olejkom gorczycowym.
Skład i działanie na organizm: są bogate w witaminę C (zawierają jej 2,5 raza wiecej niż korzeń rzodkiewki) Mają działanie wykrztuśne, dzięki czemu oczyszczają drogi oddechowe i zatoki. Są dobrym źródłem potasu, magnezu i jodu przyspieszającego przemianę materii. Korzystnie wpływają na stan naszej skóry, włosów i paznokci za sprawą sporej ilości siarki. Zawierają również witaminy A, B, E, H, składniki mineralne, kwasy omega-3 i błonnik. Mają właściwości przeciwzapalne, odkażające, oczyszczające i moczopędne. Hamują rozwój bakterii i drożdży. Łagodzą dolegliwości wątroby i pęcherzyka żółciowego.
Z czym łączyć? Już kilka kiełków nadaje potrawie ostry smak i aromat. Kiełki rzodkiewki doskonale pasują do dań na bazie jajek, np. sałatek, kanapek czy twarożków. Możną je łączyć z różnymi dipami – majonezowym, śmietanowym itp.
Szczerze polecam!
Omniomniomniom, kalarepka - będę piękna i krzepka!
Ostatnio znalazłam w Lidlu przysmak z dzieciństwa - kalarepę. W śląskiej gwarze warzywko to nazywane jest OBERIBA :) Zakupiłam, obrałam i spałaszowałam. Pyszna. W Polsce kalarepa nie jest szczególnie popularna. Szkoda, ponieważ to bardzo smaczne i zdrowe warzywo. Postanowiłam trochę Wam poopowiadać o tym warzywku - może się na niego skusicie?
Kulista kalarepka, chrupka, w kolorze pistacjowym, a w smaku delikatna, słodkawa i soczysta.
Jest odmianą kapusty warzywnej. Częścią jadalną jest przerośnięta, zgrubiała łodyga (tzw. jabłko) i młode listki. Do jedzenia nie nadaje się natomiast skórka, którą przed schrupaniem należy obrać.
Wczesne, młode kalarepki, jak najbardziej nadają się do zjadania na surowo, natomiast starsze i twardsze, świetnie sprawdzają się na ciepło. Można ją gotować, faszerować, zapiekać i dusić. Świetnie nadaje się do zup, surówek czy zapiekanek.
Kalarepa jest warzywem o dużych wartościach odżywczych i smakowych. Jej młode liście zawierają całą paletę soli mineralnych, wśród których znajduje się m.in. : potas, magnez, sód, wapń, żelazo czy kwas foliowy, a także witaminy z grupy B i wit. C (zjedzenie niewielkiej główki kalarepy pokryje nasze całodzienne zapotrzebowanie na witaminę C).
W tym warzywie znajduje się także dużo betakarotenu (chroni wzrok oraz wspomaga rozwój tkanek) oraz bioflawonidów – przeciwutleniaczy zabezpieczających przed nowotworami.
Kalarepka to bogate źródło błonnika, zwiększającego wydalanie kwasów żółciowych i cholesterolu oraz zmniejszającego ryzyko wystąpienia miażdżycy czy choroby niedokrwiennej serca. Błonnik zapewnia także uczucie sytości oraz ułatwia pracę jelit.
Kalarepa zaliczana jest do warzyw nieuczulających, dlatego można ją podawać dziecku od szóstego miesiąca życia. Wskazana jest także w diecie cukrzyków, ponieważ należy do produktów bardzo wolno podnoszących cukier we krwi, a jednocześnie nie jest kaloryczna. 100 gram kalarepy to 27 kalorii.
Powinniśmy ją zatem jak najczęściej dodawać do naszego codziennego menu.
Właściwości prozdrowotne kalarepy:
- przyspiesza wydzielanie żółci;
- poprawia funkcjonowanie układu trawiennego;
- stosowana w leczeniu zaparć;
- usuwa toksyny;
- ma działanie antynowotworowe;
- neutralizuje wolne rodniki;
- utrzymuje na stałym poziomie zawartość cukru we krwi;
- wskazana w profilaktyce zaćmy;
- sok z kalarepy poleca się jako środek na krwotoki z nosa.
Niestety cudowne warzywko nie jest dla każdego. Ze względu na obecność szczawianów, kalarepy powinny wystrzegać się osoby z kamicą nerkową. Kalarepa ma właściwości podrażniające, dlatego nie zaleca się jej jedzenia także przy zapaleniu błony śluzowej żołądka, chorobach wrzodowych i innych chorobach przewodu pokarmowego.
Ciekawostka:
Na rynku dostępne są nie tylko kalarepy w kolorze zielonym. Występuje również odmiana charakteryzująca się barwą fioletową. Odmiany kolorystyczne kalarepy nie różnią się specjalnie ani smakowo, ani pod względem wartości odżywczych. Fioletowa odmiana wykorzystywana jest często przez ogrodników do celów dekoracyjnych.
Ja oberibę najlepiej lubię surową. Ale polecam Wam zrobić z niej zupę - cudowna :) Omniomniomniom - zajadajmy się, bo jest pyszna i zdrowa!
Skrzyp polny - ziółko na wiele dolegliwości
Regularne picie skrzypu (1 szklanka) przez okres 60 dni korzystnie wpływa na metabolizm, reguluje bowiem przemianę materii. Odwary ze skrzypu polnego wykorzystuje się do okładów na trudno gojące się rany, owrzodzenia oraz stłuczenia, wspomagają bowiem regenerację tkanek. Z kolei płukanie nimi włosów przeciwdziała łupieżowi skóry głowy.
Ze względu na działanie moczopędne zalecane jest spożywanie skrzypu polnego przez osoby ze skłonnością do kamicy nerkowej oraz stanów zapalnych dróg moczowych.
Skrzyp polny stosuje się we wspomaganiu leczenia lub rekonwalescencji w takich przypadkach jak:
✓gruźlica
✓schorzenia nerek
✓wrzody
✓reumatyzm
✓nerwobóle
✓gruźlica
✓schorzenia nerek
✓wrzody
✓reumatyzm
✓nerwobóle
✓zapalenie migdałków
✓zapalenie jamy ustnej, krwawienie z dziąseł
✓zapalenie jamy ustnej, krwawienie z dziąseł
✓wypadanie włosów
✓łupież
✓moczenie nocne
✓oparzenia
✓łupież
✓moczenie nocne
✓oparzenia
Skrzyp polny a włosy
Dlaczego nasze włosy tak lubią skrzyp? Właśnie dzięki krzemionce, która jest głównym związkiem tego zioła. Krzem bierze udział w keratynizacji włosów. Jeden gram zdrowych włosów zawiera 100 mcg krzemu. Dzięki niemu są grube, gładkie i lśniące.
Skrzyp polny polecany jest dla włosów zniszczonych, przesuszonych i osłabionych. Ma zbawienny wpływ na wypadanie włosów. Wzmacnia je (zawiera pierwiastki potrzebne do ich zdrowej budowy), zapobiega ich rozdwajaniu i hamuje przetłuszczanie. Niektórzy twierdzą, że zapobiega siwieniu włosów i przyspiesza ich porost (potas, mangan i selen zawarty w skrzypie także mogą stymulować wzrost włosów). Ziele stosowane zewnętrznie pomaga w walce z łupieżem i spowalnia łysienie.
Skrzyp polny polecany jest dla włosów zniszczonych, przesuszonych i osłabionych. Ma zbawienny wpływ na wypadanie włosów. Wzmacnia je (zawiera pierwiastki potrzebne do ich zdrowej budowy), zapobiega ich rozdwajaniu i hamuje przetłuszczanie. Niektórzy twierdzą, że zapobiega siwieniu włosów i przyspiesza ich porost (potas, mangan i selen zawarty w skrzypie także mogą stymulować wzrost włosów). Ziele stosowane zewnętrznie pomaga w walce z łupieżem i spowalnia łysienie.
Skrzyp polny a ciąża
Napar jest polecany kobietom w ciąży i karmiącym - odtruwa organizm, zwiększa krzepliwość krwi, jest dobrym źródłem krzemu, potasu i flawonoidów. Przy długotrwałym stosowaniu (powyżej 3 tygodni) może wystąpić niedobór witaminy B1, dlatego warto suplementować tą witaminę.
Jak przygotować skrzyp?
Płukanka, ze skrzypu polnego na włosy -
Istnieją różne sposoby przygotowywania pędów skrzypu. Oto kilka najpopularniejszych przepisów jak wykorzystać skrzyp w celach leczniczych:
Herbatka - czubatą łyżeczkę skrzypu zalać 0,25 litra wody i zaparzyć
Nalewka - 10 g świeżego skrzypu zalewamy 50 ml wódki żytniej. Całość pozostawiamy na 14 dni w ciepłym miejscu, od czasu do czasu należy pamiętać o wstrząśnięciu nalewki
Okłady - świeży skrzyp należy dokładnie umyć i rozetrzeć na papkę, z której robi się okłady
Herbatka - czubatą łyżeczkę skrzypu zalać 0,25 litra wody i zaparzyć
Nalewka - 10 g świeżego skrzypu zalewamy 50 ml wódki żytniej. Całość pozostawiamy na 14 dni w ciepłym miejscu, od czasu do czasu należy pamiętać o wstrząśnięciu nalewki
Okłady - świeży skrzyp należy dokładnie umyć i rozetrzeć na papkę, z której robi się okłady
-2 łyżki skrzypu polnego
-3 szklanki wody
Skrzyp wrzucamy do garnka zalewamy wodą i gotujemy ok. 5 minut od momentu, kiedy woda zaczęła wrzeć. Następnie powstały wywar odcedzamy. Po ostygnięciu płuczemy nim uprzednio umyte włosy.
Płukanka ze skrzypu polnego odbudowuje zniszczone włosy, przyspiesza ich wzrost i nadaje im połysk. Pomaga także w walce z łupieżem i przetłuszczającymi się włosami.
Życzę Wam miłego wieczoru, kończąc kubek pysznej herbaty ;)
Menu na jesienne smutki
Chandra o tej porze roku nas nie oszczędza. Jesienne krótkie dni, brak słońca - to powody naszego złego samopoczucia.
Nie łatwo jest sobie poradzić ze złym nastrojem, zwłaszcza w zimne i deszczowe dni. Jednak możemy sobie pomóc - wystarczy troszkę zmodyfikować naszą dietę.
Co jeść, żeby poprawić humor?
Podnieś odporność organizmu!
Nadchodzi jesień, czas przeziębień i osłabienia organizmu. Co jeść, żeby podnieść odporność? Możesz zmobilizować siły dzięki odpowiedniej diecie. Co powinna zawierać?
