Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Ta prostownica mnie kręci :)

Kto powiedział, że prostownice nadają się tylko do prostowania włosów? Nic bardziej mylnego :) Ktoś znalazł bardzo fajny sposób na zakręcenie pasm tym urządzeniem :) Ponieważ od jakiegoś czasu mam nową prostownicę od REMINGTONa postanowiłam trochę się nią pobawić !!!

Z warkocza...
Ze świeżo umytych, wysuszonych włosów, splatamy warkocz i rozgrzaną prostownicą przytrzymujemy na całej długości. Ważne, żeby nie przesuwać prostownicy po warkoczu, lecz otwierać ją i zamykać, po kawałeczku. W zależności od grubości fal jakie chcemy uzyskać, takiej grubości warkocz robimy. Po ogrzaniu prostownicą utrwalamy lakierem lub pianką do włosów i rozplatamy warkocze.
Ze skrętka
Jeśli chcemy uzyskać bajeczne skrętki, postępujemy niemalże identycznie - ale zamiast plecenia warkoczy, skręcamy włosy i przypiekamy prostownicą.

"Na lokówkę"
Jeśli jesteś posiadaczką wąskiej prostownicy, możesz zrobić finezyjne loczki w inny sposób. Wydziel pasma, które chcesz zakręcić - cienkie pomogą stworzyć małe loczki, natomiast kręcąc grube, utworzysz fale. Chwyć pierwsze pasmo i przeciągnij nią od nasady do końca kosmyka. Nagrzane włosy nakręć na prostownicę, przytrzymaj chwilkę. Po odwinięciu będziemy mieć ładne kręciołki.


Ja niestety (lub stety) mam taką grubszą, więc nie pokręcę sobie w ten sposób :P
Polecam Wam również film REMINGTONa, gdzie pokazują jeszcze inną metodę, którą muszę wypróbować :) Jestem ciekawa, czy uda się to z moja szeroką prostownicą ;)



Pamiętajmy aby nałożyć odżywkę chroniącą włosy przed wysoką temperaturą!

A Wy, kręciłyście kiedyś włosy prostownicą? Jak efekty? 

Pozdrawiam ciepło, 
Herrbata :*

Belgisto.pl

Kochane, dzisiaj taki troszkę reklamowy post - ale zapraszam wszystkie panie, które lubią dbać o swoje zdrowie i urodę :)

Dziś chciałabym Was zaprosić na portal BELGISTO.PL


Belgisto.pl współpracuję już jakiś czas. Na ich stronie możecie znaleźć kilka moich artykułów, (także innych blogerek) recenzje kosmetyków, tutoriale makijaży, oraz porady dotyczące zdrowego stylu życia.

Ale to nie wszystko. Dzięki Belgisto.pl możemy znaleźć salony kosmetyczne oraz dystrybutorów markowych kosmetyków z najbliższej okolicy. Możemy sprawdzić aktualne promocje, złapać ofertę „last minute” i zarezerwować swoją wizytę u kosmetyczki, fryzjera, czy w salonie masażu.
Każdy może wystawić ocenę i opinię, dzięki którym inni będą wiedzieć, gdzie warto kupować nowości kosmetyczne i z jakich usług można skorzystać bez cienia ryzyka.

Na Belgisto.pl możemy również zakupywać kosmetyki on-line w najniższych cenach na rynku.
W jednym zdaniu mozna napisać, że Belgisto.pl jest zaawansowanym narzędziem łączącym firmy i klientów z branży "zdrowie i uroda" :)
Zapraszam :*

Projekt Belgisto.pl jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Nie daj zamrozić sobie włosów!

Zima powoli się kończy, ale mróz wciąż potrafi dawać we znaki. Zanim przyjdzie wiosna, ujemna temperatura jeszcze nie raz u nas zagości... Ponieważ łatwo w takie dni o trwałe uszkodzenie włosów, chciałabym Was uczulić w tym temacie. Zapraszam na artykuł :)


Mróz jest nieprzyjacielem dla naszych włosów. Wystarczy chwila nieuwagi, aby zniszczyć je na dobre. Włos składa się w 10% z wody, gdy jej cząsteczki zamarzną, uszkadzają strukturę łodygi. Gdy woda odparuje, pozostawi pasma przesuszone, łamliwe i strzępiące się. Nie daj zamrozić sobie włosów - działaj za w czasu!

Jak długo, jak często stosować produkty do włosów?


