Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Czy jedzenie z mikrofalówki jest niezdrowe?



Większość osób, które chcą się zdrowo odżywiać, nie ma zaufania do kuchenki mikrofalowej, wciąż jeszcze krąży wiele kontrowersji i mitów w tym temacie. Gdy wprowadzano mikrofalówki do powszechnego użycia, jej przeciwnicy ostrzegali, że skutki uboczne będą widoczne dopiero po latach. Lata te minęły, a skutków nie widać. 
Jak to jest naprawdę? Chciałabym trochę przybliżyć Wam ten temat :)



Jak działają mikrofale

To jest normalne gotowanie!
Mikrofalówka podgrzewa żywność za pomocą fal elektromagnetycznych o długości mieszczącej się między podczerwienią a falami ultrakrótkimi. Oddziałują one na cząsteczki wody, która przechodzi w stan pary i gotuje jedzenie. Energia fal jest zbyt słaba, żeby powodować zmiany budowy chemicznej żywności (wnika jedynie na głębokość 2,5cm). Promieniowanie mikrofal nie jest tak silne, żeby stanowiło zagrożenie dla osób znajdujących się w jego pobliżu, ani dla pokarmów, które znajdują się w jej wnętrzu i poddawane są procesowi podgrzewania, lub rozmrażania.

Mikrofale a witaminy
Ryzyko utraty witamin pojawia się przy podgrzaniu potrawy do bardzo wysokiej temperatury. Podobnie działa duży dodatek wody, która wypłukuje z potraw witaminy z grupy B i C, oraz składniki mineralne.
Takie zjawiska zachodzą nie tylko w mikrofalówce, ale i podczas tradycyjnego gotowania czy pieczenia.
Jednak badania wykazały, że w mikrofalówce żywność traci znacznie mniejszą ilość składników odżywczych. Krótszy czas gotowania i mniejsza ilość wody sprawiają, że mniej związków wrażliwych na temperaturę ulega rozpadowi.

Smak potraw
Korzystając z mikrofalówki, nie potrzebujemy używać tłuszczu, a to głównie tłuszcze pogłębiają smak potrawy. Ponadto jedzenie podgrzane w mikrofalówce często jest wysuszone, przez co traci na walorach smakowych i sprawia wrażenie starego i nienadającego się do jedzenia. Czy smaczne, czy nie - kwestia gustu. Na pewno potrawy przyrządzone w mikrofalówce są inne w smaku :)

Dlaczego mówi się, że jedzenie podgrzewane w mikrofali jest niezdrowe?
W mikrofalówkę wkładamy zazwyczaj gotowce kupione w biegu najbliższym sklepie. "Szybkie" i wysokoprzetworzone dania, niewiele mają wspólnego ze zdrową, pełną witamin i składników odżywczych żywnością. Obfitują one w konserwanty, szkodliwe tłuszcze i sól. I, jeśli nawet sama mikrofalówka nie szkodzi, to one zdrowe już nie są.

Badania naukowe nie potwierdziły szkodliwego wpływu mikrofali na jedzenie. Ale trzeba pamiętać, że potrawy można przyrządzać i podgrzewać w kuchence tylko w odpowiednich naczyniach, najlepiej szklanych (żaroodpornych). Bardzo ważne jest, żeby używane przez nas naczynia nie były szczelnie zamknięte, gdyż wytwarzająca się pod wpływem podgrzewania para wodna zwyczajnie mogłaby je rozsadzić. Nie należy do środka kuchenki wkładać naczyń wytworzonych z metali (unikajmy również aluminiowych, czy srebrnych elementów). Tego rodzaju materiały wytwórcze odbijają fale i w najmniej oczekiwanym momencie może dojść do iskrzenia, a nawet do pożaru.
Pozdrawiam :)

59 komentarzy:

  1. ja się nigdy nie bałam mikrofali, podgrzewam w niej jedzenie domowe, a nie kupione w markecie mrożonki.

