Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Jak przyspieszyć wzrost włosów?



Długie włosy są super, robią wrażenie, przykuwają wzrok. Niestety wiele z nas nie ma cierpliwości do ich zapuszczania. Ostatnio wzięłam udział w akcji Pauli - "Wakacyjne Zapuszczanie Włosów"- dzięki temu poznałam lepiej moje włosy i dowiedziałam się co pomaga przyspieszyć ich porost.
Wiele dziewczyn chce zapuścić włosy a one jak na złość rosną "ślimaczo". Zanim osiągną wymarzoną długość - już zdąży znudzić nas to czekanie a przecież w prosty sposób możemy sprawić, żeby nasze włosy rosły szybciej :) Zapraszam do przeczytania mojej notki, w której zamieściłam kilka wskazówek które mogą nam pomóc w przyspieszeniu przyrostu włosów :)



MASUJ SKÓRĘ GŁOWY
Masaż możesz wykonać specjalnym urządzeniem (http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/01/masazer-do-gowy.html), jeśli go nie masz to wystarczą opuszki palców.  Masaż głowy pobudza krążenie krwi, co poprawia porost włosów i  nawet działa przeciw łupieżowi. Oglądając ulubiony serial czy film można więc pomasować sobie skórę głowy - same korzyści.

ZAŻYWAJ SUPLEMENTY Z BIOTYNĄ
Suplementy diety, które w swoim składzie zawierają biotynę, skrzyp polny i kompleks witamin na pewno pomogą przy zapuszczaniu włosów. Nie dość, że przyspieszą ich porost, to także odżywią od środka. Bardzo chwalę sobie VITAPIL, obecnie łykam tabletki REGITAL - ma przystępną cenę i bogaty skład.
Pamiętajmy także o prawidłowym odżywianiu, dieta bogata w witaminy i białko dodaje włosom siły i witalności. Warto codziennie jeść świeże warzywa i owoce, pić dużo wody. W jadłospisie nie powinno zabraknąć ryb, jajek, wołowiny czy mleka. Dbajmy o obecność witamin z grupy B w diecie – odpowiadają one za porost i kondycję włosów. Znajdziemy je m.in. w drożdżach, ziarnach słonecznikach, sardynkach, pieczarkach, fasoli mung czy brokułach. Co jedzą włosy? Zapraszam do starszej notki - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/co-jedza-wosy-czyli-jak-sie-odzywiac.html



PIJ POKRZYWĘ
Każdego dnia warto wypić kubek lub dwa herbaty z pokrzywy. Nie tylko pobudzi nasze cebulki do życia, może nam pomóc również w walce z łupieżem czy łojotokowym zapaleniem skóry. Odsyłam do starej notki, w której opisałam wiele właściwości pokrzywy - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/02/piekno-w-zioach-pokrzywa.html.
Na porost i wzmocnienie włosów skuteczna jest także płukanka przygotowana z tego zioła : garść pokrzywy zalać wrzątkiem (pół litra) i odstawić na kwadrans. Napar odcedzić, wystudzić. Płukać włosy po każdym umyciu.

ZRÓB KURACJĘ DROŻDŻOWĄ http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/08/drozdze-na-wosy-czy-to-na-prawde-dziaa.html - w tej notce wyczerpałam temat drożdży, zapraszam tych, dla których temat wciąż jest obcy. Polecam kurację drożdżową każdej dziewczynie, która chce przyspieszyć wzrost włosów i zahamować ich wypadanie. Można drożdże pić, można nakładać na włosy - w każdym przypadku efekty są niesamowite!