Chociaż wydaje się to bardzo banalne, nie każdy wie jak często można stosować dany "włosowy" produkt i na ile można go pozostawić na naszej czuprynie. Post skierowany głównie dla "początkujących włosomaniaczek", ale ciepło zapraszam wszystkie czytelniczki.


SZAMPONY
Myć włosy powinnyśmy tak często, jak one tego potrzebują Jeśli mamy przetłuszczające się pasma, róbmy to nawet codziennie. Przetrzymywanie przetłuszczonych włosów może przysporzyć wiele kłopotów. Obklejone łojem mieszki włosowe nie otrzymują odpowiedniej ilości tlenu i nie pracują jak powinny. W efekcie włosy nadmiernie wypadają, a brudna skóra tworzy idealne podłoże dla grzybów i bakterii. Do codziennego stosowania warto wybierać szampony łagodne, o delikatniejszym składzie. Natomiast w przypadku włosów suchych (o ile skóra głowy tego nie wymaga) zazwyczaj nie ma też potrzeby myć ich zbyt często. Warto wziąć pod uwagę inne czynniki, czy używamy produktów do stylizacji, jaką mamy porę roku (zimą włosy częściej się przetłuszczają), czy mieszkamy w dużym, zanieczyszczonym mieście.Mycie powinno nam zając tyle czasu, ile potrzebujemy na to, by go rozprowadzić i spłukać. Wyjątkiem są niektóre szampony lecznicze, oczyszczające. Producent zaleca, że należy pozostawić je na skórze i włosach do kilku minut. Wyczytałam kiedyś, że Płukanie włosów powinno trwać pięć razy dłużej niż samo ich mycie. U mnie zdecydowanie więcej czasu ono zajmuje, ale na pewno nie pięciokrotnie więcej niż mycie ;)

ODŻYWKI
Najpierw powinniśmy znaleźć dla siebie idealną odżywkę, taką która nie obciąży naszych pasm, wygładzi je, nabłyszczy i znacznie poprawi ich wygląd. Taki kosmetyk śmiało można stosować po każdym myciu włosów - pomoże w rozczesaniu, ochroni przed uszkodzeniami i pomoże w regeneracji.
Odżywki do włosów nakłada się na 3-10 minut po umyciu włosów i spłukuje - chyba, że użyłyśmy tej "bez spłukiwania". Jeśli posiadamy odżywkę o bogatym składzie, warto potrzymać ją na włosach znacznie dłużej, aby mogła wniknąć we włosy.

MASKI
Są to produkty, który mają wniknąć w głąb włosa, odżywić je, nawilżyć, nadać im miękkość i delikatność. Mają także na celu odżywienie cebulek, sprawić by otrzymały o wiele więcej składników odżywczych niż przy codziennej pielęgnacji.
Taka "bomba odżywcza" z reguły powinna być nakładana raz w tygodniu. Jeśli jednak mamy włosy suche i bardzo zniszczone, to możemy stosować maski nawet codziennie.
Maski warto potrzymać na włosach przez około 30 minut, aby dobroczynne składniki wniknęły we włosy. Dodam, że to czas optymalny - wszystko zależy od budowy naszego włosa. Właścicielki niskoporowatych pasm, na pewno muszą znacznie wydłużyć czas aplikacji.

WCIERKI
Wcierki nakładamy na skórę głowy, w celu delikatnego podrażnienia, stymulowania cebulek. Odżywiona skóra głowy pomoże nam wyhodować gęstsze, grubsze włosy. Dzięki takim kosmetykom może nam się udać uregulować pracę gruczołów łojowych i znacznie przyspieszyć porost włosów.
Aby wcierki działały, powinny być aplikowane regularnie, najlepiej codziennie. Kuracja, w zależności od reakcji naszych włosów, nie powinna trwać dłużej niż miesiąc.
Większość kosmetyków tego typu nie wymaga zmywania, więc spokojnie można pozostawić je we włosach, do kolejnego mycia.
Dużo wcierek zawiera w swoim składzie alkohol, ale jego działanie jest akurat bardzo pozytywne. Alkohol we wcierkach znacznie wspomaga penetrację składników aktywnych do cebulek, oraz rozgrzewa. W czasie stosowania wcierek, nie zapomnij o nawilżaniu skalpu. Jeśli produkt podrażnia Twoją skórę, zrezygnuj z niego.

