Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Bodetko Lash - jak naturalnie przedłużyć rzęsy



Jakiś czas temu w moje ręce trafiła odżywka do rzęs firmy Bodetko Lash i po 3 miesiącach stosowania chciałabym się podzielić z Wami moją opinią :)

Kilka słów o produkcie...
Bodetko Lash jest to odżywka do rzęs, w formie eyeliner'a, którą należy nakładać na noc. Pojemność 3 ml gwarantuje 8 miesięczna kurację, która nada naszym rzęsom nowy wygląd. Staną się dłuższe i gęstsze.

Skład : Aqua, Bimatoprost, Euphrasia Officinailis Extract, Sodium Chloride, Alkohol Denat., Benzalkonium Chloride
Sposób użycia : Aplikacja odżywki jest prosta. Wystarczy raz dziennie (najlepiej wieczorem) przejechać pędzelkiem po linii rzęs.
Pojemność : 3ml
Cena : ok 180 zł, ale cena nie jest regularna. Bardzo często można zakupić w promocji, ok 130 zł.



Odżywka jest zamknięta w bardzo ładnym i eleganckim opakowaniu, wyglądem przypomina eyeliner.
Cena za produkt jest dość wysoka i może odstraszyć, ale to preparat naprawdę bardzo wydajny i wystarcza na kilka miesięcy użytkowania.


Już na drugim miejscu w składzie mamy substancję odpowiadającą za porost rzęs - bimatoprost. Czym jest ten składnik? To lek na jaskrę. Jego głównym zadaniem jest zmniejszanie ciśnienia wewnątrzgałkowego. Wzrost rzęs to tylko skutek uboczny, dlatego odżywka może, ale wcale nie musi zadziałać. Składnik ten jest bardzo kontrowersyjny. Bimatoprost jest substancją, która stymuluje cebulki poprzez ich podrażnienie. Jeśli wpadnie do oczu, może również je podrażniać, spowodować ich suchość, pieczenie i zaczerwienienie. Producent uprzedza o takiej możliwości.
Kilka razy obudziłam się z "czerwieńszymi" oczami, ale przez 3 miesiące stosowania produktu nie miałam większych problemów. Czytałam też, że bimatoprost może odbarwiać skórę - na mojej linii rzęs pojawił się u mały pieg, ale mi on nie przeszkadza :)


Z efektów jestem bardzo zadowolona <3 Już po miesiącu było widać dużą różnicę! Sami popatrzcie :)





Najładniej rzęsy prezentują się wytuszowane, wtedy naprawdę widać że jest ich sporo :D

Niestety ekstremalne zagęszczenie rzęs nie jest dożywotnie. Efekt utrzymuje się przez kilkanaście tygodni od chwili odstawienia produktu, potem rzęsy stopniowo powracają do swoich dawnych rozmiarów. Dlatego warto po zakończeniu kuracji i osiągnięciu zjawiskowych wyników choć raz w tygodniu profilaktycznie zastosować specyfik.

Co sądzicie o tego typu produktach? Warto czy nie warto? Czy według Was są bezpieczne?
Pozdrawiam cieplutko :)


32 komentarze:

  1. Bimatoprost to lek i to posiadający działania uboczne. Nigdy w życiu nie użyję odżywki do rzęs zawierającej tak silny lek.Już wolę Revitalash, która go nie zawiera albo poczciwe Regenerum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bimatoprost ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Ja mam mieszane odczucia, dlatego byłam ostrożna i starałam się, żeby nic nie wpadło do oka!

      Usuń
    2. Revitalash zawiera substancje bardzo podobna do bimatoprostu. Wystarczy poszukac informacji na ten temat po angielsku. W tych odzywkach jest ten sam syf (przepraszam za wyrazenie). Zaczerwienione powieki czy pieczenie to nic. Najgorsze skutki uboczne to zacma, krwawienie, obrzek czy zapadniecie galki ocznej. Trzeba przyznac ze te odzywki za skuteczne ale za jaka cene ?
      P.S. Nie ma opcji zeby odyzwka nie dostala sie do oka choc w minimalnych ilosciach. Przenikanie substancji z okolic cebulek oka do galki ocznej faktycznie ma miejsce.

      Usuń
  2. Super efekt :) ale mam Revitalash próbkę 1ml :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam wypróbować, pewnie przyjdzie czas i na to :)

      Usuń
    2. Też ją mam i czekam na efekty.
      Co do Bodetko, wiem że odżywka ma bardzo różne opinie choć efekty wszędzie genialne :)

      Usuń
  3. Ja przedłużam rzęsy sztucznie, bo niestety żadne odżywki na mnie nie działają, a że mam wrażliwe oczy, to tej odżywki bałabym się stosować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to mam takie neutralne podejście do tych odżywek, efekty mogą być super, ale przy okazji może to być niebezpieczne dla zdrowia :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam podobny efekt po Realash-u. I go uwielbiam. Nigdy nie miałam takich pięknych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt jest, jednak dla mnie ta odżywka jest skreślona...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super efekty! Tylko ta cena, ehh

