Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oleje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oleje. Pokaż wszystkie posty

Baqais - olej z węża na włosy


Kilkumiesięczna przerwa od blogowania, była też przerwą w dbaniu o pasma. Przestałam brać suplementy włosowe (w ciąży nie należy ich stosować) a na zewnętrzną pielęgnację nie miałam siły. Czasem nawet nie dawałam rady wyszczotkować ich porządnie i tylko zawijałam w koczek... Bardzo szybko włosy odwdzięczyły się, stały się suche, plątały się i straciły dawny blask. Kiedy poczułam się lepiej i przestałam pracować, postanowiłam wrócić do intensywnej pielęgnacji i przede wszystkim do olejowania.

Macerat z rozmarynu - zrób to sam!


Chociaż zima w pełni, pod oknem rośnie nam zielony krzak rozmarynu. Ale co się dziwić, ten aromatyczny krzew jest wiecznie zielony. Roślina ta wspomaga trawienie, pobudza, odżywia, podwyższa ciśnienie krwi, działa antyseptycznie, przeciwbakteryjnie i napotnie. Napary z rozmarynu pomagają leczyć niestrawność i wzdęcia, pomagają na problemy z wątrobą i woreczkiem żółciowym, bóle mięśni oraz schorzenia reumatyczne. Pobudzają apetyt i podczas rekonwalescencji, na migreny, w celu poprawy koncentracji i pamięci. Napary z rozmarynu podaje się osobom przeziębionym, zakatarzonym i kaszlącym, a także chorym na koklusz i zapalenie oskrzeli. Chyba zacznę sprawdzać te informacje :) Tymczasem zużyłam już wszystko, co zebrałam...Część zbiorów ususzyłam, a część przerobiłam na macerat :) Co to jest macerat? Już Wam opisuję :)

Pijemy oleje - olej z czarnuszki


W zeszłym roku na moim blogu pojawił się post CZY WARTO PIĆ OLEJE. Ciągle cieszy się dużą popularnością, a ja wciąż zasugerowałam Wam tylko jeden olej (LNIANY - KLIK!)! Przecież tyle mamy ich do wyboru! Nastepny może mój faworyt? Olej z czarnuszki :) Choć bardzo intensywny i trochę ostry w smaku, kryje w sobie same dobrocie!
Z czarnuszką spotkałam się wiele lat temu, jej ziarenka dodawały aromatu moim wypiekom - bułkom, pasztecikom, tostom... nawet dodawałam je do pizzy. Mają bardzo wyraźny smak, a przy tym szereg prozdrowotnych właściwości. Dlatego nie zastanawiałam się długo nad zakupem trgo oleju - wiedziałam, że będzie to coś wyjątkowego!

Biotique Bio Bhringraj - olej terapeutyczny na porost włosów



Opis produktu:
Biotique to kosmetyki do pielęgnacji skóry i włosów bazujące na zasadach naturalnej medycyny ajurwedyjskiej. Opiera się ona na wiedzy tradycyjnie przekazywanej przez starożytnych mędrców z pokolenia na pokolenie.
Produkty są w 100% naturalne, bez szkodliwych składników chemicznych i konserwantów. Nie są testowane na zwierzętach, a ich opakowania są przyjazne dla środowiska.

Dlaczego olejowanie nie przynosi żadnych efektów?


Oleje zbawiennie działają na włosy, osobiście uważam je za najlepszego kumpla moich włosów. Czy to swędzenie skóry głowy, przesuszony skalp, łamliwe, suche i szorstkie pasma, wypadanie ich lub łupież - olej może być jednym rozwiązaniem dla tych wszystkich problemów. Olejowanie jest jednym z najlepszych sposobów, aby nawilżyć i odżywić czuprynę. Stosowane regularnie, dwa razy w tygodniu, poprawia krążenie krwi i utrzymuje blask oraz połysk naszych włosów.
Metamorfozę moich pasm stawiam jako przykład - KLIK! i polecam każdej początkującej włosomaniaczce. Często jednak dziewczyny odpisują mi, że dla nich ta metoda pielęgnacji nie jest dobra - nie zauważają rezultatów, lub efekty są na minus. Dlaczego olejowanie nie przynosi żadnych efektów?

Jak olejować włosy, żeby uzyskać najlepsze efekty?


