Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Sesa Oil (exotic) - ajurwedyjskie natłuszczanie włosów

Czas płynie bardzo szybko, zaczęła się kolejna niedziela. Dziś również zamierzam poświęcić trochę więcej czasu moim włosom i nałożyłam na nie Olejek Sesa. To już ostatnia aplikacja, produkt się kończy - w związku z tym zamierzam napisać recenzję tego produktu.


Kilka słów od producenta:

Sesa, Exotic Oil, Olejek o egzotycznym zapachu stymulujący wzrost włosów
Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje, że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. Olejek odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów.
Sposób użycia:
Umyj włosy, osusz je delikatnie ręcznikiem. Aplikuj olejek na skórę głowy masując delikatnie opuszkami palców (dobrze sprawdza się aplikacja przy pomocy strzykawki, oczywiście bez użycia igły ;). Idealny byłby 20 minutowy delikatny masaż. Aplikuj olejek do momentu gdy skóra przestanie go absorbować. Na koniec wmasuj olejek w końcówki włosów i wmasuj go, do momentu, aż przestaną absorbować olejek. Zostaw na całą noc, rano umyj włosy. Stosuj 2-3 razy w tygodniu. Jeśli włosy są bardzo wysuszone, z łupieżem i skóra głowy swędzi dobrze jest stosować olejek każdego wieczora.
Inną możliwością jest użycie olejku na 2 godziny przed myciem.
Olejek zmywa się łatwo i powinno wystarczyć jednokrotne mycie szamponem.
Olejek może mieć w pokojowej temp. konsystencję stałą ale po delikatnym ogrzaniu pod strumieniem ciepłej wody lub pod wpływem ciepła rąk natychmiast się rozpuszcza. Przechowywanie w ciepłym pomieszczeniu będzie zapobiegało ponownemu zastygnięciu. Chronić przed dostępem światła.
Skład (INCI):
Trifala 2.00% w/v, Eclipta alba 1.50% w/v, Ferriper Oxidumrubrum 1.5% w/v, Centella Asiatica 0.50% w/v, Jasminum Officinale 0.50% w/v, Datura Metel 0.50% w/v, Indigofera Tinctoria 0.50% w/v, Citrullus Colocynthis 0.50% w/v, Abrus Precatorius 0.25% w/v, Elettaria Cardamonum 0.25% w/v, Valeriana Wallichii 0.25% w/v, Pongamia Pinnata 0.25% w/v, Azadirachta, Indica 0.25% w/v, Lawsonia alba 0.25% w/v, Cedrus Deodara 0.25% w/v, Anacyclus Pyrethrum 0.25% w/v, Vetiveria Zizanioides 0.25% w/v, Glycyrrhiza Glabra 0.25% w/v, Processed As Per Tail PAK vidhi With milk 10% v/v, Sesamum Indicum Oil 25.00% v/v, Nilibhrugadi Oil 8.00% v/v, Perfume 2.00% v/v, Triticum Aestivum Oil 1.00% v/v, Citrus Medica Oil 1.00% v/v,, Quinazarine Green SS (C.I.No.61565) 0.0004% v/v, Cocos Nucifera Oil Q.S. to 100% v/v.
Cena: 26,90 za 100 ml
Dostępnośćnaturaogrganika


Już od dawna bardzo chciałam wypróbować olejek Sesa. Jego niesamowite właściwości opisywała niejedna blogerka, a ja musiałam sprawdzić czy to prawda "na własnej skórze".
Wybrałam wersję egzotyczną, ponieważ miałam obawy dotyczące zapachu produktu. Po olejku AMLA wiem, że dusząca i kadzidlana woń kosmetyku może skutecznie zniechęcić do używania.
Kiedy przesyłka do mnie dotarła, troszkę zdziwiła mnie wielkość buteleczki... Dosyć niewielka przy swojej cenie. Od razu sprawdziłam zapach... Jest słodki i mdły - ale nie unosi się po całym mieszkaniu i po umyciu włosów prawie nie wyczuwalny.
Na początku lutego zaczęłam stosować Sesę, starałam się nakładać ją dwa razy w tygodniu, mniej więcej na dwie godziny. Trzeba przyznać, że jest dość wydajna, produkt wystarczył na miesiąc systematycznego stosowania.
Konsystencja olejku jest dość gęsta, dlatego zawsze przed użyciem, trzymałam buteleczkę w szklance z gorącą wodą. Dzięki takiej kąpieli wodnej produkt stawał się rzadszy i przyjemniej wydobywało go się z opakowania. Butelka jest bardzo dobrze zrobiona, nie brudziła się tak bardzo, jak przeważnie dzieje się z produktami tego typu. Nie miałam też problemu ze zmywaniem produktu - wystarczyło jedno mycie. Dodam, że po takiej kuracji, włosy łatwiej było rozczesać :)