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm... mam mieszane odczucia co do stosowania takich odżywek. Sama dostałam jedną w prezencje od firmy i chcę ją zacząć używać... no ale właśnie, ten składnik nie do końca mnie przekonuje. Wiadomo, że jeżeli cokolwiek się dzieje trzeba będzie szybko odstawić, a informacja o tym, że odżywka zawiera składnik leku na jaskrę powinna według mnie być bardziej przez producentów rozgłaszana, tak, aby konsument miał pełną świadomość tego co nakłada na swoje oczy (które, nie oszukujemy się, są bardzo, ale to bardzo ważne!)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lek na jaskrę jest niebezpieczny i NA RECEPTĘ przede wszystkim. Jeśli odżywka zawierałaby jego ogromne ilości i niebezpieczne dla oka na pewno ktoś by się już nią dawno zainteresował. Przecież chyba przeszła jakieś testy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi anonimie, wszystko da się obejść. Wystarczy wpisać bimatoprost w google, pierwszy link kieruje Cię do internetowej bazy LEKÓW. Tak więc bimatoprost jak najbardziej jest lekiem na jaskrę i nawet w niewielkiej ilości może nam zaszkodzić, jeśli dostanie się do zdrowego oka - wystarczy poczytać o skutkach ubocznych dziewczyn, które stosowały tego typu odżywki. Nie wiem na jakiej zasadzie te produkty dostają się na rynek, ale nie byłby to pierwszy raz, gdy coś szkodliwego dostaje się w łapki nieświadomych konsumentów.

      Usuń
    2. Dlatego zawsze bałam się odżywek z tym składnikiem, jedyną odżywką ,która nie zawiera tego składnika anie pokrewnych jest Realash,tylko jej używałam.

      Usuń
  10. rzeczywiscie efekt jest duzy ! musze w nią zainwestować :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam i byłam bardzo ale to bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W życiu bym się nie odważyła stosować. Nie ma szans, by do oka nic nie spływało po rzęsach, tym bardziej, że oczy po prostu lubią łzawić. Sama niedawno pisałam o tym, dlaczego nigdy nie zdecyduję się na odżywkę tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twój post i powoli zaczyna docierać do mnie powaga sytuacji...

      Usuń
    2. Nie ma co ryzykować, z lekami nie ma żartów!

      Usuń
    3. Zgadzam się całkowicie! Jestem farmaceutką i w swojej pracy spotkałam się z dziewczynami, które mają problemy po stosowaniu tego typu odżywek. Przenikanie tej substancji przez powiekę jest bardzo duże. Poza tym rzadko kończy się na jednym opakowaniu - po zaprzestaniu stosowania "firanki" wypadną (tak tak, efekt nie jest trwały), a nowe rzęsy będą krótsze - tak rozpoczyna się kolejne opakowanie. Efekt jest duży, ale czy warto? Moim zdaniem nie. Lek na receptę w kosmetykach to nie jedyny paradoks. Popularny lek stosowany w leczeniu otyłości, który został wycofany z powodu zawałów serca u młodych dziewcząt, w dalszym ciągu jest do kupienia w internecie. Na forach dziewczyny polecają go sobie. Efekty także są duże, ale czy warto?

      Usuń
  13. Ja jestem baaaardzo zadowolona z tej odżywki! Mam rzęsy do niebios :D
    P.S. Znów się spotkamy na spotkaniu, ale się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O Cię w pomkę O.O Ale rzęsiska ! :D
    Muszę ją mieć ! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmie po tej odżywce po 3 tyg stosowania wypadły z prawego oka na długości 2/3 wszystkie długie rzęsy, zostały króciutkie, na lewym oku mam przerwy. Rzęsy wyglądają makabrycznie. Muszę doklejać sztuczne.
    Czy komuś się coś takiego przytrafiło?

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam ;)
    Ja odżywkę BodetkoLash zaczęłam stosować 3 miesiące temu. Naczytałam się ogrom opini i tych dobrych i tych złych. Podczas stosowania zauwazyłam, że nie uczula mnie ani też nie podrażnia ( o czym często czytałam) Problem uczulenia pojawiał się tylko wtedy gdy poprzez zapomnienie po aplikacji potarłam ręką oko i wtedy faktycznie pojawiało się uczucie pieczenia i podrażnienia. Ale to chyba nie chodzi o to aby po aplikacji pocierać oczy. Wracając do stosowania to już po pierwszym tygodniu wydawało mi się ze mam efekt placebo bo rzęsy faktycznie były bardziej odżywione i znacznie lepiej się tuszowały. Po 3 miesiącach stosowania efekty są oszałamiające! Aplikuję ją codziennie wieczorem. Polecam każdemu kto spyta mnie o rzęsy a uwierzcie mi jest coraz więcej takich osób. Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  17. słyszalam o nowosci z apteki lash volution, ktoś coś?

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekty ładne ale im więcej opinii czytam tym bardziej nie wiem co sądzić i czy warto ...

    OdpowiedzUsuń
  19. wow
    ja właśnie czekam na przesyłkę od producenta :)
    No zobaczymy ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie ;)
    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja używałam Lash Volution i działą świetnie. Tak samo zresztą jak Bodeko, lecz ja wolę produkty z apteki :) Efekty zauważalne były po 2 tygodniach, opłacała mi się ta systematyczność - codziennie na wieczor aplikowalam na powiekę. Dzięki niemu sobie poprawiłam kondycję rzęś, które były osłabione przez te przedłużanie w salonach. Może kogoś zaciekawi artykuł http://lashvolution.pl/.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam revitalash ale może się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.