Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Przygotuj stopy na lato - skarpetki złuszczające.

UWAGA!
Wpis może zawierać drastyczne zdjęcia, które mogą wzbudzić w Czytelniku niesmak lub obrzydzenie. Jeśli postanawiasz pozostać na stronie - robisz to na własne ryzyko!


Tak, zaniedbałam ostatnio moje stopy. Zima to pora kiedy trzymamy je w ukryciu. Chowamy je pod ciepłymi skarpetkami i rajstopami... Zaczęło się robić coraz cieplej, chciałoby się ubrać sandałki, klapki - ale trochę wstyd pokazać takie odnóża.
Postanowiłam więc przetestować złuszczające skarpetki MAGIC FOOT PEEL, które zakupiłam kiedyś na spotkaniu charytatywnym. Producent obiecuje, że w 7 dni moje stopy będą jak nowe!



Opis producenta: 7- dniowa kuracja dla stóp zawiera aktywny kompleks na bazie kwasów owocowych, który złuszcza nadmiernie zrogowaciały naskórek. Wspomaga odnowę i wygładzenie skóry stóp. Zaletą kosmetyku jest wpływ kwasów o działaniu złuszczającym. Odpowiedzialne są za to kwasy: glikolowy, mlekowy, salicylowy, cytrynowy i mocznik.
Dodatkową zaletą jest regulacja cyklu złuszczania naskórka.
Sprawia to, że skóra nie potrzebuje częstych zabiegów kosmetycznych, a co więcej, nie wraca do wcześniejszej zrogowaciałej postaci.
Zastosowanie kosmetyku Magic Foot Peel pozwala nie tylko oszczędzić czas, ale również sprawnie nim gospodarować. Wygodne w użyciu skarpetki, założone na około 90- 120 minut pozwalają na relaks, lub wykonanie dodatkowych czynności domowych. Kolejne dni to czas samoistnego złuszczania naskórka i doprowadzanie stóp do gładkiej postaci. Po 7 dniach znikają uporczywe nagniotki i zrogowacenia naskórka, a przez kolejne 6-7 tygodni zachowują piękny i zdrowy wygląd.
Zawarte środki nawilżające powodują, że skóra nie będzie przesuszona po złuszczeniu, ale miękka i delikatna. Wpływ na to mają kolagen, kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu oraz ekstrakt z ogórka.
Sposób użycia: Przeciąć wzdłuż linii na produkcie, nałożyć produkt na stopy, w taki sposób jak skarpety. Oderwać zabezpieczenie i przykleić tak, aby produkt był dopasowany do stopy. Nałożyć skarpety w celu utrzymania komfortu i ciepła. Produkt pozostawić na stopach 90 – 120 min. Po upływie dwóch godzin zdjąć folię zabezpieczającą i usunąć pozostałości produktu ciepłą wodą. Przez pierwsze trzy dni po zabiegu skóra jest przesuszona i szorstka (nie należy wspomagać dodatkowo złuszczania, nie stosować tarek, pumeksów itp.). Od 3 do 7 dnia po aplikacji dochodzi do widocznego złuszczenia pogrubionej i zrogowaciałej skóry.
Skład: Water, Collagen, Sodium Hyaluronate , Aloe Barbadensis Leaf Extract, Propylene Glycol, Glycolic Acid, Lactic Acid, Isopropanol, Glycerin, 1.3 Butylene Glycol, Methyl Gluceth-20, Cucumber Extract, Sodium Lactate, Salicylic Acid, Xanthan Gum, Polysorbate-20, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Malic Acid, Urea, Citrus medica Limonum Fruit Extract, Trehalose, Hederahelix Extract, Phenoxyethanol, Rosemary Extract, Poly quaternium-10.
Cena: 99zł
Dostępnośćhttp://www.sexownestopy.pl/zloz-zamowienie,6,art.html


Moje stopy przed zabiegiem nie wyglądały wyjściowo. Skóra była twarda, pękająca i o brzydkim kolorze. Ciężko było doprowadzić je do normalnego stanu metodami domowymi. Ani namaczanie, ani pumeksy i kremy nie pomagały.


