Kochani <3
Dziękuję Wam za udział w moich konkursach i za cierpliwość przy wyczekiwaniu na wyniki. Z powodu moich wakacji troszkę przeciągnęłam wyłonienie zwycięzców - nie gniewajcie się. Dziękuję wszystkim za udział, niestety nie mogę wszystkich nagrodzić :( ale będą kolejne konkursy i kolejne szanse na zwycięstwo!
Nie przedłużając... Prenumeratę magazynu E!STILO otrzymuje Agnieszka (autodurango@...)
Natomiast odżywki do rzęs firmy Bodetko Lash wędrują do Michasi S. i Ma Ko (wybór był trudny, ale dziękuję za wszystkie odpowiedzi - postarałyście się!)
Gorąco gratuluję, dziewczyny!
Proszę o jak najszybsze przesłanie adresów do wysyłki na mojego maila herrbata@tlen.pl - ja podam go sponsorom :)
Ponieważ uwielbiam Was rozpieszczać - jutro kolejny konkurs u mnie. Serdecznie Was zapraszam! Tymczasem pozdrawiam Was cieplutko i uciekam do wyrka!
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki konkursu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki konkursu. Pokaż wszystkie posty
Konkurs - wygraj kremiki dla mamy - WYNIKI!
Kochani,
Jakiś czas nie było mnie w blogosferze - wybaczcie. Już wracam do Was szybkim krokiem i oto jestem z wynikami mojego konkursu!
Wszystkie macie piękne wspomnienia związane z mamą, jednak postanowiłam wyróżnić Katarzynę Michałowicz!
Krzyczałam 'wniebogłosy', dosłownie, bo mój nowy, kolorowy i w kształcie zajączka, balonik pofrunął właśnie w niebo... Było mi strasznie, wręcz okrutnie, przykro... Jak on mógł? Przecież dopiero co mamunia zakupiła mi go na parafialnym odpuście... I na wiatr tego dnia też byłam zła, oj byłam... :)
Niestety, nic nie mogłam zrobić. Wbrew mojej wierze w ofiarne wróżki i uskrzydlone elfy balonik nie zawrócił...
Z domu wybiegła, zaalarmowana moimi krzykami, mama. Moja mama. Mama Basia (co z tego, że na pierwsze miała Halina, skoro wszyscy używali drugiego imienia). A moja mama nieba by mi przychyliła, żebym odzyskała utracony tak szybko balonik. Jednak tym razem nawet moja wszechmocna mamunia nie potrafiła sprowadzić go z powrotem. No cóż, mogłam nadal rozpaczać, albo być dobrej myśli. Dzięki mojej mamie zaczęłam być dobrej myśli, bowiem wzięła mnie za rękę i udałyśmy się w kierunku kramów tak zwanych, gdzie powiewały radośnie całe stada różnobarwnych balonów. I jeden z nich miał być mój, tylko mój. Nowy, kolorowy i w kształcie zwierzątka, balonik :) Dzięki mojej mamie, rzecz jasna.
To wydarzenie miało miejsce jakieś 27 lat temu, kiedy byłam beztroską 5-latką z kitkami przewiązanymi niebieskimi kokardami... :)
Przez kolejne 20 lat moja ukochana mama podawała mi pomocną dłoń w trudnych sytuacjach - bez względu na to, czy piętrzące się przede mną problemy były wielkości Mount Everest, czy były jedynie maleńkimi pagórkami... Bo z mamą wszystko stawało się prostsze, łatwiejsze i przyjemniejsze :)
Pielęgnuję te wspomnienia, bo na dzień dzisiejszy tylko one mi pozostały... Moja mama, mama Basia, jest dla mnie subtelną poezją w prozie codziennego życia :]
Gratuluję wygranej :)
Jakiś czas nie było mnie w blogosferze - wybaczcie. Już wracam do Was szybkim krokiem i oto jestem z wynikami mojego konkursu!
Wszystkie macie piękne wspomnienia związane z mamą, jednak postanowiłam wyróżnić Katarzynę Michałowicz!
