Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Walentynki z Soraya


Kochani, wraz z firmą Cederroth przygotowałam dla Was konkurs Walentynkowy :) Do zdobycia są aż trzy zestawy nagród - także gorąco zachęcam Was do udziału w zabawie. A startować może każdy! Wystarczy tylko, że do 6 marca, w komentarzu pod tym wpisem, zostawisz swój adres mailowy, określisz który zestaw najbardziej chcesz otrzymać i odpowiesz na pytanie konkursowe: "Jak według Ciebie wygląda randka marzeń?". 8 marca wybiorę 3 najlepsze (według mnie) odpowiedzi i ogłoszę zwycięzców.


Zestaw Pierwszy:
  • Żel z peelingiem
  • Tonik przeciwtrądzikowy
  • Krem redukujący blizny i zmiany potrądzikowe



Zestaw Drugi:
  • Malinowy żel pod prysznic
  • Malinowy balsam do ciała
  • Peeling orzechowo-morelowy
  • BB Krem


 Zestaw trzeci:

  • Ultralekki krem nawilżający
  • Morelowy krem matujący
  • Peeling orzechowo-morelowy
  • BB Krem


UWAGA
Twój wybór zestawu jest tylko sugestią dla mnie - w efekcie końcowym możesz otrzymać zupełnie inny pakiet kosmetyków. Wszystko zależy od zainteresowania danym zestawem :) Nagrody będą wysyłane po 10 marca Pocztą Polską, przez autorkę bloga - proszę więc o wyrozumiałość. Nie zawsze mam czas podejść na pocztę i wysyłka może być 10 marca, może też być 14. Nie wysyłam nagród za granicę - chyba, że na koszt zwycięzcy :> Życzę wszystkim powodzenia!

Na fanpage'u Soraya również ruszył Walentynkowy konkurs - serdecznie zapraszam!



Wybrać kąpiel czy prysznic?

Długi seans w wannie a może szybki prysznic? 
Wieczorem, po całym dniu pracy, nagrodą za wysiłek może być błogie lenistwo w gorącej wodzie. Co innego o poranku, kiedy dysponujemy ograniczonym czasem - wtedy idealne będzie szybkie spryskanie się ciepłym strumieniem.
Jedno i drugie ma zarówno wady jak i zalety. Co wybierzesz?


KĄPIEL
Jak działa na ciało?
Krótki, 10-15 minutowy seans w wannie z wodą w temp. ok 37 stopni nie powinien skórze zaszkodzić, zwłaszcza gdy dodamy do kąpieli olejku lub soli. Dłuższe kąpiele w gorącej wodzie, z dodatkiem silnie pieniących się płynów niszą ochronną warstwę hydrolipidową skóry i ją przesuszają.

Jak wpływa na samopoczucie?
Moczenie się w ciepłej wodzie to wspaniały relaks - usuwa zmęczenie i zdenerwowanie.

Przeciwwskazania?
Gorących kąpieli należy unikać będąc w ciąży. Osoby, które mają problem z sercem i skłonnością do rozszerzania się naczynek też powinny zrezygnować z posiadówek w wannie. Częste, długie i gorące kąpiele w wannie wysuszają skórę, osłabiają i negatywnie wpływają na serce i układ krążenia. Poza tym kąpiel w wannie jest mniej higieniczna niż pod prysznicem. Brud, wszelkie drobnoustroje, jakie z siebie zmywamy, cały czas są w wodzie.

Najkorzystniejsza temperatura
Chłodna kąpiel (poniżej 34 stopni) orzeźwia, jednak nie jest zbyt przyjemna. Woda w temperaturze 35-37 stopni najlepiej odpręża. Gorąca (powyżej 40 stopni) jest miła i relaksująca, jednak osłabia organizm i rozszerza naczynka.

Najlepsza pora?
Kąpiel najlepiej brać wieczorem, przed snem, ponieważ rozluźnia mięśnie, odpręża, uspokaja, ułatwia zasypianie.

Ile powinna trwać?
Nie dłużej niż 20 minut. Długa kąpiel niekorzystnie wpływa na skórę - wysusza ją i uwrażliwia. Osłabia także organizm.