Żelazo
Żelazo to jeden z podstawowych mikroelementów występujących w organizmie człowieka i zapewniających jego prawidłowe funkcjonowanie.
Osoby, którym brakuje żelaza, są osłabione, wyglądają niezdrowo, często chorują. Bogate w żelazo są wołowina, wątróbka, warzywa strączkowe, brokuły, pomidory czy kalafior, a także niektóre owoce: truskawki, brzoskwinie, morele i cytrusy.
Cynk
Cynk broni nas przed grypą, zapaleniem spojówek, grzybicą, wzmacnia odporność. Pomaga łagodzić katar, kaszel, chrypę, a także dolegliwości towarzyszące chorobom z autoagresji, np. RZS.
Cynk odnajdziemy w kaszy gryczanej, wątrobie, razowym pieczywie, polędwicy wołowej, jajkach, pestkach dyni i słonecznika, czosnku, fasoli, kapuście, ostrygach. Jest trudno przyswajany, warto więc czasem zjeść na obiad wątróbkę, a na kolację sałatkę z owocami morza.
Selen
Chroni błony komórek przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Usprawnia pracę układu odpornościowego, łagodzi zapalenia. Selen znajdziemy w orzechach brazylijskich, pestkach słonecznika, dyni, kiełkach pszenicy, pieczywie razowym, rybach, podrobach, cebuli.
Witamina C
Najpopularniejszą witaminą, którą lekarze radzą przyjmować w trakcie przeziębienia lub w profilaktyce przeziębień, jest witamina C. Neutralizuje wolne rodniki, zanim zdążą uszkodzić komórki. Aktywizuje białe ciałka krwi i przekaźniki chemiczne do walki z chorobą. Uszczelnia ściany naczyń krwionośnych, ułatwiając walkę z katarem.
Naturalnymi źródłami witaminy C są m. in.: owoce cytrusowe, ananasy, czarna porzeczka, truskawki, jagody, melony, pomidory, ziemniaki, kapusta, brukselka, zielone warzywa, zielony groszek, słodka papryka, rzodkiewka, cebula.
Witamina A
Beta-karoten odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie błon śluzowych stanowiących pierwszą barierę ochronną organizmu przed mikrobami chorobotwórczymi. Zwiększa liczbę komórek układu odpornościowego, pomaga odeprzeć wirusy, a w razie choroby pokonać infekcję. Najbogatszym źródłem witaminy A jest olej z wątroby ryb i zwierząt morskich, zwany popularnie tranem. Jeśli chodzi o prowitaminę A, bogatym źródłem beta-karotenu są owoce i warzywa o żółtym i pomarańczowym zabarwieniu oraz ciemnozielone liście warzyw: marchewka, dynia, szpinak, sałata, zielony groszek, pomidory, rzeżucha, brokuły, a z owoców: morele, wiśnie, śliwki i pomarańcze.
W naszym menu na stałe powinny zagościć:
Czosnek – chociaż jego zapach nie jest zbyt przyjemny, warto dodawać go do potraw. Zawarte w czosnku substancje (allicyna i związki siarkowe) mają bardzo silne działanie bakteriobójcze, dzięki czemu czosnek wykazuje wysoką skuteczność leczenia przeziębień i infekcji układu oddechowego.
Cebula – podobnie jak czosnek wykazuje właściwości bakteriobójcze, dzięki czemu pomaga w leczeniu przeziębień i infekcji dróg moczowych. O jej znakomitych właściwościach wiedzą nasze babcie, które sporządzają niezbyt smaczny, ale jakże skuteczny syrop z cebuli. Ułatwia on odkrztuszanie i nawilża gardło.
Oleje – ze względu na występującą w nich witaminę E warto dodawać je do sałatek. Witamina ta neutralizuje wolne rodniki i chroni przed infekcjami. Dodanie oleju do warzyw umożliwia też wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
SENSILAB - BIO Gelee Royale, mleczko pszczele.
Opis produktu:
Suplement diety Gelée Royale lub mleczko pszczele to wydzielina z gruczołów mlecznych pszczół. W 100% ekologiczne, zawiera wiele witamin, minerałów, aminokwasów, białek i kwasów tłuszczowych. Korzystnie wpływają one na organizm, ponieważ dzięki nim można zachować naturalną odporność i prowadzić zdrowy tryb życia.
Jak pokazały badania, pszczoły robotnice, żywiące się mleczkiem pszczelim tylko przez pierwsze dni życia, kończą je zaledwie po kilku tygodniach. Z kolei zajadająca się tym specjałem cały czas królowa może przeżyć nawet 7 lat. Jest to największy rarytas w ulu, dostępny tylko dla wybranych jego mieszkańców.
Działanie produktu:
Produkt odpowiedni dla wszystkich, którzy:
Zalecane jest w stanie obciążenia fizycznego i psychicznego. W szczególności jego stosowanie zaleca się dzieciom i osobom starszym, ponieważ mleczko pszczele ma pozytywny wpływ na wzrost i rozwój najmłodszych. U dorosłych skutecznie łagodzi zaś problemy i choroby związane z wiekiem.
Niemieccy i francuscy badacze wykazali, że unikalny kwas trans-10-hydroksy-2-decenowy (krótko HDA), który znajduje się w mleczku pszczelim, pomaga niszczyć wirusy i pobudza układ odpornościowy. Dzięki unikalnym substancjom czynnym, które są całkowicie naturalne i nie mają skutków ubocznych, organizm szybko odzyskuje energię i dobre samopoczucie.
- Wzmacnia system odpornościowy
- Wspomaga wzrost i rozwój
- Pozytywnie wpływa na układ nerwowy i sercowo-naczyniowy
- Reguluje metabolizm
- Przyspiesza procesy regeneracyjne przy chorobach serca, wątroby, nerek, pęcherza moczowego, skóry, zapaleniu oskrzeli, chorobach błon śluzowych i astmie
- Wzmacnia system nerwowy
- Łagodzi ból
- Oczyszcza z toksyn i eliminuje skutki promieniowania
- Przyczynia się do ogólnego dobrego samopoczucia
Produkt odpowiedni dla wszystkich, którzy:
- mają problemy z systemem odpornościowym
- są osłabieni przez poważną chorobę
- dla kobiet przechodzących menopauzę
- chcą zapobiegać stanom zapalnym
- dla kobiet, które cierpią na niepłodność
- chcą zapobiegać infekcjom bakteryjnym i wirusowym
Zalecane jest w stanie obciążenia fizycznego i psychicznego. W szczególności jego stosowanie zaleca się dzieciom i osobom starszym, ponieważ mleczko pszczele ma pozytywny wpływ na wzrost i rozwój najmłodszych. U dorosłych skutecznie łagodzi zaś problemy i choroby związane z wiekiem.
Niemieccy i francuscy badacze wykazali, że unikalny kwas trans-10-hydroksy-2-decenowy (krótko HDA), który znajduje się w mleczku pszczelim, pomaga niszczyć wirusy i pobudza układ odpornościowy. Dzięki unikalnym substancjom czynnym, które są całkowicie naturalne i nie mają skutków ubocznych, organizm szybko odzyskuje energię i dobre samopoczucie.
O składnikach:
Suplement BIO Gelee Royale jest bogaty w naturalny kompleks składników, który zawiera:
SENSILAB Gelee Royale jest produktem w 100% ekologicznie wytworzonym, co oznacza, że:
Pozdrawiam serdecznie :)
Suplement BIO Gelee Royale jest bogaty w naturalny kompleks składników, który zawiera:
- 12-13% białka
- 12-15% węglowodanów (sacharoza, fruktoza, glukoza, ryboza)
- 5-6% tłuszczu
- dużo różnorodnych witamin (z grupy B, wysokie stężenie witamin B5 i B6)
- minerały: żelazo, kobalt, mangan, potas, sód, wapń, fosfor, magnez, cynk, siarka, krzem, nikiel, miedź
- 17 aminokwasów, w tym 8 esencjonalnych
- od 2% do 6,4% kwasu 10 HDA (kwas trans-10-hydroksy-2-decenowy). Kwas ten znajduje się tylko w mleczku pszczelim i jest kryterium jego jakości: im wyższy poziom 10 HDA, tym jest ono lepsze jakościowo.
SENSILAB Gelee Royale jest produktem w 100% ekologicznie wytworzonym, co oznacza, że:
- szanuje równowagę ekosystemu i pomaga w jej utrzymaniu,
- korzysta z naturalnych materiałów i procesów, które nie są szkodliwe dla środowiska,
- odpowiedzialnie korzysta z energii i zasobów naturalnych,
- nie używa chemicznych pestycydów i nawozów sztucznych,
- bierze pod uwagę wszystkie surowe wymogi dotyczące produkcji ekologicznej.
Dostępność: http://www.sensilive.pl/bio-gelee-royale-1-1
Nie od dziś wiadomo, że mleczko pszczele ma wspaniałe właściwości. Pomaga w leczeniu depresji, zwiększa płodność, poprawia odporność organizmu. Dzięki współpracy z firmą Sensilive miałam okazję przetestować ten produkt.
Mleczko zamknięte jest w plastikowych ampułkach. Wystarczy złamać "dziubek" i można pić :) Bardzo fajne rozwiązanie - jedna dawka, jedna ampułka. Smak produktu jest pyszny, lekko pomarańczowy, słodki. Stosowałam go zaledwie 10 dni - więc ciężko stwierdzić cóż dokładnie w moim organizmie uczynił dobrego - aczkolwiek wyraźnie odczuwałam podwyższenie pozytywnej energii.
Według mnie to dobry produkt na jesień - teraz kiedy dopada nas depresja, kiedy częściej chorujemy...
Pozdrawiam serdecznie :)
Jedz migdały - dla zdrowia i dla urody!
Myśleć o niebieskich migdałach nie warto ... ale o tych jadalnych - jak najbardziej! Polecam Wam zastąpić paczkę czipsów zdrową przekąską, jaka mogą być migdały. Dlaczego? Są bardzo wartościowe i nawet mogą pomóc nam w odchudzaniu...
Właściwości odżywcze migdałów:
Garść migdałów (ok. 28 gram, czyli 24 sztuki) zawiera:
Kalorie: 164 cal.
Proteiny (białko): 6,0g
węglowodany: 5,6g
tłuszcz: 14,3g
błonnik: 3,3g
Witamina E: 7.4 IU
Witamina B2: 0.23 mg
Magnez: 78 mg
Migdały dla zdrowia
Po migdały warto sięgnąć głównie ze względu na wysoką zawartość wapnia, a więc głównego budulca zębów i kości. 100 g migdałów zawiera ponad 200 mg tego pierwiastka. Migdały, to bogate źródło magnezu, dlatego ich właściwości docenią także osoby narażone na działanie stresu, pracujące fizycznie i przemęczone.
