Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Magnez i jego rola w organizmie

Kilka miesięcy temu zaczęłam nową pracę. Nie było lekko. Wstawałam o czwartej, często zostawałam na nadgodzinach. Choć wcześniej piłam kawę "od święta", to nagle nie wyobrażałam sobie bez niej dnia. Na stołówce kubek czarnego espresso kosztował zaledwie 32 pensy i nawet nie wiem kiedy zaczęłam pić po cztery mocne kawy dziennie. Nie miałam problemów ze snem, ale nie sypiałam więcej niż 6 godzin. Po prostu brakowało mi czasu, oddałam się całkowicie pracy. Po miesiącu zaczęłam opadać z sił. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej, coraz bardziej zmęczona. Obwiniałam za to pracę i poranne wstawanie - dlatego starałam się spać więcej, ale też piłam więcej podwójnych espresso.

Któregoś dnia w pracy dostałam ataku hiperwentylacji. W skrócie, dla niewtajemniczonych, hiperwentylacja to jest szok tlenowy, spowodowany zbyt szybkim oddychaniem. Choć organizm nie potrzebuje dodatkowej porcji tlenu, oddycha się głębiej i szybciej. Prowadzi to do obniżenia stężenia dwutlenku węgla we krwi i jej alkalozę, co w konsekwencji skutkuje zaburzeniami wielu procesów chemicznych regulujących pracę układu nerwowego. Podczas ataku kręci się w głowie, ma się przyspieszony rytm serca, trudności w zaczerpnięciu powietrza, mrowienie w całym ciele, szczególnie palców dłoni i obszaru wokół ust i zaburzenia widzenia. Atak hiperwentylacji może trwać od 10 minut nawet do kilku godzin...
Zwolniono mnie z pracy i odwieziono do domu. Dochodząc do siebie zastanawiałam się, co tak właściwie się stało, skąd takie nagłe pogorszenie stanu zdrowia... No i tak leżąc, rozmyślając, poczułam jak zaczęło drgać mi oko. Nagle dostałam olśnienia. Wszystko zaczęło się układać. Stres, zmęczenie, kawa i śmierć ojca z którą nie umiem się pogodzić... W dodatku odkąd przyjechałam do UK piłam tylko filtrowaną wodę. To połączenie jest zabójcze i na pewno brakuje mi magnezu. "To tylko magnez" - pomyślałam.

Niestety to "aż magnez". Z jego niedoborem walczę już dwa miesiące i nie jest to takie proste, jak mi się na początku wydawało. Kawy w ogóle nie tykam, bo jak po miesiącu napiłam się espresso, znów dostałam hiperwentylacji :/ To proces długotrwały, uzupełnienie niedoboru magnezu może trwać nawet do kilku miesięcy. Im więcej dostarczymy go organizmowi naraz, tym mniej się przyswoi. Magnez należy bowiem do minerałów, który musi być dostarczany w małej ilości przez cały czas. Reszta, której organizm nie jest w stanie zagospodarować, jest wydalana wraz z moczem.
Wpadłam na pomysł napisania serii wpisów o tym pierwiastku - myślę, że w obecnych czasach sporo z Was walczy z niedoborem magnezu i chętnie dowie się więcej w tym temacie. 


W obecnych czasach jesteśmy narażeni na stres, metale ciężkie i coraz mniej wartościowe jedzenie. Żyjemy szybko, doładowujemy się kawami i "energetykami", a z braku czasu żywimy się głównie pokarmami przetworzonymi chemicznie... To wszystko ma niemały wpływ na poziom magnezu - który bezsprzecznie jest jednym z najważniejszych makroelementów w ludzkim organizmie.
Do najważniejszych funkcji magnezu należy jego wpływ na wytwarzanie i aktywność licznych enzymów. Magnez aktywizuje ponad 300 enzymów niezbędnych w procesach życiowych naszych komórek. Chroni układ nerwowy, kostny, trawienny i krążenia. Bierze udział w syntezie kwasów tłuszczowych (otyłość może być spowodowana brakiem magnezu), zapobiega poronieniu, gwarantując zdrowe potomstwo. Magnez odpręża i uspokaja, odmładza, zmniejsza ciśnienie krwi i znosi arytmię serca.
Warto wiedzieć, że magnez ułatwia przyswajanie wapnia, zazwyczaj niedobory tych pierwiastków "idą w parze". Jednak niezwykle istotna jest odpowiednia proporcja wapnia do magnezu - ich stosunek powinien wynosić 2:1. Nieodpowiednie spożycie białek (niskie lub nadmierne), fosforany, fityniany i wysoka zawartość tłuszczu wpływają negatywnie na jego przyswajanie.