STOSUJ WCIERKI
Wcierki to są takie wodniste odżywki, które z reguły stosuje się bezpośrednio przed lub po myciu włosów, bezpośrednio na skórę głowy. Bezwzględnym hitem jest Jantarhttp://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/02/wcierka-jantar-firmy-farmona-moja-opinia.html, wcierka która zwiększa porost włosów, hamuje ich wypadanie i odżywia.
"Gotowców" jest cała masa, polecam jednak zrobić coś samemu. Imprevisivel opisała u siebie kilka takich wcierek http://uroda-kosmetyki-opinie.blogspot.com/2013/04/domowe-wcierki-na-porost-wosow-darmowa.html  Nie są czasochłonne a naprawdę świetnie działają :)

NAKŁADAJ OLEJE NA WŁOSY

Olejowanie włosów niesie ze sobą multum korzyści. Olejków do włosów jest sporo, wystarczy troszkę zagłębić się w temat.
W drogeriach możemy znaleźć sporo gotowych olejków, które stymulują wzrost włosów i do tego wspaniale je pielęgnują. Oto te, które mogę polecić :
  • Amla 
  • Sesa
  • Khadi przyśpieszający wzrost
  • Łopianowy z Papryczką (Green Pharmacy)
Możesz także użyć olejku rycynowego i zrobić sama miksturę przyspieszającą wzrost włosów. Pisałam o niej w zupełnie pierwszej notce - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2012/11/maseczka-do-wosow.html. Polecam :)

UPINAJ WŁOSY
Włosy, które są rozpuszczone bądź w kitku, lubią ocierać się o nasze ubrania, paski od torebek, oparcia krzeseł czy pościel. Włosy niszczą się, stają się łamliwe a końcówki rozczepiają się. Czasami wydaje nam się, że włosy nie rosną - a one najzwyczajniej w świecie ścierają się i łamią. Dlatego ważne jest to, żeby upinać włosy w luźne koki i warkocze a rozpuszczamy je tylko na specjalne okazje. Dodatkowo powinnyśmy zabezpieczać końcówki silikonowymi produktami i pilnować ich stanu.


PILING SKÓRY GŁOWY
Jakiś czas temu pisałam o oczyszczaniu włosów - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/07/oczyszczanie-wosow-dla-kogo-jak-czesto.html. Wspominałam tam o pilingu skóry głowy, który również może działać świetnie na porost włosów. Małe przypomnienie...

Piling skóry głowy nie różni się zbytnio od peelingu ciała. Bez względu na to czy wykonujemy go z użyciem gotowego kosmetyku, czy mieszanki naturalnych składników przygotowanej w domu, peeling ma działanie oczyszczające i antybakteryjnie. Usuwa wszelki osad i zanieczyszczenia oraz złuszcza zrogowaciały naskórek, pozostawiając skórę czystą i odświeżoną.

Piling reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiegając przetłuszczaniu się włosów. Regularnie stosowany pomaga pozbyć się łupieżu. Poprawia także krążenie w skórze głowy, przez co może stymulować wzrost włosów lub zapobiegać ich wypadaniu. Zregenerowana skóra głowy to zdrowsze, lśniące i grubsze włosy. W sklepach są dostępne peelingi do skóry głowy, lub szampony pilingujące. Możemy też wykonać go sami, łącząc ulubiony szampon lub odżywkę z cukrem, kawą mieloną, zmielonymi płatkami owsianymi lub solą morską. W przypadku gęstych włosów lepiej nie ryzykować wykonania pilingu kawą, która może okazać się trudna do wypłukania.



Stosowałyście którąś metodę, pomogła?
A może któraś z Was poleca coś innego?
Zapuszczacie włosy?
Pozdrawiam :)



68 komentarzy:

  1. Ciekawe metody, muszę koniecznie wypróbować peeling:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo leniwa jeśli chodzi o piling włosów. Obiecuję, że bedę systematyczna... a jakoś od wielu miesięcy nie robiłam sobie tego zabiegu ;/

      Usuń
  2. Ja stosuję wcierkę od dwóch tygodni, Jantar ;) zauważyłam zwiększoną objętość i w ogóle mam tyyyyyle włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużyłam w sumie dwie butelki tego specyfiku. Obecnie używam wcierki RZEPA Joanny. Niestety trochę śmierdzi i przez ten zapach jestem mało regularna ;/

      Usuń
  3. bardzo kompleksowy wpis :) też używam regitalu, ale nie mam do niego przekonania. na razie nie zobaczyłam korzystnych efektów nawet na paznokciach, a one zwykle najszybciej pokazują czy preparat działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam Vitapil i byłam z niego zadowolona. Przy jakimś wpisie, w komentarzu, czytelniczka Asia poleciła mi Regital, więc stwierdziłam - spróbuję. Na razie nic nie mogę powiedzieć bo biorę go drugi dzień. Mi zależy głównie na zmniejszeniu wypadania włosów.