W migdałach znajdziemy również cynk, niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu układu rozrodczego, wzmacniający paznokcie i skórę. Ponadto, zawierają one fosfor - budulec kości i zębów oraz potas, który odpowiedzialny jest za prawidłową pracę serca, usuwanie produktów przemiany materii oraz zaopatrywanie mózgu w tlen.
Istotne jest również to, że migdały zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które powinny być systematycznie dostarczane wraz z pożywieniem. Są one nieodzowne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, między innymi chronią przed zawałem i miażdżycą, korzystnie wpływają na pracę mózgu i zdolność koncentracji.
Migdały wzmacniają naszą odporność, dzięki czemu chronią przed przeziębieniami. Poleca się je osobom, które cierpią na problemy z ciśnieniem tętniczym i tym, którzy mają zbyt wysoki poziom cholesterolu. Poza tym, migdały zmniejszają ryzyko choroby wieńcowej serca. Wskazane są przy chorobach dróg żółciowych, płuc, oskrzeli czy układu moczowego. Powinny jeść je kobiety w ciąży – neutralizują przykre objawy zgagi, a także kobiety karmiące piersią – migdały korzystnie wpływają na laktację.
Migdały w diecie odchudzającej
Migdały mogą stanowić doskonałą przekąskę w trakcie diety wyszczuplającej. Przede wszystkim dlatego, że zapewnią organizmowi ważne dla niego składniki odżywcze, a także regulują przemianę materii i zapobiegają odkładaniu się tłuszczów.
Migdały mają dobroczynny wpływ na zdrowie pod warunkiem, że są nieprzetworzone i nie poddawane obróbce termicznej, czyli gotowaniu, pieczeniu, czy prażeniu.Wysoka temperatura powoduje wytworzenie kwasów tłuszczowych trans z nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przez co zmienia dobroczynne wielonienasycone tłuszcze w szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans, które działają w organizmie jak wolne rodniki. Obniżają poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom złego cholesterolu (LDL), powodują tycie, stany zapalne w organizmie, wywołują syndrom X i cukrzycę.
Migdały dla urody
Migdały zawierają dużo witaminy E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Jej regularne spożywanie nie tylko obniża ryzyko wielu chorób, ale także chroni skórę przed pojawieniem się przedwczesnych zmarszczek i wzmacnia naczynia krwionośne. Te orzechy mają też wpływ na stan włosów, skóry i paznokci.
Polecam je kobietom w ciąży – dzięki migdałom skóra staje się elastyczna, a to sprawia, że jest mniej podatna na rozstępy. Z tego samego powodu zaleca się stosowanie olejku z wyciągiem z migdałów. Ma on właściwości natłuszczające i nawilżające, zaleca się go do skóry zaczerwienionej i wrażliwej. Olejek migdałowy jest częstym składnikiem kremów zapobiegających powstawaniu zmarszczek. Migdały przetarte na pastę sprawdzą się doskonale jako maseczka do zniszczonych włosów. Maseczkę nakłada się na pół godziny, a następnie myje włosy szamponem. Włosy stają się błyszczące i miękkie.
Obieraj migdały ze skórki!
Skórka migdałów ani nie jest smaczna, ani też nie zawiera cennych dla naszego organizmu wartości odżywczych, natomiast zawiera kwas fitowy, utrudniający przyswajanie minerałów z pożywienia (w tym magnezu, wapnia, żelaza i cynku).
Poza tym najczęściej występujące na polskim rynku migdały pochodzą ze Stanów Zjednoczonych (migdały kalifornijskie), a usunięcie skórki z migdała jest konieczne w tym wypadku już nie tyle ze względów smakowych ile dla naszego bezpieczeństwa! Skórka migdałów kalifornijskich może bowiem zawierać toksyczne substancje chemiczne użyte podczas pasteryzacji. Niestety wszystkie migdały importowane obecnie z USA to nie jest już produkt naturalny lecz przemysłowo przetworzony.
Prawidłowo migdały obiera się ze skórki „na zimno” czyli bez polewania ich wrzątkiem. Dlaczego? Są ku temu dwa powody. Otóż migdały w naturalnym surowym stanie są pełne witamin, minerałów i enzymów, a te ulegają uszkodzeniu pod wpływem wysokiej temperatury. Migdały zawierają dużo białka, zdrowych tłuszczów, sporo magnezu oraz witaminy E zwaną witaminą młodości. Witamina E jest wrażliwa na działanie wysokiej temperatury.
Źródła, które pomagały mi stworzyć artykuł :
http://www.akademiawitalnosci.pl/dlaczego-juz-nie-warto-kupowac-migdalow-kalifornijskich-i-jak-obrac-migdaly-ze-skorki/
http://fitness.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art92,dlaczego-nalezy-jesc-migdaly.html
Właściwości odżywcze migdałów:
Garść migdałów (ok. 28 gram, czyli 24 sztuki) zawiera:
Kalorie: 164 cal.
Proteiny (białko): 6,0g
węglowodany: 5,6g
tłuszcz: 14,3g
błonnik: 3,3g
Witamina E: 7.4 IU
Witamina B2: 0.23 mg
Magnez: 78 mg
Migdały dla zdrowia
Po migdały warto sięgnąć głównie ze względu na wysoką zawartość wapnia, a więc głównego budulca zębów i kości. 100 g migdałów zawiera ponad 200 mg tego pierwiastka. Migdały, to bogate źródło magnezu, dlatego ich właściwości docenią także osoby narażone na działanie stresu, pracujące fizycznie i przemęczone.
W migdałach znajdziemy również cynk, niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu układu rozrodczego, wzmacniający paznokcie i skórę. Ponadto, zawierają one fosfor - budulec kości i zębów oraz potas, który odpowiedzialny jest za prawidłową pracę serca, usuwanie produktów przemiany materii oraz zaopatrywanie mózgu w tlen.
Istotne jest również to, że migdały zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które powinny być systematycznie dostarczane wraz z pożywieniem. Są one nieodzowne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, między innymi chronią przed zawałem i miażdżycą, korzystnie wpływają na pracę mózgu i zdolność koncentracji.
Migdały wzmacniają naszą odporność, dzięki czemu chronią przed przeziębieniami. Poleca się je osobom, które cierpią na problemy z ciśnieniem tętniczym i tym, którzy mają zbyt wysoki poziom cholesterolu. Poza tym, migdały zmniejszają ryzyko choroby wieńcowej serca. Wskazane są przy chorobach dróg żółciowych, płuc, oskrzeli czy układu moczowego. Powinny jeść je kobiety w ciąży – neutralizują przykre objawy zgagi, a także kobiety karmiące piersią – migdały korzystnie wpływają na laktację.
Migdały w diecie odchudzającej
Migdały mogą stanowić doskonałą przekąskę w trakcie diety wyszczuplającej. Przede wszystkim dlatego, że zapewnią organizmowi ważne dla niego składniki odżywcze, a także regulują przemianę materii i zapobiegają odkładaniu się tłuszczów.
Migdały mają dobroczynny wpływ na zdrowie pod warunkiem, że są nieprzetworzone i nie poddawane obróbce termicznej, czyli gotowaniu, pieczeniu, czy prażeniu.Wysoka temperatura powoduje wytworzenie kwasów tłuszczowych trans z nienasyconych kwasów tłuszczowych. Przez co zmienia dobroczynne wielonienasycone tłuszcze w szkodliwe dla zdrowia tłuszcze trans, które działają w organizmie jak wolne rodniki. Obniżają poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższają poziom złego cholesterolu (LDL), powodują tycie, stany zapalne w organizmie, wywołują syndrom X i cukrzycę.
Migdały dla urody
Migdały zawierają dużo witaminy E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Jej regularne spożywanie nie tylko obniża ryzyko wielu chorób, ale także chroni skórę przed pojawieniem się przedwczesnych zmarszczek i wzmacnia naczynia krwionośne. Te orzechy mają też wpływ na stan włosów, skóry i paznokci.
Polecam je kobietom w ciąży – dzięki migdałom skóra staje się elastyczna, a to sprawia, że jest mniej podatna na rozstępy. Z tego samego powodu zaleca się stosowanie olejku z wyciągiem z migdałów. Ma on właściwości natłuszczające i nawilżające, zaleca się go do skóry zaczerwienionej i wrażliwej. Olejek migdałowy jest częstym składnikiem kremów zapobiegających powstawaniu zmarszczek. Migdały przetarte na pastę sprawdzą się doskonale jako maseczka do zniszczonych włosów. Maseczkę nakłada się na pół godziny, a następnie myje włosy szamponem. Włosy stają się błyszczące i miękkie.
Obieraj migdały ze skórki!
Skórka migdałów ani nie jest smaczna, ani też nie zawiera cennych dla naszego organizmu wartości odżywczych, natomiast zawiera kwas fitowy, utrudniający przyswajanie minerałów z pożywienia (w tym magnezu, wapnia, żelaza i cynku).
Poza tym najczęściej występujące na polskim rynku migdały pochodzą ze Stanów Zjednoczonych (migdały kalifornijskie), a usunięcie skórki z migdała jest konieczne w tym wypadku już nie tyle ze względów smakowych ile dla naszego bezpieczeństwa! Skórka migdałów kalifornijskich może bowiem zawierać toksyczne substancje chemiczne użyte podczas pasteryzacji. Niestety wszystkie migdały importowane obecnie z USA to nie jest już produkt naturalny lecz przemysłowo przetworzony.
Prawidłowo migdały obiera się ze skórki „na zimno” czyli bez polewania ich wrzątkiem. Dlaczego? Są ku temu dwa powody. Otóż migdały w naturalnym surowym stanie są pełne witamin, minerałów i enzymów, a te ulegają uszkodzeniu pod wpływem wysokiej temperatury. Migdały zawierają dużo białka, zdrowych tłuszczów, sporo magnezu oraz witaminy E zwaną witaminą młodości. Witamina E jest wrażliwa na działanie wysokiej temperatury.
http://www.akademiawitalnosci.pl/dlaczego-juz-nie-warto-kupowac-migdalow-kalifornijskich-i-jak-obrac-migdaly-ze-skorki/
http://fitness.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art92,dlaczego-nalezy-jesc-migdaly.html
Co powiecie na taka przekąskę? Lubicie migdały?