Zalety
Teraz, kiedy zrobiło się chłodno, tym bardziej ciągnie nas do gorącej kąpieli i wolimy ją od szybkiego prysznica. Zanurzenie w ciepłej wodzie idealnie rozgrzewa, pozwala się wyciszyć
W trakcie kąpieli można nałożyć maseczkę na twarz - to idealny moment na takie zabiegi, bo rozgrzana skóra lepiej chłonie składniki odżywcze.



PRYSZNIC
Jak działa na ciało?
Dla skóry jest niczym masaż - pobudza krążenie. Naraża jednak ochronną warstwę hydrolipidową na uszkodzenia, zwłaszcza w miejscu, w który uderza strumień wody. Można się przed tym bronić, używając do mycia odżywczych żeli lub olejków.

Jak wpływa na samopoczucie?
Silny strumień wody odświeża, dodaje energii i pobudza do życia. Ukoi nerwy i przygotuje do snu.

Przeciwwskazania?
Praktycznie nie ma żadnych.

Najkorzystniejsza temperatura
Chłodny strumień do 30 stopni doskonale rozbudza, ciepły, (ok 36 stopni) relaksuje i rozluźnia, a gorący (powyżej 37 stopni) łagodzi bóle mięśni i pomaga przy skurczach.

Najlepsza pora?
Prysznic pobudza do działania i dodaje energii, dlatego polecany szczególnie z rana.

Ile powinien trwać?
Żeby dokładnie umyć się pod prysznicem wystarczy nam kilka minut. 

Zalety
Zajmuje niewiele czasu, odświeża i dodaje energii.
Poleca się przy skórze wrażliwej i suchej, ze względu na krótki kontakt z wodą i środkiem myjącym. Pod prysznicem nie ma problemu z wykonaniem peelingu, można też łatwo ogolić nogi i pachy. Można także silnym strumieniem wody wykonać masaż o działaniu ujędrniającym. Pamiętajmy też, że zaoszczędzimy sporo wody...


W chłodne, zimowe wieczory uwielbiam zanurzać się w cieplutkiej wodzie. Zatracam się na 30 minut, relaksuję - wychodzę zupełnie innym człowiekiem. Zaczyna mi jednak brakować kabiny prysznicowej - mogłam szybko się odświeżyć, wygodnie ogolić. To nie to samo co prysznicowanie się w wannie ;p Mimo wszystko dla mnie wanna wygrywa. Lubię się rozpieszczać długimi kąpielami. A co Wy wolicie?

Sesa - ziołowe mydełko do włosów

Jakiś czas temu buszowałam po sklepie helfy.pl i znalazłam tam mydełko do mycia włosów. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie, bardzo mnie zaciekawił, dlatego też postanowiłam go zakupić. 


Od producenta:

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo piany i wmasuj ją w skórę głowy i włosy. Pozostaw na ok godzinę lub dwie i dobrze spłucz. W zależności od rodzaju włosów, po zastosowaniu może być potrzebne umycie delikatnym szamponem.
Mydełko Sesa jest doskonałym uzupełnieniem kuracji olejkiem Sesa.
Skład: Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Coconut oil, Olie oil, Karanj oil, Neem oil, Almond oil, Leen seed oil, Glycerine, Salt, Cocomonoethanolamide, Cocodiethanolamide, Titanium Dioxide, Talc, SLS, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Xylityglucoside, Preseratives, Perfumes, Colour, Water.
Herbal ingridiens: Brahmi , Harde, Amla , Aritha , Bhringraj , Shikakai , Bili Phal, Jatamansi, Nagarmoth
Mydełko można nabyć tutajhttp://www.helfy.pl/wlosy/szampony/mydelko-odzywcze-do-wlosow-sesa
Cena: 8 zł



Mydło Sesa bogate jest w indyjskie zioła i oleje. W produkcie znajdziemy same dobra, takie zioła jak: Brahmi, Harde, Amla, Aritha, Bhringraj, Shikakai, Bili Phal, Jatamansi, Nagarmoth, a także różne olejki, m.in. kokosowy, karanja, oliwa z oliwek, z miodli indyjskiej (tzw. neem), migdałowy, lniany. Oprócz tego kostka zawiera również SLS i barwniki, ale na szczęście w małej ilości.
Niesamowity skład zamknięto w zielonej, poręcznej kostce. Sesa nie kruszy się, nie mięknie - jest twarda i zbita. Bardzo dobrze się pieni, jednak mogłaby być bardziej wydajna.
Mydełko pachnie typowo indyjsko, jak mieszanka ziół i szarego mydła. Jest to zapach bardzo intensywny i niestety długotrwały. Nawet po zmyciu mydła szamponem i nałożeniu na włosy odżywki, charakterystyczny zapach Sesy jest bardzo mocno wyczuwalny - to chyba największy minus produktu. Na szczęście widząc wspaniałe działanie kostki, zapominamy o nieprzyjemnym, duszącym zapachu. 