OLEJE
Moje włosy kochają oleje, dlatego te formę pielęgnacji zawsze najchętniej polecam.
Moim pasmom wystarczy, jak nałożę oleje 2x w tygodniu, ale nie ma żadnych przeciwwskazań do codziennego stosowania. Włosy suche i zniszczone, które nie są skłonne do obciążania, pokochają olejowanie przed każdym myciem. Pamiętajmy jednak o tym, że oprócz częstotliwości, ważny jest również dobór odpowiedniego oleju. Nie każdy będzie służył naszym pasmom.
Aby olej mógł wniknąć we włosy, trzeba potrzymać go minimum godzinę. Produkt można zmyć nawet po kilku godzinach od nałożenia, wiele dziewczyn pozostawia olej na całą noc.
W przypadku olejowania skalpu nie należy przekraczać czasu 2 godzin.

PŁUKANKI
Płukanki do włosów mają szerokie zastosowanie. Dzięki nim możemy nawilżyć, odżywić i zregenerować włosy, ograniczyć ich przetłuszczanie, wyleczyć łupież i choroby skóry głowy, ograniczyć wypadanie, dodać im objętości i połysku, podkreślić kolor, nadać im refleksy, ochłodzić lub ocieplić odcień i przyspieszyć ich porost.
Większość płukanek można stosować po każdym myciu. Wyjątek stanowią ziołowe (większość wysusza pasma), zakwaszające (octowe lub z cytryny) i tonujące. Płukanki można skomponować w domowym zaciszu, wystarczy jedynie ocenić jaki rodzaj włosów mamy i dobrać odpowiednie składniki.
Domowych płukanek się nie zmywa, jeśli chodzi o "gotowce" to zazwyczaj należy spłukać je po określonym przez producenta czasie.





Prostownica Silk Wide Remington S9620 - recenzja


Prostownica potrafi zniszczyć włosy - ale bardzo często jest niezastąpionym produktem. Dlatego warto przemyśleć zakup i wybrać urządzenie, które wyprostuje pasma, nie niszcząc ich za bardzo. Jak wybrać dobrą prostownicę? Zapraszam do skorzystania z moich porad, o których pisałam wcześniej TUTAJ. Tymczasem zapraszam na recenzję mojego nowego nabytku...

Chociaż praktycznie nie używam tego typu urządzeń, w moim domu pojawił się nowy sprzęt -  Prostownica Silk Wide Remington S9620. Wybrałam produkt profesjonalny, który najmniej uszkodzi moje włosy, pozwoli zaoszczędzić czas i posłuży mi na lata.
Cena: 249 zł
Dostępność: TUTAJ


Dlaczego wybrałam akurat Silk Wide Remington S9620?

Powłoka Advanced Silk Ceramic
Ogromny wpływ na jakość prostownicy mają powłoki płytki. Ceramiczna powłoka z proteinami jedwabiu bez oporu sunie po włosach, nadając im perfekcyjnie jedwabistą gładkość. Ceramiczne grzałki równomiernie rozprowadzają ciepło, szybko się nagrzewają i stygną,

Temperatura nagrzewania

Prostownica gotowa do użycia jest w zaledwie 10 sekund od włączenia. Urządzenie posiada regulację stopni od 150°C do 235°C z funkcją turbo boost zwiększającą temperaturę do 240°C (w 30 sekund). Cyfrowy wyświetlacz wskazuje temperaturę, dzięki czemu dokładnie wiemy ile prostownica ma stopni. Urządzenie zapamiętuje "na ilu" ostatnio prostowałyśmy.


Szerokie płytki
Sprawiają, że prostowanie moich długich włosów jest znacznie łatwiejsze i szybsze.

Blokada płytek
Prostownicę można "zamknąć". Przydatna opcja - kiedy odkładam nagrzaną prostownicę, mam pewność że ciekawski kotek nie przypali sobie noska, albo nie trąci jej żeby coś przypaliła :)

Automatyczne wyłączanie po 60 minutach
Każdemu może zdarzyć się, że zapomni wyłączyć jakieś urządzenie. Na szczęście prostownica Remington po godzinie sama się wyłącza.

3m obrotowy przewód
Długi i obrotowy kabel ułatwia prostowanie. Będzie idealnym rozwiązaniem dla osób, które maja daleko gniazdka od lustra.

Eleganckie etui odporne na wysokie temperatury Dodatkowy gadżet, który ułatwia korzystanie z prostownicy :) Pozwala zaraz po stylizacji, schować urządzenie. Przydatne głównie w podróży.


