Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Uwaga na promocje!


Wyprzedaże, przeceny, okazje! Każdego dnia kuszą nas kolorowe plakaty informujące o promocjach. Czy są to produkty żywnościowe, czy ciuchy - nie ma znaczenia. Ważne, że robimy interes życia.
Niestety często wracamy z torbami dóbr, których zakup tylko pozornie nam się opłacił.
Właściciele tak naprawdę nie tracą na promocjach. Tworzą je, aby na nich zarobić. Wypracowali cały szereg chwytów, na które nabierają klientów. Przeczytaj jakie i nie daj się!



Wirtualna przecena
Jednym z podstawowych trików, jest podwyższenie ceny produktu, aby móc potem z czego obniżyć. Właściciele często umieszczają promocyjną etykietę przy produkcie, którego cena nie różni nic od ceny sprzed przeceny, bo produkt objęty promocją nigdy tyle nie kosztował.

3 w cenie 2
Bardzo często kupujemy na promocjach więcej niż potrzebujemy. Przykładowo, chcesz kupić jedno opakowanie makaronu, a wychodzisz z dwoma. Wystarczy, że zostały sklejone taśmą z napisem "promocja". Analizując, ile poprzednio kosztowało cię pojedyncze opakowanie, zobaczysz, że nie zaoszczędziłaś ani złotówki. Dodatkowo data przydatności produktów może okazać się bardzo krótka. Zanim skorzystasz z tego typu promocji, odpowiedz sobie na kilka pytań: Czy potrzebne Ci drugie opakowanie tego samego produktu? Jaki jest jego termin ważności? Jaka jest cena tego pierwszego produktu?

Drugi taniej
Często ulegamy promocjom "kup drugi produkt za 1 grosik". Niestety rzecz, którą możemy dokupić za symboliczną opłatą, często jest ograniczony jedynie do niektórych smaków, czy rodzajów. Przed skorzystaniem z oferty zawsze sprawdź, które produkty obejmuje promocja, żeby przy kasie nie było przykrego rozczarowania.

Drogie i tanie razem 
Na sklepowych półkach leżą razem towary przecenione i te z normalną ceną. Właściciele chcą, żeby wziąć produkt w normalnej cenie, myśląc że jest przeceniony. Jeśli pójdziesz z pretensjami do kierownika, usłyszysz, że to klienci są winni, bo wszystko poprzekładali.

Promocja widmo

Zwróć uwagę, czy kasjer nabił niższą cenę, ponieważ czasami system w komputerze, może nie wychwycić promocji. wiele osób nie zauważa tej różnicy, skuszeni niską ceną płacą za produkty normalnie.

Fałszywa likwidacja
Widzisz wielki napis informujący o likwidacji sklepu? Może zamyka się sklep. a może to tylko chwyt marketingowy.

Mniej za mniej 
PROMOCJA głosi wielki napis przy półce. Towar jest ci znany, cena rzeczywiście niższa - więc kupujemy! Nie zauważamy tylko jednego: zmniejszyło się opakowanie. Czasami może się okazać, że nawet przepłacasz.

Czasami można wychwycić prawdziwe promocje, tylko trzeba to robić z głową :) Ja na przykład korzystam ze strony zooplus kupon rabatowy, by kupować taniej karmę i zabawki dla naszego Kociaczka. Na stronie znajdziecie sporo rabatów w innych kategoriach - nie tylko zwierzęcych ;) Polecam także aplikację KODY RABATOWE (na androida oraz na iPhon'a), która pomoże Wam zaoszczędzić trochę pieniędzy.
A Wy ulegacie promocjom? Z głową? Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Na szczęście nauczyłam się już robić mądre zakupy i nie mam problemu z promocjami żywieniowymi. Wiem jednak, że wiele osób daje się nabrać na hasła promocyjne i kolorowe plakaty.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OJ Niestety rożnie z tymi obniżkami jest...Ja na szczęście kupuje rozsądnie, czyli jak znam cenę poprzednia produktu to podstawa, oraz wtedy jak mnie po prostu na niego stać!(nie ma tez co robić zapasów jeśli cos słabo schodzi z naszej kuchni, łazienki)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uważam,że jest to bardzo przydatny post.Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, teraz trzeba bardzo uważać z tym wszystkimi promocjami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, różne są przekręty. Ja ostatnio byłam w Biedronce i chciałam sobie kupić trampki z ich oferty, nie mogłam znaleźć ceny więc poszłam do czytnika. Wyskoczyło mi :"Adidasy męskie 49,99zł" coś mi tu nie paskowało, bo to ani nie adidasy,. anie nie męskie. Kiedy wyciągnęłam buty z worka w którym były i przejechałam po czytniku innym kodem, z metki doczepionej do butów to wyskoczyła mi prawidłowa cena, 29,99 zł. Poszłam do kasy, Pani oczywiście wbiła koda z woreczka. Patrzyła się w monitor, a mimo to powiedziała cenę jaką miałabym zapłacić za męskie adidasy. Kiedy jej powiedziałam że to jest zły kod i żeby wbiła mi cenę trampek to oczywiście zrobiła to, ale jej mina była niezapomniana ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W Netto ogłosili w gazetce promocje Nutelli w ozdobnej szklance 7zł z groszami za 230g
    . W sklepie okazało się że jest ona o 8zł droższa na kilogramie od tej tradycyjnej w słoiku. Kupiłam wiekszą 360g za niecałe 9zł, co wychodzi 24zł za kilogram , a nie 32zł, no chyba że komuś zależy na szklance z której z czasem zmyja sie ozdobne nadruki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatny post ;) ja od siebie polecę w temacie aplikację Blix (na androida), zbiór wszystkich gazetek promocyjnych z dyskontów, marketów, drogerii i sieciówek. Warto przejrzeć przed zakupami, mega użyteczna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepraszam że zwracam Ci uwagę, ale język polski powinien zostać czystym językiem, bez regionalizmów i naleciałości. Nie "kupujemy na promocjach" tylko " kupujemy w promocji".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Wszystko w ojczystym języku się zmienia. W NOWYM SŁOWNIKU POPRAWNEJ POLSZCZYZNY znajdziemy już takie zwroty jak "oferta na książkę", "cena na bilety" co wydaje się równie absurdalne jak 'promocja na..."
      Jeśli wymieniony przez ciebie zwrot nadal pozostaje fragmentem mowy potocznej - trudno. To jest mój blog, w którym często piszę regionalnie, czy właśnie potocznie. Taki ma swój urok :) Może jak skończę jakieś studia, będę nieco mądrzejsza - póki co korzystam z nabytej wiedzy.

      Usuń
  9. Nie do końca się zgodzę z treścią artykułu. Dobrze, że uczulasz na pewne chwyty marketingowe, ale często kupuję na promocjach. Trik konsumenta polega na tym, aby znać poprzednią cenę i gramaturę. Wtedy wiem, czy promocja się opłaca. I jeszcze jedno: warto też patrzeć na wagę produktu za kilogram, nieraz jest tak, że większe opakowanie w cenie normalnej wyjdzie w ten sposób taniej, niż mniejsze w promocji.

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda, że gdy są promocje, kupujemy 2x więcej...

    OdpowiedzUsuń
  11. Korzystam często z promocji, jednak patrzę cenę jednostkową za kilogram :)
    Często też biorę różne rzeczy do koszyka, zastanawiam się "Czy jest mi to potrzebne?" i najczęściej idę odłożyć na miejsce :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny blog. Zapraszam do mnie http://foodandmore77.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.