Bogaty skład kosmetyku działa na wiele rzeczy.
Ja zauważyłam, że Sesa:
  ✓nie podrażnia skalpu, nawet pomaga przy gojeniu drobnych krostek
  ✓ hamuje nadmierne wypadanie włosów
  ✓wspomaga szybszy wzrost włosów, stymuluje również porost "baby hair"
  ✓ włosy są odżywione, miękkie, sypkie
  ✓ włosy stały się  bardziej lśniące
  ✓włosy są bardziej sprężyste, lepiej się układają, nie puszą się


Czy skuszę się na Sesę ponownie? Chyba nie. Nie zawiodła mnie, ale nie wyróżniła się niczym specjalnym. Produkt bardzo dobry, ale wolę Khadi czy Heenarę. Mimo wszystko dalej kusi mnie SESA PLUS - może któraś z Was próbowała? Warto nabyć?


No nic, pora zmyć Sesę. Przygoda z nią zakończona :)
Jak wykończę Amlę i Heenarę zakupię olej IHT 9 - słyszałam, że jest fantastyczny i świetnie wpływa na porost włosów. Miałyście z nim styczność?

Życzę Wam miłego wieczoru :) Choć zimno, deszczowo i wietrznie - trzymajcie się cieplutko :)

19 komentarzy:

  1. Chyba wypróbuję sesę ze względu na baby hair :))

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę sobie kiedyś sprawić jakiś ajuwerdyjski olej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. coś nowego wartego wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sesy nie miałam,za to kończę olej lniany. Jest świetny na moje porowate włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też od pewnego czasu ona kusi i chyba wreszcie ją zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też muszę kiedyś na swoich włosach to wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na sesę sama mam zamiar się kiedyś skusić, ale ostatnio stacjonarnie wynalazłam khadi i chyba on będzie pierwszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na sesę sama chciałam się skusić, ale ostatnio dorwałam khadi stacjonarnie i to on będzie pierwszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sesę już miałam, ale nie zauważałam efektów, bo wtedy popełniałam mnóstwo błędów w olejowaniu ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne wlosy! Mialam kiedyś sese, tą o kadzidelkowym zapachu...masakra ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją miałam. Strasznie mi po niej wypadały włosy... Że już nie wspomnę o zapachu...

      Usuń
  11. Jakoś nie mam serca do olejowania włosów. Ale jak widzę efekty, to zazdrość trochę chwyta za serce...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz oj kusisz I jeszcze te piękne włosy!
    Miałam zwyczajną Sesę ale pomogła wyłącznie dla baby hairs I powstrzymywała wypadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie zamówiłam ta Sesę.Ostatnio włosy wypadają mi na potęgę,muszę je jakoś powstrzymać.Mam nadzieję ,że mi się uda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tą egzotyczną Sesę, ale w innym opakowaniu. U mnie sprawdza się dobrze, ale szału nie robi, więc jak ją skończę to będę szukać dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już nie umiem sobie wyobrazić pielęgnacji włosów bez olejowania. Olej Sesa też miałam, ale było bez szału. Wolę olej Heenara i Bhringraj. Teraz mam Khadi na porost włosów i muszę powiedzieć, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo muszę sprawdzić IHT9- nigdy o nim nie słyszałam;p Sese dawno temu miałam ale jakąś inną wersję, teraz chciałabym wypróbować Amlę i Khadi ale nie wiem na co się zdecydować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amla siedzi w szafie i czeka aż będę mieć katar :P Trochę za słodko pachnie. A Khadi mi sie podobał. Taki mentolowy świeży zapach

      Usuń
    2. Słodki powiadasz? To dobrze, bo ja kocham słodkieee :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.