Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Śledzik ze śmietaną, na purée gruszkowym



Śledzie zaliczamy do tłustych ryb, aczkolwiek wcale nie zawierają dużo kalorii (100 g dostarcza tylko 160 kcal). Dzięki wysokiej zawartości potasu, ryby te ułatwiają usuwanie nadmiaru wody z organizmu. W dodatku zawarty w nich kwas omega-3 przyśpiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu.
Śledź jest doskonałym źródłem pełnowartościowego i łatwo przyswajalnego białka. Pośród aminokwasów znajdziemy lizynę, która wzmacnia pamięć i poprawia koncentrację, a także łagodzi objawy infekcji. W śledziach nie brakuje również metioniny, która pomaga w odtruwaniu organizmu i oczyszczaniu go ze szkodliwych toksyn, oraz cysteiny - jej niedobór przejawia się np. rozdwajaniem końcówek włosów czy łamliwością paznokci.
Ryby te są bogatym źródłem witamin A i D oraz E. To też doskonałe źródło witaminy B6 (100 g ryby pokrywa w 20 proc. dzienne zapotrzebowanie na B6) oraz witaminy B12 (jej zawartość w 100 g przewyższa dzienne zapotrzebowanie aż czterokrotnie). Oprócz tego znajdziemy także dużo żelaza, cynku i miedzi oraz fosforu i jodu.

Rozpakowane :)


I mój dotychczasowy świat wywrócił się do góry nogami :) 7 maja przyszła na świat moja Kruszynka - Emilia. Kolejny dzień uczymy siebie nawzajem i przyzwyczajamy się do siebie - dla każdego z nas jest to coś nowego. Nie wiedziałam, że kiedyś będę w tym samym czasie nieziemsko zmęczona - ale równie bardzo szczęśliwa . Pozdrawiamy cieplutko i na dniach do Was wracamy z kolejnym postem.
Dobranoc :*

REGENERUM - regeneracyjne serum do twarzy


Jestem posiadaczką suchej skóry, która w dodatku jest naczynkowa. Od lat nie mogę znaleźć produktu do cery, który by mnie zadowolił w 100 procentach. Metodą prób i błędów szukam kosmetyku, który spełni moje wymagania - a chociaż dopasowuję go do wieku i potrzeb skóry, bywa z tym różnie.
I tak szukając i szukając trafiłam na nowość firmy REGENERUM - regeneracyjne serum do twarzy. Produkty tej marki znam głównie z reklam, ale wiem też, że cieszą się dużą popularnością wśród internautek. Postanowiłam więc spróbować.

Apteczka ciężarnej - melisa


Ciąża to specjalny czas w naszym życiu. Tak wiele się zmienia, nasze ciało, smaki i przyzwyczajenia. Zwariować można od porad zamieszczanych w internecie, już same nie wiemy co można stosować, a czego nie. Tak własnie jest z ziołami, wiele z nich powinnyśmy omijać szerokim łukiem, aby nie zaszkodzić naszemu Maleństwu. Ale nie wszystkie działają na niekorzyść. Stosowanie ziół w okresie ciąży może także skutecznie pomóc w wielu dolegliwościach i problemach. Do takich należy niewątpliwie MELISA.

Melisa wpływa na wiele nieprzyjemnych dolegliwości u przyszłej mamy - działa nasennie, łagodzi bóle głowy, uspakaja i obniża wewnętrzne napięcie. Bardzo przydatna, kiedy hormony szaleją i nie jesteśmy w stanie wytrzymać same ze sobą. Niektóre brzuchatki stosują ją również w pierwszym trymestrze, aby z łagodzić nudności i wymioty. Idealna będzie także dla matek karmiących, ponieważ wpływa pozytywnie na laktację.

Jantar - kuracja na gorąco dla włosów suchych i łamliwych


Ponieważ mieszkam w Szkocji, wiele polskich nowinek kosmetycznych mnie omija. Jeśli są to ciekawsze produkty, staram się je jakoś tu sprowadzić - ale niestety czasem to trwa. Tak też było z kuracją Jantara, którą udało mi się przetestować zaledwie kilka dni temu. Wszyscy zdążyli kupić, wypróbować, opisać, gdy ja dopiero zamawiałam ją na allegro :) Mimo wszystko chciałabym się z Wami podzielić swoją opinią na jej temat.

