Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Laminowanie włosów żelatyną

O laminowaniu żelatyną nie raz było głośno w blogosferze, metodę tą zaczęto nawet polecać w gazetach i portalach dla kobiet. Za namową koleżanki Ewy postanowiłam bliżej przyjrzeć się sprawie i poddać się temu zabiegowi.

Laminowaniem nazywamy pokrywanie powierzchni specjalnym materiałem, w celu zabezpieczenia jej np. przed wilgocią czy uszkodzeniami mechanicznymi. Laminuje się m.in. podłogę czy dokumenty... a od niedawna także włosy
Zabieg laminowania to ratunek dla rozdwajających się i zniszczonych koloryzacją włosów. Tak jak w przypadku laminowania dokumentów, chodzi o stworzenie trwałej osłonki, która zabezpieczy i wygładzi strukturę włosa. Efekt jest natychmiastowy, a uszkodzone łuski zamknięte na całej długości. Kosmyki stają się gładkie, błyszczące i są wyraźnie w lepszej kondycji. Nie plączą się, są sypkie i miękkie w dotyku, można je bez problemu rozczesać.
Profesjonalny zabieg laminowania jest wykonywany w niewielu salonach kosmetycznych,  ma na celu wygładzenie włosa i wyprostowanie go. Tzw terapia Keratin Shot odbudowuje włos od wewnątrz, wypełniając ubytki za pomocą nierozpuszczalnych w wodzie białek fibrylarnych wytwarzanych przez keratynocyty. Już po pierwszym zabiegu włosy stają się od 40 do 70 proc. gładsze i prostsze, a efekt utrzymuje się do trzech miesięcy - jednak koszt takiej przyjemności to ok 450 zł.

Dlatego warto przyjrzeć się domowej metodzie laminowania włosów :) Jest tania i prosta - a zabieg można wykonać samemu, oglądając ulubiony serial lub program w telewizji.


Włosy po laminowaniu żelatyną...
  •     stają się gładsze
  •     pięknie błyszczą
  •     stają się miękkie
  •     przestają się puszyć
  •     są grubsze, cięższe, „mięsiste” (szczególnie włosy cienkie i delikatne z natury)
  •     końcówki łatwe do rozczesania, mniej się plączą

Jak laminować?

Jedną łyżkę żelatyny rozpuść w 3 łyżkach gorącej (nie wrzącej) wody, dokładnie wymieszaj do otrzymania jednolitej konsystencji. Odstaw miseczkę z rozpuszczoną żelatyną do ostygnięcia, a w tym czasie umyj włosy :) Żelatyna powinna lekko ostygnąć i zgęstnieć, wtedy dodaj do niej około łyżki odżywki lub oleju i rozprowadź na włosach, dokładnie przeciągając palcami z żelatyną po każdym kosmyku.





Owiń włosy folią lub siateczką "zrywką", następnie opatul ręcznikiem i pozostaw na co najmniej 45 minut. Dokładnie spłucz chłodną wodą.

Ciepło potęguje efekt uzyskany podczas laminowania, dlatego zamiast owijania głowy możesz wysuszyć włosy z rozprowadzoną na nich żelatyną ciepłym strumieniem powietrza z suszarki, a następnie umyć je delikatnym szamponem.


Moje odczucia

Moje włosy są w nienagannej formie, błyszczą się, są gładkie nie puszą się. Nie wymagałam więc cudów, nakładałam żelatynę z czystej ciekawości.
Przygotowałam w miseczce miksturę składającą się z 3 łyżek żelatyny i 9 łyżek gorącej wody. Kiedy zaczęło mi to gęstnieć, dodałam łyżkę odżywki od Green Pharmacy - balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejkiem arganowym i granatem. Otrzymaną mieszankę położyłam na włosy, opatuliłam je szczelnie ręcznikiem i odczekałam 45 minut.


W tym czasie żelatyna całkowicie się "ścięła" i włosy były sztywne jak po tonie lakieru :) Spłukałam je obficie zimną wodą, po czym czekałam na wyschnięcie.
Kiedy włosy wyschły zaczęłam im się bliżej przyglądać. Nie zauważyłam spektakularnych efektów, ale włosy rzeczywiście uległy metamorfozie. Przede wszystkim znacznie się wygładziły, niesforne włoski mniej odstawały, efekt prostownicy bez przegrzewania włosów :) Czułam w dłoni, że stały się takie grubsze, cięższe no i błyszczały nieco mocniej. Niestety nie podobał mi się zapach jaki żelatyna pozostawiła na moich kosmykach. Ani balsam, ani jedwab nie zamaskowały go i pół dnia jeszcze czułam nieprzyjemny zapach pod nosem.
Muszę jeszcze dodać, że następnego dnia umyłam włosy szamponem i kiedy wyschły czułam, że stały się niesamowicie miękkie i gładkie. Ciekawe czy to zasługa żelatyny...