      Usuń
  4. Ja ostatnio zaczęłam używać maski drożdżowej Babuszki Agafii... chyba z miesiąc ją stosuję, co kilka dni na 2h przed myciem, na samą skórę głowy... i wydaje mi się, że włosy całkiem szybko mi teraz śmigają (nie mierzę). Lada dzień chcę iść do fryzjera i jak podetnę to zmierzę i zobaczę po następnych miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja polecam Calcium Pantholenicum, a teraz używam wode brzozową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym :) Ponoć daje fantastyczne rezultaty...

      Usuń
  6. Zainteresował mnie Regital :)
    O pilingu (:D) już wiesz, że stosuję. Jestem jednak ciekawa jak się spisał olejek Kahadi, którym ostatnio przez cały miesiąc raczyłam skalp!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam jeszcze tego olejku - koleżanka stosuje i jest baaardzo zadowolona z efektów. Ponoć zapach do końca nie jest przyjemny ;) ale same efekty wynagradzają ten ubytek. W niedalekiej przyszłości zakupię, choć trochę drogi jest. Najpierw wykorzystam wszystko co mam, bo olejów w masek trochę mi się nagromadziło ostatnio ;) Ale w każdym razie czekam na Twoją notkę o tym olejku :D

      Usuń
    2. Czesc.niegdys miałam piekne i gęste kręcone włosy, oczywiście w wieku nastoletnim miałam szajbe na punkcie prostowania i farbowania włosów. Teraz,nawet po upkywie 10lat odczuwalam tego efekty,pojawily mi sie nawet zakola...wypadaly garściami -zwłaszcza przy myciu.farbowanie tez sprawilo ze nie tylko stracilam na gestosci...ale i tez zmieniła się ich struktura, czyli sa bardziej proste,ale i tez b.suche niz byly-łamliwe. Pracowalam w aprece,kosmetyce.wiec stwierdziłam ze musze wykorzysrac swoją wiedzę na sobie. Zawsze bylam zwolenniczką metod naturalnych,wiec polecam��☺��.olejki-jak najbardziej, ale odpowiednie i odpowiednio stosowane, khadi-jest super,juz zauwazylam zmiane po1,5 miesiaca stosowania.pojawiły sie baby-hair,i wlisy zaczely rosnąć, le to nie tylko zaslugs khadi��.wiele rzeczy zmienilam.sposob farmowania również, polecam zmiane amoniakowych farb-na henne włosów. To farba ziołowa ktora nie tylko ms b.naturalny efekt,ale i wlosy sa dodatkowo wzmocnione, odrzywione,pięknie błyszczą, nie maja chemicznych składników ,zatem nie zniszcza struktury wlosa,mozna farbowac tak czesto,jak tylko jest tego potrzeba. Wiec bardzo polecam��,ja mam również z serii khadi,farbuje sie na czarno wiec farba zawiera indigo,dodatkowo:naturalna musi miec w składzie lawsonia inermis (henna),i emblica officinalis (amla),jeżeli farba nie będzie w 100%naturalna-to wam nie momoze.po za tym....zmienilam szereg innych nawyków. ..nie szarpie juz włosów przy rozczesywaniu,delijatnie osuszam recznikiem-unikam zabiegow hemicznych tym suszarki,zmienilam szampon i odżywkę rowniez,na takie ktore maja naturalbe składniki, plukanka z kozieradki jest tez super -wazne jest tykko ,aby nie zostawiac wcierki czy olejku na noc,bo wtedy wcieramy go w poduszkę,i nie kładziemy sie spac z mokra głową (wtedy sie lamia,wycieramy je,,,-a rano szopa hhe).drozdze sa tez super,polecam.E.G.

      Usuń
    3. Czyli tak dużo a jednak niewiele!