Podsumowując...
Jestem bardzo zadowolona z prostownicy Remingtona :) Włosy po wyprostowaniu nabierają ładnego blasku, nie elektryzują się. Pozostają "w ryzach" cały dzień. Dołączam zdjęcia swoje i koleżanki - możecie ocenić efekty.
Prostownicy używam sporadycznie. Nadal pozostaje stylistą "na wielkie wyjścia". Jednak kiedy już zdecyduję się wyprostować włosy, chciałabym żeby to było jak najbardziej bezpieczne dla moich włosów. Polecam gorąco :)

Herrbata :*

Czy warto pić oleje?

Oleje roślinne odmieniły moje włosy (KLIK KLIK KLIK). Zachwycona metamorfozą, postanowiłam rozpocząć "olejowanie od środka". Słyszy się wiele pozytywnych opinii na temat wewnętrznych kuracji olejowych, warto więc przyjrzeć się tematowi z bliska.



Tłuszcze są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, są niezbędne przy wchłanianiu witamin A, D, E i K i są bogatym źródłem NNKT.

Wakacyjna Miłość

Post Walentynkowy dedykuję mojemu Mężowi, Romkowi :)

To było niecałe cztery lata temu. Ja byłam wysoką, ciemną elficzką, a on leśnym elfem. Ja trwałam w nieszczęśliwym narzeczeństwie, a on zakończył właśnie kilkuletni związek. Oboje tak bardzo pragnęliśmy być szczęśliwi. Po prostu szczęśliwi.
Poznaliśmy się w grze komputerowej. Choć Romek z początku trochę mnie drażnił, spędzaliśmy razem sporo czasu. Przeżywaliśmy wspólnie wirtualne przygody,  mordowaliśmy, składaliśmy bronie... To był fajny czas. Dzieliły nas 700 km, które w grze nie miały żadnego znaczenia.
Z czasem przerzuciliśmy się na Skype'a, by rozmawiać godzinami. Romek czytał mi do snu, opowiadał śmieszne anegdotki, śpiewał. Bardzo szybko uzależniłam się od naszych rozmów.
Któregoś dnia Roman wyszedł z propozycją randki w "realu". Ma w lipcu urlop, przyjedzie nad morze - moglibyśmy się wtedy spotkać. Perspektywa pójścia o "krok dalej" wywołała u mnie dziwne kłucie w żołądku. Z jednej strony ciekawość, a z drugiej wątpliwości... czy to aby dobry pomysł?

CelluBlue - niebieski pogromca pomarańczowej skórki

Cellulit w dzisiejszych czasach jest tak powszechny, że można go uznać za chorobę cywilizacyjną. Wiele kobiet codziennie zadaje sobie pytanie, co robić, żeby pozbyć się tego problemu... a może zacznijmy się masować?

Od producenta:

Za pomocą CelluBlue możesz odtworzyć ruchy słynnego masażu palpate roll. Działa podobnie do baniek chińskich, pozwala jednak na wykonywanie masażu dostosowanego do rodzaju skóry. Może być użyty przy różnych rodzajach cellulitu: mieszanym, tłuszczowym, wodnistym, czy włóknistym. Zasysając fałdy skóry, CelluBlue pomaga wyzwolić lipolizę, czyli usuwanie tłuszczu z komórek. Masaż pomaga również w pozbyciu się toksyn z organizmu. Skóra jest bardziej napięta, wygładzona i elastyczna. W dodatku CelluBlue jest wykonany z hypoalergicznego, bardzo lekkiego i miękkiego tworzywa (sylikon chirurgiczny). Jest to produkt, którego mogą używać wegetarianie i weganie – nie był testowany na zwierzętach.
Cena: 18,90 € (z kodem PORADY  -4 EURO!)
Dostępność: TUTAJ!

Jak używać CelluBlue?
Smarujemy wybraną część ciała kremem lub olejkiem - CelluBlue należy stosować na nawilżonej skórze, aby urządzenie mogło się po niej łatwo przesuwać. Delikatnie ściskamy boki CelluBlue i przykładamy, ciągle je ściskając, do wybranego obszaru na ciele. Następnie uwalniamy boki kubeczka, aby powoli zassał do środka skórę. Można kontrolować poziom zassania, delikatnie podnosząc CelluBlue i wpuszczając odrobinę powietrza, co zmniejszy nacisk. Teraz poruszamy kubeczkiem z dołu do góry, w prawo i w lewo, oraz wykonujemy kuliste ruchy. Każdy obszar wymaga co najmniej 5 minut masażu. Można dopasować długość sesji w zależności od obszaru objętego cellulitem. Na początku sesje powinny być wykonywane codziennie, do osiągnięcia zadowalających rezultatów (w ciągu 15/20 dni). 
Po zakończeniu masażu wybranych partii ciała, zaleca się wypicie pół litra wody (w ciągu godziny po użyciu CelluBlue). Pomoże to pozbyć się nadmiaru toksyn i złogów tłuszczu z organizmu.