Metoda jest tania i łatwa - dlatego warto spróbować i przekonać się czy ten "zabieg" nam posłuży.
Myślę, że od czasu do czasu będę nakładać żelatynę na włosy, zapewne zimą, kiedy trzeba chronić włos przed bardzo niskimi temperaturami.

Pamiętajcie, że żelatyna to bomba proteinowa, więc można łatwo dopuścić do „przeproteinowania” kosmyków. Włosy mogą stać się suche, napuszone, łamliwe i pozbawione blasku.
Na proteiny dobrze działają emolienty, czyli preparaty nawilżające skórę. Aby zatem uniknąć "przeproteinowania", warto sięgnąć po odżywkę zawierającą olejek, równie dobrym pomysłem jest dodanie do rozpuszczonej żelatyny odrobiny oleju.
Nie przesadzajmy więc z laminowaniem i nakładajmy żelatynę co 3,4 mycie (lub raz w tygodniu).

A czy są wśród Was osoby, które laminowały już włosy? Jak Wam poszło? Jakie macie odczucia?
Zapraszam do pozostawiania w komentarzu linków do postów, gdzie opisywałyście Waszą przygodę z żelatyną. Pozdrawiam!

36 komentarzy:

  1. u mnie laminowanie się nie sprawdziło... :(
    http://greenfrog93.blogspot.com/2012/09/laminowanie-naturalne-wosy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mi też ciężko było nałożyć tą miksturę - ale nie czekałam aż mocno zgęstnieje, nakładałam taką o konsystencji maski do włosów. Ważne jest żeby dobrze ją spłukać, w moim przypadku miałam strąki na końcówkach i skroniach ;)
      Jeśli kiedyś chciałabyś zrobić kolejne podejście - polecam zrobić laminat z 3 łyżek żelatyny i 9 wody. Mamy długie włosy i potrzebujemy znacznie więcej tego nałożyć.

      Usuń
    2. U mnie też się nie sprawdziło, laminowałam włosy ponad rok temu.

      Usuń
    3. ja nbie jestem zadowolona, moze zrobiłam coś nie tak. Piszesz, że spłukałaś włosy wodą juz po zbiegu, ja je normalnie umyłamszamponem nałożyłam odżywkę. A jak juz schły naturalnie czułam, że robią się ciężkie, i zmierzwione jakbym dopiero wstała, jedyny plus to to, że zwiększyła się ich objetość i teraz są jakby grubsze zbierając je w kucyk.

      Usuń
    4. Laminując żelatyną dostarczasz im białka. Jeżeli masz szampon lub odżywkę z keratyną - możesz je przeproteinować. Takie włosy robią się sztywne, suche, szorstkie, napuszone, mało elastyczne, nawet łamliwe. Takie siano. Polecałabym żelatynę zmywać letnią wodą - samą wodą.
      Prawda jest taka, że nie każdemu ten zabieg służy. Może po prostu ta metoda nie jest dla Ciebie?

      Usuń
  2. Słyszałam naprawdę dużo dobrego o tej metodzie ale jaszcze nie odważyłam się spróbować.Masz przepiękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje włosy i przed laminowaniem wyglądają nieziemsko ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty masz i tak piękne włosy, więc trudno, żebyś odniosła spektakularne efekty :)
    Moje lubią taką dawkę protein. Zawsze po laminowaniu mniej się puszą i stają się pełne objętości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Z tym puszeniem to racja, zauważyłam mniej odstających włosków :)

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc, nie widzę różnicy :P kiedyś chciałam spróbować laminowania, ale dla moich włosów to mogłoby się źle skończyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, praktycznie nie widać - jeśli jednak się przyjrzysz, to zauważysz że po żelatynie mniej włosów odstaje ;P Głównie zmieniły się jeśli chodzi o dotyk - tego niestety nie widać po zdjąciu

      Usuń
  6. Ja ciągle nie mogę się zdecydować;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja laminuje włosy siemieniem lnainym bo żelatyną mi nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też chciałabym spróbować tym sposobem

      Usuń
  8. Zostałaś otagowana u mnie, zapraszam do udziału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś po raz pierwszy laminowałam włosy. Efekt-zachwycający! Polecam wszystkim

      Usuń
  9. Otagowałam Cię: http://bajkowyzamek.blogspot.com/2013/09/zostaam-otagowana-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. masz śliczne włosy, aż pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam parę dni temu na wypełnianiu włosów keratyna amupłką Pro-Refill. Niestety nie zyskałam takiego efektu, jaki sobie wymarzyłam, więc pomyślałam o laminowaniu.
    Moje pytanie do Ciebie jest takie: czy nie przeproteinuje tym włosów?