      Usuń
  7. Ja piję herbatę pokrzywową aktualnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym sposobem na przyśpieszanie porostu jest picie skrzypokrzywy, z 1,25 cm miesięcznie zrobiło się 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O pokrzywie słyszałam ale nie próbowałam..I zmienię to :D O peelingu także i także zamierzam to zmienić, tylko zagłębie się w temat. Suplement przedstawiony przez Ciebie nie jest mi znany - nie omieszkam pogłębić wiedzy na ten temat. Duży plus za ten post ode mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele z nich stosuję poza peelingiem, muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o peelingu. Na pewno spróbuję, może podziała na przetłuszczające się włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dużo dobrego słyszałam o masażu, tylko nie ma mi go kto robić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. brałam Regital, ale w porownaniu do innych suplementow wypada słabo. O niebo lepsza jest silica! a jesli chodzi o cos silniejszego - lek biotebal 5 :) też swietny, ale dluzej czekalam na efekty.

    obecnie stosuję jantar, exagon (dosc drogi, ale skuteczny), olejek z green pharmacy.
    zapraszam do moich notek nt. wlosow, dawno nie odswiezalam, ale niedlugo to zrobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zajadam skrzypowitę- vitapil ze wzgledu a duza dawkę miedzi powodował swedzeni skory glowy i mdłości. co do olejowania.. to roznie bywa- zalezy tez czy masz wlosy farbowane i na jaki kolor.

    slyszalam jeszcze o jakichs maseczkach musztardowych- bo niby rozgrzewają włosy tzn skore przy cebulkach, co wzmaga porost
    majonezowe- bo niby olej i jajka

    najbardziej jednak mnie pomogl olej kokosowy- wygląda jak smalec i dość ciężko schodzi, ale ok 3-4 cm na miesiac mialam w okresie letnim. dodam tylko ze po tym pojawia sie mnostwo baby hair co powoduje, ze trzeba szalenie dbac o kształt fryzury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi olej kokosowy ułatwia rozczesywanie włosów są strasznie plączące...

      Usuń
  15. ja zajadam skrzypowitę- vitapil ze wzgledu a duza dawkę miedzi powodował swedzeni skory glowy i mdłości. co do olejowania.. to roznie bywa- zalezy tez czy masz wlosy farbowane i na jaki kolor.

    slyszalam jeszcze o jakichs maseczkach musztardowych- bo niby rozgrzewają włosy tzn skore przy cebulkach, co wzmaga porost
    majonezowe- bo niby olej i jajka

    najbardziej jednak mnie pomogl olej kokosowy- wygląda jak smalec i dość ciężko schodzi, ale ok 3-4 cm na miesiac mialam w okresie letnim. dodam tylko ze po tym pojawia sie mnostwo baby hair co powoduje, ze trzeba szalenie dbac o kształt fryzury

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, mam pytanie dotyczące picia pokrzywy. Piłam pokrzywę przez okres mniej więcej 2 miesięcy, dziennie nawet po 3 kubki. Piłam ją nie tylko ze względu na włosy, po prostu mi smakowała. Od 13 stycznia piję drożdże, to już moja druga kuracja. Nie wiem czy mogę pić jednocześnie i drożdże i pokrzywę. Czytałam, że pokrzywa może wypłukiwać organizmu różne substancje. Jeżeli wiesz coś na ten temat to bardzo proszę o odpowiedź :)

    Z góry dziękuję, obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I jak po tych drozdzach ;) ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam często Jantar'u i go sobie chwalę ;p dzięki niemu pojawiają mi się tzw baby hair ^^.

    OdpowiedzUsuń
  19. Włosy zapuszczam już od paru miesięcy (musiałam podciąć je po rozjaśnianiu). Teraz trzymam się swojego naturalnego koloru, stosuję wcierki, piję skrzypopokrzywę i drożdże (oczywiście z przerwami ). Od pewnego czasu staram się też częściej spinać włosy w luźne warkocze ;p Ciężko mi było się przestawić, rzadko kiedy spinałam włosy:) Mimo to mam wrażenie, że nie rosną za szybko i strasznie mnie to drażni;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Z naturalnych metod na przyspieszenie wzrostu włosów stosowałam pokrzywę - bardzo lubię ją pić :) Dodatkowo wcieram w końcówki włosów olejek arganowy, a od czasu do czasu wcieram go niczym odżywkę we włosy w całości (łącznie z wtarciem go w skórę głowy). Włosy tak zostawiam na całą noc. Rano myję włosy i są wyraźnie bardziej błyszczące i zdrowe, więc to musi działać :) A wcześniej dość długi czas korzystałam z takiego serum na porost włosów revitax - pomaga nie tylko na porost włosów, ale również zapobiega wypadaniu - na mnie działało extra.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja niestety nie mogę stosować kuracji pokrzywą:< pilam i mam takie uczulenie, jak by mnie ktoś pokrzywką poparzył.. Co śmieszne, na początku Nie mialam pojęcia od czego te krostki/bąbelki i myslalam ze cos mnie w nocy gryzie xD okazali sie ze ro reakcja uczuleniowa na pokrzywke, eh :<