Olejowanie
jest dla mnie najlepszym sposobem na piękne i zdrowe włosy. Chociaż ta metoda pielęgnacji jest czasochłonna, przynosi niesamowite efekty. To głównie olejom zawdzięczam metamorfozę moich włosów. Zresztą, kto nie widział, może zobaczyć... Wszystko opisałam tutaj KLIK KLIK KLIK!

Dzisiaj chciałam napisać Wam, jak wyciągnąć z olei 100% - bo są tipy i tipsy , które sprawią, że olejowanie będzie jeszcze bardziej efektywne. Zapraszam Was do lektury, a sama zasiadam z olejem migdałowym we włosach ;)

Czyste włosy
Najczęściej nakładam oleje na włosy, które nie są już pierwszej świeżości. Nie jest zbyt ekonomiczne mycie głowy "przed", by zaraz umyć ją "po". I właściwie nie ma sensu... chyba, że Twoje pasma są przeładowane ciężkimi maskami, stosowałaś szampony z silikonami lub na włosach znajdują się pozostałości po środkach do stylizacji. Wytworzona wokół włosa warstwa ochronna, nie dopuszcza do niego wszystkich substancji odżywczych. W takim przypadku dobrze oczyścić włosy przed zabiegiem olejowania. Proste szampony z SLS lub SLES oczyszczą włosy z nadbudowanych substancji i przygotują je, na przyjęcie olei.


Na odżywkę
Żeby domyć włosy po olejowaniu, trzeba użyć przynajmniej raz silnego szamponu, albo kilka razy słabszego (przynajmniej w moim wypadku). Źle domyte pasma wyglądają ładnie, ale  takie "mocne" mycie trochę mija się z celem - zmywamy prawie wszystkie dobra, które niesie ze sobą olejowanie. Aby z łatwością pozbyć się oleju, wystarczy zemulgować go z odżywką lub maską. Ważne, żeby kosmetyk nie zawierał silikonów, które mogą utrudnić działanie olejów.

Rozczesujemy
Warto po aplikacji oleju, przeczesać włosy grzebieniem. Niby sprawa banalna, ale sama o tym często zapominam. A przecież równomiernie nałożenie oleju przyniesie lepsze efekty! Do rozczesywania włosów z olejem najlepiej użyć grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami ;) .


Czas
Aby olej mógł wniknąć we włosy, potrzeba kilka godzin, dlatego warto pozostawić go na całą noc.
W przypadku olejowania skalpu nie należy przekraczać czasu 2 godzin.


Ciepło
Dzięki wyższej temperaturze łuski włosa rozchylają się i składniki odżywcze lepiej wnikają w głąb włosa. Wiedząc to, wiele kobiet podgrzewa oleje przed nałożeniem, ale niestety, często robi to nieumiejętnie - przegrzewając preparat, pozbywa go wielu wartości.
Warto więc nałożyć na głowę kompres - wystarczy foliowy czepek i ręcznik. Podgrzewając go suszarką, ułatwimy dobroczynnym składnikom dostanie się w głąb włosa. Polecam turban termanly
 od Hair Spa - bardzo przydatny gadżet.


Skóra głowy
Aby włosy rosły piękne i zdrowe, ważna jest tez pielęgnacja skalpu, dlatego nakładając oleje, nie zapominajmy o skórze głowy. Odżywcze składniki znajdujące się w olejach wnikają w głąb cebulek, wzmacniają je, a dodatkowy masaż mobilizuje komórki do działania. W efekcie mamy "zdrowe podłoże" dla włosów, komórki skóry dotlenione, a wydzielane sebum się normuje. Tu oczywiście zalecam ostrożność - ze skórą głowy jest jak z twarzą. Nie każdy olej nam przypasuje.


Włosy kochają oleje :) Wystarczy znaleźć TEN KONKRETNY (lub kilka) dla siebie i umiejętnie go nakładać :) POLECAM :*
Tymczasem lecę zmywać olej i śmigam na miasto. Miłego dnia!