Producent zaleca wmasować mydło na mokre włosy, tworząc obfitą pianę i zostawić ją na godzinę, dwie. Po tym czasie trzeba spłukać je z włosów i jeśli to konieczne umyć jeszcze włosy delikatnym szamponem. Spróbowałam więc opcji bez szamponu, ale po zmyciu mydła włosy były bardzo splątane i tępe w dotyku. Gdy wyschły, były bardzo matowe i szorstkie. Dlatego nie mogłam ominąć etapu mycia szamponem, a szkoda, bo olejki i zioła mogłyby nadal wnikać w skórę. 
Mydło Sesa stosowałam przeważnie raz w tygodniu, trzymając na głowie mydliny przez godzinę. Po miesiącu używania mogłam dostrzec wiele pozytywnych działań :) Przede wszystkim włosy znacznie wolniej się przetłuszczały i o wiele mniej ich gubiłam. Skóra po użyciu Sesy nie swędziała, była ukojona i przyjemnie odżywiona. Włosy stały się sypkie, błyszczące i uniesione u nasady. Naprawdę polecam, warto spróbować :)


Przy okazji chciałam Wam pokazać moje włosy po farbowaniu Khadi Indygo. To pierwsze efekty, parę godzin temu zmyłam farbę. Kolor w ciągu dwóch dni powinien jeszcze ściemnieć - oby :) bo nie do końca jestem zadowolona z rezultatu, odcień zdecydowanie za słaby. Tak czy inaczej - podoba mi się!!  Za kilka dni opiszę Wam dokładnie tę koloryzację.
Pozdrawiam Was serdecznie!










50 twarzy Herrbaty - "To, co lubię"

Przygotowałam dla Was kolejny odcinek serii "50 twarzy Herrbaty"  Seria wpisów jest pomysłem Anety z bloga NASZA DROGA DO...  . To bardzo fajna i wesoła sprawa :)

Jeśli nie widzieliście poprzednich wpisów - to serdecznie zapraszam:
50 twarzy Herrbaty - "Z biegiem lat"
50 twarzy Herrbaty - "W oczach Agnieszki"

Dziś wpis "To, co lubię" a lubię wiele rzeczy. Na tych fotkach znajdziecie jedynie kilka przykładów tego, bo ciężko zamknąć moje pasje i zainteresowania w kilku zdjęciach Zapraszam serdecznie do oglądania :)




Uwielbiam praktycznie każdą muzykę! 
Co prawda nie umiem za bardzo grać (na perkusji w ogóle;p) - ale słuchać mogę o każdej porze dnia i nocy. Moim marzeniem jest umieć grać na skrzypcach!


Kocham piegi. Nigdy nie miałam ich zbyt wiele (tu mała garstka na nosie), niestety z czasem całkowicie zniknęły :/ Nawet uciekają mi pieprzyki z twarzy... Szkoda :( Bardzo chciałabym mieć wysyp piegów!


Grami planszowymi zaraził mnie mój Ukochany, chociaż byłam bardzo na "nie".  Bardzo lubię nasze spotkania, przenosimy się wtedy w inny świat. Wojujemy razem, przeciw sobie, knujemy intrygi :) Fajna metoda na spędzanie czasu ze znajomymi.


Nienawidzę sportu :P Do każdego ruchu muszę się zmusić. Wyjątek stanowi gra w kosza, rolki i od niedawna ŁYŻWY!  Chociaż nie raz "zaliczę glebę" to bardzo bardzo lubię chodzić na łyżwy :)


Oj jak ja strasznie kocham wesołe miasteczka! Ogromnie spodobała mi się wizyta w chorzowskim parku :) Cały dzień mogę się kręcić na karuzelach - czy pada, czy żołądek pusty! Mam nadzieję, że znów tam pojedziemy <3


Oczywiście uwielbiam mojego Ukochanego :) 
Cieszę się, że Jesteś - KOCHANIE :*


Lubię pisać bloga, ale jeszcze bardziej lubię spotkania blogerskie. Poznałam na nich mnóstwo fajnych ludzi, którzy mają różne pasje i upodobania :) Nie mogę doczekać się kolejnego blogerskiego mitingu!