Magnez należy do pierwiastków słabo przyswajalnych.
Na niedobory magnezu narażeni są głównie ludzie żyjący w stresie, palący papierosy i nadużywający picia czarnej kawy. Również źle zbilansowana dieta, może spowodować braki tego pierwiastka w organizmie. Z pokarmów wchłania się go zaledwie 15-40 %! Przede wszystkim martwić powinny się osoby, żywiące się w większości jedzeniem przetworzonym termicznie (gotowanym) i unikające jednocześnie spożywania nieprzetworzonych warzyw i owoców. Przyswajalność z pożywienia ograniczają m.in.: kwas fitynowy, szczawiowy (jarzyny i otręby zbóż), wolne nasycone kwasy tłuszczowe (tłuste mięsa i tłusty nabiał). Związki te tworzą z magnezem trwałe połączenia chemiczne, które uniemożliwiają połączenie jonu magnezowego z aminokwasami i jego transfer do krwiobiegu. Także nadmiar fosforu w diecie może zakłócać wchłanianie magnezu (a także wapnia, żelaza i cynku). Produkty o dużej zawartości fosforanów to na przykład: mięso, napoje gazowane i tzw. "kolorowe", np. Coca-Cola, niektóre środki na nadkwasotę i zgagę, mleczko skondensowane i inne.
Czy wiesz, że 0,3 litra coli wypite w ciągu dnia całkowicie blokuje przyswajanie wapnia i magnezu?
O niedobory magnezu mogą być spokojni ludzie, którzy spożywają duże ilości bogatego w jony magnezu chlorofilu (zawartego w zielonych liściastych warzywach, kiełkach, chlorelli, spirulinie) jak również bogate w magnez pestki, orzechy i suszone owoce (dynia, słonecznik, sezam, migdały, orzechy włoskie, rodzynki, daktyle, morele itd.). W naszej tradycyjnej, polskiej diecie największym źródłem magnezu są produkty zbożowe (37%), mleko i jego przetwory (19%) oraz ziemniaki (18%). Oblicza się, że w dzisiejszych czasach realizujemy jedynie 60% zapotrzebowania na magnez.



W następnym poście napiszę Wam, po czym poznać niedobór magnezu w naszym organizmie. Zapraszam serdecznie :)

Pisząc ten artykuł opierałam się na pracach:

16 komentarzy:

  1. właśnie dlatego nie piję coli :)
    http://body-hair-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. czy to kofeina blokuje wchłanianie i wypłukuje magnez i wapn? czy kawa jako związek chemiczny ?
    Nie pije kawy, ale biorę czystą kofeinę i n acetylen l tyrosine .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kofeina jest temu winna. Jednak jeśli nie przesadzamy i trzymamy się normy - nic złego nie powinno się dziać :) Obserwuj swoje ciało i odczytuj sygnały organizmu.

      Usuń
  3. Kawę piję rzadko, ale znam osob, które piją kilka razy dziennie, niestety skutki mogą być naprawdę opłakane ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post :) Mi też ciągle brakuje magnezu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach ten magnez. Ja się nabawiłam sporego niedoboru tego pierwiastka. Raz, że stres, który objawił się u mnie chorobą wrzodową. Przez długi okres brałam leki , które upośledzały wchłanianie tego pierwiastka. A dwa, że ponad pięć miesięcy byłam na ścisłej diecie i skończyło się anemią. Wcześniej piłam też sporo kawy, co też pewnie miało znaczenie. Tak się to wszystko nawarstwiło, że niedobór magnezu jest u mnie znaczny. Teraz łykam leki i uzupełniam i magnez, i żelazo. Również dietą, bo w przyswajalność leków wierzę umiarkowanie. Czekam na kolejny wpis i co najważniejsze, współczuję z powodu śmierci ojca. Z taką stratą ciężko się pogodzić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przemysł farmaceutyczny wykorzystał fakt, że każdy z nas żyje w stresie, prawie każdy pije kawę, bywa zmęczony i jako antidotum proponuje swoje tabletki. Magnez z pokarmów nie wchłania się dobrze, ale z tabletek jeszcze gorzej. Dlatego sięgamy po wysokie dawki. Niestety suplementowanie magnezu w dużych dawkach zmniejsza wchłanianie wapnia, gdyż oba te minerały ze sobą konkurują. Boimy się niedoboru magnezu, a możemy przyczynić się do niedoborów wapnia. Rozwiązaniem jest dbałość o siebie całościowo, czyli zbilansowane jedzenie, sen...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlatego do kawki pasuje gorzka czekolada:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gosiu kochana,mogłabyś jeszcze kiedyś napisać o niedoborze żelaza i jak go unormowac? ;)
    Natalia Laska (sasaiadka była!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy - zwłaszcza, że właśnie też uzupełniam żelazo :) :* Natalia, napisz do mnie maila z Twoim mailem... Bo szukałam Cie na fejsie i coś nie widzę :/

      Usuń
  9. Tylko ze ta kawa na 'kantynie ' z automatu to nie kawa a siki nie wiem czy ja możesz obwiniac za niedobór magnezu, wiele czynników na to wpływa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet jeśli było to słabe espresso (a nie wydaje mi się, była pianka ;p) to było bez mleka (czarna kawa, nawet słaba jest gorsza niż z kropelką mleka ;/) i w ilości 4-6 dziennie nawet siki będą mordercze ;)
      Obwiniam za to kawę, ale nie tylko. Jak pisałam, kilka czynników się nałożyło. Przede wszystkim czarna kawa + woda filtrowana + stres :)

      Usuń
    2. zwłaszcza, że w Polsce piłam dużo mineralki i żadnej kawy. Może jedną, dwie w miesiącu. W dodatku latte :D

      Usuń
    3. Co do kawy - dość późno ale zauważyłam zależność. To po wypiciu kawy zawsze miałam problemy z oddychaniem, w tym dwa razy silne ataki ;/

      Usuń
  10. Pewnie się przyda :) http://www.akademiawitalnosci.pl/cukier-i-magnez/

    OdpowiedzUsuń
  11. Apropos hiperwentylacji, ciekawa spostrzeżenia na ten temat ma Butejko, też polecam http://www.wikirose.pl/2015/02/1-kilka-zaskakujacych-faktow-na-temat-oddychania-Butejko-Buteyko.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.