Z okazji tegorocznego HALLOWEEN Centrum Medyczne 'BM Quality Med' w Gliwicach zorganizowało dla swoich klientek "Sabat Czarownic". Wiem, że okres na dynie już dawno przeminął, niestety nie miałam wcześniej możliwości podzielenia się z Wami wrażeniami. Mimo tego, że to już bardziej bożonarodzeniowy czas, chciałam Was zaprosić na fotorelację ze zlotu czarownic :)
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Jesienna Nostalgia
Mam ochotę pofarbować włosy... Na jakiś ciemny, ale ciepły odcień.
Ludzie są bardzo egoistyczni, zauważyliście? Zadręczają swoimi problemami, po czym nagle udają zainteresowanie Twoją osobą.
- Chcesz pofarbować włosy? Ale dlaczego? Twój kolor jest piękny...
- Chciałabym ukryć moje "siwiaki".
- Masz siwe włosy? Ty? Gdzie!!!! Ha ha ha ha, od czego niby!?
- Od stresu. Mam ich pełno i mnie denerwują.
- Od stresu? Jakie Ty możesz mieć problemy...
Tak, może to dziwne, ale ludzie mają problemy. Nieraz większe, nieraz mniejsze. Czasem martwi ich to, że w pracy nie do końca się układa, że poważnie zachorował bliski członek rodziny, że czeka go wzięcie "dożywotniego" kredytu na mieszkanie a i że czasem pokłóci się z ukochaną osobą. I tak kulminacja tego wszystkiego powoduje porost siwych włosów, bo choć na zewnątrz staramy się być pogodni, wewnątrz kotłuje się smutek i stres.
Mam ochotę pofarbować włosy... Na jakiś ciemny, ale ciepły odcień. Idę do sklepu po farbę...
Ten weekend spędziłam nad morzem ;) Nie, nie. Nie cały weekend ;P Nad morzem byłam niespełna 24 godziny, więcej czasu zajęła mi podróż. Ale byłam tam, pobyłam trochę czasu z siostrą, zapaliłam świeczki na grobie mamy, naładowałam się pozytywnie krajobrazami i nawdychałam się jodu. Cieszę się, że towarzyszyła mi moja Połóweczka <3 W taki czas cudownie mieć koło siebie bliskich :) Chciałam przesłać Wam pocztówkę z naszego plażowego spaceru. Bałtyk jest cudowny w jesienne dni... Wyjątkowo spokojny, osamotniony... fantastyczny...
Tymczasem spadam, naprawdę idę po farbę :) Takie rzeczy zawsze poprawiały nastrój kobietom ;)
Buziaki
Ludzie są bardzo egoistyczni, zauważyliście? Zadręczają swoimi problemami, po czym nagle udają zainteresowanie Twoją osobą.
- Chcesz pofarbować włosy? Ale dlaczego? Twój kolor jest piękny...
- Chciałabym ukryć moje "siwiaki".
- Masz siwe włosy? Ty? Gdzie!!!! Ha ha ha ha, od czego niby!?
- Od stresu. Mam ich pełno i mnie denerwują.
- Od stresu? Jakie Ty możesz mieć problemy...
Tak, może to dziwne, ale ludzie mają problemy. Nieraz większe, nieraz mniejsze. Czasem martwi ich to, że w pracy nie do końca się układa, że poważnie zachorował bliski członek rodziny, że czeka go wzięcie "dożywotniego" kredytu na mieszkanie a i że czasem pokłóci się z ukochaną osobą. I tak kulminacja tego wszystkiego powoduje porost siwych włosów, bo choć na zewnątrz staramy się być pogodni, wewnątrz kotłuje się smutek i stres.
Mam ochotę pofarbować włosy... Na jakiś ciemny, ale ciepły odcień. Idę do sklepu po farbę...
