Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Szampon kofeinowy Alpecin C1 - kosmetyki do włosów z UK #3


Moją słabością są szampony, zawsze kupuję ich więcej niż potrzebuję. W łazience zawsze stoi kilka butelek - każdy na inną okazję. Oczyszczający, wzmacniający, na łupież, dla brunetek, z keratyną... a i tak czasem wydaje mi się, że nie mam czym umyć włosów. Taki lekki szampoholizm - ale przecież mogło być gorzej, moje maniactwo taniej wychodzi niż zamiłowanie do butów, czy perfum ;) Poza tym wszystko się w końcu zużywa, po prostu w jednym momencie mam kilkanaście buteleczek do wyboru...
W UK jestem zaledwie pół roku, ale zdążyłam się dorobić sporej kolekcji kosmetyków do włosów (przybyło prawie tyle samo, ile udało mi się zwieźć z kraju, hi hi). Drogerie kuszą produktami, które w Polsce nie były mi znane... a ja lubię testować nowości, dlatego ulegam i zwożę do domu masę szamponów i odżywek. Zauważyłam, że bardzo dużą popularnością cieszą się tutaj szampony kofeinowe, a prym wiedzie marka ALPECIN. Kiedy kilka dni temu w polskiej telewizji zobaczyłam reklamę tego produktu i stwierdziłam że właśnie ten szampon będzie kolejną recenzją kosmetyczną na moim blogu. Serdecznie zapraszam!


Od producenta:
Szampon kofeinowy Alpecin C1, stymulujący wzrost włosów bezpośrednio w cebulkach
Kofeina z z szamponu Alpecin Caffeine wnika nawet po spłukaniu szamponu. Substancja czynna szybko (120 s) przemieszcza się po trzonach włosów, trafiając bezpośrednio do mieszków włosowych. W razie pozostawienia szamponu na włosach przez dłuższy czas, kofeina wniknie również do skóry głowy.
Ale są też inne powody, dla których mężczyźni naprawdę polubią ten szampon.
Dzięki celowemu pominięciu substancji zmiękczających (np. silikonu) struktura włosów ulega poprawie już po kilku myciach głowy, dzięki czemu są one mocniejsze.
Delikatne i osłabione włosy stają się mocniejsze i łatwiej jest je ułożyć.
(Informacje dla czynnych sportowców: kofeinę z płynu Alpecin można wykryć w mieszkach włosowych.)
Składniki: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Laureth-2, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Lauroyl Glutamate, Sodium Chloride, Caffeine, Panthenol, Parfum, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Hydrolyzed Wheat Protein, Citric Acid, Sodium Citrate, Menthol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Potassium Sorbate, Polyquaternium-7, Disodium EDTA, Sodium Benzoate, Zinc PCA, Niacinamide, Limonene, Tocopherol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, CI 42090, CI 60730.
Cena: ok.25zł/250ml


Moja opinia:
W szaro-czerwonym opakowaniu, znajdziemy gęsty, niebieski płyn. Szampon pachnie "męsko", kojarzy mi się z żelem pod prysznic mojego męża. Mi odpowiada, bardzo lubię takie nuty. Jest bardzo delikatny, traci się po kilku godzinach od mycia.
Wygląd buteleczki i zapach szamponu mogą sugerować, że jest to typowo męski kosmetyk. To prawda, produkty Alpecin są opracowane specjalnie dla potrzeb męskiej skóry głowy. Jednak producent zapewnia, że aktywny składnik na bazie kofeiny jest również skuteczny u kobiet, co oznacza, że produkty są odpowiednie do stosowania zarówno dla panów, jak i pań.




Już po pierwszym użyciu można zauważyć, że szampon dobrze myje włosy. Stosuję go w celu dokładnego oczyszczenia pasm, głównie po olejowaniu. Jak producent zaleca - pozostawiam go na głowie przez dwie minuty, następnie spłukuję. Odczuwam lekkie mrowienie i uczucie chłodu na skórze głowy. Szampon bardzo dobrze się pieni, choć wystarczy jego niewielka ilość. Włosy po umyciu są świeże, jakby pełne energii - ładnie błyszczą, są puszyste i sypkie.