    OdpowiedzUsuń
  2. W szpitalach (także tych onkologicznych, dziecięcych) są kuchenki mikrofalowe. Rodzice podgrzewają w nich jedzenie przygotowane w domu, bo niestety jedzenie szpitalne często jest fatalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://dietetyczka-naturalnie.blogspot.com/2014/01/mikrofalowka-po-co-to-komu.html
    http://www.lepszezdrowie.info/mikrofala.htm

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w mikrofali podgrzewam jedzenie tylko trzeba wiedzieć w czym i na jaki czas to wówczas jest dobre i nie traci sie czasu na podgrzewanie tradycyjne.

    OdpowiedzUsuń
  5. To tylko takie gadanie :) ludzie długo nie potrafili przekonać się do tego, co nowe, a mikrofale na rynku pojawiły się stosunkowo niedawno... Wolą tradycyjne gotowanie. Wiele potraw w mikrofali nie da się przygotować, to zależy od ich właściwości, ale część naprawdę moze być smaczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ktorych potraw nie da sie w mikrofali przygotowac ?

      Usuń
    2. Nie koniecznie gdzieś widziałem przepis jak przygotować jajka na twardo w mikrofali.Trzeba je ponakłuwać szpilką w miejscu pęcherzyka powietrza, nie sprawdzałem tego.

      Usuń
    3. W mikrofali można zrobić jajko na twardo.Tylko trzeba je włożyć do wody np. miseczki czy kubka i tyle.Nie wolno wkładać jajka bez wody bo wybuchnie.

      Usuń
    4. w wodzie tez wybuchnie, sprawdzone :)

      Usuń
  6. Ja juz nie mam mikrofali, bo mi nie smakowało podgrzewane jedzenie:/ teraz za nia tesknie,bo popcornu nie mogę zrobić szybko;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwielbiam ten popcorn, szczególnie maślany <3

      Usuń
    2. Popcorn na patelni! :)

      Usuń
    3. Popcorn to tylko z maszynki do popcornu! :)

      Usuń
    4. Lata temu kupiłam mikrofale właśnie z powodu popcornu:-o,ale teraz przyznam,że zdarza mi się coś przygrzać w niej tak na szybko do obiadu.Faktem jest co napisane było wcześniej,że smak potrawy zmienia się po podgrzaniu.Ważne też żeby podgrzewane jedzenie było przykryte to nie wyschnie i nie będzie ''gumowe''.

      Usuń
  7. Ja nie korzystam, w ogóle nie mam mikrofali :) Unikam promieniowania, nie przekonuje mnie argument, że jest nieszkodliwe, chemia w jedzeniu też jest dodawana w nieszkodliwych ilościach, w końcu dopuszczone jest do sprzedaży :) A jednak powoduje straty w organizmie i na zdrowiu… Ale to nie jest poparte żadnymi badaniami, taki mój styl życia  Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu robię w mikrofali popcorn maślany, który jest bardzo niezdrowy - ale to moja słabość :)
      Też nie podgrzewam i nie gotuję w niej jedzenia. Uważam, że nie jest szkodliwa, ale robi niesmaczne jedzenie ;)

      Usuń
    2. łączę się w miłości do popkornu maślanego :D

      Usuń
    3. telewizor, komputer tez promieniują, nie mówiąc o telefonie komórkowym, który trzymasz przy uchu rozmawiając!!!

      Usuń
    4. Chemia w jedzeniu ta.... https://www.youtube.com/watch?v=94QnJQ3KLDM
      Polecam najpierw się dokształcić a później rozsiewać mitologie :P

      Usuń
    5. zgadzam się, mikrofala dobra jest tylko dla chorych ludzi, którzy muszą jeść sterylne jedzenie, zauważyłam , że koleżanka która odżywia się zdrowo, ale podgrzewa jedzenie na każdej przerwie w mikrofali często ma tzw. zajady, co świadczy o braku witamin

      Usuń
  8. jakiś czas temu postawilam grzybka tybetańskiego w słoiku kolo mikrofali po paru dniach zmarniał i był do wyrzucenia od tej pory nie używam tego wynalazku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaw go sobie przy głowie, zapewne też szybko zmarnieje, tylko co wtedy?