Linia Jantar marki FARMONA jest doskonale znana w kręgu Włosomaniaczek. Sławę zyskała dzięki popularnej, bursztynowej wcierce, która od lat jest polecana na porost włosów. Nawet tutaj, w UK, jest łatwo dostępna - można ją zakupić w internetach , albo stacjonarnie, w polskich sklepach. Kiedy firma wypuściła "kurację na gorąco", ciężko było się oprzeć pokusie, by nie sprawdzić czy produkt ma zadatki na kolejny hit.
Kuracja jest polecana do włosów suchych i łamliwych, czyli prawdopodobnie tego potrzebowały moje włosy. Zachęcona opiniami blogerek i dobrymi recenzjami na wizaz.pl, zamówiłam od razu 4 opakowania :)

Seria GLAMOUR CAVIAR BIOVAX - akcja nawilżanie!


Święta, święta - i po świętach. Po Wielkanocy zostały już tylko wspomnienia... i nawet nie ma już ani jednego kawałka serniczka. Czas sunie do przodu jak szalony, wczoraj "stuknęło" mi 32 w metryce. Lata lecą a człowiek tak samo głupi :D
Cały zeszły "blogowy tydzień" upłynął w tematyce NakedHairChallenge, dziękuję wszystkim za udział - oraz tym, którzy wciąż biorą udział w wyzwaniu :* Pozostając przy włosach, chciałabym zrecenzować Wam dzisiaj zestaw BIOVAX GLAMOUR CAVIAR, który miałam okazję wypróbować miesiąc temu.
Sięgnęłam po tę serię, ponieważ producent obiecywał właśnie to, czego potrzebowałam w tamtym momencie. Jak spisały się kosmetyki?
Zapraszam do recenzji :)

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.3

Bry :*
Na początek życzę Wam - zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych :) Mam nadzieję, że spędzacie je w cudownej, rodzinnej atmosferze.
Wieczorową porą przychodzę do Was z kolejnym - ostatnim już wpisem z Naked Hair Challenge. Dziękuję jeszcze raz za Wasz udział w zabawie... nie spodziewałam się, że tyle osób podłapie akcję! No i jeszcze raz podziękowania dla Agnieszki N. z bloga wwwlosy.pl za support na jej facebukowej grupie WŁOSING. To właśnie tam odbyło się największe poruszenie, które w zasadzie wciąż trwa :)
Nie ma co przedłużać, zapraszam do oglądania :

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.2

Hej :)
Witam Was serdecznie w ten zapracowany dzień! Jak to przy Wielkiej Sobocie, pewno siedzicie jeszcze w kuchniach i pichcicie pyszne potrawy. Ja właśnie zabieram się za serniczek wiedeński...
Dzisiaj na blogu druga (kolejna) odsłona włosów z NakedHairChallenge umieszczonych na grupie WŁOSING i wciąż nie ostatnia :) Dziękuję wszystkim za udział, jest mi niezmiernie miło, że tyle osób wzięło udział - a wciąż napływają kolejne zdjęcia <3 Jeśli chcecie wziąć udział w zabawie, wdepnijcie tutaj po szczegóły KLIK!

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.1

Hej :*

Dzisiaj na blogu kolejna odsłona oczyszczonych włosów, tym razem uczestnicy wyzwania z grupy WŁOSING na facebooku. To pierwsza część, zdjęć było tyle, że zostałam zmuszona rozdzielić wpis na kilka razy :D Jeśli chcesz poznać szczegóły, dowiedzieć się o co chodzi w wyzwaniu - zapraszam TUTAJ!
Zapraszam, bo jak zwykle jest co oglądać!


Ewa <3 - Umyłam czarnym mydłem Agaffi. Widać gdzie jeszcze połamańce, gdzie po końskiej maści odrosty. Jestem mile zaskoczona. U góry lśnią jak psu jajca bo to naturalne włosy.