Krzyczałam 'wniebogłosy', dosłownie, bo mój nowy, kolorowy i w kształcie zajączka, balonik pofrunął właśnie w niebo... Było mi strasznie, wręcz okrutnie, przykro... Jak on mógł? Przecież dopiero co mamunia zakupiła mi go na parafialnym odpuście... I na wiatr tego dnia też byłam zła, oj byłam... :)
Niestety, nic nie mogłam zrobić. Wbrew mojej wierze w ofiarne wróżki i uskrzydlone elfy balonik nie zawrócił...
Z domu wybiegła, zaalarmowana moimi krzykami, mama. Moja mama. Mama Basia (co z tego, że na pierwsze miała Halina, skoro wszyscy używali drugiego imienia). A moja mama nieba by mi przychyliła, żebym odzyskała utracony tak szybko balonik. Jednak tym razem nawet moja wszechmocna mamunia nie potrafiła sprowadzić go z powrotem. No cóż, mogłam nadal rozpaczać, albo być dobrej myśli. Dzięki mojej mamie zaczęłam być dobrej myśli, bowiem wzięła mnie za rękę i udałyśmy się w kierunku kramów tak zwanych, gdzie powiewały radośnie całe stada różnobarwnych balonów. I jeden z nich miał być mój, tylko mój. Nowy, kolorowy i w kształcie zwierzątka, balonik :) Dzięki mojej mamie, rzecz jasna.
To wydarzenie miało miejsce jakieś 27 lat temu, kiedy byłam beztroską 5-latką z kitkami przewiązanymi niebieskimi kokardami... :)
Przez kolejne 20 lat moja ukochana mama podawała mi pomocną dłoń w trudnych sytuacjach - bez względu na to, czy piętrzące się przede mną problemy były wielkości Mount Everest, czy były jedynie maleńkimi pagórkami... Bo z mamą wszystko stawało się prostsze, łatwiejsze i przyjemniejsze :)
Pielęgnuję te wspomnienia, bo na dzień dzisiejszy tylko one mi pozostały... Moja mama, mama Basia, jest dla mnie subtelną poezją w prozie codziennego życia :]
Gratuluję wygranej :)
Walentynki z Soraya - wyniki konkursu
Pora na wyniki konkursu "Walentynki z Soraya"
Wybaczcie, za opóźnienie :* Niektóre rzeczy nie idą zgodnie z planem ;/ Wiem, że wyniki miały być kilka dni temu :( ale nie dałam rady przysiąść do tego.
Przy okazji pozdrawiam Anonioma, który napisał(a) komentarz "gdzie wyniki ? Miały być 8 marca". Wiem, że nie możecie się doczekać wyników, ale można zapytać grzeczniej... Blog jest moją pasją, wypełniam nim sporo wolnego czasu, jednak czasami tego wolnego czasu braknie. Przecież bywa, że człowiekowi coś może wypaść. Mam pracę, obowiązki, mogę zachorować, wyjechać, niektóre rzeczy mogą się opóźniać.
Ech... Więcej cierpliwości i więcej uprzejmości :)
A jeśli chodzi o wyniki...
Już zaraz, za chwileczkę, poznamy Zwycięzców! Ciężko było wybrać trzy wypowiedzi... Każda z Was ma piękne wyobrażenie o swojej RANDCE MARZEŃ. Z przyjemnością czytałam wszystkie Wasze odpowiedzi - można się rozmarzyć :) Nie było łatwo, myślałam, zastanawiałam się i w końcu wyróżniłam trzy osoby:
Pierwszym zestawem obdaruję Medzik (taką randkę chciałabym przeżyć!)
Wieczór. Gwieździste niebo. Zapach pogody po deszczu, rechot żab w oddali i dźwięk świerszczy niby zwiastujących fantastyczny wieczór. Mój stukot obcasów, jego zapach, nasze dłonie, które nieśmiało podążają ku sobie, jeszcze niesplątane ze sobą jak włosy w warkoczykach i wciąż filtrujące ze sobą spojrzenia, które razem tworzą tango zmysłów.
Idziemy. Szybkim krokiem, trochę zestresowani, podekscytowani wzajemnym towarzystwem, gdy jeszcze trochę gadamy bez sensu o wszystkim i o niczym.
I deszcz... który wkomponowuje się idealnie w tą naszą początkową, uroczą nieporadność. On ochrania mnie marynarką, gdy biegniemy do restauracji.