      Usuń
  9. Ciekawe kompendium wiedzy na temat kuchenki mikrofalowej ;) U mnie w domu odkąd pamiętam mamy jedną i tą samą mikrofalówkę i jak widać ciągle żyję, podgrzewając w niej czasami coś do jedzenia. Oczywiście nie traktuje jej, jako podstawowego narzędzia w kuchni, raczej jak coś co czasami skraca mi czas przygotowywania potraw. Oczywiście muszę się zgodzić, że potrawy z mikrofalówki inaczej smakują, czego przykładem może być ciasto czekoladowe, które zawsze jest pełne smaku, ale niestety nie to z mikrofalówki, które smakuje jakoś dziwnie i chemiczne, ale cóż zrobić kiedy jutro zaczyna się sesja, nie ma się czasu na wyjście do sklepu i chcę się natychmiast coś słodkiego i bardzo czekoladowego? ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry, ale co ma chemiczny smak ciasta do mikrofali ?...może do ciasta wpadło troszkę tej chemii. Od lat używam mikrofalówki z rozrusznikiem serca (!) i znakomicie żyję. Jedzonko ma inny smak, taki bardziej skoncentrowany, bo nie wygotowuje się w wodzie lub wysmaża na patelni, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia naszych kubków smakowych. Na zasadzie odzwyczajenia się od glutaminianu sodu,a zastosowania np. ziół zastepujących słony smak soli :). Pozdrawiam

      Usuń
  10. Mam mikrofalę ,czasami z niej korzystam. Zdaję sobie sprawę, że mało to zdrowe, ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mikrofala super sprawa. Ziemniaki podgrzane w mikrofali są niejadalne bo robią się jak trociny ale zupa obiadowa jest dobra. Nie przekonują mnie te wszystkie pseudonaukowe eksperymenty. Popcorn, zupa obiadowa, nawet zimna kawa dla mnie smakują dokładnie tak samo jak odgrzewane na ogniu. Używam od dawna, jak dla siebie tak i dla swoich dzieci. Nie ogarniam całej tej nagonki na mikrofalówki. Prawda jest taka że większość współczesnych chorób jest spowodowane chemią w półproduktach, zanieczyszczeniem powietrza o stylem życia. Nie mam manii zdrowego trybu życia. Palę papierosy ( oczywiście nie w domu przy dzieciach), czasem piję alkohol to i mikrofala mnie nie zabije :D Ciekawa jestem ile osób tak bardzo przeciwnych mikrofalówkom żyje z dla od miasta (bo zanieczyszczenie powietrza), hoduje własne zwierzęta na mięso, jajka (bo w tym też jest szkodliwa rakotwórcza chemia- zwierzęta dostają antybiotyki szczepionki), nie zapominajmy o pieczeniu własnego chlebka (oczywiście z własnoręcznie uprawionego zboża bez użycia środków na szkodniki), no i nie stosują szczepień i leków- bo to też chemia. Nie oszukujmy się- tak naprawdę teraz niemal wszystko może szkodzić- więc nie popadajmy w paranoję. Ja się zawsze śmieję że ze starości głupio umrzeć, na coś trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie nagonka na mikrofalówki, fale z mikrofali zmieniają żywność na poziomie molekularnym. Żyję z dala od miasta, jem żywność na tyle ile jest to możliwe ekologiczną i własnoręcznie przygotowaną, chleb z reguły piekę sama z ekologicznej mąki, nie palę, nie jem mięsa i żadnych produktów odzwierzęcych, co do leków - jest masa takich, które są pozyskiwane z natury :-) Nie popadłam w paranoję, czuję się świetnie, nie spędzam wcale więcej czasu na przygotowywaniu posiłków niż inni, nie pamiętam kiedy byłam chora. Co do alkoholu? Uwielbiam lampkę ekologicznego, czerwonego wina do kolacji :-)) Idziesz na skróty. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. " nie popadlam w paranoje..." ? Czy aby na pewno?

      Usuń
    3. Do Pani anonimowej ze wsi: Fale z mikrofali SĄ ZA SŁABE BY ZMIENIĆ ŻYWNOŚĆ NA POZIOMIE MOLEKULARNYM. Polecam douczyć się a nie siać farmazony.