Dzięki mojej kierowniczce mogłam parę razy uczestniczyć w meczu piłkarskim na żywo :) Choć nie jestem miłośniczką  piłki nożnej - to chodzenie na mecze bardzo mi się spodobało! To się wtedy czuje - te emocje, te napięcie! Świetna sprawa!


W zeszłym roku okazało się, że jestem miłośniczką zbieractwa. Bardzo polubiłam rodzinne wypady na grzyby :) 

Hehehe, co tu dużo pisać. Lubię jeść :P Niestety przemiana materii zaczyna się zmieniać i muszę być bardziej ostrożna :D




Mam nadzieję, że kolejna porcja zdjęć Wam się podobała :) Następna już za tydzień.
We wpisie "Z różnych stron" pokażę Wam kilka fajnych miejsc, które odwiedziłam. Zapraszam !!! Tymczasem wracam do sobotnich porządków. Aj jak się nie chce - za oknem takie piękne słonko...

10 ulubionych naturalnych płukanek do włosów - ziołowe i inne :)



Wiele z nas kupuje kosmetyki do włosów na bazie ziół, a przecież wiele z nich mogłybyśmy przyrządzić samodzielnie, w domowym zaciszu. Chciałabym Wam dziś przedstawić 10 moich ulubionych ziołowych płukanek do włosów.

Warto zapamiętać...
Płukanki ziołowe mogą nasze włosy przesuszać - dlatego przed zastosowaniem naparów dokładnie umyj włosy i nałóż maseczkę (lub odżywkę), która nawilży Twoje pasma.
Pamiętaj też aby stosowana przez Ciebie płukanka ziołowa była letnia - zamknie łuski włosów i sprawi, że włosy będą bardziej błyszczały oraz będą mniej podatne na uszkodzenia.



Płukanka z octu jabłkowego - połysk i gładkość
Kwaśne pH pomaga domknąć łuski, dzięki czemu włosy są gładkie i błyszczące, dobrze się układają i nie plączą.
Sposób przygotowania
: do szklanki letniej wody dodaj pół łyżki octu jabłkowego. Użyj mieszanki do ostatniego płukania włosów lub pozostaw chwilę na włosach i spłucz chłodną wodą. Bez obaw - zapach octu szybko się ulatnia.

Płukanka rozmarynowa - na porost i odświeżenie 
Płukanka ta bardzo dobrze wspomaga wzrost włosów. Polecana jest także właścicielkom włosów przetłuszczających się i tych ze skłonnością do łupieżu.
Wygładza, nabłyszcza i odświeża włosy. Potrafi być istnym wybawieniem dla wrażliwego, swędzącego i suchego skalpu – łagodzi podrażnienia i poprawia kondycję skóry głowy.
Sposób przygotowania: zaparz kilka gałązek świeżego lub suszonego rozmarynu. Odstaw do całkowitego wystygnięcia. Użyj chłodnego wywaru do ostatniego płukania włosów lub pozostaw chwilę na włosach i spłucz chłodną wodą. Płukankę rozmarynową możesz uzupełnić odrobiną octu jabłkowego, aby włosy były jeszcze bardziej lśniące i gładkie.


Płukanka piwna - objętość i blask
Piwo dodaje naszej czuprynie objętości, włosy stają się grubsze, mięsiste i usztywnione. Po takiej płukance znacznie lepiej się układają i pięknie błyszczą. Chmiel zawarty w piwie wzmacnia cebulki włosów i łagodzi podrażnienia skóry, witaminy z grupy B regulują działanie gruczołów łojowych.
Sposób przygotowania: będzie Ci potrzebne zwykłe, jasne piwo. Pozostaw je na kilka godzin otwarte, aż uleci gaz, następnie wylej ok. 1/4 zawartości i uzupełnij brak wodą . Spłucz włosy tą mieszanką.
Zapach piwa ulatnia się wraz z suszeniem włosów, więc mieszanki nie trzeba dodatkowo spłukiwać.