Makarony i wino, niekończące się rozmowy o starym kinie, dyskusje o wyższości płyt winylowych nad resztą, o filmach Lyncha, o muzyce lat 80tych. Rumieńce na policzkach, lekko nerwowe ruchy, tysiące myśli i uniesień.
Prozaiczny wieczór, pozornie.
Potem tańczymy w deszczu, lekko ubrudzeni winem, jak dzieci skaczemy przez kałuże, dotykamy się nosami i robimy głupie miny. Trochę pijani śpiewamy piosenki, rysujemy palcami po mokrym piasku wypisując swoje inicjały.
Wyznamy sobie kilka bzdur z przeszłości paląc papierosa i siedząc na krawężniku, posłuchamy spotifty.
pierwszy raz się całujemy, pierwszy raz się żegnamy i pierwszy raz czekamy na ponowne spotkanie
Taka jest moja idealna randka ;)
Zestaw drugi otrzymuje Kasia Noga
Moja wymarzona randka? Tak...czekam na chłopaka, w którym jestem zakochana ( w domu). On przychodzi , ja schodzę ze schodów. Patrzę na niego , uśmiechamy się do siebie. Nasze plany? - idziemy na plażę oglądać zachód słońca. Rozkładamy koszyk piknikowy, siedzimy do nocy nad morzem : rozmawiamy o wszystkim, śmiejemy się, snujemy plany na przyszłość, opowiadamy sobie przeróżne historie z naszego życia. Kiedy zaczyna być mi zimno - on ściąga z siebie bluzę, nakrywa mnie nią i przytula się do mnie. Kocham jego bliskość. Chcę aby ta chwila trwała wiecznie, lecz wiem, że muszę już wracać do domu. Idziemy wzdłuż plaży, wtedy ukochany bierze mnie na ręce i kręci się wokół, wtulam się w niego mocno, bo boje się, że spadnę. W końcu stawia mnie na ziemie, obejmuje wokół tali, całuje mnie w policzek i szepcze do ucha - ''Kocham Cię'', na co ja odpowiadam - '' Ja Ciebie też''♥♥♥
Zestaw trzeci wędruje do Koshiyo Okurimatsu
Wymarzona randka?
Hmmm, łatwiej to chyba rozebrać na czynniki pierwsze niż opisać w ogóle, bo jak kobieta ma się nie przyczepić do szczegółów?
Więc swój opis randki zostawię w krótkim składzie (jak wiemy, im skład krótszy - tym lepszy ;))
INCI: Czerwone wino (ma działanie rozluźniająco - kojące), dżentelmenus extract (ekstrakt z coraz rzadziej spotykanych dżentelmenów, ma działanie zawstydzające i olśniewające), super-stylizacja (składnik często poprawiający humor kobietom podczas randek, u mężczyzn działa pociągająco), awesome free food extract (ekstrakt z dobrego jedzenia które postawił nam facet, kto lubi siedzieć o pustym żołądku?!), uczucie ( tak daleko w składzie ze względów bezpieczeństwa, na randkach pokazane aż tak dosadnie być nie musi....później może się przydać ;)), parfum (zapach...nie ma nic gorszego na randce od faceta śmierdzącego niczym osioł, działanie czysto przyjemnościowe)
Dodatkowo pragnę wyróżnić Marię Konieczny i vesper lizbark. Do Was pofruną nagrody niespodzianki :)
Dziewczyny, gratuluję. Byłyście wyjątkowe, oryginalne. Sprawiłyście, że się rozmarzyłam i zatęskniłam za randkami <3
Dziękuję Wszystkim za udział w konkursie :) Byłyście niesamowite!
Jutro napiszę do Was maile z prośbą o adresy - poproszę o odpowiedź do końca tygodnia!
Nagrody wyślę koło wtorku :)
Wybaczcie, za opóźnienie :* Niektóre rzeczy nie idą zgodnie z planem ;/ Wiem, że wyniki miały być kilka dni temu :( ale nie dałam rady przysiąść do tego.
Przy okazji pozdrawiam Anonioma, który napisał(a) komentarz "gdzie wyniki ? Miały być 8 marca". Wiem, że nie możecie się doczekać wyników, ale można zapytać grzeczniej... Blog jest moją pasją, wypełniam nim sporo wolnego czasu, jednak czasami tego wolnego czasu braknie. Przecież bywa, że człowiekowi coś może wypaść. Mam pracę, obowiązki, mogę zachorować, wyjechać, niektóre rzeczy mogą się opóźniać.