      Usuń
    4. " Fale z mikrofali SĄ ZA SŁABE BY ZMIENIĆ ŻYWNOŚĆ NA POZIOMIE MOLEKULARNYM"
      Niech Pani nie czyta bzdur pisanych przez "naukowców. Otóż za wszystkie badania ktoś musi zapłacić, i jeżeli badania zleca firma produkująca mikrofale to wynik badania jest oczywisty. Mnie nikt nie płaci ja poprostu w zamierzchłej przeszłości zajmowałem się naprawą mikrofal. Wie Pani jak sprawdzić czy mikrofala pracuje? Nikt normalny ręki do środka nie wkładał. Otóż zbliżało się do kuchenki świetlówkę i jak mikrofala była sprawna to świetlówka świeciła i to całkiem jasno.Więc niech mi Pani nie mówi o małej mocy mikrofal emitowanych przez kuchenki. Zapewniam że jak się zbliży swietlówkę do telefonu komórkowego czy do telewizora to świetlówka świecić nie będzie. Pozatym mikrofale pobierają ok 2kW mocy mysli pani że ta moc jest zużywana na światełko świecące w środku , albo silniczek który obraca talerz, otóż nie, właśnie na wytworzenie odpowiedniej mocy promieniowanie mikrofalowe. Kiedyś bardziej dbano o nasze zdrowie i w instrukcji użytkowania wyraźnie było napisane aby nie przebywać w pomieszczeniu kiedy włączona jest mikrofala. Dwóch moich kolegów którzy naprawiali tych mikrofal bardzo dużo niestety już nie żyje. Nie jestem lekarzem więc nie będę dochodził ich przyczyny śmierci obaj zmarli na białaczkę.Zapewne to przypadek....

      Usuń
  12. kiełbasa biała , która wcześniej była gotowana tradycyjnie i była smaczna, po mikrofali była ochyda do wyrzucenia.
    mleko, zupa jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy temat. Wiele razy zastanawiałam się nad tym czy jest to szkodliwe, więc dzięki za odpowiedź:) ja używam mikrofalówki dość rzadko, bo jedzenie robi się suche i gumowate mimo że wstawiam na czas minimalny, ale znam rodzinę w której każdy obiad się w ten sposób podgrzewa na talerzach i nie narzekaja:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chce się coś odgrzać to wystarczy dodać szklankę wody obok, potrawa nie będzie sucha. Nie wyobrażam sobie życia bez mikrofali:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, pewien naukowiec robił badania odnośnie działania mikrofali na organizm ludzki. Badał ludzi którzy jedli z mikrofali i tych co nie używali jej. Wyszło mu, że jednak cząsteczki które są wprowadzone w drgania mają szkodliwy wpływ. Jak sobie przypomnę gdzie to czytałam to wklepie linka. Na razie tylko chciałam napisać, że jednak są badania które potwierdzają szkodliwy wpływ mikrofali. Ja nie mam, nie używam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również słyszałam gdzieś o tych cząsteczkach.
      Nie mam w domu mikrofali i mnie nie kusi ;)

      Usuń
    2. Bo po wyjęciu potrawy z mikrofali należy chwilę odczekać, aby cząsteczki przestały drgać

      Usuń
  16. Był czas kiedy używałam mikrofali bardzo często, teraz wolę mój mały piekarnik:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie wiedzieć! że tyle stereotypów się u nas przewija :D



    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo przydatny artykuł, sama się często zastanawiam czy dobrze tak ułatwiać sobie życie w pracy;) Pamiętam, jak kiedyś podgrzewałam coś w folii aluminiowej. Nastąpiła piękna illuminacja :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mikrofalowka to zlo, nigdy jej nie uzuwalam i uzywac nie bede:
    https://www.youtube.com/watch?v=VY6krkUy6h4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i też polecam ten filmik!