Rok olejowej pielęgnacji włosów

Czym jest olejowanie włosów? O tym pisałam tutaj -KLIK KLIK KLIK! Zapraszam :)


Moja przygoda z olejowaniem rozpoczęła się rok temu, w maju. Otrzymałam wtedy od Elfa Pharm swój pierwszy olejek do włosów,  Olejek Łopianowy z Olejem Arganowym. Pierwsze "zabiegi" wykonywałam dość nieumiejętnie. Nakładałam zdecydowanie za dużo produktu na włosy, zmywałam go zbyt delikatnym szamponem, pozostawiając tłuste pasma - ale efekty i tak były zadziwiające i to już po pierwszych użyciach.
Przez cały rok pielęgnacja moich włosów opierała się głównie na różnego typu olejach i olejkach. Sporadycznie stosowałam maski i odżywki, ponieważ naprawdę, nie potrzebowałam ich. Zaprzyjaźniona drogeria Helfy dostarczała mi różnego typu kosmetyków do przetestowania i głównie dzięki niej miałam szanse wypróbować ajurwedyjskie specyfiki do włosów. Ponadto zaopatrywałam się w naturalne oleje w sklepie Blisko Natury i wracałam do olejków łopianowych z linii Green Pharmacy.

Dabur, Amla Olej do Włosów - recenzja




Od producenta:
Olejek Amla zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii.
OLEJEK DABUR AMLA PRZEZNACZONY JEST DLA WŁOSÓW OD CIEMNEGO BLONDU PO CZARNE.

Zastosowanie:
W celu osiągnięcia najlepszych rezultatów wmasuj 1 do 2 łyżeczek olejku w skórę głowy oraz włosy i odczekaj pewien czas (idealnie ok. 1 godziny ale można również pozostawić olejek we włosach na cała noc a głowę umyć rano)
Następnie użyj dobrego szamponu takiego jak na przykład Shikakai . Wmasuj delikatnie szampon we włosy oraz skórę głowy następnie spłucz dokładnie
*Najlepsze rezultaty osiągniesz używając olejek 3 razy w tygodniu

Skład:
Vegetable oil including Amla extract 58%, Mineral oil 40%, Sughandit dravya, Antioxidant-TBHQ, CI 12740, CI 61565, CI 26100


Amla Dabur to jeden z pierwszych indyjskich olei jaki miałam okazję używać. Skusiła mnie dostępność i cena. Skład jednak nie powala. Produkt to w większości ekstrakt z amli i oleju mineralnego, a olej mineralny to nic innego jak parafina. Parafina stosowana na same włosy nie szkodzi, wręcz bardzo dobrze się sprawdza. Natłuszcza, pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, zapobiega rozdwajaniu końców.
Ale podobnie jak silikony może obciążyć włosy (nadbudowuje się) i trzeba używać silniejszych szamponów, aby ją zmyć. Poza tym nałożona na skórę głowy może wywołać łupież, powstanie wyprysków, czy wzmocnić wypadanie włosów.


Zielony, rzadki płyn, zamknięty jest w plastikowej buteleczce. Niestety, otwór opakowania jest zdecydowanie za duży, brakuje mi dozownika - bardzo często wydostawało się więcej kosmetyku niż planowałam.
Zapach olejku jest bardzo intensywny, słodki i mdły. Jeśli stosowałyście kiedyś indyjskie kosmetyki - wiecie o czym mówię. Da się przyzwyczaić chociaż osobiście go nie lubię. Zwłaszcza, że utrzymuje się na włosach nawet po kilku umyciach :/  Ze znanych mi olejków, ten najbardziej daje "czadu".


Olejek nakładałam na włosy na około dwie godziny, tak 2, 3 razy w tygodniu.
Dzięki parafinie włosy są niesamowicie gładkie i błyszczące już po pierwszym użyciu. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że Amla lekko przyciemniła pasma. Włosy się nie puszą, są dobrze nawilżone i wypada mi ich znacznie mniej. Olej regularnie stosowany pozwala uzyskać piękną taflę zdrowych włosów.
Dodam, że kosmetyk jest bardzo wydajny, a dzięki wodnistej konsystencji bardzo łatwo go nałożyć. Za to strasznie ciężko go zmyć. Wiele razy zdarzało się, że gdzieś ukryło się tłuste pasmo i drażniło mnie cały dzień w pracy... Po sesji z Amlą musiałam myć głowę dwa razy.