    OdpowiedzUsuń
  22. mi urosły 3cm na miesiąc po maseczce gorczycy i daktarinie

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam olejku green pharmacy z czerwoną papryczką i dopiero po 2 miesiącach regularnego stosowania widzę efekt. Narazie niewielki, bo wiadomo nic od razu a w olejowaniu też trzeba nabrac jakiejs wprawy, ale rosną a przed rozpoczęciem tej kuracji z powodu zniszczeń przez rok nie zmienila sie ich dugosc. Dlatego ciesze sie jak dziecko i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja pilinguję głowę peelingiem z Joanny owocowym :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Prawie wszystko z tych punktów już wypróbowałam i szczerze nie widzę zbyt dużych efektów. Moja skóra głowy jest wyjątkowo oporna na wszelkie działanie od zewnątrz, a od wewnątrz żaden suplement nie pomaga, teraz jestem w trakcie picia pokrzywy i skrzypu i może minimalnie podrosły, zobaczymy co powiem po 2 miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam dzisiaj herbatę w pokrzywy i....to jest dobre !!! spodziewałam się zielonej breji nie do przełknięcia, a okazała się smaczna! :) zrobiłam sobie taki napar w dzbanku, dodałam kostki lodu i popijałam w ciągu dnia- idealna na upały <3 zaczynam pokrzywową kurację ! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obok mnie właśnie stoi kubeczek pokrzywy :) Wbrew temu, co mogłoby się wydawać smak ma naprawdę bardzo fajny. Miałam u siebie listopadowa, pokrzywową kurację i zauważyłam wyjątkowy wzrost baby hair a przede wszystkim zmniejszyła wypadanie włosów. :)

      Usuń
  27. ja się zastanawiam czy pokrzywa nie uzależnia, przeszłam już dwie kuracje (po 3mce) i chcialam zrobić dłuższą przerwe ale nie dało rady. Już sie studzi.... eh :)

    OdpowiedzUsuń
  28. wiele słyszałam o pokrzywie, mnie ona tylko wzmocniła i to bardzo wyraźnie włosy, ale nie rosły szybciej... pomogłu dopiero chemikalia ale kosztem garści wypadających włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  29. mi po lewitanie rosna 3 cm na miesiac

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli proponujecie pokrzywe i ?Tak w ramach podsumowania owych postów?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja kiedyś używałam szamponu z pokrzywy ale nie polecam, po nim moje włosy były nieprzyjemne w dotyku. Stosowałam różne preparaty, ale średnio pomagały mi na wypadające włosy, dlatego zamówiłam ze strony vitalab.pl grzebień laserowy VIviCom który stymuluje mieszki włosowe, dzięki czemu zwiększa ich gęstość i przyśpiesza ich porost, jak dla mnie super.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja proponuje Jackobson's Hair ;) Bardzo mi pomógł!
    http://pl.jacobsonhair.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystko o czym pisalas mowila moja mama chyba zaczne sie jej w koncu sluchac ^^. Pije pokrzywe. Pilam przez jakis miesiac drozsze ale przestalam je pic, poniewaz mi sie skonczyly czytalam tez ze przy pokrzywie trzeba jakas przerwe zrobic ale to bylo bardzo dawno temu wiec juz nie pamietam tego dokladnie teraz nie wiem kiedy zaczelam pic ta pokrzywe. Po jakim czasie trzeba zrobic ta przerwe? I czy w ogole faktycznie trzeba. Czasem wypijam nawet 2 kubki dziennie. Czy po pokrzywie moga wyskakiwac pryszcze? Mnie cos zaczelo wyskakiwac ale malutko i nie wiem dlaczego tak sie dzieje;/ Normalnie to zawsze mialam czysciutka twarz, 0 na prawde 0 pryszczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne pytania nie są głupie :)
      Pokrzywa oczyszcza - stąd pewnie te wypryski :P To całe świństwo, które miałaś wewnątrz - warto się chwilkę przemęczyć i pozbyć się go.