Orzechy laskowe
Leszczyna pospolita to gatunek krzewu należącego do rodziny brzozowatych. Występuje w stanie dzikim w całej Europie i Azji Mniejszej po Kaukaz. W Polsce pospolita zarówno na niżu jak i w górach. Owoce leszczyny dojrzewają od września do października. Nazywane są potocznie orzechami laskowymi :)
Orzechy laskowe są cennym, niezastąpionym surowcem dla przemysłu spożywczego, zwłaszcza cukierniczego. Wykorzystuje się je do wyrobu czekolad, ciast, tortów i wielu innych produktów cukierniczych, a także do wyrobu nalewek. Orzechy laskowe mają też zastosowanie w przemyśle kosmetycznym i perfumeryjnym.
Orzechy laskowe są bardzo kaloryczne, wartość energetyczna 100g łuskanych orzechów laskowych wynosi 650kcal! Jednak przy tym mają niski indeks glikemiczny oraz zawierają bardzo dużo tłuszczy (ponad 60% składników odżywczych, przez co zaliczane są do wymienników tłuszczowych), głównie w postaci wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, obniżających poziom cholesterolu we krwi i odpowiedzialnych za prawidłową pracę serca i naczyń krwionośnych.
Orzechy laskowe mają pozytywny wpływ na mózg i narząd wzroku, jak również na cały układ nerwowy dzięki obecności zdrowych tłuszczy, a także magnezu, wapnia, potasu i fosforu. Są świetnym źródłem witaminy E, która uważana jest za źródło młodości. 100 g orzechów wystarczy, by pokryć zapotrzebowanie na tę witaminę aż na 4 dni! Zawierają także kwas foliowy, dlatego warto podawać je kobietom w ciąży :) Orzechy laskowe są źródłem łatwo strawnego białka i węglowodanów. Zawierają witaminy z grupy B a zawartość witamin z tej grupy (orzechy zawierają też witaminę PP, niewiele C) powoduje, że orzechy polecane są osobom wyczerpanym nerwowo, cierpiącym na osłabienie i bezsenność. W tych orzechach znajdziemy też sole mineralne- fosfor, wapń, magnez, potas oraz stosunkowo sporo żelaza i manganu. Ich duża wartość odżywcza oraz właściwości dietetyczne sprawiają, że zalecane są w żywieniu ludzi chorych na nerki, cukrzycę, niskociśnieniowcom a także dla dzieci i ludzi starszych.
Z innych zdrowych przekąsek polecam:
- Pestki dyni - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/pestki-dyni-zielone-kapsuki-zdrowia-i.html
- Pistacje - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/06/pistacjowa-przekaska-wszystko-o.html
- Rodzynki - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/06/wasciwosci-rodzynek-zafunduj-sobie.html
- Ziarno słonecznika - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/ziarno-sonecznika-zdrowa-i-smaczna.html
O rzucaniu palenia słów parę...
Dwa lata temu udało mi się porzucić mój nałóg. Po 6 latach palenia powiedziałam sobie DOŚĆ i obecnie palę tylko okazjonalnie. Z tego "sporadycznego kopcenia" też pragnę zrezygnować, ale ciężko jest się oprzeć papierosowi do piwa, kawy czy w jakichś bardzo stresujących sytuacjach.
Mimo wszystko nałogowo nie palę już dwa lata i mogę zaobserwować wiele korzyści płynących z tego faktu :- nie śmierdzę (chodzi i o ciuchy i o oddech)
- mniej choruję (miałam anginę 4x do roku, ciagły katar, problemy z oddychaniem)
- mam ładną cerę, silne mocne paznokcie, wypada mi mniej włosow
- zaoszczędziłam wiele pieniędzy
- czuję się wolna - nie "więzi" mnie potrzeba zapalenia
- jedzenie lepiej smakuje ;)
Nie było lekko, pierwsze dwa tygodnie były bardzo trudne i cieszyłam się, że byłam zapracowana. Najgorszymi objawami są - rozkojarzenie, wewnętrzne roztrzęsienie, brak możliwości skupienia się na prostych czynnościach. Gdyby nie 12 ciężko przepracowywanych godzin - może bym uległa. A tak nie miałam czasu myśleć za dużo o papierosach ;) Wystarczy także dobra motywacja! U mnie akurat wystarczyła premia w pracy dla niepalących i potrzeba udowodnienia innym, że DA SIĘ!
Moja mama zmarła na raka piersi, dlatego wiem, że palenie naprawdę zabija. Moralizowanie nic nie da, sama długo nie zastanawiałam się nad tym, jakie są skutki palenia papierosów. Palacz często pomyśli - mnie to nie dotyczy! Jednak świadomość, że mogłabym zostawić moje przyszłe dzieci czy męża (właśnie jak moja mama) jest przygnębiająca. Nie chciałabym, żeby moja RODZINA przeżywała to co kiedyś ja...
Tu jeszcze o innych skutkach nałogu tytoniowego, graficznie, żeby się utrwaliło...
Może nie wiecie, ale po zgaszeniu ostatniego papierosa:
w ciągu 20 min. – tętno obniży się, ciśnienie tętnicze krwi powróci do normy;
w ciągu 8 godz. – poziom tlenu we krwi wzrośnie, a poziom tlenku węgla spadnie do zera;
w ciągu 24 godz. – ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego znacznie się zmniejszy;
w ciągu 48 godz. – Twoje zmysły smaku i węchu zaczną działać normalnie;
w ciągu 2 tyg. do 3 miesięcy – układ krążenia ulegnie wzmocnieniu, polepszy się kondycja fizyczna;
w ciągu 1 do 9 miesięcy – wydolność układu oddechowego poprawi się, ustąpią duszności, kaszel, zmęczenie;
po 1 roku – ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną mięśnia sercowego zmniejszy się o połowę;
po 5 latach – ryzyko zachorowania na raka płuca, jamy ustnej, krtani i przełyku zmniejszy się o połowę; obniży się ryzyko wystąpienia udaru mózgu;
po 10 latach – ryzyko zachorowania na chorobą niedokrwienną serca będzie podobne jak u osoby nigdy niepalącej.
po 15 latach – ryzyko zachorowania na raka płuca będzie podobne jak u osoby nigdy niepalącej.
w ciągu 20 min. – tętno obniży się, ciśnienie tętnicze krwi powróci do normy;
w ciągu 8 godz. – poziom tlenu we krwi wzrośnie, a poziom tlenku węgla spadnie do zera;
w ciągu 24 godz. – ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego znacznie się zmniejszy;
w ciągu 48 godz. – Twoje zmysły smaku i węchu zaczną działać normalnie;
w ciągu 2 tyg. do 3 miesięcy – układ krążenia ulegnie wzmocnieniu, polepszy się kondycja fizyczna;
w ciągu 1 do 9 miesięcy – wydolność układu oddechowego poprawi się, ustąpią duszności, kaszel, zmęczenie;
po 1 roku – ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną mięśnia sercowego zmniejszy się o połowę;
po 5 latach – ryzyko zachorowania na raka płuca, jamy ustnej, krtani i przełyku zmniejszy się o połowę; obniży się ryzyko wystąpienia udaru mózgu;
po 10 latach – ryzyko zachorowania na chorobą niedokrwienną serca będzie podobne jak u osoby nigdy niepalącej.
po 15 latach – ryzyko zachorowania na raka płuca będzie podobne jak u osoby nigdy niepalącej.
Co to ten cały iCoach?
Program iCoach to internetowa platforma coachingu zdrowia, która pomaga w rzuceniu palenia. Cyfrowy coaching, czyli praca nad zmianami behawioralnymi za pośrednictwem internetowego narzędzia, to metoda opracowana w oparciu o pionierskie badania naukowe, praktykę kliniczną oraz specjalistyczną wiedzę psychologów i ekspertów w dziedzinie komunikacji.
Skuteczność darmowej, dostępnej w 23 językach oficjalnych UE platformy iCoach została potwierdzona. Ponad 30% osób, które korzystały z programu iCoach, rzuciło palenie na dobre.
Program iCoach przeznaczony jest nie tylko dla tych, którzy chcą rzucić palenie. Skierowany jest on również do tych, którzy nie są jeszcze gotowi na to, aby zgasić swojego ostatniego papierosa. To sprawia, że program iCoach jest naprawdę wyjątkowy. Na podstawie odpowiedzi użytkownika na kilka prostych pytań platforma określa, na jakim etapie w pięciofazowym procesie rzucania palenia się on znajduje. Kwestionariusz ocenia zachowanie uczestnika, jego podejście oraz motywację.
Oto pięć faz programu iCoach:
Faza 1 – Nie mam zamiaru przestać.
Faza 2 – Powinienem rzucić palenie, ale nadal się waham.
Faza 3 – Wkrótce rzucę palenie.
Faza 4 – Właśnie rzuciłem palenie.
Faza 5 – Nie palę już od jakiegoś czasu.
Za pośrednictwem programu iCoach użytkownik korzysta z licznych interaktywnych narzędzi. Program dostarcza mu również spersonalizowanych informacji zwrotnych oraz porad, przedstawia różne techniki oraz ćwiczenia, a także przeprowadza minitesty sprawdzające. Wysyła mu również codziennie motywujące przypomnienia w postaci wiadomości e-mail ze wskazówkami. Użytkownik ma możliwość prowadzenia dziennika, na podstawie którego śledzi swoje postępy. Pod koniec każdego miesiąca program iCoach przedstawia zbiorczy raport. Pozwala on użytkownikowi ustalić aktualny etap procesu rzucania palenia, na jakim się on znajduje.
Brzmi ciekawie? Pewnie!
Do programu przystąpiłam już dziś i mam nadzieję, że uda mi się skończyć z paleniem na dobre!
Na początek wypełniłam ankietę, wynik wskazuje że znajduję się w fazie trzeciej - wkrótce rzucę palenie. Na wykresie wypadam tak (ja jestem ta zielona kulka, czarne kulki to są inni ankietowani z dzisiaj) :
Jeśli jesteś byłym palaczem, palaczem okazjonalnym lub nałogowym i nawet nie planujesz rzucania - odwiedź stronę http://www.exsmokers.eu/pl-pl i załóż konto. Można dowiedzieć się naprawdę wielu ciekawych rzeczy, poczytać na forum historie rzucających, wolnych od nałogu i tych, którym dopiero co się udało przestać palić.
A jak jest z Wami? Palicie? Rzucacie? A może ktoś z Was już skończył z nałogiem na dobre? Czekam na Wasze komentarze!
Na początek wypełniłam ankietę, wynik wskazuje że znajduję się w fazie trzeciej - wkrótce rzucę palenie. Na wykresie wypadam tak (ja jestem ta zielona kulka, czarne kulki to są inni ankietowani z dzisiaj) :
Na poziomej osi znajduje się wskaźnik zachowania (WZ). im wyższy, tym lepiej. Wskaźnik zachowania pokazuje obecne nawyki dotyczące palenia. Oś pionowa pokazuje wskaźnik motywacji (WM). To odzwierciedlenie motywacji i wiary we własne siły, by przestać palić. W tym przypadku także: im wyższy, tym lepiej.