Skarpetki złuszczające nałożyłam na wymoczone stopy (ponoć tak lepiej działają) i pozostawiłam je na dwie godziny. Najlepiej w tym czasie włączyć sobie jakiś film, gdyż chodzenie w skarpetkach jest średnio przyjemne. Płyn jest zimny i "ciapcia" z każdym krokiem.
Po określonym czasie ściągamy skarpetki i zmywamy płyn dużą ilością wody.



Dwa dni później skóra zaczęła nieśmiało pękać, w zasadzie stopy wyglądały tak samo paskudnie jak przed zabiegiem. Stały się jednak nieprzyjemnie szorstkie i haczyły o wszystko - głównie o pościel i prześcieradło.



Czwartego dnia w końcu coś zaczęło się dziać... Pamiętajcie - nie wolno w tym czasie używać pumeksów ani pilingów. Skóra musi zacząć schodzić sama.


Szóstego dnia skóra odchodziła już wielkimi płatami. Nie da się opanować, skubałam nogi godzinami :)






Siódmego dnia po zabiegu (czyli dokładnie tak jak obiecywał producent) zrzuciłam starą skórę całkowicie. Stópki jak u bobasa były mięciutkie i różowiutkie. Jestem pod wrażeniem!




Po miesiącu chciałam powtórzyć zabieg. Niesamowicie droga opcja, dlatego zaciekawiły mnie alternatywne skarpetki złuszczające, Purederm Exfoliating Foot Mask z Hebe. Ich cena oraz skład są nieco inne, ale działanie pozostaje niemalże identyczne.



Skład: Alcohol, Water(Aqua), Propylene Glycol, Lactic Acid, Isopropyl Alcohol, Urea, Glycolic Acid, Betaine, Anthemis Nobilis, Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon)Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple)Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Triclosan, Salicylic Acid, Menthol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Disodium EDTA, Fragrance (Parfum).
Cena: 14-20zł
Dostępność: Hebe, czasem Biedronka


Zobaczcie jak to wyglądało z nogami mojej drugiej połowy, która również testowała skarpetki z Hebe...







Mąż z efektu był bardzo zadowolony - zabrakło niestety zdjęć "po", ale uwierzcie... Tak wypielęgnowanych, męskich stóp świat nie widział!
Ja również dobrze oceniam Purederm Exfoliating Foot Mask. Chociaż stopy łuszczyły się trochę dłużej (9-10 dni), to efekt był praktycznie identyczny. Wiem, że mój drugi zabieg nie był wykonany na tak "zapuszczonych girach", więc nie powinnam porównywać. Mogę tylko powiedzieć, że mąż stosował pierwszy raz takie skarpetki i tańsza wersja poradziła sobie doskonale z grubą, zrogowaciałą warstwą skóry.

Takie skarpetki to idealne rozwiązanie dla osób, które troszkę zapuściły stopy i szybko chciały by je "ogarnąć". Polecam.
A Wy, miałyście do czynienia z takim produktem? Co myślicie na ten temat?
Pozdrawiam!

52 komentarze:

  1. Moja ciocia zrobiła sobie ostatnio podobny zabieg, ale jej skóra nie schodziła, wręcz przeciwnie była bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam zadowolona! :)

      Usuń
    2. "jej skóra nie schodziła, wręcz przeciwnie była bardzo zadowolona." Marta, jak mogła być zadowolona, jak skóra jej nie schodziła? to się raczej mija z celem oO

      Usuń
    3. jeszcze nie wiem jak będzie , dzisiaj dopiero pierwszy raz użyła, takie z apteki Silcatil, pożyjemy, zobaczymy

      Usuń
    4. Przez jakiś czas chodziłam do kosmetyczki na kwasy wykonywane na twarz.Przed zabiegiem kosmetolog pytała się czy nie biorę suplementów A+E. To podobno one sprawiają że skóra się nie złuszcza. Nie jestem wcale specjalistą w tej dziedzinie ale może ciocia brała jakieś suplementy i to jest przyczyną że skóra nie schodziła ?