      Usuń
  20. Przepraszam z góry za powyższy komentarz- przypadek a nie umiem usunąć ;) W każdym razie na temat mikrofali- miałam kiedyś wykład z chemii fizycznej w układach biologicznych na studiach, na którym były omawiane różne fale, więc i przy okazji była mowa o kuchenkach mikrofalowych. Pani prowadząca powiedziała na nim, że NIE MA ŻADNYCH naukowych dowodów na temat ich szkodliwości. A to że ludzie tak uważają to po pierwsze właśnie dania w 5 minut, a po drugie "mądrość" ludzi. Opowiadała np, że kiedyś w jakimś kraju (nie pamiętam, nie chcę kłamać, mogła to być i Pl ale chyba nie), podczas operacji była pilnie potrzebna krew, ale żeby ją przetoczyć musiała być ciepła (temp ciała), więc mądra pani pielęgniarka, żeby sprawę przyspieszyć, włożyła ją właśnie do mikrofali. Erytrocyty uległy zniszczeniu, bo temp była zbyt wysoka, pacjent dostał krew i niestety zmarł. Ale to samo by się stało gdyby np podgrzała ją w garnku do zbyt wysokiej temp.... I tak tworzą się bajki. A dodała jeszcze właśnie aspekt czasu podgrzewania, czyli utraty mniejszej ilości składników odżywczych, oczywiście na korzyść mikrofali oraz to, że często odgrzewanie właśnie normalne jest gorsze również ze względu na naczynia jakie używamy, np. porysowane powłoki teflonowe. Także wszystko jest dla ludzi ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam taki wykład i w literaturze na zaliczenie też miałam różne aspekty poruszone. I co mi przyszło na myśl to jakość sprzętów wypuszczanych na rynek. Jako konsumenci nie jesteśmy w stanie ocenić czy emisja fal w naszych kuchenkach mikrofalowych jest zgodna z zakresem. Zaś druga sprawa, niezbyt wiemy w czym podgrzewać i jak prawidłowo użyć sprzęt aby nie było lub mniej szkodliwe. Pamiętajmy ze nasze tradycyjne metody obróbki żywności też maja swoje plusy i minusy. Gotowanie- jeśli wylewamy wodę po gotowanej np pokrojonej marchewce to nic z niej nie mamy ( pomijam strączkowe, gdzie trzeba wylać tę wodę) a smażenie/ pieczenie to sposób na dawkowanie związków rakotwórczych. Zdrowy rozsądek

      Usuń
  21. Ja uważam, ze nie wszystko jest dla ludzi to, że coś jest dopuszczone do sprzedaży, tym bardziej nie oznacza, że wszystko jest dla ludzi. Kiedyś dużo zagłębiałam się w różne ideologie, również te mikrofalowe i jestem przeciwnikiem takich rozwiązań, pomijając już to,że jedzenie przyrządzone na ogniu smakuje inaczej i ma inną energię, ale ciało człowieka składa się głównie z wody, jak wszyscy wiemy, a mikrofale zmieniają jej strukturę w pożywieniu na negatywny obraz, poprzez spożycie regularne takich posiłków, można zmienić negatywnie replikację DNA, co na dłuższy okres czasu nie może wróżyć dobroci. Lubię ulepszenia, które nie zabiorą dużo czasu w gotowaniu, ale niech one będą w postaci thermomixa a nie kuchenki indukcyjnej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z mikrofalą jest ten problem, że większość produktów w niej przygotowanych jest niesmaczna. Idealnie sprawdza się ona właściwie tylko do podgrzewania herbaty i zup oraz robienia popcornu :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://niezbednikdomowy.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślicie że ludzie wypuściliby artykuł po którym ludzie przestawaliby kupywać mikrofalówki? Żadna firma nie zasponsoruje takich badań naukowych wiedząc że nic dobrego z tego nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam!
    Chciałbym sprostować pewną wiadomość, jaka została zawarta w tym tekście. Na wstępie: zajmuję się inżynierią procesów jednostkowych w zakładzie żywnościowym, jestem inżynierem. Mianowicie: promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez magnetron jest za słabe nawet na przemianę wody w stan pary. Mechanizm jest trochę inny. Otóż cząsteczka wody jest polarna, tj. zachowuje się jak mały magnesik. Przez promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali mniej więcej 1cm, nie zachodzą żadne zmiany w wodzie, jak i żywności. Wytwarza się najzwyklejsze pole elektromagnetyczne, a przez to cząsteczki wody starają się ustawić odpowiednio w tym polu, jednak to zadanie jest utrudnione przez ograniczoną porowatość substancji. Dlatego cząsteczki wody zaczynają ,,trzeć'' o matrycę, co powoduje powstanie ciepła. W skrócie: siła tarcia wody w polu magnetycznym powoduje podgrzanie potrawy. Dalsze przewodzenie ciepła w potrawie jest na zasadach przewodzenia ciepła.