Jeśli jesteś byłym palaczem, palaczem okazjonalnym lub nałogowym i nawet nie planujesz rzucania - odwiedź stronę http://www.exsmokers.eu/pl-pl i załóż konto. Można dowiedzieć się naprawdę wielu ciekawych rzeczy, poczytać na forum historie rzucających, wolnych od nałogu i tych, którym dopiero co się udało przestać palić.
A jak jest z Wami? Palicie? Rzucacie? A może ktoś z Was już skończył z nałogiem na dobre? Czekam na Wasze komentarze!
Agrest - zdrowie z natury!
Agrest to owoc pochodzenia europejskiego, uznawany niegdyś za oznakę szczęścia domowego ogniska. Jest kolczastym krzewem, wysokości do 2 metrów, kolce występują na wszystkich pędach, u nasady pączków. Zbieranie agrestu, ze względu na kolce, to niewielka przyjemność, ale dojrzewające w pełnym słońcu surowe owoce, wbrew wszelkim opiniom są słodkie, smaczne i bardzo zdrowe. Świeży agrest pomoże uniknąć zaparć. Suszony: przeczyści, gdy już do nich dojdzie. Nic nie gasi lepiej pragnienia, niż kompot z agrestu. Najsmaczniejszy jest ten zbierany w lipcu, dojrzewający w pełnym słońcu.
Krzaki agrestu jeszcze niedawno dominowały na działkach, dziś odchodzą do lamusa, a nierzadko można zobaczyć zdziczałe krzewy, z których nikt agrestu nie zbiera. Dziś staje się mniej popularny, chociaż wciąż ma wielu zwolenników - jest naprawdę zdrowy, a dobrze zrobione przetwory wyśmienite.
Uwielbiam ten owoc - a Wy? Za domkiem mamy spory krzaczek, z przyjemnością zjadłabym wszystko sama :D
Agrest - jego zdrowotne właściwości
Jeśli masz problemy z przemianą materii, agrest pomoże. Uwolni od zaparć, pomoże, gdy dokucza wątroba, bądź pęcherzyk żółciowy (działa żółciopędnie, a jego kwasy organiczne przyspieszają pracę układu pokarmowego niemal na każdym odcinku).
Ponieważ agrest zawiera sporo cennych minerałów, w tym żelazo, magnez, fosfor i wapń, skutecznie wspiera też układ kostny i mięśniowy, zapobiega anemii, a nawet poprawia humor (magnez to znany sojusznik dobrego nastroju).
Działa też moczopędnie. Jest polecany osobom cierpiącym na artretyzm, gdyż wspiera usuwanie z organizmu nadmiaru kwasu moczowego.
Ten bardzo bliski krewniak porzeczki, ma wprawdzie mniej niż ona błonnika, ale i mniej kalorii. Każda odmiana porzeczki zawiera ok. 7 g błonnika w 100 g owoców, a agrest zaledwie trzy. Zarazem ma tylko 44 kcal, a porzeczki między 56, a 80 kcal. Różnica niewielka, jednak osoby na diecie niejednokrotnie skupiają się na takich szczegółach. Zawarte w agreście pektyny ułatwiają wydalanie z organizmu soli metali ciężkich, obniżają cholesterol we krwi, a także pobudzają przemianę materii, mają zdolność obniżania ciśnienia. Regularne spożywanie agrestu jest skutecznym środkiem przeciwko otyłości.
Pomaga w ujędrnianiu mięśni, wyostrza myślenie, wzmacnia wątrobę i płuca, redukuje kwasowość, zwiększa płodność.
W medycynie ludowej agrest zaleca się przy często występujących krwotokach, również przy zbyt obfitym krwawieniu miesiączkowym, których skutkiem może być anemia.
Agrest w kosmetyce
Na rynku są dostępne gotowe kosmetyki z agrestowym wyciągiem. Dlaczego? To owoc obfitujący w antyoksydanty. 200 g owoców zaspokaja przeciętne, dobowe zapotrzebowanie na witaminę C. Kojarzymy ją głównie (i słusznie) z odpornością, jednak troszczy się i o naszą skórę, opóźniając procesy starzenia Uznanym przeciwutleniaczem, którego również sporo w agreście, jest witamina A. Ta nie tylko zadba o cerę, ale i nada jej korzystny koloryt. Maseczka agrestowa działa wygładzająco i rozjaśniająco.
Obrany agrest, dzięki drobnym pestkom, sprawdza się jako naturalny piling.
Naskrobała
Gosia Goraj
Tagi:
agrest,
jedzenie,
kosmetyki naturalne,
krzak agrestu,
kulinaria,
o agreście,
odżywianie,
owoce,
wiem co jem,
witaminy,
właściwości agrestu,
zdrowe przekąski,
Zdrowie
13 komentarzy:
Miąższ aloesowy - bądź piękna, działając od wewnątrz
Aloes ma wszechstronne zastosowanie. Podnosi odporność, reguluje przemianę materii, poprawia trawienie, przeciwdziała zaparciom, a stosowany zewnętrznie – przyspiesza gojenie i procesy regeneracji skóry. Aloes jest dobry dla urody, dla zdrowia i dla naszej życiowej energii. Dziś chciałam przedstawić Wam zalety jakie niesie ze sobą picie miąższu aloesowego :) Słyszałyście o tym? Ja od jakiegoś czasu bardzo lubię napoje z dodatkiem aloesu...
Miąższ aloesowy jest pozyskiwany z wnętrza liścia i jest pozbawiony przeczyszczających substancji znajdujących się w skórce – (aloiny i emodyny). Nie jest konserwowany, ale tylko stabilizowany (żeby zapobiec utlenianiu – naturalną witaminą C pozyskaną z górskich jagód) Miąższ aloesu jest pełny naturalnych pożytecznych substancji. Zawiera aminokwasy, substancje mineralne, w tym wapń, magnez, cynk, witaminy A, B12, C i E, nienasycone kwasy tłuszczowe, enzymy. Aloes poprawia krążenie krwi, łagodzi dolegliwości trawienne, zapobiega chorobie wieńcowej serca, ma cechy przeciwutleniające, poprawia funkcjonowanie nerek i wątroby, wspomaga układ immunologiczny.
Miąższ aloesowy zawiera miedzy innymi:
Skład aloesu jest bardzo bogaty, ale ilość makroelementów i witamin, zawartych w liściu aloesowym jest zbyt mała aby uzupełnić duże niedobory w organizmie. Jednak wprowadzanie ich dodatkowo do organizmu w towarzystwie miąższu aloesowego zdecydowanie ułatwia przyswajanie większych ilości tych substancji. Składniki miąższu otwierają drogę, pomagają w przyswajaniu wszystkich dodatkowo spożywanych substancji. Dlatego warto miąższem aloesowym popijać suplementy dietetyczne dla lepszego ich wchłaniania.
Mukopolisacharydy – tajna broń aloesu
Mukopolisacharydy to naturalne wielocukry o długim łańcuchu węglowym, i według niektórych badaczy, te substancje to aloesowe „coś” co powoduje niezwykłe działanie tej rośliny.
Organizm ludzki potrafi sam wytwarzać większość niezbędnych mukopolisacharydów, ale tylko do czasu zakończenia wzrostu. Po okresie dojrzewania ciało jest uzależnione od dostaw związków wielocukrowych wraz z pożywieniem. Wielu z nas cierpi z powodu ich niedoborów: częste infekcje wirusowe, problemy ze stawami, dokuczające korzonki, obrzęki limfatyczne, niedotlenienie, toksykacja, złe trawienie i wchłanianie pokarmów. Warto w takich przypadkach zacząć od picia aloesu, który jest najbogatszym roślinnym źródłem mukopolisacharydów.
Mukopolisacharydy są niezbędnymi, aktywnymi składnikami każdej żywej komórki i do ich licznych funkcji należą:
Działanie aloesu w przewodzie pokarmowym :
Aloes w żołądku i dwunastnicy
Miąższ aloesowy wspomaga ochronną akcję śluzu żołądkowego (głównym składnikiem śluzu są wielocukry, które chronią przed samotrawieniem ścian żołądka) przeciwko drażniącym działaniom pepsyny (enzym trawiący białka). Sam aloes tez działa łagodząco, ponieważ w jego skład wchodzi wiele śluzo-wielocukrów, bardzo zbliżonych chemicznie do tych, które w celach ochronnych produkuje śluzówka żołądka. Miąższ aloesowy hamuje nadmierne wydzielanie kwasu solnego przez błonę śluzową żołądka. Aloes nie neutralizuje kwasu, lecz sięga do przyczyn nadprodukcji kwasu żołądkowego. Aloes działa też na niedokwaśność żołądkową.
Miąższ aloesowy działa bakteriostatycznie i w pewnym stopniu zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnej za powstawianie wrzodów żołądka Helicobacter pylori. Wobec uporczywości i skłonności tej bakterii do nawrotów, picie aloesu powinno wspomagać leczenie farmakologiczne i pomagać w dojściu do równowagi po przebytej kuracji antybiotykowej.
Aloes w jelitach
Regularne picie aloesu poprawia trawienie i przyswajanie białek w jelicie cienkim, co w związku z tym zmniejsza aktywność bakterii gnilnych w jelicie grubym. Stolec zostaje lepiej nawodniony, co usprawnia jego transport przez jelito grube i w efekcie wydalanie. Nawodnienie ma też istotne znaczenie dla prawidłowego wchłaniania soli mineralnych w okrężnicy. Mimo że część mikro- i makroelementów mineralnych wchłania się w jelicie cienkim, w okrężnicy odbywa się tzw. reabsorbcja soli mineralnych z bardzo bogatych w nie treści jelitowych. W tym miejscu rodzi się większość kłopotów z niedoborami mineralnymi u żyjących współcześnie ludzi. Żywność zawiera zbyt mało mikro- i makroelementów i dodatkowo mamy kłopoty z ich prawidłowym przyswajaniem.
Aloes może tu nam pomoc na dwa rożne sposoby:
1. pomiary zmian odczynu pH w środowisku żołądkowo-jelitowym wykazały, że aloes we wszystkich przypadkach zadziałał jak czynnik alkalizujący. U wszystkich badanych odczyn treści jelitowej zbliżył się do wartości optymalnej w tym organie (pH około 5)
2. badania mikrobiologiczne stolca wykazały o wiele mniejsza zawartość przede wszystkim drożdżaków. Stwierdzono natomiast wzrost stężenia bakterii symbiotycznych. Aloes stwarza przyjaznym szczepom bakteryjnym znakomite środowisko do rozwoju. A są one ważne ponieważ produkują niezbędne enzymy, niektóre witaminy an nawet ciała odpornościowe.