Podsumowując - mam mieszane uczucia :) Amla fajnie działa na włosy, ale smrodek mnie trochę odpycha. Nie mam wrażliwego nosa; lubię kadzidlane, słodkie zapachy arabskich kosmetyków. Ale ten olej ma woń nie do zniesienia. Z tego powodu chyba będę sięgać po alternatywy - Sesę, Khadi czy IHT9.

Miałyście może ten produkt? Jakie są Wasze odczucia?
Lubicie olejować? A może wybieracie czyste oleje?
Pozdrawiam!

Naturalne filtry przeciwsłoneczne w olejach

Co roku, wraz z początkiem lata, reklamy w prasie i telewizji przypominają nam o konieczności zaopatrzenia się w kremy do opalania, które będą chroniły naszą skórę przed oparzeniami. Istnieją ograniczenia dotyczące ilości promieniowania, które nasza skóra toleruje, a oparzenia słoneczne są bardzo szkodliwe i w żadnym wypadku nie powinno się do nich dopuszczać.

Piękna opalenizna sprawia, że czujemy się niezwykle atrakcyjni. Pamiętajmy jednak o niebezpiecznych skutkach działania promieni słonecznych oraz z ryzyka przedwczesnego starzenia się skóry.


Naturalne oleje roślinne poza zastosowaniem ich w kuchni, świetnie sprawdzają się jako preparaty do pielęgnacji skóry. Wiele z tych olejów posiada naturalny filtr UV, który może skutecznie chronić naszą skórę przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym.

Olej malinowy 
SPF 30 - 50
Olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, absorbującego promieniowanie . Wszystko to dzięki odpowiedniemu kompleksowi antyoksydantów oraz kwasów tłuszczowych. Wzmacnia odporność i chroni skórę przed promieniowaniem ultrafioletowym oraz łagodzi rumień posłoneczny. Zalecany jest dla osób, u których występują przebarwiania skórne, ponieważ wykazuje właściwości rozjaśniające. Ma zdolność hamowania produkcji melaniny, która produkowana w nadmiarze pod wpływem promieni słonecznych, powoduje tworzenie się nieregularnych przebarwień.

Olej marchewkowy
SPF 30 - 40
Olejek z marchewkowy jest bogaty w witaminę A i poprawia ogólną kondycję skóry. Wygładza, nawilża i regeneruję skórę. Beta-karoten i inne karotenoidy zwiększają zdolności obronne skóry przeciw napromieniowaniu promieniami słonecznymi i przyśpieszają gojenie drobnych uszkodzeń. Olejek reguluję grubość warstwy rogowej naskórka i wzmacnia jego funkcje ochronne. Po zastosowaniu olejku skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna, a ilość zmarszczek się zmniejsza. Ponadto łagodzi skutki oparzeń słonecznych.

Olej ryżowy
SPF 2 - 4Witamina E zawarta w tym produkcie odmładza skórę i chroni przed wolnymi rodnikami, oryzanol zapobiega przedwczesnemu starzeniu oraz pobudza powstawanie nowych komórek i metabolizm skórny. Mimo, że jest delikatny i hipoalergiczny rewelacyjnie odżywia, nawilża i wzmacnia skórę.

Olej sezamowy
SPF 4
Olej sezamowy jest jednym z najlepszych naturalnych produktów o właściwościach ochronnych dla skóry. Utrzymuje -odpowiednie nawilżenie i dodatkowo blokuje około 30% promieni słonecznych. Jest on również bogaty w antyoksydanty, więc może przyczyniać się do nautralizacji wolnych rodników.

Olej kokosowy
SPF 2 - 10
Współczynnik ochrony wynosi około 20%. Olej nie ma zbyt wysokiego SPF, ale ma bardzo przyjemny zapach i nadaje skórze ładny połysk. Jest bardzo dobrym produktem do pielęgnacji skóry, ponieważ nie zatyka porów jak wiele innych preparatów pielęgnacyjnych. Wspomaga naturalną równowagę skóry, zmiękcza ją, zapobiega jej przesuszeniu i łuszczeniu się.

Olej konopny
SPF 6
Olej konopny to kolejny produkt, który wykazuje pewne właściwości ochronne przed słońcem. Jest stosowany jako łagodny filtr przeciwsłoneczny. Olej konopny może blokować promienie UV, nie przeszkadzając w tworzeniu witaminy D. Pomaga również w regeneracji uszkodzonej skóry i stanowi doskonały produkt do jej pielęgnacji. Olej ten zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E oraz chlorofil. Wszystkie te substancje są silnymi antyoksydantami.
Dla ciemniejszej i już opalonej skóry olej konopny jest na pewno wspaniałą naturalną alternatywą dla konwencjonalnych środków kosmetycznych z filtrami przeciwsłonecznymi.