Ech... Więcej cierpliwości i więcej uprzejmości :)
A jeśli chodzi o wyniki...
Już zaraz, za chwileczkę, poznamy Zwycięzców! Ciężko było wybrać trzy wypowiedzi... Każda z Was ma piękne wyobrażenie o swojej RANDCE MARZEŃ. Z przyjemnością czytałam wszystkie Wasze odpowiedzi - można się rozmarzyć :) Nie było łatwo, myślałam, zastanawiałam się i w końcu wyróżniłam trzy osoby:
Pierwszym zestawem obdaruję Medzik (taką randkę chciałabym przeżyć!)
Wieczór. Gwieździste niebo. Zapach pogody po deszczu, rechot żab w oddali i dźwięk świerszczy niby zwiastujących fantastyczny wieczór. Mój stukot obcasów, jego zapach, nasze dłonie, które nieśmiało podążają ku sobie, jeszcze niesplątane ze sobą jak włosy w warkoczykach i wciąż filtrujące ze sobą spojrzenia, które razem tworzą tango zmysłów.
Idziemy. Szybkim krokiem, trochę zestresowani, podekscytowani wzajemnym towarzystwem, gdy jeszcze trochę gadamy bez sensu o wszystkim i o niczym.
I deszcz... który wkomponowuje się idealnie w tą naszą początkową, uroczą nieporadność. On ochrania mnie marynarką, gdy biegniemy do restauracji.
Makarony i wino, niekończące się rozmowy o starym kinie, dyskusje o wyższości płyt winylowych nad resztą, o filmach Lyncha, o muzyce lat 80tych. Rumieńce na policzkach, lekko nerwowe ruchy, tysiące myśli i uniesień.
Prozaiczny wieczór, pozornie.
Potem tańczymy w deszczu, lekko ubrudzeni winem, jak dzieci skaczemy przez kałuże, dotykamy się nosami i robimy głupie miny. Trochę pijani śpiewamy piosenki, rysujemy palcami po mokrym piasku wypisując swoje inicjały.
Wyznamy sobie kilka bzdur z przeszłości paląc papierosa i siedząc na krawężniku, posłuchamy spotifty.
pierwszy raz się całujemy, pierwszy raz się żegnamy i pierwszy raz czekamy na ponowne spotkanie
Taka jest moja idealna randka ;)
Zestaw drugi otrzymuje Kasia Noga
Moja wymarzona randka? Tak...czekam na chłopaka, w którym jestem zakochana ( w domu). On przychodzi , ja schodzę ze schodów. Patrzę na niego , uśmiechamy się do siebie. Nasze plany? - idziemy na plażę oglądać zachód słońca. Rozkładamy koszyk piknikowy, siedzimy do nocy nad morzem : rozmawiamy o wszystkim, śmiejemy się, snujemy plany na przyszłość, opowiadamy sobie przeróżne historie z naszego życia. Kiedy zaczyna być mi zimno - on ściąga z siebie bluzę, nakrywa mnie nią i przytula się do mnie. Kocham jego bliskość. Chcę aby ta chwila trwała wiecznie, lecz wiem, że muszę już wracać do domu. Idziemy wzdłuż plaży, wtedy ukochany bierze mnie na ręce i kręci się wokół, wtulam się w niego mocno, bo boje się, że spadnę. W końcu stawia mnie na ziemie, obejmuje wokół tali, całuje mnie w policzek i szepcze do ucha - ''Kocham Cię'', na co ja odpowiadam - '' Ja Ciebie też''♥♥♥
Zestaw trzeci wędruje do Koshiyo Okurimatsu
Wymarzona randka?
Hmmm, łatwiej to chyba rozebrać na czynniki pierwsze niż opisać w ogóle, bo jak kobieta ma się nie przyczepić do szczegółów?