Płukanka rumiankowa – podkreśla blond
Podkreśla jasny kolor włosów i nadaje połysk, rozświetla i wydobywa z włosów słoneczne, ciepłe tony.
Sposób przygotowania: 2 torebki rumianku wrzuć do 500ml gotującej się wody i gotuj ok. 10-15 minut. Płukankę pozostaw do wystygnięcia, a następnie spłucz nią włosy. Zawiń w ręcznik i pozwól włosom „wypić” napar.



Płukanka z szałwii - dla brunetek
Podkreśla ciemny kolor włosów, lekko przyciemnia, nadaje blask, sprawia, że ciemne włosy stają się bardziej wyraziste.
Sposób przygotowania: 3 torebki szałwii wrzuć do 0,5 litra przegotowanej, gorącej wody, przykryj i odstaw na 2 godziny. Spłucz włosy miksturą, a następnie zawiń w stary ręcznik (napar z szałwii może farbować) i pozostaw na 30 minut, aż włosy „wchłoną” płukankę.

Płukanka lniana - nawilżenie
Idealna dla włosów kręconych, zniszczonych, rozjaśnianych, o rozdwajających się końcówkach. Efekt? Nawilżone, błyszczące i miękkie włosy!
Sposób przygotowania: łyżkę siemienia lnianego zalać szklanką wody i gotować na wolnym ogniu często mieszając przez 10-15 minut. Przecedź i pozostaw do ostudzenia. Następnie lekko rozcieńcz wodą, by płukanka stała się płynna. Polej nią umyte włosy.

Płukanka pokrzywowa - zatrzymuje wypadanie
Stosowana systematycznie zmniejsza wypadanie włosów. Włosy stają się wzmocnione, zregenerowane, ładnie błyszczą. Pokrzywa zmniejsza przetłuszczanie włosów, jest pomocna w walce z łupieżem i łojotokiem.
Sposób przygotowania: Suszoną pokrzywę (1 łyżeczka na filiżankę) lub 2 torebki herbatki ekspresowej z pokrzywą zalać wrzątkiem, parzyć pod przykryciem ok. 30 minut, wystudzić. Przepłukać naparem umyte włosy.


Płukanka orzechowa - lekkie przyciemnienie
Orzech włoski to doskonały sposób na pogłębienie koloru ciemnych włosów i nadanie im kasztanowego odcienia. Ponadto odwar z liści orzecha włoskiego działa ściągająco, bakteriobójczo i grzybobójczo. Wywar z liści pomaga również przy silnym wypadaniu włosów i problemach z łupieżem, należy go wówczas wcierać we włosy i skórę głowy.
Sposób przygotowania: o jej przygotowania potrzebne będą niedojrzałe zielone skórki orzecha i woda. Skórki gotuj przez dwie godziny, przecedź, przestudź i używaj do ostatniego płukania.

Płukanka pietruszkowa - ujarzmi puszenie
Włosy po tej płukance stają się bardzo błyszczące. Pasma są ładnie wygładzone i ujarzmione.
Sposób przygotowania: Trzy duże pietruszki obrać i zalać litrem wody. Gotować na małym ogniu pod przykryciem przez około 15 minut. Przestudzonym wywarem płukać umyte włosy, wcierając go delikatnie również w skórę głowy.


Płukanka ze skrzypu polnego - odbudowa
Skrzyp polny jest bogaty w krzemionkę, potas, magnez i żelazo. Ze względu na dużą zawartość krzemionki, bardzo dobrze wpływa na poprawę kondycji włosów - odbudowuje ich strukturę i "odmładza" je. Zapobiega także przetłuszczaniu, nabłyszcza i przyspiesza wzrost.
Sposób przygotowania: dwie łyżki skrzypu zalać 3 szklankami wody i doprowadzić do wrzenia. Gotować 5 minut na małym ogniu, potem odcedzić. Po ostygnięciu wypłukać nią włosy.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Stosowałyście jakieś z nich? Jakie są Wasze odczucia? A może lepiej zainwestować w dobry kosmetyk drogeryjny?

Murzynek - ciasto mojego dzieciństwa


Murzynek bezsprzecznie jest ciastem mojego dzieciństwa. Kiedy byłam mała i jeszcze żyła moja mama, bardzo często piekłyśmy razem właśnie to ciasto. Największą radością było oczywiście wylizywanie misek :) Kilka dni temu postanowiłam upiec swojego Pierwszego Samodzielnego Murzynka. Ciasto jest banalnie proste w wykonaniu i stosunkowo niedrogie.