    Co do szkodliwości fal elektromagnetycznych... ehh ludziska :P Pomyślcie o tym jak będziecie iść na słońce, czy będziecie piekli chleb w piekarniku opromieniowanym, czyli takim, jakie aktualnie są w wyłącznej sprzedaży :) Im mniejsza długość fali, tym większa szkodliwość, przy czym dawka roczna na promienie ultrafioletowe to 15 minut, a podczerwień jest praktycznie nieszkodliwa. Pytanie jaka długość fali znajduje się pomiędzy tymi wartościami? Jest to dość wąski zakres promieni fal elektromagnetycznych ŚWIATŁA WIDZIALNEGO :) Zamiast wierzyć we wszystko co jest napisane w internecie albo od kuzynki znajomej siostry brata, polecam przeczytać jakiś dobry podręcznik akademicki na temat promieniowania. Ja w pełni rozumiem, że ludzie boją się nowości, lecz wypadałoby być człowiekiem światłym i mądrym, dlatego naprawdę polecam studiowanie podręczników.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja używam mikrofalówki... myślę ze eko styl życia nijak sie ma do obecnych czasów ... moim zdaniem skutki promieniowania po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu jeszcze długo dają sie nam ludziom we znaki ...pomijajac chemię która nam dodają do jedzenia niby czemu te wszystkie nowotwory... uważacie że ziemia nie musi "odchorować" tego promieniowania....

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy artykuł. Jeśli można to poproszę o jakiś link do badań naukowych, które nie potwierdziły szkodliwości wpływu mikrofali na jedzenie. Przydałoby się ich powołanie już w samym tekście lub pod nim.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja czytałam,ze fale zmieniają strukturę białek podgrzewanych dan. I skutki takiej zmiany nie zostały zbadane. Niemniej jednak nie wydaje mi się to szczególnie zdrowe. Producenci sprzętu będą oczywiście powtarzać jak mantrę-skoro brak dowodów to nie szkodzi. A przecież to,ze nie potrafimy czegoś udowodnić,nie znaczy że nie istnieje.. Ja unikam mikrofali.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gotowanie w mikrofali to nic innego jak gotowanie na parze bez użycia wody. Warzywa mają smak porównywalny do tych gotowanych na parze, zdecydowanie lepszy od tych z wody. Spróbujcie brokuła, fasolki, buraka czerwonego i innych.

    OdpowiedzUsuń
  29. A co jeśli chcę podgrzać mleko niemowlakowi??

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupiłam kiedyś mikrofalę aby szybko przygotowywać rybki dla kota. Niestety, kot nie chciał ich jeść, więc zaniosłam ją do pracy Obecnie używam mikrofali tylko w pracy aby czasem zjeść coś ciepłego, w domu radzę sobie świetnie bez niej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak mi się przypomniało apro, w mojej rodzinie często przypomina się jak to jedna z prababć pierwszy raz miała do czynienia z kuchenką gazową i stwierdziła, że to oszustwo, i że -"Diabeł w niej pali", a od tego jedzenia to tylko Lunbago i Suchoty. -"Jak drewna nie nanosisz to nie smakuje".

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo lubię kiełbasę podgrzewaną w mikrofali na bardzo małej mocy, żeby jej nie wysuszyć. Kiełbasa nie traci tłuszczu, jest smaczniejsza niż z wody.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.