    Z góry dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że odpisuję tak późno... Wstrzymałabym się. Sama byłam na podobnej kuracji i chciałam zalaminować włosy siemiem lnianym - ale wolę poczekać kilka tygodni. Różnie to bywa, podejrzewam, że mogłybyśmy przesadzić

      Usuń
  12. Bardzo przydatny post. Spróbowałam i jestem mega zadowolona. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. W koncu znalazlam czas na to zeby wyprobowac ta metode bo bardzo mnie zaintrygowala...i jestem zachwycona efektem! Niedawno zrobilam sobie pasemka i moje wlosy byly baaardzo przesuszone - dzieki laminowaniu staly sie blyszczace i gladkie. Do zelatyny dodalam odzywke sayos i troche olejku arganowego z Avonu. Takze spadlas mi z nieba tym postem - generalnie moje wlosy maja tendencje do przesuszania sie i zadne odzywki (moze byly nie takie jak trzeba) nigdy nie daly tak dobrego efektu jak zelatyna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja właśnie zrobiłam, użyłam suszarki ( z braku czasu ) i zamiast balsamu użyłam balsamu z miodem, myśle, że raz na jakiś czas można pozwolić sobie na taka metodę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz cudowny kolor :3 Laminowanie nie do końca przynosi u mnie taki efekt jakbym chciała. Owszem są wygładzone, lśniące ale przyklapnięte :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy do laminowania włosów żelatyną jako olejku można dodać oleju rycynowego? Przymierzam się do tego laminowania, lubię eksperymentować bo jestem odważna, a moje włosy nie są w najgorszej kondycji, bo nigdy ich nie farbowałam i nie używam prostownicy, a suszarka to rzadkość (w nagłych przypadkach), ale chciałam je wzmocnić bo są cienkie i matowe, ale nie wiem czy to dobra mieszanka i czy im nie zaszkodzę...

    OdpowiedzUsuń
  17. ja dziś laminowalam i trzymałam krócej (ok 30 min) bo moje włosy się lubią przetluszczac i zamiast olejku dodałam oliwę z oliwek. Efekt jest super. Błyszczą,nie pusza się i są mięciutkie. Super efekt !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kopiuj+wklej....
    http://wizaz.pl/Fryzury/Stylizacja-i-pielegnacja/Laminowanie-wlosow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę. Teksty różnią się od siebie :>
      Będą jednak podobne - przecież są o tym samym...

      Usuń
  19. Witam, chciałam spróbować laminowania, ale zniechęciło mnie to sformułowanie: "efekt prostownicy". Otóż mam falowane / lekko kręcone włosy i chciałabym, aby takie pozostały. Czy laminowanie je wyprostuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko stwierdzić, bo ja nie mam kręconych włosów i nie wiem jak takie się zachowują po laminowaniu...

      Usuń
  20. Sama drugi raz podchodzę do laminowania włosów. Za pierwszym razem w sumie u mnie jakichś szczególnych efektów nie było. Ale robiłam to dość "spontanicznie", "a bo czytałam, że to fajne, więc zrobiłam". Teraz postaram się podejść do tego trochę "profesjonalniej". :D Zobaczymy co będzie. :) Ze względu iż jednak ta metoda jest tania jak barszcz, gdy teraz wyjdzie ok, to z pewnością będę to wykonywała częściej. :) Bo tamten pierwszy raz był chyba pół roku temu. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Drugi raz podchodze do lamiowanie.Mam siano na wlosach! szortkie,tepe nie moglam ich rozczesac nigdy wiecej;/

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja tam z moich włosów jestem zadowolona. Mam naturalny blond, półdługie do ramion, z przodu do brody. Miękkie, gładkie, błyszczące. Zatem odpuszczę sobie laminowanie, ale dobrze, że jest taka metoda z żelatyną, bo nie każdego stać na taki wydatek u fryzjera;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.