Składniki: 
kostka masła (250 gram) 
4 łyżki ciemnego kakao
woda (7 łyżek) 
1.5 szklanki cukru 
3 jajka 
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 szklanki mąki
Wiórki kokosowe do posypania

Przygotowanie: 
w garnuszku, na niewielkim ogniu rozpuszczamy masło, cukier, wodę i kakao.Kiedy wszystkie składniki połączą sie w jednolitą masę, odlewamy 3/4 szklanki na polewę, a resztę lekko studzimy. Oddzielamy żółtka od białek. 
Do miski z żółtkami dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i przestudzoną masę kakaową. Dokładnie mieszamy. 
W drugiej misce ubijamy na sztywno białka. Łączymy białka z ciasta i delikatnie mieszamy. 
Wlewamy ciasto do posmarowanej masłem i wysypanej bułką formy i wstawiamy na ok. 40 minut do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. 
Gotowe ciasto oblewamy polewą i koniecznie posypujemy kokosem. 

 Smacznego! 












..::Włosowe Podsumowanie Stycznia::..


Stan moich włosów mogę ocenić na dobry. Ładnie się błyszczą, nie wypadają w dużej ilości, nie przetłuszczają się za szybko. Gdyby tylko tak się nie elektryzowały i nie plątały...  Niestety - taki mamy klimat :D
Dobrą kondycję włosów naprawdopodobniej zawdzięczam olejkowi KHADI, który wcierałam we włosy cały styczeń :) Jeśli chodzi o szampony, to najczęściej używałam Brilliant Brunette by John Frieda i Eveline, Argan + Keratin. Prawda jest taka, że zimą nie szczędzę sobie silikonów. Ochraniają nasze włosy przed szkodliwym mrozem.
Kilka dni temu położyłam na włosy ziołowy balsam "czarna czekolada", nie wytrzymałam. Praktycznie rok chodziłam w naturalnym brązie i mam dość. Wolę się w ciemnych włosach. Zresztą większość znajomych uważa, że w ciemniejszych odcieniach mi lepiej - więc chyba coś w tym jest.
Jak tylko Venita się spłucze, nakładam KHADI INDYGO :P Wstrzymywałam się z tym, ponieważ wcześniej nie chciałam wracać na stałe do czarnego, a nie wiem jak bardzo trwała jest ta farba. Może ktoś z Was używał? Ja miałam KHADI ciemny brąz i z amlą i janthropą. Kolor wypłukiwał się do 2 miesięcy...


Przy okazji przypominam Wam o konkursie organizowanym na moim blogu - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2014/01/wygraj-kosmetyki-na-porost-wosow.html:) Można w nim wziąć udział do końca miesiąca a do wygrania jest zestaw kosmetyków na porost włosów. Zapraszam serdecznie!


Ponadto biorę udział w konkursie na BLOG ROKU 2013 :)
Jeśli mój blog Ci się podoba, proszę o oddanie głosika! Wyślij SMS o treści F00768 na numer 7122 :* :)
SMS kosztuje 1,23 zł, całkowity dochód z sms-ów zostanie przekazany łódzkiej fundacji GAJUSZ, która prowadzi hospicjum dla dzieci osieroconych.

Z jednego numeru można oddać tylko jeden głos!

Chcesz zagłosować ? Wyślij SMS o treści F00768 na numer 7122 :)
Glosować można tylko do 6 lutego - więc konkurs praktycznie się kończy :)
Z góry serdecznie dziękuję za każdy głos!




A jak tam Wasze włosy?
Przetrwały syberyjskie mrozy?
Pozdrawiam serdecznie!




Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów


Marzysz o długich i zdrowych włosach?

Wiele kobiet marzy o długich i pięknych włosach, niestety zmaga się z problemem ich wypadania. Dla takich pań jest właśnie produkt firmy Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów.  Olejek przyspiesza porost włosów i zapobiega ich utracie. Dodatkowo  zapobiega przedwczesnemu siwieniu.