Picie aloesu poprawia częstotliwość wypróżnień w wyraźnym skróceniem czasu przejść mas jelitowych
przez jelito grube. Fakt ten wskazuje na tonizujące i regulujące działanie miąższu w jelitach, bez powodowania biegunki i innych działań ubocznych.
Aloes – przeciwko alergiom pokarmowym
Pod wpływem aloesu procesy gnilne w jelicie grubym ulegają znacznemu zmniejszeniu. (wynik – redukcja stężenia indykanu, który jest produktem bakteryjnego przetwarzania tryptofany w procesach gnilnych). Oznacza to że białka w procesie trawienia zostały lepiej przyswojone w jelicie cienkim, przez co automatycznie stały się mniej dostępne dla bakteryjnej flory jelitowej. Picie aloesu może okazać się pomocne w walce z objawami alergii pokarmowych. Niecałkowicie rozłożone i strawione białko takie jak gluten ze zbóż czy kazeina z mleka może przedostawać się przez nieszczelną barierę błony śluzowej jelita i może trafić do krwiobiegu, gdzie zostaje przez układ odpornościowy uznany jako substancja obca dla ustroju. Wytwarzane są antygeny, gdzie są wychwytywane przez wątrobę. Czasem jednak trafiają do obszaru stawów, gdzie wyzwalają objawy obrzęku, bólu i stanu zapalnego, który nazywamy reumatoidalnym zapaleniem stawów. Aloes wspomaga trawinie białek, co może mieć niemałe znaczenie w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów oraz innych chorób związanych z zespołami złego wchłaniania. Działanie aloesu polega tez na zmniejszaniu liczby antygenów, które stykając się ze ściankami jelita powodują stany zapalne, a gdy przedostają się do krwiobiegu – stany alergiczne. Może wspomagać leczenie stanów zapalnych jelit, colitis, choroby o podłożu autoimmunologicznym, zespól złego wchłaniania, jak celiakia, czy nietolerancja mleka krowiego.
Aloes w wątrobie – działanie oczyszczające i osłonowe
Wątroba jest pierwszym organem naszego ciała, do którego trafiają składniki miąższu aloesowego po przedostaniu się do krwiobiegu z jelita cienkiego. A wątroba jest narządem najbardziej obciążonym cywilizacyjnymi śmieciami jak: konserwanty, pestycydy, dodatki smakowe i koloryzujące, spulchniacze, leki pochodzenia syntetycznego. Oprócz funkcji odtruwającej wątroba spełnia inne życiowe zadania jak: umożliwienie przyswajania białek, węglowodanów i tłuszczy, wytwarzanie substancji odpowiedzialnych za prawidłowe krzepnięcie krwi, udział w mechanizmach odpornościowych. Wątroba także bierze udział w usuwaniu produktów przemiany materii. Badania przeprowadzone na myszach w 2000 roku pokazały, że Aloe Vera może służyć jako czynnik wydatnie wspomagający usuwanie z organizmu reaktywnych metabolitów, włączając w to chemiczne czynniki rakotwórcze oraz leki. Inne badania na zwierzętach zwróciły uwagę na osłonowe działanie aloesu na wątrobę, na ochronę przed chemiczną genezą powstawania raka wątroby i na hamowanie rozrostu tkanki nowotworowej w wątrobie. Pijąc regularnie aloes można zapobiec powstawaniu kamieni żółciowych. Jeżeli ktoś jednak cierpi na kamienie żółciowe lub nerkowe, należy zacząć pić aloes od bardzo małych dawek (łyżeczka), zwiększając ją stopniowo zgodnie z własnym samopoczuciem.
Aloes przeciwko cukrzycy
Cukrzyca jest zespołem różnych genetycznie uwarunkowanych i różnych nabytych zaburzeń metabolicznych, których wspólną cechą jest nieprawidłowa tolerancja glukozy w organizmie. Wstęp do przyszłej cukrzycy bardzo często stanowią początkowe stany nieprawidłowej tolerancji glukozy. Po wielu badaniach przeprowadzonych na zwierzętach i na chorych ludziach stwierdzono, że aloes zawiera
czynniki hipoglikemiczne, które obniżają poziom cukru we krwi zarówno przy cukrzycach insulinozależnej jak i insulinoniezależnej. Działanie hipoglikemiczne wykazują głównie polisacharydy o małym ciężarze cząsteczkowym. Aloes jednak nie obniża poziomu cukru u osób zdrowych. Miąższ aloesowy działa regulująco na metabolizm cukrów, działanie to odbywa się zarówno prze stymulację trzustki do wydzielania insuliny, jak i na poziomie metabolizmu komórki. Reguluje tez niektóre funkcje wątroby. Aloes nie powoduje obniżenia cukrów u zdrowych osób. U chorych na cukrzyce, aloes spożywany regularnie powoduje stopniowe obniżenie poziomu cukrów we krwi. Spożywanie aloesu poprawia także inne parametry (np. poziom trójglicerydów we krwi) które cukrzyca mocno narusza. Aloes reguluje łagodne przypadki złej tolerancji glukozy, co może zapobiegać cukrzycy.
Wspomaganie odchudzania aloesem
Zaburzony metabolizm cukrów może też doprowadzić do nadmiernej skłonności do tycia. 80% mieszkańców krajów wysoko rozwiniętych marzy o zrzuceniu paru kilogramów, a połowa z nich stale robi coś w tym kierunku. Jedną z najczęstszych przyczyn porażek w odchudzaniu, jest niemożność zrezygnowania ze słodyczy. Często spotykany objaw rozchwianego metabolizmu cukrów jest tak zwana hipoglikemia po posiłkowa. Receptory glukozy nie reagują prawidłowo na wzrastające po posiłku stężenie cukru we krwi. Prowadzi to do nadmiernego zaniżenia poziomu cukru w ok. 2-4 godzin po posiłku. Organizm daje wtedy sygnał że trzeba koniecznie coś wtedy zjeść, najlepiej słodkiego. Tak właśnie rodzi się największy wróg odchudzania – podjadanie. Aloes, który obniża cukier u cukrzyków, nie powoduje jeszcze większych dołków cukrowych w przypadku ukrytej, po posiłkowej hipoglikemii u "niecukrzyków". Wręcz przeciwnie – używany regularnie wyraźnie łagodzi jej objawy. Aloes, nazywany „katalizatorem przemiany materii”, jest coraz częściej polecany w tzw, klinikach zdrowego odchudzania.
Aloes przeciwko miażdżycy
Patologiczne zmiany w naczyniach krwionośnych zwane miażdżycą często postępują w ślad za cukrzycą. Zaburzenia tolerancji glukozy, wiążą się zazwyczaj z podwyższonymi poziomami trójglicerydów i cholesterolu we krwi, co przyspiesza zmiany miażdżycowe. Badania na pacjentach wykazały, że po około dwóch tygodniach większość zgłosiła polepszenie samopoczucia. Poziom trójglicerydów we krwi zaczął się zmniejszać po około trzech miesiącach a dobry HDL cholesterol wzrósł o 25%.
Aloes działa przeciwmiażdżycowo i co najważniejsze działa kompleksowo, działanie składników aloesu odbywa się u źródeł miażdżycy – tam gdzie rodzi się ona w zaburzeniach przemiany materii. Ważne jest to że aloes nie ma żadnych działań ubocznych.
Aloes w walce z wirusami
W walce z wirusami możemy liczyć tylko na możliwości odpornościowe naszego organizmu. Z zakażeniami bakteryjnymi możemy walczyć za pomocą antybiotyków. Wirusy potrafią wtargnąć do wnętrza komórki i korzystać z jej DNA dla własnego rozmnażania. Wirusy także zabierają komórkom organizmu wszystkie substancje odżywcze. Aby poradzić sobie z wirusami, niezbędny jest prawidłowo działający system odpornościowy, w tym limfocyty-T, których działanie polega na niszczeniu błon komórkowych zaatakowanych przez wirusa komórek. Acemannan, jeden ze składników miąższu alkoesu, występujący w dużych ilościach, wykazuje bezpośredni wpływ na układ odpornościowy, aktywując i stymulując makrofagi, monocyty, wytwarzania przeciwciał i funkcje limfocytów-T. Ten długocząsteczkowy cukier ułatwia nawiązywanie kontaktu makrofagów z białkiem antygenu (na przykład wirusa) stymulując tym samym proces fagocytozy (W drodze fagocytozy komórka pochłania duże cząstki pokarmowe np. bakterie). Polisacharydy zawarte w miąższu znacznie zwiększają ilość przeciwciał wirusa Coxsackie, który wywołuje zaburzenia odporności, doprowadzając do między innymi zniszczenia komórek wytwarzających insulinę w trzustce (u ludzi takich rozwija się cukrzyca typu I) Picie aloesu przez osoby z AIDS, powoduje przyrost energii, spadek gorączki, zmniejszenie potów nocnych, zelżenie objawów kaszlu lub biegunki, przyrost wagi ciała, zelżenia anemii
.
Aloes w walce z grzybicami
Grzyby, tak samo jak wirusy potrafią mutować, aby zmylić nasz układ odpornościowy. Grzyb Candida albicans, potrafi modyfikować swoje geny a także uodparnia się na kolejne stosowane przeciwko niemu farmaceutyki. Silny układ odpornościowy potrafi jednak poradzić sobie z wirusami jak i z grzybicami. Candida powoduje ogromne osłabienie organizmu, jeśli zagnieździ się w jelitach, niszcząc tam naturalną florę bakteryjną. Obecnie większość badaczy skłania się ku stwierdzeniu że ogólny spadek odporności w skali całego świata ma ścisły związek z zagrzybieniem ludzkich jelit, co następuje w wyniku złej diety, chemizacji pożywienia, oraz nadużywania antybiotyków. Pamiętajmy o piciu aloesu dla promowania prawidłowej flory bakteryjnej w jelitach, co buduje nam odporność organizmu. Aloes ma grzybobójcze właściwości, stosowany zarówno wewnętrznie jako miąższ do picia, jak i stosowany zewnętrznie.
Aloes na włosy :)
Buszując w internecie i szukając ciekawostek na temat aloesu, znalazłam sporo informacji na temat jego działania na włosy. Najchętniej polecane są olejki, także pewno niedługo w takowy się zaopatrzę :) chyba nie jest drogi - http://www.bliskonatury.pl/pl/p/Olej-aloesowy-macerat/488 . Miałyście kiedyś?