Ten weekend spędziłam nad morzem ;) Nie, nie. Nie cały weekend ;P Nad morzem byłam niespełna 24 godziny, więcej czasu zajęła mi podróż. Ale byłam tam, pobyłam trochę czasu z siostrą, zapaliłam świeczki na grobie mamy, naładowałam się pozytywnie krajobrazami i nawdychałam się jodu. Cieszę się, że towarzyszyła mi moja Połóweczka <3 W taki czas cudownie mieć koło siebie bliskich :) Chciałam przesłać Wam pocztówkę z naszego plażowego spaceru. Bałtyk jest cudowny w jesienne dni... Wyjątkowo spokojny, osamotniony... fantastyczny...
Tymczasem spadam, naprawdę idę po farbę :) Takie rzeczy zawsze poprawiały nastrój kobietom ;)
Buziaki
Wspomnienia z wakacji :)
Kochani,
Nie było mnie szmat czasu :) Ale już powracam do blogosfery i nadrabiam wszyyyystkie zaleeeegłości :)
Gdzie byłam jak mnie nie było? Na wakacjach :) Odwiedziłam swoje rodzinne, nadmorskie strony. Chociaż pogoda średnio dopisała, spędziłam cudownie czas, wypoczęłam i naładowałam bateryjki. Dodatkowo (uwaga, chwalę się!) mój chłopak poprosił mnie o rękę :) To były wspaniałe chwile i szkoda, że trzeba powracać do szarej rzeczywistości.
50 twarzy Herrbaty - "Gonia i morze"
Dzisiaj znów będzie post "zdjęciowy", bo przecież jest sobota i pora na kolejną, ostatnią już część "50 twarzy Herrbaty". Zgodnie z zapowiedzią, tematyka będzie morska.
Jeśli nie widzieliście poprzednich części, serdecznie zapraszam
50 twarzy Herrbaty - "Z biegiem lat"
50 twarzy Herrbaty - "W oczach Agnieszki"
50 twarzy Herrbaty - "To, co lubię"
50 twarzy Herrbaty - "Z różnych stron"
Urodziłam się i wychowałam nad polskim morzem. 20 lat mieszkałam w bloku z widokiem na Bałtyk, a do plaży miałam zaledwie kilka kroków. Z wiekiem zaczęłam oddalać się od ukochanego morza. Przeprowadzałam się coraz dalej i dalej, aż w końcu porwał mnie pewien Ślązak i wywiózł na południe :) Kiedy tęskno mi za błękitną wodą, Romek zabiera mnie nad śląskie jeziora. To nie to samo, ale pomaga ukoić tęsknotę. Skrzek mew, północny wiatr, zapach jodu... tego nie da się oszukać, ani podrobić :)
I to byłoby na tyle. Zobaczyliście już 50 moich twarzy. Teraz Wasza kolej, chętnie zobaczyłabym taką serię u Was na blogach :) Kto się podejmie zadania?
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu. Ja niestety zasmarkana muszę przeżyć 12 h w pracy... byle do wieczora!!!
50 twarzy Herrbaty- "Gosia na wesoło"
Dzisiaj mam dla Was kolejną porcję zdjęć, bo przed Wami następny odcinek 50 twarzy Herrbaty. To już przedostatni wpis w tym temacie, miał ukazać się wczoraj - ale szykowałam urodziny Ukochanego i nie miałam zbyt wiele czasu;) Ale już jestem i są też focisze, zapraszam serdecznie do oglądania!
Zapraszam do obejrzenia poprzednich części :)
Zapraszam do obejrzenia poprzednich części :)
Z różnych stro
Z różnych stron
50 twarzy Herrbaty - "Z biegiem lat"50 twarzy Herrbaty - "W oczach Agnieszki"
50 twarzy Herrbaty - "To, co lubię"
50 twarzy Herrbaty - "Z różnych stron"
Jak byłam mała, to w taki sposób krzywiłam się na niedobre obiady. Szybko okazało się, że nie każdy tak umie!
1001 jeden uśmiechów. W dobie problemów i wiecznych zmartwień, ciężko jest o pozytywny aspekt. Dlatego staram się zarażać ludzi dobrym humorem oraz lubię otaczać się wesołymi ludźmi.
Lubię wymyślne i niepraktyczne gadżety. Im głupszy - tym lepiej!