Kobiety orientu słyną z długich i pięknych włosów. Wcierają w nie mieszanki olejów, które zbawiennie działają na kosmyki. Metoda olejowania, szeroko stosowana w Indiach, dopiero dociera do Europy. Warto jej się przyjrzeć bliżej, gdyż jest wartościową metodą odżywiania włosów. Ja pisałam o niej tutaj : OLEJOWANIE

Dlaczego warto wybrać Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów? Produkt ten zawiera zbiór starannie dobranych ziół i olejków. Zostały tak dopasowane, żeby działały na cebulki włosowe i pobudzały je do wzrostu.
-Olej sezamowy wnika w głąb włosa, odżywiając go od cebulek aż po końce.
-Olej kokosowy odżywia włosy.
-Olej rycynowy przyspiesza wzrost włosów.
-Amla  nadaje włosom blask, wzmacnia, ochrania przed infekcjami skóry, usuwa łupież, przyśpiesza wzrost, zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu.
-Bala wzmacnia włosy oraz nadaje im witalność.
-Olej z wyciągiem z rozmarynu posiada silne właściwości odkażające, zapobiega powstawaniu infekcji skóry głowy oraz powstawaniu łupieżu.
-Bhringaraj działa odżywczo na skórę głowy. Zapobiega wypadaniu włosów, łysieniu i siwieniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek. Sprawia, że włosy są miękkie oraz podatne na układanie
-Brahmi nadaje sprężystość
-Olej z nasion marchwi odżywia włosy.
Taka mieszanka ziół i olei pozwoli nam uzyskać szybko wymarzony efekt pięknych, zdrowych i długich włosów.


INCI:Sesamum Indicum Oil (Sesamol), Cocos Nucifera Oil (Kokosnubol), Ricinus Communis Oil (Castrol), Eclipta Alba (Bringaraj), Bacopa Monnieri (Brahmi), Rosmarinus Officinalis Oil (Rosmarin), Citrullus Colycynthis (Koloquinthe), Sida Cordifolia (Bala), Butea Monosperma (Palasa), Gunja Abrus Precatorius (Gunja), Trigonella Foenum Graecum (Bockshornklee), Daucus Carota Oil (Karottenol), Cinnamomum Camphora (Kampfer), Vinca Rosea (Immergrun), Lanalool**, Limonene** - otrzymane z naturalnych olejków eterycznych.

Dostepność : helfy.pl
Cena : 58zł/210 ml


Moja opinia:


Olejek Khadi otrzymałam dzięki współpracy ze sklepem helfy.pl :)

Opakowanie - olejek został zamknięty w miękkiej, plastikowej butelce. Dozownik spisuje się idealnie. Niczym korek - niekapek sprawia, że olej wydostaje się tylko tam, gdzie powinien. Bez problemu wyduszamy odpowiednią ilość produktu, bez chlapania wszystkiego dookoła :) Ale z czasem, jak to przy olejkach - opakowanie robi się ubrudzone, śliskie i tłuste.

Zapach - dla mnie olejek pachnie ziołami i mentolem - kojarzy mi się z maścią kamforową. Jest to bardzo intensywny, głęboki zapach. Jeszcze na długo po olejowaniu unosi się w mieszkaniu, ale umyciu włosów przestaje być na nich wyczuwalny. Zapach nie dla każdego może przypaść do gustu - mi jednak bardzo się podoba.

Działanie - Olejek stosuję już drugi miesiąc, dość regularnie, przynajmniej raz w tygodniu. Jest wydajny, nawet przy moich długich włosach. Nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów - ale ich nie mierzę, może dlatego. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Zdecydowanie obniżył ilość wypadania włosów, w moim przypadku to największy "włosowy" problem. Przybyło także mnóstwo "baby hair" - cebulki zostały zmobilizowane do porostu :)
Khadi ma tłustą konsystencję, ale w porównaniu do innych olejków, nie obciąża włosów i dobrze się zmywa. Trochę zapychał mi skórę głowy, pojawiło się kilka krostek ;/ Nie narzekam jednak, bo ogólnie skóra głowy jest w dobrej kondycji.
Włosy są dobrze nawilżone, pięknie błyszczą. Jak na zimowy okres, to ich kondycja jest bardzo dobra.
Kosmetyk bardzo mi przypasował, jednak cenę olejku uważam za trochę wygórowaną. Podobne właściwości mają również tańsze olejki, np Heenara.



Jako włosomaniaczka musiałam wypróbować ten olejek i bardzo się cieszę, że trafił w moje ręce! A Wy miałyście ten produkt Khadi? Jak sie spisał?
Nakładacie oleje na włosy? Jakie są Wasze ulubione?