Naked Hair Challenge - w blogosferze


Kochani,
Chciałabym podziękować wszystkim blogerkom, które wzięły udział w wyzwaniu :) To duży support, dzięki temu akcja dociera do szerokiego grona odbiorców i w ten sposób Naked Hair Challenge zrobił się dość popularny. 
Przypominam, że w zabawie może wziąć udział każdy. Zabawa polega na gruntownym oczyszczeniu włosów prostym szamponem z SLS. Na włosy nie nakładamy żadnych odżywek, jedwabi, olejków, pozostawiamy dla naszej oceny "gołe włosy". Zdjęcia i wrażenia z doświadczenia możecie opisać na blogu, wrzucić w grupę WŁOSING na fejsie, albo podesłać mi mailem. Po co ta zabawa? Dzięki niej możemy zobaczyć jak wyglądają nasze włosy w stanie rzeczywistym, bez kosmetyków które na co dzień stosujemy. Może się okazać, że produkty, których używamy wcale nie nie przynoszą zamierzonych efektów...
Dzisiaj wrzucam zdjęcia blogerek - jeszcze raz dzięki za udział w zabawie :*

Naked Hair Challenge - przechwycone z insta

Dzisiaj za oknami taka szarówa, że postanowiłam zrobić sobie PIJAMA DAY - wzięłam kołdrę i laptoka do salonu i włączę sobie swój ulubiony serial :D Chciałabym tyle rzeczy porobić... ale pogoda nie motywuje, do tego końcówka ciąży to dla mnie jakaś masakra. Mimo wszystko nie mogę uwierzyć, że za niecały miesiąc Emilka będzie z nami <3
Oczywiście zgodnie z obietnicą, wstawiam kolejnego posta z roznegliżowanymi włosami :) Tym razem uczestniczki wyzwania, które wrzuciły swoje pasma na instagrama. Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i jeśli macie ochotę - zaprezentujcie swoje włosy po oczyszczeniu. Szczegóły znajdziecie TUTAJ !

Naked Hair Challenge - maile, wiadomości

Wczoraj nie dałam rady - więc pojawia się dzisiaj :) Pierwszy post z Waszymi włosami, z wyzwania Naked Hair Challenge :) Cały czas dostaję od Was zdjęcia, linki do blogów, instagramów... Super - wysyłajcie i nie przejmujcie się tym, że zaczęłam już publikacje. Wyzwanie można podjąć w każdej chwili, najwyżej nie zdążę umieścić Was na blogu - chociaż zawszę mogę zrobić dodatkową notkę za miesiąc. Ok, w takim razie lecimy - zaczynamy od uczestniczek, które zgłosiły się w wiadomościach :* Dzięki za udział dziewczyny!

Naked Hair Challenge - dzięki za udział w wyzwaniu


Kilka dni temu na moim blogu powstało wyzwanie dla wszystkich włosowych maniaków (WŁOSOWY NAKED CHALLENGE) i odpowiedź na nie przerosła moje najśmielsze oczekiwania!!! Nie wiedziałam, że do zabawy przyłączy się tyyyyyle osób!!! Bardzo mnie to cieszy i postanowiłam umieścić wszystkich uczestników na swoim blogu - mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, nie łatwo było wyzbierać wszystkich z internetów :)
W każdym razie zostałam zmuszona podzielić wpis na kilka mniejszych - także przez najbliższe dni powoli będę umieszczać zdjęcia Waszych włosiąt <3
Więc jeszcze raz...

Malinowiec z galaretką


Co dwie głowy - to nie jedna :) Zachciało nam się ciasta z galaretką - bo takie lubimy najbardziej (ja jeszcze torty!) i zastanawialiśmy się co można było by upichcić. Padło parę pomysłów, ale finalnie wymyśliliśmy przepis na obłędnego "malinowca" :) Chętnie podzielę się przepisem <3

Wyprawka dla ciężarnej


Na pewnym plotkarskim portalu, przeczytałam ostatnio ploteczki na swój temat. Według jednej dziewczyny mam "odpieluszkowe zapalenie" i wszędzie wciskam swoje zdjęcia z brzucholem. Pozdrawiam Cię serdecznie koleżanko, współczuję Ci że nie chcesz oglądać tych zdjęć - a jakoś zostajesz do tego zmuszana :/ Nie martw się, został mi miesiąc do porodu - już długo cierpieć nie będziesz :)
Pozostając w temacie dwupaka, chciałam napisać Wam o ciążowym "must have". Na wielu grupach czytam, że kobiety nie inwestują w siebie w tym czasie - bo to okres przejściowy. Nie warto wydawać pieniędzy na coś, co może nam posłużyć maksymalnie kilka miesięcy. Przyszłe mamy przeliczają wszystko na rzeczy dla nienarodzonego dziecka i raczej karcą te, które myślą w tym czasie o sobie. Ja się z tym nie zgadzam. Ciąża to właśnie taki czas, kiedy warto o sobie pomyśleć.