Czerwony olej palmowy
Jest ceniony za wysoką zawartość karotenoidów. Substancje te nadają temu olejowi bogatej kolorystyki. Są to naturalne barwniki, które w królestwie roślin służą między innymi do ich ochrony, przechwytując promieniowanie ultrafioletowe. Właściwości te z powodzeniem mogą być również wykorzystywane dla naszej skóry, chroniąc ją jednocześnie przed wpływem wolnych rodników.
Czerwony olej palmowy jest bogaty również w witaminę E, która ma bardzo pozytywny wpływ na naszą skórę.

Masło Shea
SPF 10
Substancje zawarte w maśle Shea chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry przez co poprawia się jej elastyczność. Jest ono również naturalnym filtrem, chroniącym przed niekorzystnym działaniem promieniowania UVA i UVB. Mimo dużej zawartości tłuszczu nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Masło Shea jest tak delikatne, iż może być nakładane na wszystkie obszary ciała nawet w tak wrażliwych okolicach jak skóra pod oczami.


olej z kiełków pszenicy - SPF 20
olej z orzechów laskowych - SPF 15
olej sojowy - SPF 10
oliwa z oliwek - SPF 7
olej makadamia - SPF 6
olej rycynowy - SPF 6
olej ze słodkich migdałów - SPF 5
olej jojoba - SPF 4
olej awokado - SPF 4 do SPF 15


Jeśli jednak bardzo dużo przebywamy na słońcu, powinniśmy wzmocnić działanie filtrów naturalnych przez dodatek filtrów mineralnych lub chemicznych bądź odpowiednimi ubraniami (np kapeluszem). Zazwyczaj nie znamy ilości, jakiej trzeba użyć, aby osiągnąć obiecaną ochronę przeciw UV, a wartość filtra w danym oleju może się różnić (np owoce rosnące w troszkę innych warunkach lub nawet w innej części krzaczka). Kolejnym problemem jest fakt, iż większość wyciągów roślinnych nawet jeśli ma zdolność pochłaniania promieniowania słonecznego to głównie w zakresie promieniowania UVB.

Olejki oczywiście polecam nakładać na włosy - które też trzeba chronić przed szkodliwym promieniowaniem!

Moim ulubionym naturalnym produktem, który stosuję do opalania jest masło shea i masełko kakaowe :) a "gotowcem" balsam i krem PizBuin

a Waszym?


Pozdrawiam!

Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów


Marzysz o długich i zdrowych włosach?

Wiele kobiet marzy o długich i pięknych włosach, niestety zmaga się z problemem ich wypadania. Dla takich pań jest właśnie produkt firmy Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów.  Olejek przyspiesza porost włosów i zapobiega ich utracie. Dodatkowo  zapobiega przedwczesnemu siwieniu.

Kobiety orientu słyną z długich i pięknych włosów. Wcierają w nie mieszanki olejów, które zbawiennie działają na kosmyki. Metoda olejowania, szeroko stosowana w Indiach, dopiero dociera do Europy. Warto jej się przyjrzeć bliżej, gdyż jest wartościową metodą odżywiania włosów. Ja pisałam o niej tutaj : OLEJOWANIE

Dlaczego warto wybrać Khadi - ziołowy Olejek Stymulujący Wzrost Włosów? Produkt ten zawiera zbiór starannie dobranych ziół i olejków. Zostały tak dopasowane, żeby działały na cebulki włosowe i pobudzały je do wzrostu.
-Olej sezamowy wnika w głąb włosa, odżywiając go od cebulek aż po końce.
-Olej kokosowy odżywia włosy.
-Olej rycynowy przyspiesza wzrost włosów.
-Amla  nadaje włosom blask, wzmacnia, ochrania przed infekcjami skóry, usuwa łupież, przyśpiesza wzrost, zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu.
-Bala wzmacnia włosy oraz nadaje im witalność.
-Olej z wyciągiem z rozmarynu posiada silne właściwości odkażające, zapobiega powstawaniu infekcji skóry głowy oraz powstawaniu łupieżu.
-Bhringaraj działa odżywczo na skórę głowy. Zapobiega wypadaniu włosów, łysieniu i siwieniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek. Sprawia, że włosy są miękkie oraz podatne na układanie
-Brahmi nadaje sprężystość
-Olej z nasion marchwi odżywia włosy.
Taka mieszanka ziół i olei pozwoli nam uzyskać szybko wymarzony efekt pięknych, zdrowych i długich włosów.