Więc swój opis randki zostawię w krótkim składzie (jak wiemy, im skład krótszy - tym lepszy ;))
INCI: Czerwone wino (ma działanie rozluźniająco - kojące), dżentelmenus extract (ekstrakt z coraz rzadziej spotykanych dżentelmenów, ma działanie zawstydzające i olśniewające), super-stylizacja (składnik często poprawiający humor kobietom podczas randek, u mężczyzn działa pociągająco), awesome free food extract (ekstrakt z dobrego jedzenia które postawił nam facet, kto lubi siedzieć o pustym żołądku?!), uczucie ( tak daleko w składzie ze względów bezpieczeństwa, na randkach pokazane aż tak dosadnie być nie musi....później może się przydać ;)), parfum (zapach...nie ma nic gorszego na randce od faceta śmierdzącego niczym osioł, działanie czysto przyjemnościowe)
Dodatkowo pragnę wyróżnić Marię Konieczny i vesper lizbark. Do Was pofruną nagrody niespodzianki :)
Dziewczyny, gratuluję. Byłyście wyjątkowe, oryginalne. Sprawiłyście, że się rozmarzyłam i zatęskniłam za randkami <3
Dziękuję Wszystkim za udział w konkursie :) Byłyście niesamowite!
Jutro napiszę do Was maile z prośbą o adresy - poproszę o odpowiedź do końca tygodnia!
Nagrody wyślę koło wtorku :)
WYGRAJ KOSMETYKI NA POROST WŁOSÓW! - wyniki konkursu
Dziękuję Wszystkim za udział w konkursie - byłyście niesamowite! Nie wiedziałam, że aż tyle Włosomaniaczek weźmie udział w mojej zabawie! Musiałam ściągnąć internetową maszynę losującą - bo ciężko byłoby ręcznie przygotować 190 losów! Niestety zestaw kosmetyków jest tylko jeden i tylko jedna osoba mogła wygrać. A będzie to... uwaga, uwaga!
Żaneta, serdecznie gratuluję wygranej :) Mail z wszystkimi informacjami już do Ciebie poszedł :)
Wszystkim innym dziewczynom dziękuję bardzo za (tak liczny) udział w zabawie. I nie zniechęcajcie się. Do północy trwa jeszcze konkurs - Walentynki z Soraya, macie więc jeszcze szansę zdobyć atrakcyjne nagrody. W tej zabawie nie będzie już losowania - więc liczy się Wasza kreatywność!
Będzie jeszcze wiele możliwości zdobycia nagród, konkursy będą się pojawiać - zapraszam więc do obserwacji bloga :)
Dzięki Wam otrzymałam garść przydatnych informacji w temacie porostu włosów, dlatego postanowiłam zebrać wszystkie porady w całość i na dniach pojawi się post z Waszymi sposobami na szybszy wzrost kosmyków :)
Życzę miłego wieczoru :)
WYNIKI KONKURSU - do kogo trafi odżywka do włosów marki Revlon???
Kochani, wiem, że niecierpliwie czekacie na wyniki konkursu... Wybaczcie za zwłokę, ale przeprowadzka, Święta i Sylwester dały mi trochę popalić i nie miałam czasu zupełnie na bloga. Zresztą zauważyliście to po liczbie notek w grudniu. Jest mi niezmiernie przykro ale zaczynam wszystko nadrabiać :) Mam nadzieję, że w Nowy Rok wejdę z większą ilością wolnego czasu :)
Na początek chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim moim czytelnikom <3
Niech Nowy rok 2014 będzie po prostu lepszy od mijającego, w każdym aspekcie - zdrowia, pogody ducha, relacji, spraw zawodowych i finansowych. Niech będzie tak dobry, by za rok można było wspominać go z nostalgią a nie z ulgą, że już mija.
Szczęśliwego Nowego Roku 2014. Również wtedy, kiedy przestanie być "Nowym Rokiem".
Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Cieszy mnie niezmiernie frekwencja :P Nagrodzić niestety mogłam tylko trzy osoby i będą to :
* vesper lizbark
* Marcelina Felisiak
* kewals89
Za chwilkę skontaktuję się z Wami mailowo :) Proszę o szybki kontakt zwrotny. Serdecznie gratuluję, a dla tych, którym się nie powiodło, mam dobrą wiadomość. Za kilka dni nowy konkurs :) Śledźcie uważnie bloga!
Pozdrawiam serdecznie!