Wspomaga porost włosów
Aloes może być stosowany jako naturalny i bezpieczny sposób na zapobiegnięcie utraty włosów. Jest dobry zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, którzy doświadczają wypadania włosów czy ich znacznego przerzedzenia. Aloes stymuluje produkcję nowych cebulek, może nawet zmniejszyć skutki łysienia.
Odżywia
Aloes ma mnóstwo niezbędnych witamin i minerałów, które pomagają w przywróceniu włosom siły i piękna. Jeśli połączy się go z mleczkiem kokosowym i olejkiem, np. z kiełków pszenicy czy jojoby, można uzyskać rewitalizujący szampon, który nie tylko zapobiegnie utracie włosów, wspomagając dodatkowo ich porost. W połączeniu z ziołami, olejkami eterycznymi i wyciągami roślinnymi, odżywcze korzyści z aloesu tylko wzrastają.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat aloesu zapraszam do książki pani Elżbiety Olejnik ALOES NA CODZIEŃ, której cenne informacje pomogły mi stworzyć ten wpis :)
Dziękuję też Sylwii B z bloga aloe-vera-wlasciwosci.pl za miłe spotkanie i wprowadzenie mnie w Świat Aloesu i pokazanie jego wszechstronnego działania w pielegnacji zdrowia i urody :)
Miąższ aloesowy jest pozyskiwany z wnętrza liścia i jest pozbawiony przeczyszczających substancji znajdujących się w skórce – (aloiny i emodyny). Nie jest konserwowany, ale tylko stabilizowany (żeby zapobiec utlenianiu – naturalną witaminą C pozyskaną z górskich jagód) Miąższ aloesu jest pełny naturalnych pożytecznych substancji. Zawiera aminokwasy, substancje mineralne, w tym wapń, magnez, cynk, witaminy A, B12, C i E, nienasycone kwasy tłuszczowe, enzymy. Aloes poprawia krążenie krwi, łagodzi dolegliwości trawienne, zapobiega chorobie wieńcowej serca, ma cechy przeciwutleniające, poprawia funkcjonowanie nerek i wątroby, wspomaga układ immunologiczny.
Miąższ aloesowy zawiera miedzy innymi:
- Substancje mineralne: wapń, magnez, fosfor, sód, cynk, żelazo, mangan, potas, chrom, miedź
- Witaminy: wszystkie z grupy B (w tym B12 – ewenement w świecie roślin), witamina C, beta-karoten, cholina i kwas foliowy
- Aminokwasy: dziewięć z dziesięciu podstawowych aminokwasów dietetycznych, alanina, cystyna, kwas glutaminowy, prolina, hydroksyprolina, seryna, tyrozyna
- Nienasycone kwasy tłuszczowe: linolowy, linolenowy, myristylowy, kaprylowy, palmitynowy, stearynowy
- Substancje przeciwbólowe: lupeol (naturalny kwas salicylowy), mleczan magnezowy
- Substancje przeciwzapalne: bradykinaza, beta-sitosterol, kampesterol
- Substancje przeciwbakteryjne: kwas cynamonowy, lupeol, fenole, związki siarkowe
- Pochodne antrachinonowe: aloina, emodyna (obie w skórce, o niekorzystym działaniu) barbaloina, izobarbaloina, antracen, antranol, kwas aloetynowy, estry kwasu cynamonowego, kwas chryzopranowy, niektóre olejki eteryczne, rezistannol
- Enzymy: peroksydaza, alliaza, katalaza, lipaza, cellulaza, karboksypeptydaza, amylaza, zasadowa fosfataza i inne
- Bio-stymulatory: dość tajemnicze związki obecne w śladowych ilościach (prawdopodobnie kompleksy niektórych witamin z metalami). Mają działanie katalityczne i nie dają się wyizolować z aloesu. Działaniem bio-stymulatorów zajmował się ukraiński badacz Fiłatow.
- Ligniny: substancje, których podstawowym składnikiem jest celuloza. Ich działanie wiąże się ze znakomitymi zdolnościami penetracyjnymi aloesu w głąb ludzkiej skóry.
- Saponiny: związki z grupy glikozydów, miąższ zawiera ich około 3%. mają działanie ściągające, lekko odkażające i myjące
- Cukry: monosacharydy (glukoza i fruktoza), polisacharydy (polimannozy i glukomannozy), acetylowane pochodne cukrów oraz liczna grupa tak zwanych mukopolisacharydów
Skład aloesu jest bardzo bogaty, ale ilość makroelementów i witamin, zawartych w liściu aloesowym jest zbyt mała aby uzupełnić duże niedobory w organizmie. Jednak wprowadzanie ich dodatkowo do organizmu w towarzystwie miąższu aloesowego zdecydowanie ułatwia przyswajanie większych ilości tych substancji. Składniki miąższu otwierają drogę, pomagają w przyswajaniu wszystkich dodatkowo spożywanych substancji. Dlatego warto miąższem aloesowym popijać suplementy dietetyczne dla lepszego ich wchłaniania.
Mukopolisacharydy – tajna broń aloesu
Mukopolisacharydy to naturalne wielocukry o długim łańcuchu węglowym, i według niektórych badaczy, te substancje to aloesowe „coś” co powoduje niezwykłe działanie tej rośliny.
Organizm ludzki potrafi sam wytwarzać większość niezbędnych mukopolisacharydów, ale tylko do czasu zakończenia wzrostu. Po okresie dojrzewania ciało jest uzależnione od dostaw związków wielocukrowych wraz z pożywieniem. Wielu z nas cierpi z powodu ich niedoborów: częste infekcje wirusowe, problemy ze stawami, dokuczające korzonki, obrzęki limfatyczne, niedotlenienie, toksykacja, złe trawienie i wchłanianie pokarmów. Warto w takich przypadkach zacząć od picia aloesu, który jest najbogatszym roślinnym źródłem mukopolisacharydów.
Mukopolisacharydy są niezbędnymi, aktywnymi składnikami każdej żywej komórki i do ich licznych funkcji należą:
- tworzenie błoniastej warstwy ochronnej wewnątrz jelit, która zapobiega absorpcji toksyn do krwiobiegu
- tworzenie szczelnych barier w ściankach komórkowych ( ważne dla obrony przed przenikaniem wirusów)
- nawilżanie tkanki chrzęstnej
- wspomaganie przepływu płynów ustrojowych (przez regulowanie ich równowagi ilościowej)
- zapewnianie prawidłowej wymiany gazowej w pęcherzykach płucnych
- ułatwianie absorpcji wody, elektrolitów i substancji odżywczych w przewodzie pokarmowym
Działanie aloesu w przewodzie pokarmowym :
- poprawa funkcji trawiennych
ulga przy zgadze i niestrawności - ulga przy wzdęciach i skurczach jelitowych
- regulacja i wypróżnianie
- regulacja nawracających biegunek
- wspomaga odchudzanie
- poprawa samopoczucia
- wzrost energii
Aloes w żołądku i dwunastnicy
Miąższ aloesowy wspomaga ochronną akcję śluzu żołądkowego (głównym składnikiem śluzu są wielocukry, które chronią przed samotrawieniem ścian żołądka) przeciwko drażniącym działaniom pepsyny (enzym trawiący białka). Sam aloes tez działa łagodząco, ponieważ w jego skład wchodzi wiele śluzo-wielocukrów, bardzo zbliżonych chemicznie do tych, które w celach ochronnych produkuje śluzówka żołądka. Miąższ aloesowy hamuje nadmierne wydzielanie kwasu solnego przez błonę śluzową żołądka. Aloes nie neutralizuje kwasu, lecz sięga do przyczyn nadprodukcji kwasu żołądkowego. Aloes działa też na niedokwaśność żołądkową.
Miąższ aloesowy działa bakteriostatycznie i w pewnym stopniu zapobiega rozwojowi bakterii odpowiedzialnej za powstawianie wrzodów żołądka Helicobacter pylori. Wobec uporczywości i skłonności tej bakterii do nawrotów, picie aloesu powinno wspomagać leczenie farmakologiczne i pomagać w dojściu do równowagi po przebytej kuracji antybiotykowej.
Aloes w jelitach
Regularne picie aloesu poprawia trawienie i przyswajanie białek w jelicie cienkim, co w związku z tym zmniejsza aktywność bakterii gnilnych w jelicie grubym. Stolec zostaje lepiej nawodniony, co usprawnia jego transport przez jelito grube i w efekcie wydalanie. Nawodnienie ma też istotne znaczenie dla prawidłowego wchłaniania soli mineralnych w okrężnicy. Mimo że część mikro- i makroelementów mineralnych wchłania się w jelicie cienkim, w okrężnicy odbywa się tzw. reabsorbcja soli mineralnych z bardzo bogatych w nie treści jelitowych. W tym miejscu rodzi się większość kłopotów z niedoborami mineralnymi u żyjących współcześnie ludzi. Żywność zawiera zbyt mało mikro- i makroelementów i dodatkowo mamy kłopoty z ich prawidłowym przyswajaniem.
Aloes może tu nam pomoc na dwa rożne sposoby:
1. pomiary zmian odczynu pH w środowisku żołądkowo-jelitowym wykazały, że aloes we wszystkich przypadkach zadziałał jak czynnik alkalizujący. U wszystkich badanych odczyn treści jelitowej zbliżył się do wartości optymalnej w tym organie (pH około 5)
2. badania mikrobiologiczne stolca wykazały o wiele mniejsza zawartość przede wszystkim drożdżaków. Stwierdzono natomiast wzrost stężenia bakterii symbiotycznych. Aloes stwarza przyjaznym szczepom bakteryjnym znakomite środowisko do rozwoju. A są one ważne ponieważ produkują niezbędne enzymy, niektóre witaminy an nawet ciała odpornościowe.
Picie aloesu poprawia częstotliwość wypróżnień w wyraźnym skróceniem czasu przejść mas jelitowych
przez jelito grube. Fakt ten wskazuje na tonizujące i regulujące działanie miąższu w jelitach, bez powodowania biegunki i innych działań ubocznych.