Aktualnie sporo robię w kwestii zahamowania wypadania włosów i wiem, że to nie tylko zasługa szamponu ALPECIN, ale mimo wszystko uważam że znacznie się przyczynił do wysypu baby hair i sprawił, że każdego dnia traciłam mniej pasm. Po grzywce da się zauważyć, że znacznie przyspiesza wzrost - idealny dla dziewczyn, którym zapuszczanie włosów się dłuży ;)



Alpecin to zdecydowanie jeden z moich ulubionych szamponów. Właśnie zakupiłam drugą buteleczkę - w Edynburgu szampon jest dostępny w praktycznie każdej drogerii, jego cena waha się od 5-7 Funtów. Polecam!
Miałyście już do czynienia z jakimś kofeinowym szamponem? Jak wrażenia? Czekam na komentarze :*
Pozdrawiam, Herrbata :)

20 komentarzy:

  1. Też zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym szamponem. Zastanawiam się tylko, czy nie będzie "zmywał" mi farby do włosów. Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipa.!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  2. Ja używałam go przez 3 miesiące praktycznie co mycie i ani nie miałam baby hair, ani nie przyspieszył wzrostu a już tym bardziej nie zahamował wypadania.mój ojczym też używał i nie ma kompletnie żadnych efektów

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz u siebie mam razem z tonikiem i mam nadzieje, że spisze się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz u siebie mam razem z tonikiem i mam nadzieje, że spisze się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Parę razy widziałam go... i zastanawiałam się, czy brać czy nie brać - teraz już wiem, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ten szampon dużo razy , ale z czasem chyba skóra głowy się przyzwyczaiła i już go nie kupuję , pamiętam to mega "mentolnięcie" , trochę jak dla moich delikatnych włosów to taki zbyt "rypacz" wiec po jakimś czasie stosowałam go już tylko na samą skórę głowy , ale z tego co pamiętam to on jest chyba niemiecki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak - szampon jest niemiecki.
      Jeśli chodzi o tytuł "KOSMETYKI Z UK" mam na myśli raczej sklepową półkę - nie pochodzenie ;) Po prostu nie jestem pewna dostępności tych kosmetyków w naszym kraju - wiem natomiast, że w UK można dostać bez problemu :)

      Usuń
    2. Ja zamawiałam na allegro , ale gdzieś jakieś dziewczyny chyba na FB pisały że były te szampony u nas w jakiejś sieci ale nie pamiętam nazwy

      Usuń
    3. W Polsce ponoć w Rossmanach

      Usuń
  7. Nie masz lepszego tła niż ten okropny dywan??
    Ten szampon widziałam często w niemieckich sklepach, ale jakoś specjalnie na niego nie zwróciłam uwagi.
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - to wykładzina, nie dywan. Po drugie - nie jest okropna, bardzo ją lubię :) Po trzecie - nie mam lepszego tła, niedawno się przeprowadziłam do zupełnie pustego mieszkania i nie dysponuję ciekawymi tłami. Aparat też jest stary, jeśli chodzi o jakość zdjęcia. Ale nie stać mnie na nowy.

      Usuń
    2. A czy tło jest dla Ciebie aż tak istotne?

      Usuń
  8. Przepraszam, nie zauważyłam, że to wykładzina, co nie zmienia faktu, że i tak MI się nie podoba jako tło. Absolutnie nie musisz mi się tłumaczyć czemu masz takie tła a nie jakies profesjonalne itd.
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. ja piernicze tylko polak może być taki wredny...niech zgadne nie masz pewnie ani wykładziny ani dywanu? hehhe...

      Usuń
  9. Szkoda,ze w Szwecji nie ma tego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest już dostępny w Polsce od jakiegoś czasu - nie wiem dokladnie. Pierwszy raz widzialam go w ROSSMANNIE jakiś miesiąc temu i od razu kupiłam, kwota do 40zł.
    Z efektów, które zauważam to wyczuwalne baby hair...jak na razie tyle.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Alpecin to wielka Lipa!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.