      Usuń
  2. mia,lam te skarpetki i bardzo polecam, efekt mega :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kupiłam sobie w aptece z innej firmy. Od poniedziałku testy :)

      Usuń
  4. Używałam podobnych zimą i byłam zadowolona :) Chociaż kilka dni po złuszczeniu i tak trzeba było wrócić do pumeksu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedys w Pennysie -Irlandia(Primark) mieli takie maski, zakupilam jedna i w ramach eksperymentu zaoferowal sie moj maz, efekt super, no ale niestety zostaly wycofane ze sklepu(czemu? nie wiem) wiec nie zdazylam zakupic... teraz sa tylko maski nawilzajace do stop ale juz nie ma takiego efektu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, a ktos spotkał się z tym jak działają takie skarpetki na tatuaż? Mam spory tatuaż na całej stopie i kostce i zastanawiam się czy można jakoś tak założyć te skarpetki, by zabezpieczyć te miejsca a jednocześnie by zadziałało na spód stopy i palce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem ze troche po czasie ;) ale tatuaz masz pod skora a tu tylko pierwsza warstwa skory schodzi a nie tam gdzie jest tusz ;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę je użyć.Teraz gdy lato się zaczyna stopy muszą być w należytym porządku;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawe.
    moimi stopom też przydałoby się nowe życie - szczególnie przed wypadami nad morze (przynajmniej stopy będę miała wyjściowe) :D
    uwielbiam skubać schodzącą skórę, gdyby pewnie zobaczyła takie stopy to nie wiedziałabym co robić :P
    gdzie można kupić te pierwsze skarpetki i jak to wygląda cenowo ?
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam cenę i adres internetowy sklepu w opisie :)

      Usuń
    2. racja.
      gapa ze mnie, dzięki ;)

      Usuń
    3. Spoko, nie chcę robić dodatkowej reklamy producentowi - i tak zrobiłam mu wystarczający prezent ;P

      Usuń
  10. świetne efekty! muszę w końcu wypróbować te skarpetki, a także sprezentować tacie, bo on ma raczej słabo wyglądające stopy ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, przydałoby się takie cudo w domu. Moje stopy po zimie wyglądały jeszcze gorzej niż Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny efekt, chyba muszę taką kurację zastosować na moich stopach:-) jestem w szoku:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja skarpetki robiłam 2 dni temu, na razie nic, czekam na wylinkę. Swoje kupiłam w Naturze za 9.99 (czy coś takiego) z Dermopharmy
    http://sklep.dermopharma.pl/pl/o/Zluszczajaca-maska-na-stopy-SOS

    OdpowiedzUsuń
  14. Super są te z Hebe i tylko 20zł...dzisiaj po twojej recenzji je kupiłam :) zobaczę co będzie, co jaki czas najlepiej powtarzać taki zabieg?

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie produkt bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy te Magic Foot mają jakieś atesty? Przebadane dermatologicznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wyrzuciłam już opakowanie, zapytaj bezpośrednio producenta

      Usuń
  17. Już od kilku miesięcy przyglądam się takim wynalazkom- może za kilka dni się skuszę na przetestowanie. Jeśli tylko mogłabym dodać coś na temat pilnika scholl (widzę u Ciebie reklamę na głównej), niestety na grubszej skórze się nie sprawdza, jednak naturalny pumeks i piling są lepsze. Szkoda, bo wiązałam z tym pilnikiem duże nadzieje. Ok, mam nadzieję, że mnie nie wygonisz za ten off top. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, reklama się pojawia ze względu na treści wpisu, lub na Twoje ciasteczka. Ja ie miałam okazji stosować tego pilnika, bardzo mnie kusił ale nie będę ryzykować skoro odradzasz :)

      Usuń
    2. Słyszałam, że wiele osób jest zadowolonych, więc nie chcę przesądzać. Ale ja z kolei mam problem ze skórą stóp i niestety pilnik ma zbyt niskie obroty, żeby dobrze ją złuszczyć i wygładzić. Może gdyby była do wyboru większa siła tarcia, sprawdziłby się lepiej. Podobno w nowej wersji z diamentową głowicą wykorzystali kilka szybkości, nie testowałam i raczej już nie zamierzam, ale jeśli miałabyś możliwość, można przetestować ;)

      Usuń
  18. kupiłam pedi-spa firmy Efektima ( za ok 60 zł ,za moją namową koleżanka też :) ja właśnie w nich siedzę,za parę dni opiszę co i jak :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyliłam się,moje skarpety kosztowały 16 zł a nie 60 ale do tej pory skórka nie zaczęła schodzić więc dupka :P

      Usuń
    2. Na to samo sie nacielam. Problem polega na tym, se w rossmannie na polce sa podpisame jako skarpetki zluszczajace a po zakupie, jak juz przyjrzalam sie opakowaniu, jest napisane, ze to MASECZKA do stop. O zluszczaniu nie ma ani jednego slowa.