INCI:Sesamum Indicum Oil (Sesamol), Cocos Nucifera Oil (Kokosnubol), Ricinus Communis Oil (Castrol), Eclipta Alba (Bringaraj), Bacopa Monnieri (Brahmi), Rosmarinus Officinalis Oil (Rosmarin), Citrullus Colycynthis (Koloquinthe), Sida Cordifolia (Bala), Butea Monosperma (Palasa), Gunja Abrus Precatorius (Gunja), Trigonella Foenum Graecum (Bockshornklee), Daucus Carota Oil (Karottenol), Cinnamomum Camphora (Kampfer), Vinca Rosea (Immergrun), Lanalool**, Limonene** - otrzymane z naturalnych olejków eterycznych.

Dostepność : helfy.pl
Cena : 58zł/210 ml


Moja opinia:


Olejek Khadi otrzymałam dzięki współpracy ze sklepem helfy.pl :)

Opakowanie - olejek został zamknięty w miękkiej, plastikowej butelce. Dozownik spisuje się idealnie. Niczym korek - niekapek sprawia, że olej wydostaje się tylko tam, gdzie powinien. Bez problemu wyduszamy odpowiednią ilość produktu, bez chlapania wszystkiego dookoła :) Ale z czasem, jak to przy olejkach - opakowanie robi się ubrudzone, śliskie i tłuste.

Zapach - dla mnie olejek pachnie ziołami i mentolem - kojarzy mi się z maścią kamforową. Jest to bardzo intensywny, głęboki zapach. Jeszcze na długo po olejowaniu unosi się w mieszkaniu, ale umyciu włosów przestaje być na nich wyczuwalny. Zapach nie dla każdego może przypaść do gustu - mi jednak bardzo się podoba.

Działanie - Olejek stosuję już drugi miesiąc, dość regularnie, przynajmniej raz w tygodniu. Jest wydajny, nawet przy moich długich włosach. Nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów - ale ich nie mierzę, może dlatego. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Zdecydowanie obniżył ilość wypadania włosów, w moim przypadku to największy "włosowy" problem. Przybyło także mnóstwo "baby hair" - cebulki zostały zmobilizowane do porostu :)
Khadi ma tłustą konsystencję, ale w porównaniu do innych olejków, nie obciąża włosów i dobrze się zmywa. Trochę zapychał mi skórę głowy, pojawiło się kilka krostek ;/ Nie narzekam jednak, bo ogólnie skóra głowy jest w dobrej kondycji.
Włosy są dobrze nawilżone, pięknie błyszczą. Jak na zimowy okres, to ich kondycja jest bardzo dobra.
Kosmetyk bardzo mi przypasował, jednak cenę olejku uważam za trochę wygórowaną. Podobne właściwości mają również tańsze olejki, np Heenara.



Jako włosomaniaczka musiałam wypróbować ten olejek i bardzo się cieszę, że trafił w moje ręce! A Wy miałyście ten produkt Khadi? Jak sie spisał?
Nakładacie oleje na włosy? Jakie są Wasze ulubione?

Hesh Pharma, Naturoriche Heenara Hair Oil- ziołowy olejek do włosów



W ramach współpracy z drogerią internetową Helfy otrzymałam do testów olejek Heenara indyjskiej marki Hesh. Pani Małgosia poleciła mi go ze względu na to, że przy stosowaniu olejku uwidaczniają się na włosach czerwone refleksy - a dobrze wiecie jak każda rudość jest przeze mnie dziko pożądana.



Właśnie skończyłam używać pierwszą buteleczkę i chciałam podzielić się z Wami wrażeniami, po miesiącu stosowania tego produktu :) Ale najpierw zapoznajmy się z "etykietą" i obietnicami producenta.