Na początek chciałam złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim moim czytelnikom <3
Niech Nowy rok 2014 będzie po prostu lepszy od mijającego, w każdym aspekcie - zdrowia, pogody ducha, relacji, spraw zawodowych i finansowych. Niech będzie tak dobry, by za rok można było wspominać go z nostalgią a nie z ulgą, że już mija.
Szczęśliwego Nowego Roku 2014. Również wtedy, kiedy przestanie być "Nowym Rokiem".
Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w konkursie. Cieszy mnie niezmiernie frekwencja :P Nagrodzić niestety mogłam tylko trzy osoby i będą to :
* vesper lizbark
* Marcelina Felisiak
* kewals89
Za chwilkę skontaktuję się z Wami mailowo :) Proszę o szybki kontakt zwrotny. Serdecznie gratuluję, a dla tych, którym się nie powiodło, mam dobrą wiadomość. Za kilka dni nowy konkurs :) Śledźcie uważnie bloga!
Pozdrawiam serdecznie!
WYNIKI KONKURSU Niszcz Pryszcz :)
Dziękuję wszystkim za udział w zabawie. Cieszę się, że babcine metody nie są nam obce. Wiele miałyście do powiedzenia w temacie domowych metod pielęgnacji. Mimo doby "gotowców" wiele z nas nadal stosuje domowe wcierki czy maseczki. A takie często okazują się znacznie lepsze niż te, które zakupimy w sklepie.
Postanowiłam wyróżnić Karolinę Strączek za fajną prezentację ->
oraz Martę Dobiega za ciekawe przepisy na peelingi i maseczkę ;) Zachęcam do zapoznania się z recepturami Marty :
Peeling z płatków owsianych
Nawilża, odżywia i pielęgnuje cerę.
Składniki:
-rozdrobnione płatki owsiane
-łyżka miodu
-sok z połówki cytryny
-1 łyżka mleka
Składniki mieszamy. Wykonujemy 3-minutowy masaż, zmywamy.
Efekt: gładka nawilżona cera.
Peeling miodowo-migdałowy
Składniki:
-1 łyżeczka miażdżonych migdałów
-łyżka miodu
-łyzka soku z cytryny
Procedura identyczna jak wyżej.
Maseczka na zmniejszenie porów
Składniki:
- białko jajka
- 2 łyżki soku z cytryny
Białko ubijamy na twardą pianę, po czym dodajemy sok z cytryny. Maseczkę nakłądamy na tawrz i czekamy aż wyschnie. Zmywamy ciepłą wodą.
Do dziewczyn powędruje po jednym opakowaniu kremu NISZCZ PRYSZCZ, ufundowanego przez Panią Martę Remplewicz :) Gratuluję! Czekam na Wasze adresy!
Wszystkich innych zapraszam do udziału w innych konkursach. Już niedługo kolejne ;)
Postanowiłam wyróżnić Karolinę Strączek za fajną prezentację ->
oraz Martę Dobiega za ciekawe przepisy na peelingi i maseczkę ;) Zachęcam do zapoznania się z recepturami Marty :
Peeling z płatków owsianych
Nawilża, odżywia i pielęgnuje cerę.
Składniki:
-rozdrobnione płatki owsiane
-łyżka miodu
-sok z połówki cytryny
-1 łyżka mleka
Składniki mieszamy. Wykonujemy 3-minutowy masaż, zmywamy.
Efekt: gładka nawilżona cera.
Peeling miodowo-migdałowy
Składniki:
-1 łyżeczka miażdżonych migdałów
-łyżka miodu
-łyzka soku z cytryny
Procedura identyczna jak wyżej.
Maseczka na zmniejszenie porów
Składniki:
- białko jajka
- 2 łyżki soku z cytryny
Białko ubijamy na twardą pianę, po czym dodajemy sok z cytryny. Maseczkę nakłądamy na tawrz i czekamy aż wyschnie. Zmywamy ciepłą wodą.
Do dziewczyn powędruje po jednym opakowaniu kremu NISZCZ PRYSZCZ, ufundowanego przez Panią Martę Remplewicz :) Gratuluję! Czekam na Wasze adresy!
Wszystkich innych zapraszam do udziału w innych konkursach. Już niedługo kolejne ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.jpg)