Moja opinia:
Cellulit to przypadłość, która dopada prawie każdą z nas. Toczymy z nim walkę na różne sposoby; zdrowa dieta, ruch, kosmetyki i masaże. 
Masaże stanową jedną z najstarszych form sztuki uzdrawiania ciała człowieka. Techniki w nich wykorzystywane mogą wpływać na redukcję stresu, poprawę krążenia, usprawnienie procesów gojenia oraz aktywację układu limfatycznego.
Niezależnie od tego czy posiadamy cellulit wodny czy tłuszczowy masaże bardzo nam pomogą, bez tego ciężko ruszyć złogi i zastoje. To rzeczywiście działa, ale musimy wykonywać je sumiennie i regularnie.


Kubeczek CelluBlue mam już dłuższy czas, ale dopiero miesiąc temu zabrałam się za regularne masaże. Jego stosowanie jest przyjemne, kubeczek jest mały i poręczny. Można go stosować oglądając ulubiony serial w telewizji :)
Pierwsze efekty zauważyłam już po dwóch tygodniach - skóra stała się bardziej jędrna, gładsza i elastyczna. Cellulit nie zniknął całkowicie, ale nierówności są znacznie mniej widoczne,
W porównaniu do chińskich baniek CelluBlue jest wygodniejszy, delikatniejszy i bardziej bezpieczny. Nie zrobi nam krzywdy w postaci krwiaków i siniaków (jak to się zdarza przy korzystaniu z baniek).
Niebieski kubeczek jest doskonałą alternatywą dla osób, które chodzą na różnego rodzaju masaże antycellulitowe do kosmetyczki. Przy takim samym efekcie można zaoszczędzić czas i pieniądze. Wystarczy odrobina samozaparcia i regularności :)
Przy okazji zapraszam Was na fejsa Cellublue, gdzie kolorowe wpisy zachęcają do zdrowego odżywiania i do aktywności fizycznej. Stosując się do takich zaleceń na pewno można uzyskać dobre rezultaty.
Cena produktu może trochę zniechęcać, 80 zł za niebieski kawałek plastiku? Z drugiej strony kubeczek wykonany jest z solidnego materiału, na pewno posłuży nam na lata. Chińskie bańki wypadają przy nim blado :D 
Specjalnie dla moich Czytelniczek, uruchomiony został kod rabatowy PORADY, który obniża koszty zakupu o 4 EURO! Warto skorzystać, a czas macie do 15 marca tego roku!


A jakie są Wasze metody walki z pomarańczową skórką? Podzielcie się :)

Cukier wanilinowy - co w składzie piszczy?



Wanilia kontra Wanilina
Cukier waniliowy jest składnikiem wielu deserów i wypieków. Niestety produkty kupowane jako „cukier waniliowy” często z prawdziwą wanilią nie mają wiele wspólnego. Tak naprawdę w nasze ręce wpada cukier waniliNowy - niewielka różnica nazwie, za to w składzie znaczna...

Jak olejować włosy, żeby uzyskać najlepsze efekty?


Olejowanie
jest dla mnie najlepszym sposobem na piękne i zdrowe włosy. Chociaż ta metoda pielęgnacji jest czasochłonna, przynosi niesamowite efekty. To głównie olejom zawdzięczam metamorfozę moich włosów. Zresztą, kto nie widział, może zobaczyć... Wszystko opisałam tutaj KLIK KLIK KLIK!

Dzisiaj chciałam napisać Wam, jak wyciągnąć z olei 100% - bo są tipy i tipsy , które sprawią, że olejowanie będzie jeszcze bardziej efektywne. Zapraszam Was do lektury, a sama zasiadam z olejem migdałowym we włosach ;)

Czyste włosy
Najczęściej nakładam oleje na włosy, które nie są już pierwszej świeżości. Nie jest zbyt ekonomiczne mycie głowy "przed", by zaraz umyć ją "po". I właściwie nie ma sensu... chyba, że Twoje pasma są przeładowane ciężkimi maskami, stosowałaś szampony z silikonami lub na włosach znajdują się pozostałości po środkach do stylizacji. Wytworzona wokół włosa warstwa ochronna, nie dopuszcza do niego wszystkich substancji odżywczych. W takim przypadku dobrze oczyścić włosy przed zabiegiem olejowania. Proste szampony z SLS lub SLES oczyszczą włosy z nadbudowanych substancji i przygotują je, na przyjęcie olei.