Aloes – przeciwko alergiom pokarmowym
Pod wpływem aloesu procesy gnilne w jelicie grubym ulegają znacznemu zmniejszeniu. (wynik – redukcja stężenia indykanu, który jest produktem bakteryjnego przetwarzania tryptofany w procesach gnilnych). Oznacza to że białka w procesie trawienia zostały lepiej przyswojone w jelicie cienkim, przez co automatycznie stały się mniej dostępne dla bakteryjnej flory jelitowej. Picie aloesu może okazać się pomocne w walce z objawami alergii pokarmowych. Niecałkowicie rozłożone i strawione białko takie jak gluten ze zbóż czy kazeina z mleka może przedostawać się przez nieszczelną barierę błony śluzowej jelita i może trafić do krwiobiegu, gdzie zostaje przez układ odpornościowy uznany jako substancja obca dla ustroju. Wytwarzane są antygeny, gdzie są wychwytywane przez wątrobę. Czasem jednak trafiają do obszaru stawów, gdzie wyzwalają objawy obrzęku, bólu i stanu zapalnego, który nazywamy reumatoidalnym zapaleniem stawów. Aloes wspomaga trawinie białek, co może mieć niemałe znaczenie w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów oraz innych chorób związanych z zespołami złego wchłaniania. Działanie aloesu polega tez na zmniejszaniu liczby antygenów, które stykając się ze ściankami jelita powodują stany zapalne, a gdy przedostają się do krwiobiegu – stany alergiczne. Może wspomagać leczenie stanów zapalnych jelit, colitis, choroby o podłożu autoimmunologicznym, zespól złego wchłaniania, jak celiakia, czy nietolerancja mleka krowiego.
Aloes w wątrobie – działanie oczyszczające i osłonowe
Wątroba jest pierwszym organem naszego ciała, do którego trafiają składniki miąższu aloesowego po przedostaniu się do krwiobiegu z jelita cienkiego. A wątroba jest narządem najbardziej obciążonym cywilizacyjnymi śmieciami jak: konserwanty, pestycydy, dodatki smakowe i koloryzujące, spulchniacze, leki pochodzenia syntetycznego. Oprócz funkcji odtruwającej wątroba spełnia inne życiowe zadania jak: umożliwienie przyswajania białek, węglowodanów i tłuszczy, wytwarzanie substancji odpowiedzialnych za prawidłowe krzepnięcie krwi, udział w mechanizmach odpornościowych. Wątroba także bierze udział w usuwaniu produktów przemiany materii. Badania przeprowadzone na myszach w 2000 roku pokazały, że Aloe Vera może służyć jako czynnik wydatnie wspomagający usuwanie z organizmu reaktywnych metabolitów, włączając w to chemiczne czynniki rakotwórcze oraz leki. Inne badania na zwierzętach zwróciły uwagę na osłonowe działanie aloesu na wątrobę, na ochronę przed chemiczną genezą powstawania raka wątroby i na hamowanie rozrostu tkanki nowotworowej w wątrobie. Pijąc regularnie aloes można zapobiec powstawaniu kamieni żółciowych. Jeżeli ktoś jednak cierpi na kamienie żółciowe lub nerkowe, należy zacząć pić aloes od bardzo małych dawek (łyżeczka), zwiększając ją stopniowo zgodnie z własnym samopoczuciem.
Aloes przeciwko cukrzycy
Cukrzyca jest zespołem różnych genetycznie uwarunkowanych i różnych nabytych zaburzeń metabolicznych, których wspólną cechą jest nieprawidłowa tolerancja glukozy w organizmie. Wstęp do przyszłej cukrzycy bardzo często stanowią początkowe stany nieprawidłowej tolerancji glukozy. Po wielu badaniach przeprowadzonych na zwierzętach i na chorych ludziach stwierdzono, że aloes zawiera
czynniki hipoglikemiczne, które obniżają poziom cukru we krwi zarówno przy cukrzycach insulinozależnej jak i insulinoniezależnej. Działanie hipoglikemiczne wykazują głównie polisacharydy o małym ciężarze cząsteczkowym. Aloes jednak nie obniża poziomu cukru u osób zdrowych. Miąższ aloesowy działa regulująco na metabolizm cukrów, działanie to odbywa się zarówno prze stymulację trzustki do wydzielania insuliny, jak i na poziomie metabolizmu komórki. Reguluje tez niektóre funkcje wątroby. Aloes nie powoduje obniżenia cukrów u zdrowych osób. U chorych na cukrzyce, aloes spożywany regularnie powoduje stopniowe obniżenie poziomu cukrów we krwi. Spożywanie aloesu poprawia także inne parametry (np. poziom trójglicerydów we krwi) które cukrzyca mocno narusza. Aloes reguluje łagodne przypadki złej tolerancji glukozy, co może zapobiegać cukrzycy.
Wspomaganie odchudzania aloesem
Zaburzony metabolizm cukrów może też doprowadzić do nadmiernej skłonności do tycia. 80% mieszkańców krajów wysoko rozwiniętych marzy o zrzuceniu paru kilogramów, a połowa z nich stale robi coś w tym kierunku. Jedną z najczęstszych przyczyn porażek w odchudzaniu, jest niemożność zrezygnowania ze słodyczy. Często spotykany objaw rozchwianego metabolizmu cukrów jest tak zwana hipoglikemia po posiłkowa. Receptory glukozy nie reagują prawidłowo na wzrastające po posiłku stężenie cukru we krwi. Prowadzi to do nadmiernego zaniżenia poziomu cukru w ok. 2-4 godzin po posiłku. Organizm daje wtedy sygnał że trzeba koniecznie coś wtedy zjeść, najlepiej słodkiego. Tak właśnie rodzi się największy wróg odchudzania – podjadanie. Aloes, który obniża cukier u cukrzyków, nie powoduje jeszcze większych dołków cukrowych w przypadku ukrytej, po posiłkowej hipoglikemii u "niecukrzyków". Wręcz przeciwnie – używany regularnie wyraźnie łagodzi jej objawy. Aloes, nazywany „katalizatorem przemiany materii”, jest coraz częściej polecany w tzw, klinikach zdrowego odchudzania.
Aloes przeciwko miażdżycy
Patologiczne zmiany w naczyniach krwionośnych zwane miażdżycą często postępują w ślad za cukrzycą. Zaburzenia tolerancji glukozy, wiążą się zazwyczaj z podwyższonymi poziomami trójglicerydów i cholesterolu we krwi, co przyspiesza zmiany miażdżycowe. Badania na pacjentach wykazały, że po około dwóch tygodniach większość zgłosiła polepszenie samopoczucia. Poziom trójglicerydów we krwi zaczął się zmniejszać po około trzech miesiącach a dobry HDL cholesterol wzrósł o 25%.
Aloes działa przeciwmiażdżycowo i co najważniejsze działa kompleksowo, działanie składników aloesu odbywa się u źródeł miażdżycy – tam gdzie rodzi się ona w zaburzeniach przemiany materii. Ważne jest to że aloes nie ma żadnych działań ubocznych.
Aloes w walce z wirusami
W walce z wirusami możemy liczyć tylko na możliwości odpornościowe naszego organizmu. Z zakażeniami bakteryjnymi możemy walczyć za pomocą antybiotyków. Wirusy potrafią wtargnąć do wnętrza komórki i korzystać z jej DNA dla własnego rozmnażania. Wirusy także zabierają komórkom organizmu wszystkie substancje odżywcze. Aby poradzić sobie z wirusami, niezbędny jest prawidłowo działający system odpornościowy, w tym limfocyty-T, których działanie polega na niszczeniu błon komórkowych zaatakowanych przez wirusa komórek. Acemannan, jeden ze składników miąższu alkoesu, występujący w dużych ilościach, wykazuje bezpośredni wpływ na układ odpornościowy, aktywując i stymulując makrofagi, monocyty, wytwarzania przeciwciał i funkcje limfocytów-T. Ten długocząsteczkowy cukier ułatwia nawiązywanie kontaktu makrofagów z białkiem antygenu (na przykład wirusa) stymulując tym samym proces fagocytozy (W drodze fagocytozy komórka pochłania duże cząstki pokarmowe np. bakterie). Polisacharydy zawarte w miąższu znacznie zwiększają ilość przeciwciał wirusa Coxsackie, który wywołuje zaburzenia odporności, doprowadzając do między innymi zniszczenia komórek wytwarzających insulinę w trzustce (u ludzi takich rozwija się cukrzyca typu I) Picie aloesu przez osoby z AIDS, powoduje przyrost energii, spadek gorączki, zmniejszenie potów nocnych, zelżenie objawów kaszlu lub biegunki, przyrost wagi ciała, zelżenia anemii
.
Aloes w walce z grzybicami
Grzyby, tak samo jak wirusy potrafią mutować, aby zmylić nasz układ odpornościowy. Grzyb Candida albicans, potrafi modyfikować swoje geny a także uodparnia się na kolejne stosowane przeciwko niemu farmaceutyki. Silny układ odpornościowy potrafi jednak poradzić sobie z wirusami jak i z grzybicami. Candida powoduje ogromne osłabienie organizmu, jeśli zagnieździ się w jelitach, niszcząc tam naturalną florę bakteryjną. Obecnie większość badaczy skłania się ku stwierdzeniu że ogólny spadek odporności w skali całego świata ma ścisły związek z zagrzybieniem ludzkich jelit, co następuje w wyniku złej diety, chemizacji pożywienia, oraz nadużywania antybiotyków. Pamiętajmy o piciu aloesu dla promowania prawidłowej flory bakteryjnej w jelitach, co buduje nam odporność organizmu. Aloes ma grzybobójcze właściwości, stosowany zarówno wewnętrznie jako miąższ do picia, jak i stosowany zewnętrznie.
Aloes na włosy :)
Buszując w internecie i szukając ciekawostek na temat aloesu, znalazłam sporo informacji na temat jego działania na włosy. Najchętniej polecane są olejki, także pewno niedługo w takowy się zaopatrzę :) chyba nie jest drogi - http://www.bliskonatury.pl/pl/p/Olej-aloesowy-macerat/488 . Miałyście kiedyś?
Wspomaga porost włosów
Aloes może być stosowany jako naturalny i bezpieczny sposób na zapobiegnięcie utraty włosów. Jest dobry zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, którzy doświadczają wypadania włosów czy ich znacznego przerzedzenia. Aloes stymuluje produkcję nowych cebulek, może nawet zmniejszyć skutki łysienia.
Odżywia
Aloes ma mnóstwo niezbędnych witamin i minerałów, które pomagają w przywróceniu włosom siły i piękna. Jeśli połączy się go z mleczkiem kokosowym i olejkiem, np. z kiełków pszenicy czy jojoby, można uzyskać rewitalizujący szampon, który nie tylko zapobiegnie utracie włosów, wspomagając dodatkowo ich porost. W połączeniu z ziołami, olejkami eterycznymi i wyciągami roślinnymi, odżywcze korzyści z aloesu tylko wzrastają.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat aloesu zapraszam do książki pani Elżbiety Olejnik ALOES NA CODZIEŃ, której cenne informacje pomogły mi stworzyć ten wpis :)
Dziękuję też Sylwii B z bloga aloe-vera-wlasciwosci.pl za miłe spotkanie i wprowadzenie mnie w Świat Aloesu i pokazanie jego wszechstronnego działania w pielegnacji zdrowia i urody :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