      Usuń
  19. Muszę je sobie kupić. W piątek lecę do hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  20. używam skarpetek złuszczających silcatil – naprawdę super, znikają zgrubienia, stopy sa zajebiscie nawlizone, wygładzone – po zrogowaciałym naskórku i skazach na stopach nie ma śladu. Zostaje nowa mięciutka skóra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile razy zastosowałaś je, żeby uzystać jakiś konkretny efekt? Producent zapewnia, że wystarczy raz, ale jakoś wierzyć mi się nie chce... :)

      Usuń
    2. Witam - a czy po użyciu tych skarpetek smarujecie stopy kremem?
      Ja smaruję na noc - i przyznam, że nie bardzo efekt widzę. Może to trzeba pozostawić na tydzień takie wysuszone stopy.

      Usuń
    3. Bo nie powinno się ingerować... skoro natłuszczasz to złuszczenie nie do końca może przebiec pomyślnie ;p

      Usuń
  21. Ja użyłam tych skarpet raz i do piątego dnia nie widziałam żadnego efektu. Szóstego dnia poszłam na basen i po dwó godzinnym pływaniu skóra z pięt zaczęła mi schodzić niemal w całości :-) Jutro znów zastosuję tą kurację.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć. Może pomożecie robiłem ten zabieg wszystko ok ale skóra mi się łuszczycy i łuszczycy i końca nie widać mam już tak z półtora tygodnia i kiedy może mi to się skończyć?

    OdpowiedzUsuń
  23. Wystarczy założyć je raz w ciągu całej kuracji czy codziennie przez ten okres?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko raz na te kilkadziesiąt minut :)

      Usuń
  24. drogie Panie mam pytanko, czy można takich skarpetek używać w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  25. mój mąż ma stopy takie jak niemowlak :) to tak odnośnie tego co napisałaś o męskich stopach ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. SKARPETY REWELACJA !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie to mega są te skarpetki złuszczająca. Ja zrobiłam na wiosnę i mam spokój jeszcze teraz. Stopy wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zrobilam zabieg i rewelacja. Chciałam zafundować synusiowi i tu zonk. Nóżka w rozmiarze 50 nie mieści się do foliowej skarpetki. Znacie takie bardziej elastyczne?

    OdpowiedzUsuń
  29. KUPILAM NIEDROGIE SKARPETKI W BIEDRONCE,,,,,,ZALOZYLAM W NIEDZIELE,,,DZISIAJ CZWARTEK......NA STOPACH PONAD POLOWA ZLUSZCZONA.......MAM NADZIEJE ZE DO KONCA TYGODNIA ZEJDZIE RESZTA.........FANTASTYCZNA SPRAWA......STOPKI GLADKIE JAK PUPCIA NIEMOWLECIA.......POLECAM...........

    OdpowiedzUsuń
  30. dziewczyny mam pytanie pisze na nich zeby nie uzywac ich gdy ma sie grzybice a ktos mi wyjasni dlaczego ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Raz zastosowałam te skarpety złuszczające i efekt był rewelacyjny'

    OdpowiedzUsuń
  32. ależ Ty masz okropne stopny. Strasznie zniekształcone! Zacznij to leczyć póki nie jesteś stara, bo będzie za późno. Przede wszystkim zrezygnuj z obcasów bo haluxy masz jak 70latka które całe życie chodziła w 10centymetrowych szpilach. Fuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo dziękuję za Twoją opinię :) Ale po pierwsze - nigdzie nie ma zdjęcia mojej stopy w całości i wyprostowanej ażeby można było zobaczyć jaki dokładnie ma kształt. Zdjęcia z boku, gdzie wykrzywiam paluchy raczej nie ukazują ich rzeczywistego wyglądu :)
      Po drugie - Twoja porada co do obcasów mnie rozśmieszyła :) Bo jak zrezygnować z czegoś, czego się nie nosi?
      Może i nie mam pięknych stóp, 10 lat pracy w gastronomii robi swoje, do tego mój największy palec jest naprawdę bardzo duży i się odznacza. Nie sądzę jednak, że są jak u 70 latki, haluksów tez nie mam :D Ale luzik, dla Ciebie mogą być wstrętne :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.