      Usuń
    2. Trzeba robić przerwy bowiem mimo zawartości Witaminy B2 pokrzywa wypłukuje witaminy z grupy - różnie można je robić - nie ma reguły.

      Usuń
  34. Moze to troche glupie, ale jak juz tu jestem to wole sie spytac.

    OdpowiedzUsuń
  35. No moze przesadzilam z tym wszystko, ale duzo rzeczy mowila.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja swojemu mężowi na wypadające włosy kupiłam produkty z firmy Procerin ze strony nuvialab.com/pl/ już nie mogłam patrzeć na jego łysinkę.

    OdpowiedzUsuń
  37. Spróbujcie nakładać sok z czarnej rzepy na skórę głowy.
    Prawdopodobnie, trochę piecze, co jednocześnie sprawia, ze skóra głowy będzie bardziej ukrwiona, a cenne witaminy i minerały rzodkwi lepiej wnikają w skore głowy, ktore wzmacniaja cebulki włosowe.
    Jak dla mnie, to brzmi dość wiarygodnie i wydaje sie być łatwym rozwiazaniem problemu, gdyby rzeczywiście miało pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  38. hej, mam pytanie: to wszystko można robić na raz? w sensie miesięcznej kuracji;) bo zastanawiam sie czy nie za dużo będzie, jeśli bd piła drożdże i nakladałą na włosy, wcierała Jantar, brała te tabletki vitapil i piła pokrzywę? ;) mam problemy z cerą, włosy cienkie, słabo rosną.... mam juz tego dość i chciałabym uzyskać efekt godny uwagi, ale boję się, że to za dużo.
    pozdrawiam,
    AS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie nie pije drożdży, ale robię wszystko inne i jest ok :) Myślę, że nie powinno Ci zaszkodzić - ale drożdży pij połowę tego, co się zaleca.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odp. Mam nadzieję, że dzięki Tobie bd mogła cieszyć się zdrowymi, długimi włosami:) ok, bd piła połowę tego, co w notce drożdże na włosy ;) miłego dnia!

      Usuń
    3. Dzięki, wzajemnie i powodzenia. Nie zrażaj się - teraz mamy najgorszy okres dla włosów. Mi wypadają garściami i niestety nic nie pomaga. chyba trzeba przetrwać zimę i tyle...

      Usuń
  39. Na porost włosów mogę polecić olej rycynowy. Można z niego zrobić maseczkę lub wcierać - odczekać trochę i umyć włosy..... naprawdę działa.

    OdpowiedzUsuń
  40. ja już probowalam wszystkiego brałam vitapil 3 miesiące , skrzypovite i inne takie rzeczy pilam tez pokrzywe stosowałam fructis goodbye damage , vax i po prostu nic wlosy mam lekko za uszy i ani drgna caly czas je smaruje jakimiś olejkami ale zaraz znow sa suche jak siano(mam naturalnie kręcone) ostatnio obcinałam 7 miesięcy temu zadnych najmniejszych rezultatow nie sadze żeby az tak się kruszyly . Ale za to strasznie się stresuje praktycznie codziennie myślicie ze przez to wgl może być zahamowany wzrost??? ja już nie mam cierpliwości nie chce mieć cale zycie wlosow krótkich!!!!! pomóżcie!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Pyszny olej kokosowy, do zastosowań kosmetycznych i spożywczych! Dostępny w krukam.pl w super cenie!