Na odżywkę
Żeby domyć włosy po olejowaniu, trzeba użyć przynajmniej raz silnego szamponu, albo kilka razy słabszego (przynajmniej w moim wypadku). Źle domyte pasma wyglądają ładnie, ale  takie "mocne" mycie trochę mija się z celem - zmywamy prawie wszystkie dobra, które niesie ze sobą olejowanie. Aby z łatwością pozbyć się oleju, wystarczy zemulgować go z odżywką lub maską. Ważne, żeby kosmetyk nie zawierał silikonów, które mogą utrudnić działanie olejów.

Rozczesujemy
Warto po aplikacji oleju, przeczesać włosy grzebieniem. Niby sprawa banalna, ale sama o tym często zapominam. A przecież równomiernie nałożenie oleju przyniesie lepsze efekty! Do rozczesywania włosów z olejem najlepiej użyć grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami ;) .


Czas
Aby olej mógł wniknąć we włosy, potrzeba kilka godzin, dlatego warto pozostawić go na całą noc.
W przypadku olejowania skalpu nie należy przekraczać czasu 2 godzin.


Ciepło
Dzięki wyższej temperaturze łuski włosa rozchylają się i składniki odżywcze lepiej wnikają w głąb włosa. Wiedząc to, wiele kobiet podgrzewa oleje przed nałożeniem, ale niestety, często robi to nieumiejętnie - przegrzewając preparat, pozbywa go wielu wartości.
Warto więc nałożyć na głowę kompres - wystarczy foliowy czepek i ręcznik. Podgrzewając go suszarką, ułatwimy dobroczynnym składnikom dostanie się w głąb włosa. Polecam turban termanly
 od Hair Spa - bardzo przydatny gadżet.


Skóra głowy
Aby włosy rosły piękne i zdrowe, ważna jest tez pielęgnacja skalpu, dlatego nakładając oleje, nie zapominajmy o skórze głowy. Odżywcze składniki znajdujące się w olejach wnikają w głąb cebulek, wzmacniają je, a dodatkowy masaż mobilizuje komórki do działania. W efekcie mamy "zdrowe podłoże" dla włosów, komórki skóry dotlenione, a wydzielane sebum się normuje. Tu oczywiście zalecam ostrożność - ze skórą głowy jest jak z twarzą. Nie każdy olej nam przypasuje.


Włosy kochają oleje :) Wystarczy znaleźć TEN KONKRETNY (lub kilka) dla siebie i umiejętnie go nakładać :) POLECAM :*
Tymczasem lecę zmywać olej i śmigam na miasto. Miłego dnia!

Disnejowskie księżniczki w realu - fryzury



Kochani, od kilku dni nie jestem już panną :) Jestem świeżo upieczoną mężatką i czuję się wspaniale! Ponieważ wciąż jeszcze żyję emocjami - dziś leciutki post... Zapraszam :*

Księżniczki z bajek Disney'a zawsze mnie zachwycały. Duże, piękne oczy i wspaniałe długie włosy...
Odkryto jednak okrutna prawdę. Disnejowskie laski używają fotoszopa. Ludzie z buzzfeed.com upublicznili prawdziwe foty animowanych gwiazd!

Na pierwszy rzut Dżasmina i jej naturalna objętość włosów...


Ariel z mokrymi włosami...


Bella i jej pasma, które przyklejają się do błyszczyka...


Kopciuszek, gdy wstaje prosto z łóżka...


Królewna Śnieżka i jej pusząca się fryzura...


Elza i jej odrosty (spójrzcie na jej ciemne brwi, na pewno jest brunetką!)


Mulan ma problem z elektryzującymi się włosami...


Włosy muśnięte wiatrem wyglądają dobrze tylko na filmach, wie o tym Pocahontas...


Co o tym sądzicie? Coś w tym jest, prawda? Kogo byście jeszcze tu dodały?
Tymczasem wracam do pracy (o tak, koniec urlopu!)
Pozdrawiam Was serdecznie!