Od producenta :
Opis:
Olejek do Włosów Naturoriche Heenara jest skutecznym lekarstwem ziołowym, które leczy skórę głowy, przywraca formę oraz odżywia cebulki, czego rezultatem są jedwabiste i gładkie włosy. Również wzmacnia cebulki, skutkiem czego hamuje wypadanie włosów sprawiając, że stają się one zdrowe i lśniące.

Olejek do włosów Naturoriche Heenara składa się z olejku kokosowego oraz harmonijnej mieszanki ziół tj. Maka , Amla , Brahmi , Mehendi oraz wielu innych istotnych ziół uznanych przez Ajurwedę. Zawiera Hennę, która ma naturalne, łagodzące oraz odświeżające właściwości. Amla pomaga w dostarczeniu włosom koniecznego odżywienia i witamin. Neem , który ma naturalne przeciwłupieżowe właściwości, pomaga w zwalczeniu łupieżu podczas gdy Brahmi i Migdał pomagają utrzymać odżywioną i zdrową skórę głowy.


Uwaga!
W niskiej temperaturze olejek ma postać stałą i się krystalizuje. Widoczny w olejku ciemny osad to efekt naturalnego wytrącenia się ziół. Dla uzyskania konsystencji cieczy należy umieścić olejek w ciepłym miejscu lub skierować pod strumień ciepłej wody.

Zastosowanie:
Wmasuj delikatnie Olejek do Włosów Naturoriche Heenara w skórę głowy i we włosy przez co najmniej 10-15min najlepiej przed snem. Pozostaw na całą noc, a następnie spłucz. Aby uzyskać najlepsze efekty stosuj dwa razy w tygodniu.

Skład:
Cocos Nucifera (Coconut Oil), Eclipta Alba (Maka ), Emblic Myrobalan (Amla ), Herpestis Monniera (Brahmi ), Hibiscus Rosa-Sinensis (Jaswand), Azadiachta Indica (Neem ), Hendychium Spicatum (Kapoorkachli), Lawsonia Alba (Mehendi), Prunus Amygdalus Almond), Aloe Barbadensis (Kumari).

Cena:
17zł/100ml


Moja opinia:

W składzie Heenary znaleźć można wiele niesamowitych składników. Bazę stanowi olejek kokosowy, znajdują się też zioła - maka, amla i brahmi. Znajdziemy również hennę (Lawsonia Alba), migdały i ekstrakt z aloesu. Taki bogaty skład i przystępna cena na pewno skuszą niejedną włosomaniaczkę.
Olejek jest intensywnie czerwony, pachnie delikatnie (przypomina zapachem słodką oliwkę dla dzieci), a jego konsystencja jest zależna od temperatury. Im dłużej potrzymamy w dłoni, tym olejek będzie rzadszy. Ja lubię nakładać Heenarę w stanie gęstszym, gdyż mam tendencję do chlapania olejkami na podłogę i ciuchy. Kosmetyk nakłada się dobrze, przy tym jest bardzo wydajny i na moje włosy wystarczyła duża łyżka olejku. Po nałożeniu produktu zawijałam włosy w koczek i chowałam pod czepek - Heenara barwi, także zaczęłam uważać na ciuchy i oparcia kanapy. Przeważnie stosowałam na noc, ale zdarzało się, że nakładałam w ciągu dnia na 3, 4 godziny.


Miesiąc temu kładłam hennę Khadi, ale po wakacjach moja włosowa pielęgnacja opierała się praktycznie tylko na szamponach i olejku Heenara. Do końca więc nie wiem, czy olejek nadał moim włosom jakieś refleksy i czy je trochę zabarwił. czy to efekt farby. Bezwzględnie jednak trzeba przyznać, że z pielęgnacją radzi sobie świetnie. Włosy są dobrze nawilżone i wygładzone, przez co są błyszczące i w słońcu niesamowicie odbijają światło. Są mięciutkie i przyjemne w dotyku - bawię się często nimi i miziam je jak nawiedzona. Bardzo cieszy mnie też fakt, że znacznie mniej włosów mi wypada :)






Myślę, że warto sięgnąć po ten olejek. Ma na prawdę niezły skład, a i cena przy tym jest rozsądna. Ja na pewno do niego nie raz wrócę :)
A Wy macie jakieś ulubione olejki? Co proponujecie teraz spróbować?