Niestety takie pierdołki są mało praktyczne, a dużo miejsca zajmują :P
Tu z Heniem :)
A tu z Hanią :P Wakacyjna praca w pamiątkowym, 10 lat temu. Stare dobre czasy!!!
Prezent od Mikołaja :) Ciepła czapa.
Buuuuuuu!
Za tydzień ostatni wpis 50 twarzy... Tematyka fotograii będzie związana z morzem. Serdecznie Was zapraszam. A ja tymczasem znikam do kuchni piec smakowite brownie -> PRZEPIS :) Spokojnej niedzieli!
50 twarzy Herrbaty - "Z różnych stron"
Dzisiaj czwarty odcinek serii "50 twarzy Herrbaty". Pokażę Wam kilka miejsc w których byłam, które zawarły się w mojej pamięci na długo. To tylko kilka przykładów - niestety potraciłam wiele zdjęć, poza tym nie wszędzie miałam ze sobą aparat ;/
Tak czy siak zapraszam Was do obejrzenia zdjęć, które dla Was przygotowałam. Byliście w którymś z tych miejsc?
Zapraszam do obejrzenia poprzednich części :)
Z różnych stro
Z różnych stron
50 twarzy Herrbaty - "W oczach Agnieszki"50 twarzy Herrbaty - "To, co lubię"
Jurata. Nie, nie byłam w kasynie ;P Ale na fajnym balu, gdzie mogłam się poczuć jak w Las Vegas ;)
Black Jack wciąga! Bale są fajne - to co innego niż sobotnie dyskoteki :)
Chałupy <3 3,5 roku spędziłam w hotelu, nad morzem - ale nie byłam na wakacjach ;p
Ciężka, ale równie fajna praca :) Trochę na kuchni, trochę na sali. Fajne czasy.
Byłam w Mosznej - niegdyś pałac, a od 1972 roku część zamku funkcjonuje jako szpital leczenia nerwic. Ciekawe i bajeczne miejsce. Warto odwiedzić. Więcej z wizyty tutaj - KLIK!
Bytom. Raz w życiu byłam na nartach - i niestety nie umiem na nich jeździć ;p Fajna przygoda, kilka zjazdów jak i upadków zaliczonych. Może kiedyś wrócę do tego sportu ^^
Tu Bazylea w Szwajcarii. Moja pierwsza praca - krótki epizod na szwedzkim promie :) Niestety choroba nie pozwoliła mi tam zasiedzieć się na długo. Poznałam multum świetnych ludzi z którymi do teraz mam kontakt. Miłe wspomnienia!
Chorzów piękne miasto. Mają zoo, park, wesołe miasteczko :) Jest co zwiedzać. Tu z Prehistorykiem :)
Odkąd mieszkam na Śląsku, brakuje mi bardzo morza. Ale Romek nie pozwala, żebym tęskniła za wodą. Często zabiera mnie w "nawodnione" miejsca. Tu pławniowickie jezioro. Poślizgnęłam się na mule ;p
Niezapomniany wypad do chorzowskiego wesołego miasteczka. Cały dzień rozrywki :) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała ;p
Tarnowskie Góry. W kopalni srebra też byłam :) Klimatyczne miejsce i mam nadzieje, że uda mi się odwiedzić inne kopalnie w pobliżu. Odkąd mieszkam na Śląsku bardziej doceniam zawód górnika. Ciężka sprawa ;/
Znów Chałupy. Strasznie kocham to miasto! W kolorowym Smarcie byłam :) Nigdzie nie pojechałam - bo nie mam prawka. Ale taki samochód bardzo mi się zamarzył :)
Byłam na wystawie samochodowej w Chudowie (tu więcej - KLIK!) Samochody fascynowały mnie od dziecka, bardziej niż lalki :P A tu mogłam pooglądać stare i piękne modele, dotknąć, wsiąść, powąchać silnik ;p Fajna sprawa :)
Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały. Za tydzień kolejna porcja pt.: "Gosia na wesoło". Zapraszam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)