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo przydatny wpis:) na pewno zacznę stosować niektóre rzeczy....wdrożyłam już w życie picie pokrzywy. Mam pytanie co do wcierki Jantar....chciałabym ją stosować, ale czy daje ona również efekty przy włosach farbowanych? czy nie ma "blokady" przez farbę?:p Może poradzicie coś innego, lepszego? I jak się sprawdzają te wcierki jeśli po umyciu stosuje odżywkę do włosów suchych, zniszczonych? Czy też nie koliduje jedno z drugim? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ~Hej :) Wcierki mają za zadanie pobudzać cebulki - ich na pewno nie masz zablokowanych przez farbę :)

      Usuń
    2. Super, dzięki za odpowiedź:) zatem zaczynam kurację, mam nadzieję, że za 5 miesięcy będę miała "burzę" włosów;) Zbliża się nasz wyjątkowy dzień :D

      Usuń
  43. polecam łyżeczkę zmielonego siemienia lnianego dziennie. Cuda się dzieją :)

    OdpowiedzUsuń
  44. obecnie piję pokrzywę i drożdże. słyszałam, że żeń-szeń też pomaga

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie świetnie się sprawdził biotebal (lek z biotyną). Brałam go przez kilka tygodni i włosy naprawdę zaczęły rosnąć, a do tego ogólnie poprawiła się ich kondycja

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej, ja od paru tygodni używam szamponu i odżywki z chininą, włosy rosną po tym na potęgę, znalazłam info o tym sposobie na BitwieOWłos :-) sposób jest niezły, chyba pomijany, bo wielu osobom wydaje się, że chinina to tylko na wypadanie, a ona ma szersze zastosowania

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy moża stosować drożdże równocześnie z vitapilem ?

    OdpowiedzUsuń
  48. Od miesiąca biorę cynk,cały dzień pije tylko ziółka czyli pokrzywę i skrzyp a do tego robię dwa razy w tyg
    olejowanie olejem kokosowym i lnianym włosy bardzo mi wybujały jednak musiałam ściąć 2 cm z powodu popalonych końcówek a włosy mam do karku

    OdpowiedzUsuń
  49. Super wpis! Moje włosy niestety rosną strasznie powoli, a marzy mi się długi warkocz. Wypróbuje kilka zaproponowanych przez Ciebie sposób. Może mi pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
  50. czy to normalne, ze po Jantarze na początku zaobserwowałam wzmożone wypadanie? i czy stosowalas kiedykolwiek jakieś KAllosy? Mam zamiar kupic Biotin, tu recenzja https://idealna.pl/kosmetyki/wlosy/odzywki-i-maski/kallos-biotin-upiekszajaca-maska-do-wlosow/, ale zastanawia mnie stosunek ceny do pojemności i jakość tych masek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie stosowałaś wcześniej żadnych wcierek, mało szczotkowałaś włosy - myślę, że to normalne. Nie jest dobrze, jeśli ten stan się utrzymuje dłużej niż kilka dni - wtedy wychodzi na to, że kosmetyk Ci nie służy. Wydaje mi się, że wmasowując Jantara po prostu poruszyłaś martwe już włosy i dlatego zaczęły wypadać.
      Miałam Kallosa raz - była to wersja arganowa. Byłam bardzo zadowolona z tej maski i pewnie kupowałabym je częściej - gdybym mieszkała w Polsce. Ale słyszałam, że to zależy i od głowy i od rodzaju samego kosmetyku - jedni wychwalają inni bardzo narzekają. Najlepiej sprawdzić "na własnej skórze" xD

      Usuń
  51. Hej :) walczę o każdy centymetr, bo chciałabym mieć wreszcie te włosy do pasa... próbowałam CP, skrzypokrzywę, drożdże (ale nie mogłam długo wytrzymać), masę kosmetyków z Siberica i rożnych suplementów diety, wcierek... i nic :( teraz od końca lutego biorę biotynę Puritan's Pride, od początku marca- Humavit, od dwóch dni wcieram Jantar i czekam na olejek łopianowy z czerwoną papryką z Green Pharmacy.... i czekam na jakiekolwiek efekty... Jak jakiś specyfik faktycznie was zadziwił jeśli idzie o przyrost (i nie był aż tak strasznie drogi) to dajcie go w odpowiedzi.
    pzdr Karo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.